Dziennik budowy RENI
W ubiegłym tygodniu rozliczałam się finansowo z panem D. za poddasze. Prosił o wypłatę 3.000 zł, czyli dwa razy tyle niż było ustalone. Na początku współpracy z nim, kb ustalił (za mnie) wysokość zapłaty za parter, strop, poddasze i dach. Kwoty miałam podane na kartce papieru przez kb, bo nie byłam przy negocjacjach. Kb sam zdecydował, za moim przyzwoleniem oczywiście, że zmieniamy ekipę na tańszą i sam ofiarował sie wynegocjować ceny, żeby mi pokazać, że można tanio i dobrze budować. Znał dobrze pana D. od dłuższego czasu, nadzorował wszystkie jego budowy, widział sie z nim co kilka dni, więc załatwił to za mnie.
Po przejrzeniu i zaakceptowaniu podanych cen nie wracałam już do tematu, uważając że nic sie nie zmieni. Z panem D. również nie wracałam do tematu cen, bo uważałam, że kb wszystko dograł, a mnie tylko przekazano informację, na jakie wydatki muszę sie przygotować i ile zaoszczędzę na zmianie ekipy.
Płaciłam za parter i strop ratami, zgodnie z danymi z kartki. Nagle za poddasze słyszę dwa razy tyle, wyciągam kartkę, którą dostałam od kb i pokazuję mu. Twierdzi, że owszem, było 1.500, ale tylko za fragment do ściany kolankowej z wieńcem, a przecież są jeszcze kominy i ściany szczytowe, za które trzeba drugie tyle zaplacić.
Oczywiście wypłaciłam żądaną sumę, bo widziałam, że na poddaszu było o wiele więcej roboty niż na parterze. I o wiele więcej trudności dla murarzy z dopasowaniem dwóch rozmiarów pustaków do siebie. No i 4 kominy !!! Należała mu się taka zapłata bez gadania. Tylko te uzgodnienia kb ??? Nie słyszał przy uzgadnianiu, że to za "połowę" poddasza ?
Oczywiście powiedziałam mu o tym przy okazji, bardzo sie zdziwił, ale ja nie kontynuowałam tematu, bo nie przepadam za niepotrzebnym rozgrzebywaniem spraw.
Za dach kb uzgodnił 25 zł/m2 od więźby i blachodachówki. Również na kartce mam napisaną cenę. Po namowie pana D. na dachówkę cementową zamiast blachodachówki i po wyrażeniu zgody przeze mnie, usłyszałam nową cenę - 35 zł/m2 za więźbę i położenie dachówki.
Znowu rozmawiałam z kb na ten temat, też się zdziwił, że tak bardzo cena wzrosła, wszystkie ceny przez siebie podane dobrze pamiętał.
Nie robię problemu, bo chyba wszystkie ceny są w granicach przyzwoitości, poza tym pan D. od czasu do czasu pomaga mi w zakupach a to też się liczy.
Umowy nie spisywałam na początku współpracy, pan D. nie spisuje umów, płacę natomiast z "lekkim" opóźnieniem, po wykonaniu części kolejnego etapu dostaje zapłatę za poprzedni etap. To jest moja asekuracja.
Dzisiaj jestem nastawiona optymistycznie, może dlatego, że odpoczęłam trochę.

0 komentarzy
Rekomendowane komentarze
Brak komentarzy do wyświetlenia
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się