Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

duś1719506024

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    5 972
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez duś1719506024

  1. hehe nie do końca. wolontariaty to nie praca, sama sobie w tym wypadku szefuje, bo specyfika pracy taka, że nikt mi poleceń żadnych wydawać nie może. w zasadzie to u mnie sprawa wygląda tak, że mam swoją działalność, bo zawód tego wymaga, a w ramach tejże na szczęście płacą mi wszyscy petenci, a nie tylko dwóch bo szybko bym się poskładała i biznes zwinęła hehe. więc generalnie to ja sobie sama jestem szefem. uf. ale jako samozatrudniona związałam się paktem z tzw. diabłem diabeł nie jest taki straszny, współpraca układa się nieźle i to jest pracodawca nr 2. natomiast mój trzeci pracodawca płaci wybitnie marnie i nazywa się skarb państwa. za to kocham go za długaśne urlopy, 13, wczasy pod gruszą, dofinansowanie kolonii dla dzieci, których nie posiadam i stosunkowo elastyczne godziny pracy... przypuszczam, że hobby mam ze 4 dokładnie tak się wlasnie miewam. eh. jutro nie wstaję z łóźka, już wiem, że będę mieć depresję. a z depresją, to wiecie jak jest....
  2. duś1719506024

    pokażcie swoje salony

    oj całkowicie się zgadzam. jak dla mnie te lampy mogłyby być w każdym wnętrzu
  3. między innymi. zawód mam w zasadzie 1, prace 2, a pracodawców 3
  4. jesteśmy na etapie homeworku, to może ktoś chce za mnie wypociny studentów ocenić. szaleństwo, mówię wam...
  5. duś1719506024

    pokażcie swoje salony

    potrzebuję jako lampki nocnej, właśnie ze względu na zamiłowanie do czytania w wyrku./ ze względu na mikro-stoliki nocne - musi stać na ziemi, a łóżko za wysokie nie jest. no i główna lampa to dość charakterystyczna lybra z italuxa - bardzo mi się podoba i nie chciałabym, aby nocne oświetlenie było dla niej konkurencją. (o tolomeo myśłę, choć z uwagi na konieczność zakupy 2 - cena mnie w chwili obecnej mocno powstrzymuje)
  6. bardzo się cieszę, że w moim bloku również mam garaż "w bryle" budynku heh stanowczo tak i stanowczo po 1 stanowisku dla każdego auta w domu (a tak serio to wychowałam się w domu z garażem i możliwość nie uciekania z siatami zakupów przed ulewnym deszczem (a są takie zakupy, które w aucie do końca ulewy nie mogą poczekać) jest tego warta)
  7. duś1719506024

    pokażcie swoje salony

    o dziękuję za cynk, innemeble, idę poszperać w waszym katalogu. za piękna lampę jestem gotowa uczciwie zapłacić, choć oczywiście nie jak za małego fiata niestety potrzebuję coś w dość nietypowej jak się okazuje wysokości - 100-120 cm.. ale w myśl - szukajcie, a znajdziecie - szukam sobie
  8. no radę się daje, ale to dość niekomfortowe - nie móc bez wyciągania naczynia czy wchodzenia na stołek zajrzeć do miski w mikro (bo jak miska jest na wysokości twojego wzroku, to bez wspinania się na palce się nie da). wiele zależy oczywiście do czego używasz tego sprzętu - ja rozmrażam ew. podgrzewam kakao czy zupę. no właśnie - wyobrażam sobie jak dziecko samo sobie ową zupę podgrzewa w mikrofali a następnie z ręcami w górze próbuje taki ciepły, pełen talerz wyciągnąć (ja takie rzeczy ogarniałam jako mlodszy nastolatek i nie wyobrażam sobie, aby w takich rzeczach dzieciora wyręczać - jak miałam 12 lat, to byłam zdecydowanie niższa i bez stołka, rączek w górze - nie da się. czyli zupa ląduje na glowie). front mojej zamrażalki ma jakieś 70 cm wysokości i to do tej linii wyrównany jest piekarnik. w dalszym ciągu jest dość wysoko, aby było wygodnie, ale ten górny sprzęt - jest znacznie łatwiej dostępny nawet dla bardzo wysokiej osoby. wszystkio jest oczywiście rzeczą przyzwyczajenia, ale polecam do refleksji. aha, aga2183 absolutnie nie zamieniaj mikro i piekarnika - jeśli do któregoś z tych sprzętów włożysz coś bardzo ciężkiego, to zaryzykuję, że będzie to jednak piekarnik
  9. @aga2183 jeszcze jedno - obniż piekarnik. standardowo blat jest na wysokości ok. 85 cm, piekarnik ma wysokość 60, czyli mikrofala zaczyna się na wysokości 145 cm co najmniej, a więc ruszt w niej - 160 cm od ziemi. nie wiem, ile masz wzrostu i do czego używasz mikrofali, ale ja z moimi 180 miałabym problem z wyjęciem talerza gorącej zupy i nienarozlewaniem dokoła. zaburzysz linię podziału (drzwi mojego zamrażalnika też są niższe niż blat btw), ale będzie bezpieczniej tulipankowa fototapeta mi się nie podoba.
  10. 250 zł za taki wieszak to nie jest dużo. jak poszperasz w internecie, to się okaże, że cokolwiek ładniejsze kosztują koło 400 zł i więcej. sama swój kupiłam za podobną cenę w niemcach i nie narzekam.
  11. duś1719506024

    pokażcie swoje salony

    a czy mieliście udział przy wyborze innych detali - bo ta srebrna lampka na stoliku na ostatnim zdjęciu bardzo mnie zaintrygowała i chętnie się dowiem co to takiego
  12. no chyba nie załapałeś, bo akurat w kwestii balkonów, to się z tobą zgadzam. w ogromnej większości przypadków - są bez sensu.
  13. najlepiej pogadaj z montażystami i elektrykami, oni udzielą ci w pełni fachowej odpowiedzi. (taśmę ledową trzeba ułożyć odpowiednio gęsto, aby nie było cieni, musi ona mieć odpowiednie parametry itd.) na forum kiedyś wypowiadał się pan, który takie rzeczy instalował, ale dawno już go nie widziałam i nicka niestety nie pamiętam.
  14. ja planuję zamontować taśmę ledową - moi elektrycy powiedzieli mi, że prędzej się wyprowadzę, niż którakolwiek z żaróweczek się przepali a gdyby jakaś pojedyncza się przepaliła, to na taśmie tego nie będzie widać (alternatywnie pod sufitem rozpinanym można montować świetlówki - ze względu na "trwałość" mi to rozwiązanie odradzono). mam taśmę ledową zabudowie g-k. od przeszło 3 lat zapalam to światło codziennie i pali sie po kilka godzin dziennie. nic się nie dzieje, nie widzę żadnych przepalonych punktów na takiej taśmie (to jest idealne oświetlenie do oglądania tv czy wieczornego pobyczenia się na kanapie, stąd częstotliwość używania)
  15. ładnie wyglądają i dają dość dobre światło jeśli chodzi o makijaż, choć moja bratowa i tutaj używa kinkietów, które dają bardziej 3d światło. ledy spod rozpinanego sufitu dają światło płaskie, równomierne, "niepracujące". ma to oczywiście wady i zalety u mnie będzie taki sufit/oświetlenie w przedpokoju, bo muszę go porządnie doświetlić i wybierzemy białą satynową przepuszczającą światło powłokę (lustrzany efekt mi się podoba tylko w wydaniu ciemnym, jasne "lustrzanki" - nie). widziałam to w kilku znajomych wnętrzach i efekt mnie satysfakcjonuje.
  16. ja też mam wszędzie fluggery. tylko w łazience jakaś śnieżka specjalna do sufitów w takich pomieszczeniach (panowie mówili, że jest naj naj naj i wygląda... biało )
  17. ten stół w #1531 poście jest geeeeeenialny (jakby mu tak kolor lekko odmienić... (jezu, ja go w czerni widzę oczami wyobraźni!))
  18. takie przestrzenne lampki - bardzo tak, ale obawiam się wysokości w tamtym miejscu. może mierzę swoją miarą, ale mój 2.03 m chłop jak się ubiera, to wszystko cokolwiek zwisa zahaczałby i potrącał. a to jest przedpokój - tam kurtki i płaszcze się ubiera i choć z pewnością nie przez głowę, to jednak wszelkie lampy muszą kończyć się te kilkanaście cm nad głową najwyższego domownika (ja trochę niższa, 1.80 bez butów). a zauważ, że ona wygląda fajnie gdy zwisa, a więc kabel też nie może być maksymalnie skrócony. stąd raczej celuję w kinkiety lub krótkie zwisy (plus fakt, że schodzący po schodach mogliby zaglądać "do lampy" też przemawia za czymś krótszym. ewentualnie zwisem, który ma przestrzenną strukturę, ale tu znów wracamy do pytania czy masz tam te 2.80 wysokości, aby lampa mogła sobie dyndać w spokoju). u mnie oczywiście nic nie zrobione podświetlenie sufitu poczeka na zabudowę - na wszelki wypadek, aby nie uszkodzić tego przy montażu. jak mówiłąm - rysunki ogarniam hehe wracając do "twoich" lamp. ta 1 rzeczywiście jest "nudnawa" choć powiem ci, że mam podobną w gościnnym i dostrzegam w niej dużą uniwersalność. wrzuć sobie w google grafika "plafon cleoni" (cleoni to lampy gipsowe, ale chodzi mi o kształt, a oni swego czasu mieli sporo fotek realizacji. ten kształt się moim zdaniem broni (oczywiście ze względu na dwukolorowe meble lampę widziałabym w wydaniu jednokolorowym) a tu jeszcze nieco podobna wersja (mantra - eve) zupełnie natomiast nie widzę u ciebie plafonów mocno odjechanych, jak: (draht zresztą chyba bardzo mało jasnego światła daje, fajnie to wygląda, ale w przedpokoju musi być jasno) czy zwisających kryształów, świecidełek... fajnie mogłoby wyglądać coś w stylu soffitto z artemide. oryginał oczywiście kosztuje dużo, ale - zastrzel mnie - nasz italux rodzimy robi coś w podobnym stylu. ten biały klosz wygląda obłędnie i byłby ciekawą ozdobą sufitu. albo taki całkiem typowy plafon (ze strony antyk.net.pl) lub coś takiego (elstead - griffin)
  19. zgadzam się co do zamiany miejscami płyty i zlewu. popróbowałabym rozsunąć trochę płytę i zlew również - tam się pracuje najczęściej. zresztą a propos podziału szafek - nie podoba mi się. coś mi nie leży w nim. zabudowa ma mieć 3.90 m. 1.20 m od razu odejmuję na słupki czyli zostaje mi do wykorzystania 2.70 m. to wcale nie tak mało. zrobiłabym 60 (piekarnik) - 45 - 60 (płyta) - 60 - 60 (zlew) - 45 (zmywara) - 60 (lodówka). 20 cm cargo jest moim zdaniem stratą przestrzeni (sama takie posiadam w miejscu, które do niczego innego nie mogło zostać wykorzystane i nic poza 4 butelkami w rządku i papierami do pieczenia/foliami mi się tam nie mieści, no ale ja mam 6 mb innych szafek, więc na taki średnio praktyczny widzi-miś mogę sobie pozwolić. po lewej od płyty wstawiłabym 45 cm szafkę z szufladami (mam tak zresztą u siebie), bo w górnej szufladzie trzymam resztę sztućców, w środkowej oleje, octy, przyprawy, a w dolnej - blender, sitka, wałek i cały taki około kuchenkowy majdan, przypuszczam, że pod płytą znajdziesz miejsce na garnki i patelnie, więc taki "pomocnik" po sąsiedzku to duża wygoda (często mam te szuflady wyjechane i sobie pichcę). nie wiem, jaki zlew planujesz, ale jeśli zmieściłby się w szafce 45... - wówczas zrobiłabym podział na 3x 90 i schowała zmywarę pod frontem udającym szufladę a płytę umieściła pośrodku skrajnej 90.
  20. hej hej przychodzę tu za reni od razu podpowiem jedno - zimne odcienie barw (na ścianach) powiększają przestrzeń, więc zachęcam do pacnięcia na ściany czegoś, co nie jest jednoznacznie ciepłe. dodatki w ciepłej tonacji - jak najbardziej, ale ściany zdecydowanie "na zimno" czy masz może jakiś "łopatologiczny" rysunek z meblami? bo wrzucony przez ciebie projekt ma masę oznaczeń, które czynią go średnio czytelnym dla laika (może być link do projektu bazowego)
  21. te "nie do zabudowy" też występują z odpowiednimi parametrami. moi elektrycy kazali się cofać do hurtowni i wymieniać nieodpowiednie lampki właśnie ze względu na brak odpowiedniego ip. może kiepsko u mnie z wyobraźnią, ale porażenie prądem ciężko mi sobie wyobrazić, natomiast z pewnością takie oświetlenie może się częściej psuć. zresztą odsyłam http://muratordom.pl/lazienka/pomysly-i-aranzacje/oswietlenie-w-lazience-poznaj-zasady,121_4704.html
  22. hehehe no widzisz: u mnie miał być przedpokój a jest jeden mocno surowy rysunek normalnie jak sójka za morze... (ale na swoje usprawiedliwienie - moja koleżanka działa, kontakt ze stolarzem jest, forsy na ten cel w dalszym ciągu nie zamieniłam na buty, więc istnieje szansa, że marta zaprosi mnie niebawem na kawkę i pokaże, co tam zmajstrowała ) a tymczasem powracam z lampkami - przepraszam, że dopiero dziś, ale ja mam jakieś koszmarne pasmo chorobowe i wczoraj jakoś tak mnie wena opuściła (niby wyleczona już jestem, ale w efekcie dość poważnej infekcji krtani mam mocno podrażnione gardło i gdy tylko za dużo kłapię dziobem (a ja gaduła), zaczyna okropnie boleć. a jak boli, to cały człowiek do d...). anyways, lampy... musisz oczywiście wziąć poprawkę na wysokości i ewentualną odległość od szafy, tak aby się drzwiczki otwierały. nie jestem fanem serii lamp, ale w twoim przedpokoju dałabym coś z jednej linii lub podobnego stylistycznie. (kinkiet obrazowy jak najbardziej pod warunkiem, że powiesisz tam jakiś obrazek) heh pierwsze co – sypialnia zajrzałam na www nowodvorskiego (bo mają fajne lampy w rozsądnych cenach) i przypomniało mi się, że widziałam ją w jakimś programie o wnętrzach i wyglądała bardzo fajnie. do twojej tapetki by pasowała (nathalie black iii - występuje również jako 5-ramienna. te lampy widziałam m.in. w casto) (bardzo mi się też podoba alice gold ii - zupełnie niepozorna, prosta, ale na żywo daje radę) a teraz przedpokój: chyba poszłabym w lampy z jednej linii skoro sąsiadować na dosyć niedużej przestrzeni mają 2 punkty świetlne (choć jestem pełna obaw czy przy szafie plafon ma szansę się zmieścić - raczej widzę tam oczka sufitowe, ale wybacz, zgubiłam się, czy to w ogóle wchodzi w grę). nad komodą natomiast widzę np. (nowodvorski - alehandro white plafon 55) możnaby pójść w kryształy, ale tu niestety po raz kolejny okazuje się, że mam bardzo kosztowny gust i jak coś mi się podoba, to najpewniej pochodzi ze sklepu "bez metek". ale pokażę: (ideal lux - calypso pl8) z drugiej strony może wiszące coś też ma szansę się tam znaleźć: (eglo - optica) albo nawet w kierunku żyrandola: (eseo - barras)
  23. a czy ta lampka może być w strefie mokrej? bo okolice prysznica w tak niedużej łazience raczej do suchych nie należą
  24. i właśnie dlatego swoich zdjęć nigdy na forum nie publikuję. jest reakcja ze strony właściciela aukcji?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...