Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

HaniaKrzyś

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    200
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez HaniaKrzyś

  1. Kama - Wy dopiero na tym etapie mówicie o kasie, a ja dzisiaj ze strachu poszłam do banku z zapytaniem czy można zwiększyć kwotę kredytu? Tak pytam już na wszelki wypadek, gdyby faktycznie zabrakło nam kasy. Wczoraj zakupiliśmy drzwi, bo jakaś promocja była, do końca sierpnia, no i zdecydowaliśmy się, ale nie wiem czy uda się je zamontować Ale co tam? jak szaleć, to szaleć, będziemy się martwić później:lol: Kama, Ania! Takie dzielne kobiety, na pewno dadzą radę
  2. Mirku! Ogromne gratulacje! Cieszę się razem z Wami, bo jak tak przeglądam te dzienniki, to cały czas na nowo ożywają emocje związane z budowaniem.
  3. Mirku! Ogromne gratulacje! Cieszę się razem z Wami, bo jak tak przeglądam te dzienniki, to cały czas na nowo ożywają emocje związane z budowaniem.
  4. Drzwi jednak zostały zakupione, zdecydowaliśmy się na drewniane o grubości 7,4 klejone, oczywiście złoty dąb, kupione w promocji; pani zostały na stanie tylko 2 sztuki (tego modelu w tym kolorze) i kazała nam szybko je zabierać, żeby ktoś nie sprzedał z magazynu. Jak mi się uda gdzieś znaleźć fotkę tych drzwi, nie omieszkam zamieścić tutaj.
  5. Panowie cieśle powoli kończą więźbę. A ja biegam po sklepach i sprawdzam ceny drzwi i dostaję kociokwiku.
  6. Mirku! Jesteś niesamowity! Gratuluję! To Ty nas jeszcze przegonisz:) i bardzo dobrze!!!
  7. No i mamy pierwszy zonk na budowie! Cieśle podczas kładzenia kozłów odkryli, że na garażu brakuje im 14 cm muru:bash: No i zaczęło się naradzanie wszystkich tęgich głów - co dalej? Chyba coś wymyślili i mówią, ze możemy spać spokojnie, ale to się dopiero okaże:eek: http://lh3.ggpht.com/_dgbZTGT9fN4/TG6wj_Wxe1I/AAAAAAAAAmc/m9zLdvOB3QU/s640/08.19.wi%C4%99%C5%BAba.jpg a tyle muru zabrakło http://lh6.ggpht.com/_dgbZTGT9fN4/THO_CbuJsiI/AAAAAAAAAm8/WsgMFrELtGE/s640/08.23.gara%C5%BC.jpg
  8. We wtorek pojawiły się pierwsze kozły na dachu http://lh6.ggpht.com/_dgbZTGT9fN4/TG6vdBNLKCI/AAAAAAAAAmM/-2iSw7RQnzk/s512/08.18.wi%C4%99%C5%BAba2.jpg
  9. Mirku życzę Ci jak najlepszego budowania i wiem jak to jest jak się zacznie, to jest jazda po bandzie bez trzymanki:rolleyes:
  10. Dziś przyjechało drzewo na dach i poznałam nową ekipę fachowców! Bardzo sympatyczni panowie i obiecali, że wszystko ładnie zrobią No i w końcu podpisaliśmy umowę na dostawę prądu!!! Po wielu bitwach wojna wygrana - uff!
  11. Witajcie alcos! Miło widzieć kolejnych zapalonych Pchełkowców. My tylko przeniesliśmy taras na stronę zachodnią, a reszta bez zmian. Nasz murzarz nawet był zdziwiony i mówił, ze jeszcze przez 30 lat nie budował "pod kreskę":)
  12. Witajcie alcos! Miło widzieć kolejnych zapalonych Pchełkowców. My tylko przeniesliśmy taras na stronę zachodnią, a reszta bez zmian. Nasz murzarz nawet był zdziwiony i mówił, ze jeszcze przez 30 lat nie budował "pod kreskę":)
  13. Aniu! Ale idziecie z Waszą Pchłą, po prostu rewelacja!!! Gratulujemy postepu prac! U nas stanęły szczyty, czekamy na dach.
  14. A mamy! I to całkiem niedaleko, chociaż faktycznie nie widać. A sąsiad z dużym ciągnikiem, który zresztą odśnieża ten teren mieszka właśnie za tym lasem, który widać na wielu zdjęciach. Las jest mały, ale gęsty, dlatego nie widać sąsiada. Dzięki Kama za troskę, ale my wszystko w miarę możliwości kontrolujemy i wyrabiamy sobie dobre stosunki sąsiedzkie, przynajmniej się staramy:rolleyes: Na takim wygwizdowie sasiad z ciągniekiem - to skarb!!!
  15. Nasz domek nabiera kształtów, szczyty prawie gotowe, już tylko brakuje czapeczki naszej pchełce, ale ponoć drzewo na dach jest już pocięte i czeka żby wejść na miejsce, a i dachówka zakupiona czeka z niecierpliwością na założenie! a to widok od ogrodu http://lh5.ggpht.com/_dgbZTGT9fN4/TF3BhRbOIPI/AAAAAAAAAl0/BYjiI_lVmUU/s640/08.07.szczyty4.jpg
  16. A taki zachód słońca mieliśmy pewnego wieczora na działce! http://lh5.ggpht.com/_dgbZTGT9fN4/TFq3zsI0YII/AAAAAAAAAlE/8pY4UN5cOqI/s640/07.27.zach%C3%B3d4.jpg
  17. Po przygodzie z betonem na stropy, wszyscy gorączkowo oczekiwali betonu na wieniec! Po małych interwencjach, przysłano pierwszą ekipę i betoniarka dojechała bez kłopotu, wylano szybciutko wieńce i murarze zabrali się za kominy. No i najważniejsza rzecz - w końcu postawili nam skrzynkę z prądem:wave: http://lh5.ggpht.com/_dgbZTGT9fN4/TFq220tvY3I/AAAAAAAAAk0/7rYfxGCDWd0/s512/07.28.pr%C4%85d4.jpg Teraz już tylko czekamy na umowę!!!! Ciekawe czy będziemy tak samo długo czekać jak na skrzynkę
  18. Dzięki Kama:) Ja też często gram na nerwach, a mój mężuś robi to jeszcze lepiej:D a gram tylko ja, a mój luby tylko mi pomagał te guziczki przełączać
  19. Hej,hej! Ja dopiero zakupiłam okna, a w piątek mi wylali strop. Ale mój majster mówi, żeby już zaczęła się rozglądać za płytkami. Kiedy z obecnej mody nic mi się nie podoba;)
  20. Hej,hej! Ja dopiero zakupiłam okna, a w piątek mi wylali strop. Ale mój majster mówi, żeby już zaczęła się rozglądać za płytkami. Kiedy z obecnej mody nic mi się nie podoba;)
  21. A to nasi dzielni murarze, którzy sobie radzili z wiążącym betonem http://lh4.ggpht.com/_dgbZTGT9fN4/TEw4gJKThGI/AAAAAAAAAkg/Br4r_wu1wok/s512/07.23.strop9.jpg
  22. A oto dowód, że jednak strop mamy! http://lh5.ggpht.com/_dgbZTGT9fN4/TEw1e2Wx_vI/AAAAAAAAAkE/plS5Md7NidU/s512/07.23.strop5.jpg http://lh6.ggpht.com/_dgbZTGT9fN4/TEw1l09WgNI/AAAAAAAAAkI/I8YpJUrcGRI/s512/07.23.strop8.jpg
  23. Dzięki Agusiu! My cały czas podglądamy stan waszych prac! Już nam to weszło w nawyk;) Mamy pierwszy "sufit":rolleyes:
  24. W piątek przeżylismy bitwę na budowie, oj było gorąco i nie chodzi o temperaturę powietrza, a o całą sytuację na działce. My spokojnie zajeżdżamy sobie na budowę, ale juz przed dojazdem wyczulismy, że coś jest nie tak. zostawiliśmy samochód dużo wcześniej i poszlismy dalej pieszo i za zakrętem naszym oczom ukazał się przerażający widok - 40-tonowa gruszka z betonem B-20 zatopiona w piachu po same osie! Wokół biegają nerwowo ludzie w uniformach i wyzywają niemiłosiernie! Młody kierowca gruszki chciał zawrócić i wydawało mu się, że nawierzchnia jest twarda, ale tylko mu się wydawało! Jak się okazało biegali tak już od 2 godzin, a beton stygnie. Robiło się coraz bardziej nerwowo, ale w końcu jedna gruszka została wrzucona na strop, potem przepompowali z gruszki do gruszki, znowu wyrzucili wszystko na strop, a pustą gruszkę wyciagnął katapiler. Suma sumarum - beton znalazł się na właściwym miejscu i znowu ekipa budowlana okazała się niezawodna! szybko rozprowadzili wiążący się w oczach beton. I tak to mamy zalany strop!
  25. Chyba faktycznie lato wszystkich wygoniło z forum na powietrze i nikt nie chce nic pisać. A tak wszyscy mnie gonili, żebym wklejała zdjęcia, a teraz jak wkleiłam, to nie ma nikogo, kto to obejrzał. Ale za to ja się uporałam z uporządkowaniem tych zdjęć. U mnie jutro zalewają strop, chyba jutro, jak im nic nie przeszkodzi...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...