Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 59
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

najlepiej w restauracji.

To takie romantyczne...

 

My byliśmy w naszej ulubionej, klimatycznej knajpce, na antresoli. Świeczki, kwiaty, drinki, a potem on pada na kolana, wyjmuje pierścionek i ... Potem poszliśmy nad Wisłę posłuchać muzyki, bo to Wianki wtedy były... i moje 23-urodziny :D

 

Mojej koleżance facet oświadczył się w samolocie z Anglii do Polski... Tak sobie wtedy pomyślałam, ale super - też bym tak chciała... A teraz to nie ma czego żałować - ja jestem szczęśliwą mężatką od ponad 1,5 roku, a oni zerwali zaręczyny... i do ślubu nie doszło :roll:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/98027-wyj%C4%85tkowe-zar%C4%99czyny/page/2/#findComment-2365669
Udostępnij na innych stronach

Mój mąż oświadczył mi się w samolocie. Lecieliśmy do Stanów. Ja oglądałam film a on ciągle mi przez ramię zaglądał: co oglądam i czy fajne... A potem gdzieś nad Grenlandią nie wytrzymał i się oświadczył. Wyjścia nie miałam, drogi ucieczki tym bardziej :wink:
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/98027-wyj%C4%85tkowe-zar%C4%99czyny/page/2/#findComment-2368472
Udostępnij na innych stronach

My poznaliśmy się w pociągu, wiele czasu tam spędziliśmy. Któregoś dnia wracałam do domu sama, a chłopak miał po mnie wyjść na dworzec. No i wyszedł z wielkim wiechciem moich ulubionych kwiatów i buch na kolanko. Jak mogłam się nie zgodzić? :D
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/98027-wyj%C4%85tkowe-zar%C4%99czyny/page/2/#findComment-2371846
Udostępnij na innych stronach

U nas było raczej tradycyjnie - po 6 czy 7-miu latach "chodzenia" ze sobą, Jego rodzice umówili się z moim na wpsólne świętowanie I-ego dnia Świat Bożego Narodzenia. Wszyscy odstawieni na świątecznie, wiec w sumie nie domyśliłam się na poczatku, że coś sie szykuje...dopiero przedłużajaca się niezręczna cisza i stres wymalowany na twarzy Mojego Daniela otworzył mi oczy...nooo nastresowałam się strasznie zanim zebrał się na odwagę i przy wszystkich poprosił mnie o rękę :D
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/98027-wyj%C4%85tkowe-zar%C4%99czyny/page/2/#findComment-2371870
Udostępnij na innych stronach

 

Czujecie faze. Skopał to, na co tak w życiu się czeka.

 

kurcze, to ja jakaś dziwna jestem, oświadczyny nigdy nie były dla mnie czymś wielce ważnym. Za to zawsze na wakacje czekam :D

Ja też. :lol:

Chociaż mój mąż to niezły jest w takich przedstawieniach. :wink:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/98027-wyj%C4%85tkowe-zar%C4%99czyny/page/2/#findComment-2376727
Udostępnij na innych stronach

  • 2 weeks później...

Kiedyś słyszałam, że chłopak wydrukował plakaty w dość dużym formacie i porozwieszał na osiedlu, na którym mieszkała przyszła narzeczona :D

 

Mój mąż oświadczył mi się na klatce schodowej :-? fakt - romantyczny nie jest 8) , ale za to bardzo kochany :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/98027-wyj%C4%85tkowe-zar%C4%99czyny/page/2/#findComment-2399308
Udostępnij na innych stronach

wyjątkowe zareczyny już były :lol:

 

.......były na podłodze płatki róż i 100 zapalonych świec ....był piękny bukiet kwiatow ...szampan i pierscionek z diamentem ....było Jej zaskoczenie i.....łzy szczęścia i ..... wyszeptane Tak :D

 

a w sierpniu ślub :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/98027-wyj%C4%85tkowe-zar%C4%99czyny/page/2/#findComment-2399946
Udostępnij na innych stronach

wyjątkowe zareczyny już były :lol:

 

.......były na podłodze płatki róż i 100 zapalonych świec ....był piękny bukiet kwiatow ...szampan i pierscionek z diamentem ....było Jej zaskoczenie i.....łzy szczęścia i ..... wyszeptane Tak :D

 

a w sierpniu ślub :lol:

 

 

:o szczesciara :o

:evil: :evil: :evil:

:wink: :wink: :lol:

 

GRATULACJE DLA D.!!!!!

 

(a obiecywalas, ze na moja corke poczeka :evil: )

coz , milosc gorsza od..... niech mu sie szczesci :D :D :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/98027-wyj%C4%85tkowe-zar%C4%99czyny/page/2/#findComment-2399956
Udostępnij na innych stronach

 

 

GRATULACJE DLA D.!!!!!

 

(a obiecywalas, ze na moja corke poczeka :evil: )

coz , milosc gorsza od..... niech mu sie szczesci :D :D :D

 

niech im sie szczesci :lol:

my dalismy mu chyba dobry wzorzec małżeński więc teraz wszystko w ich rekach :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/98027-wyj%C4%85tkowe-zar%C4%99czyny/page/2/#findComment-2399972
Udostępnij na innych stronach

Myśmy się zaręczyli na swojej budowie siedząc na palecie po porothermie.

 

Piękne i zawsze będzie co wspominać.

No i każde dotknięcie ściany w obojetnie jakim pomieszczeniu - przypomina.

Powiedz tylko że rękawice robocze mieliście na rękach i mojej wyobraźni dopełni obraz. :D

Pozdrawiam Was obojga

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/98027-wyj%C4%85tkowe-zar%C4%99czyny/page/2/#findComment-2400621
Udostępnij na innych stronach

Powiem Wam jak było u mnie.

Pierścionek schowany w bombce choinkowej światecznej. Wszyscy coś pod choinką znaleźli a ona nic.

Dobrą minę robi, ale widzę że lekko zestresowana.

Mówię - zobacz jakie fajne bombki":

"no fajne"

ale ta jakaś inna nie?

zero odzewu

przymusiłem do oglądania - w końcu mówi -faktycznie ta jakaś inna nie z kompletu

Wzięła do ręki, otwarła, a tam pierścionek.

Reszta standard-kwiaty, teściowie, rodzice.

Ale to było fajne i dłuuuuuuuuuuugie :D

PS:

te bombki to standardowe opakowanie u jubilera

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/98027-wyj%C4%85tkowe-zar%C4%99czyny/page/2/#findComment-2400625
Udostępnij na innych stronach

U nas było, można powiedzieć, standardowo, co nie znaczy, że nie było cudownie, niezpomnianie, wspaniale...była nasza 3 rocznica "chodzenia czy bycia razem", była wspólnie przygotowana kolacja, świece, odświętne stroje (i sexowna bielizna ;-) ). Nagle mój połówek mówi - OJEJ zapomniałem o winku i kwiatach - zaraz wracam...no i zniknął...minęło chyba ze 30 minut - to już było dla mnie podejrzane, no ale wrócił z pięknym bukietem róż - oczywiście czerwonych, czerwonym winkiem, zasiedliśmy do kolacyjki. jemy, gadamy, śmiejemy się, wspominamy, snujemy plany na przyszłość - nagle on wyciąga zza pazuchy pudełeczko - czerwone serduszko ;-) - no i bach na kolanko :-D, nawet nie pamiętam co wtedy mówił - bo już płakałam jak bóbr, w głowie mi huczało, milion myśli na minutę - nagle cisza.....on pyta - no to jak??? :o w sumie nie wiedziałam o co konkretnie pytał ale mówię NO PEWNIE !!!! no i on tez uronił łezkę (nie jedną ;-) )...no a co było potem to już tylko dla dorosłych ;-) :-D

ach...piękna chwila to była - a z opisu taka "banalna"... w tym roku będzie 5 rocznica ...zaręczyn !!! :-D :-D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/98027-wyj%C4%85tkowe-zar%C4%99czyny/page/2/#findComment-2407855
Udostępnij na innych stronach

  • 1 month później...

Myślę że dla Każdej i Każdego z nas oświadczyny były czymś wyjątkowym.

 

Moje zaręczyny były po 6 latach bycia ze sobą...w czeskiej restauracji....mieliśmy stolik, gdzie nikt nas nie widział, gdzie nikt nas nie znał.... :D

 

Było pięknie, cudownie, zjawiskowo :) :) :) :)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/98027-wyj%C4%85tkowe-zar%C4%99czyny/page/2/#findComment-2507770
Udostępnij na innych stronach

A ja po jakims czasie mieszkania razem z moim chlopem uslyszalam najbardziej romantyczne oswiadczyny

- Trzeba by bylo sie moze hajtnac, co?

 

:lol: :lol: :lol: :lol:

 

Ja zaręczłam sie 3 razy...

Zawsze z tym samym mężczyzną

1. Łono natury, piękne okoliczności przyrody.las jakiś. My 16 i 19 lat

Z młodzieńczym zapałem i gwałtownym uniesieniem i taką żarliwą miłością jaką płoną tylko zakochane dzieciaki. ze zwykłym srebrnym pierścionkem. najlepiej je wspominam :D

2.kilka lat później, kiedy dowiedzieliśmy sie o "elemencie ciąży" zaplanowano zaręczyny z rodzicami itd. Standardzik.

3. Dzień przed nr 2 Małżonek zaprosił mnie do siebie na kolację i totalnie zaskoczył "osobistymi" zaręczynami bez świadków (wiedział, że takei przy rodzicach to dla mnie szopka).

 

Za to totalnie romantyczne oświadczyny miała moja siostra.

Mieszkała juz wtedy z chłopakiem, obcokrajowcem -w jego kraju. Miała problem bo kończył jej sie legalny pobyt i zastanawiała sie co robic dalej. gdybala nad tym leząc w wannie, podczas gdy jej ukochany siedział na...hmmm...kiblu

W którymś momecie zapytał "No to może weźmy i sie pobierzmy"

:lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/98027-wyj%C4%85tkowe-zar%C4%99czyny/page/2/#findComment-2509889
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...