Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

ARDA

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    5
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez ARDA

  1. NITUBAGA na ten czarny pas zasłużyłaś w 100% Jeszcze raz dzięki! a żeby nie było tylko czarno to bywają fachowcy jakby z innej bajki: np. hydraulik, który zakłada kombinezon, rękawiczki, w samochodzie ma cały warsztat,myśli o tym co robi, przyjedzie po pracy(na etacie) o 16 i do 3 w nocy tyra bez przerwy elektryk- punktualny, biała koszulka w torbie z narzędziami jak w aptece, przed pracą wszystko zaplanowane, po pracy oddaje całą inwentaryzację każdy punkt, kabelek i puszkę narysowany piękny schemat i jeszcze zafoliowany, aby się nie zniszczył . Obydwaj szanują materiał . Można? No pewnie, że można- z takimi ludźmi wstyd się targować i szukać tańszego partacza.
  2. Moim zdaniem, to OBŁY napisał , a Elektrycznaowca nam przekazał 10 przykazań. Tekst ten powinien być pierwszą stroną katechizmu dla budujących po raz pierwszy. Nasza firma nie była tania, była polecona, wykonawca, kierownik budowy, ekipa 5 osobowa i majster z nimi. I co z tego? Od maja nie mogą skończyć dachu. Książkę mogę napisać. Jak rozpoznać cwaniaka? Wszystko jest OK, jak jest OK. i tak sobie budowa idzie. Tracicie czujność bo wszystko tak fajnie się układa. I raptem spadają łuski z " ócz naszych". Wczoraj usłyszałam, że cała wina nasza z tym dachem, bo zachciało nam się dachówki Roben Monza+ a ona nie ma tolerancji na błędy i teraz wszystko wyłazi. Ręce opadają Ciąg dalszy na pewno nastąpi
  3. NITUBAGA Wielkie dzięki pomogłaś nam ogromnie, teraz się nie damy.Dziennik budowy mamy dostać jutro w zależności od wpisów podejmiemy decyzję. Co do przekazania placu budowy to kopii nie mam, ale nie mam też pisma wykonawcy wzywającego nas do przekazania mu terenu budowy(to jak wszedł? ). Zażądam kopii przed podpisaniem protokółu odbioru. Nam ta nauczka się przyda. Dom trzeba wykończyć i już nie będzie z nami lekko. Mówią, że co nas nie zbije ,to nas wzmocni
  4. NITUBAGA Dziękuję za błyskawiczną odpowiedź. Mam umowę jest w niej zapis "wykonawca zobowiązuje się do budowy domu jednorodzinnego w stanie surowym otwartym wykonanego zgodnie z zasadami wiedzy technicznej i projektem technicznym" karne odsetki za zwłokę w wysokości 0,01% (śmieszne prawda). Zapis w umowie, że mamy 14 dni na zawiadomienie go o wadzie-nie zrobiliśmy tego na piśmie i nie powołaliśmy rzeczoznawcy. Wczoraj miał być kier.bud i wykonawca w celu odbioru robót. Kierownik budowy się nie zjawił, a nam przekazał przez wykonawcę dziennik budowy z wpisem, że od 30.09.2009r rezygnuje z kierowania budową. Okazuje się że przez 2 miesiące roboty były prowadzone bezprawnie. Jak przekazać taka budowę nowemu kierownikowi budowy. Kierownik budowy działa na rzecz wykonawcy. Na nasze ostre wystąpienie ,że sprawa skończy się w sądzie wykonawca oświadczył, że nie mamy dokumentu przekazania mu placu budowy. Wiem, że taki dokument podpisaliśmy, a on ze śmiechem a gdzie macie kopie bo oryginał mam ja. Kierownik budowy z nami nie rozmawia. Po awanturze wykonawca nas poinformował że kir.bud cofnie zapis o rezygnacji i odbierze stan surowy, a potem rezygnuje. Chyba jesteśmy w czołówce ludzi naiwnych, aż wstyd się przyznać ile błędów popełniliśmy. Mój ojciec powiadał tak"kto ma miękkie serce to ma twardą d...." Ludzie nie miejcie litości, a to chore dzieci, a to żona w szpitalu, a to sam ciężko chory, a to ludzie niedopilnowani przez jego problemy. Wszystko ściema. Chcecie być ludzcy to potem zapłacicie tak jak my. Przepraszam za ten ton, ale nie radzę sobie z emocjami. Nerwicy chyba się nabawiłam
  5. Witam wszystkich serdecznie, jestem nowa na tym forum, a dom budujemy od roku. Przyznam się szczerze, że weszłam tutaj w celu poprawy swojego samopoczucia. Nic tak nie poprawia nastroju jak świadomość tego, że nie jest się jedynym naiwnym.Przepraszam wszystkich skrzywdzonych przez nieuczciwych wykonawców w tym co napisałam nie ma nic złośliwego. Przyglądając się budowom prowadzonym systemem gospodarczym przez znajomych i rodzinę, postanowiliśmy powierzyć naszą budowę firmie(poleconej). Umowa na stan surowy otwarty.Na dalsze etapy miała być druga. Stan na dzisiaj taki:pół roku po terminie, dom budowany tak,że gdzie można zaoszczędzić na materiale tam oszczędzono,, więźba z błędami(bez wpływu na bezpieczeństwo), dach przekładany, itd. i itp. dziennika budowy by nie starczyło..Lista naszych błędów(czytaj głupoty i naiwności) zajęłaby kilka stron. Jeżeli ktoś będzie zainteresowany to napiszę w formie przestrogi. Zapytacie dlaczego nie wywaliliśmy partaczy i oszustów. Odpowiedź jest prosta. Całość pieniędzy została zapłacona. Jak to piszę sama się dziwię naszej głupocie. Zostało nam wymagać naprawienia usterek dających się naprawić a z innymi się pogodzić i doczekać końca.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...