Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości
  • wpisów
    43
  • komentarzy
    141
  • odsłon
    566

Ogródek


otwarty3

2 105 wyświetleń

 

 

Dzieci wyhopsane na wakacje do dziadków, więc jest okazja, by coś więcej samemu zrobić na budowie. Najpierw wyczyściliśmy wielkie, kolczaste krzaczory na końcu działki, a wczoraj zamówiliśmy caterpilara do wyrównania ziemi i przymierzamy się do założenia trawnika.

 

 

 



Ponieważ w budżecie bida z nyndzą to nie bawimy się w profesjonalne ogrody. Może kiedyś będziemy coś więcej robić. Póki co 150 zł kosztowało wyrównanie całej ziemi, a drugie tyle poszatkowanie jej glebogryzarką. Ręcznie zajęłoby to pewnie z 2 tygodnie, a tu 2 godziny roboty konkretnymi maszynami i już.

 

 

 



Jutro wszystko grabimy i równamy, a potem zostaje tylko zasiać trawę. Wprawdzie upały idą, ale ryzykujemy. Będziemy podlewać. Wody mamy pod dostatkiem.

 

 

 



Tak to wyglądało przed:

 

 



Male_IMG_1668.thumb.jpg.81c880d5265940262bb3c54142ffbb52.jpg

 

 

 



A tak po:

 

 



Male_IMG_1677.thumb.jpg.95e7592cf338ad0f02c305d566a7c32e.jpg

 

 

 



Jeśli się uda to wprowadzimy się do domu z 500 metrowym trawnikiem. Oby nam go słońce nie wypaliło

Male_IMG_1668.thumb.jpg.81c880d5265940262bb3c54142ffbb52.jpg

Male_IMG_1677.thumb.jpg.95e7592cf338ad0f02c305d566a7c32e.jpg

Male_IMG_1668.thumb.jpg.81c880d5265940262bb3c54142ffbb52.jpg

Male_IMG_1677.thumb.jpg.95e7592cf338ad0f02c305d566a7c32e.jpg

Male_IMG_1668.jpg

Male_IMG_1677.jpg

Male_IMG_1668.jpg

Male_IMG_1677.jpg

2 komentarze


Rekomendowane komentarze

 

Takie badyle warto też wcześniej kosić tak z grubsza kosą, żeby się za mocno nie rozrastały.

 

 

Glebogryzarka była doczepiana do ciągnika (podobno, bo nie widziałem :) ). Mieliśmy wypożyczać taką małą, ale zobaczyliśmy, że nam ładnie facet spychaczem wyrównał 2/3 działki, to spytałem, czy nie zruszyłby lekko pozostałej 1/3 ziemi i byłoby z głowy. Na to on zaproponował, aby to zjechać glebogryzarką. Na drugi dzień o 8:30 rano miał przyjechać jego ojciec i "przegryźć" glebę, a jak się okazało o 8:30 już było wszystko zrobione i faceta nie było Miał się zgłosić w sobotę po pieniądze i się nie zgłosił. Trzeba będzie się rozliczyć później.

 

 

W sobotę był ciąg dalszy, czyli czyszczenie wszystkiego z korzeni. Robiliśmy cały dzień i wyczyściliśmy może połowę. Ciężka sprawa. Teraz urlop, regeneracja sił (o ile to możliwe z dwójką małych dzieci), a potem ciąg dalszy. Oby w międzyczasie za mocno wszystko nie zarosło.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...