cd3
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/42d4037b7d90bde0.html" rel="external nofollow">http://images27.fotosik.pl/280/42d4037b7d90bde0m.jpg
A tutaj przygotowany dach.
Trochę merytorycznego opisu:
Z pierwszych zdjęć, które robiłem przy odbiorze 50% prefabrykatu, zaczałem podejrzewać, że wiatroizolacja była łączona w pionowych pasach - a nie poziomo z zakładem. Okazało się, że byłem w błędzie i wszystko jest tak jak powinno. Również moje dodatkowe kołnierze z wiatroizolacji zostały przygotowane tak jak chciałem. Pan Małczak z McDomus jest bardzo tolerancyjny jeśli chodzi o moje dzikie wymysły
Wszystkie ściany zewnętrzne są już obłożone siatką zatopioną w kleju. Styropian w oknach zachodzi marginesem około 4cm z każdej strony na światło okna, tak że teraz wystarczy osadzić okno i uszczelnić łączenie styropianu z oknem w płaszczyźnie ściany. Git!
Wrażenie robi kompletny wykusz :) Aha otwór drzwiowy (zew) miał mieć 1020mm szerokości i ma dokładnie tyle - to jest piękne w tej technologii, że można całość wykonać praktycznie co do milimetra.
Ogólnie elementy są przygotowane do montażu, mają poprzyczepiane haki i są gotowe do załadunku na samochody.
Jeszcze poruszyłem temat odwadniania mojej ściany. Bo jak czytaliście moje wypociny to ścianę zrobiłem w wersji amerykańskiej (inaczej niż proponuje Andrzej Wilhelmi w swoich postach). Na OSB idzie wiatroizolacja (a raczej membrana ścienna w Polsce nazywana wiatroizolacją), która ma pełnić funkcję bariery nieprzepuszczającej wodę w konstrukcję ściany i równocześnie przepuszczającą parę wodną ze ściany na zewnątrz tj. pod styropian.
Skąd się może wziąć woda pomiędzy styropianem a wiatroizolacją? Ano z dwóch potencjalnych źródeł: z nieszczelności/uszkodzeń/pęknięć zewnętrznej warstwy izolacji (tynk+styro) oraz ze skraplania się pary wodnej przedostającej się ze ściany i skraplającej się na wewnętrznej warstwie styropianu.
I po to są te rowki (ryfle) w styropianie żeby ew. woda mogła sobie migrować w dół a nie kisiła się pod styro.
Tylko do tego potrzeba jeszcze jednego - listwa startowa, na której opiera się styropian musi mieć perforację tak aby woda mogła uciec ze ściany na zewnątrz. I tu pojawia się problem bo w Polsce nie ma listwy perforowanej w ten sposób. No może jest - Dryvit może sprowadzić ją ze stanów - koszt ponad 100PLN za mb. Paranoja.
No i męczyłem Pana Tadeusza żeby wywiercił, już na budowie, w listwach startowych od dołu otwory co kilkadziesiąt centymetrów. Np. co 30cm. Dzięki temu potencjalna woda będzie miała gdzie uciec a listwa nie bedzie kosztować 100PLN/mb.
No i wracając do domu zajechałem jednak na działkę. No trochę przycisnąłem jadąc z powrotem i o 23:00 wjechałem na wieś. Podjechałem pod fundament, zostawiłem reflektory włączone i chwilę po północy wykończyłem 30l beczkę primer'a. Nie wszystko zagruntowałem, bo materiał się skończył - zostało może ze 40-50m2 do zrobienia.
A jak jechałem do domu to zajechałem pod dom projektanta wody i gazu (coś koło godziny 00:30) i z tajnej, umówionej skrytki wyciągnąłem brief projektu i chwilę przed pierwszą położyłem się spać.
Ufff
0 komentarzy
Rekomendowane komentarze
Brak komentarzy do wyświetlenia