Dziennik Whisperów
15 października 2005
Rewolucjoniści skończyli kladzenie kolorku, wrócą do nas jeszcze na podbitkę. Jakby ktoś szukał ocieplaczo-tynkarzy, to służę namiarami na Lenina.
A dom po kolorku wygląda tak.
http://whisperjet.republika.pl/dziennik/domtynkdone.jpg
Tydzień później mogę powiedzieć, że już się przyzwyczaiłem...
17-24 października
Glazurnicy w sile dwóch plus malarz pracują. W sumie nawet nienajgorzej im idzie, do szału mnie tylko doprowadza ich rozliczanie potrzebnego materiału. Malarz zawsze mówi że nie starczy farby - do tego się przyzwyczaiłem, po prostu mówię "najwyżej się dokupi", po czym po skończonym malowaniu okazuje się, że "jeszcze ciut zostało" . Z kolei glazurnicy wyliczają ilość potrzebnego materiału w sposób dla mnie niepojęty. Przywiozłem ileś tam płytek, facet je kładzie, w końcu "Zabraknie". Pytam ile. Liczy. Werdykt - "7 paczek jasnych i 1 paczka ciemnych". Dobra, jadę, kupuję, przywożę. Wczoraj co? "Zabraknie". Ile? "Jednej jasnej". Na pewno? "No... dwie takie i dwie takie". Ufff...
W środku zaczyna to już przypominać dom:
http://whisperjet.republika.pl/dziennik/insidepomalow.jpg
Przywieźliśmy zamówione parapety z aglomarmuru. Leżą i czekają na obsadzenie. Zamówiliśmy też blaty do łazienek - powinny byc na środę (czyli za parę dni).
Zaczynam w pomalowanych pomieszczeniach montować grzejniki elektryczne. Fajne są, białe takie, zagraniczne.. tyle że działać nie chcą, bo po podłączeniu grzejnika do prądu wywala różnicówka. Problem nie jest z grzejnikiem, bo dzieje się to tylko na dedykowanych obwodach grzewczych, grzejnik podłączony do normalnego gniazdka działa bezproblemowo. Poza tym tam (w obwodach grzewczych) nie ma przewodu PE! Grzejnik nie powinien być uziemiony, nie ma kabla do uziemienia, a różnicówka wylatuje... osso chodzi??? Prawdopodobnie coś z połączeniami w tablicy - zawezwę w przyszłym tygodniu elektryka.
Została też zakończona instalacja wentylacji. Niestety nie zrobiłem zdjęć jak to wygląda. Jutro, dobrze? Co do hałasu to troszkę szumi w gospodarce, gdzie jest umieszczony reku i puszka rozprężna (ale to mi nie przeszkadza), słychać też w pobliżu kominka szum wentylatora kominkowego (kiedy pracuje). Mamy nadzieję że ucichnie to po założeniu kratek wentylacyjnych na kominek i obłożeniu go kamieniem. Nie jest to specjalnie denerwujące, po prostu słychać delikatny szum. Za to przy anemostatach cisza. Wchodziłem na drabinę, czułem powiew ale żadnego dźwięku. Za to dom się w końcu wietrzy po tych wszystkich farbach i klejach - to jednak kupa wilgoci.
0 komentarzy
Rekomendowane komentarze
Brak komentarzy do wyświetlenia