Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

gizyd

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    49
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez gizyd

  1. klaudiusz-X .Sam podałeś link jula....Wynik palenia znakomity,ale przy jakiej temp.zewn? Zauważ przy -15 same grzałki, a przy -5 pompa i grzałki, przy 0 pewnie i przy +5 też. Nie chce być tak fajnie jak w reklamie. Z tego co widzę( link)jest to zwykła klima działająca odwrotnie. Idż do kogoś kto ma klimę i niech ci pokaże jak ona grzeje. Większość klim pracuje w obu trybach. Badanie czegoś takiego to podstawowe ćwiczenie na laborkach w polibudzie na energetyce. Życzę trafnych decyzji. Pozdrawiam.
  2. Witam BorzY. Jest różnica niestety nie radzę ci stosować zaworów termostatycznych przy ogrzewaniu węglowym (wyjątek groszkowce).Rozważ sobie przypadek- na kotle 80i w tym momencie pomieszczenia osiągnęły temperaturę zadaną. Żeby było ciekawiej dzieje się to w tej samej chwili wszystkie termostaty radykalnie zmniejszają przepływ gorącej wody.Cała energia wytworzona nagle musi rozładować się w kotle. bul,bul i para w rury, przerywa się ciąg cieczy , teraz cała moc na wytwarzanie pary. Miarkownik naturalnie zrobi co do niego należy, ale kocioł ma to gdzieś bo jego bezwładność jest ogromna. Drugi aspekt: wyższa temperatura cieczy w kotle to jednocześnie większa strata kominowa i mniejsza sprawność kotła, bo mniejsza dT. Za niska temperatura -sprawność w górę, a w kominie kondensat i w kociołku też. Złoty środek temperatura ok.60 stopni. Pozdrawiam
  3. Witam klaudiusz-x. Czytałem zamieszczony link. Moim zdaniem wielka ściema. Cuda na kiju. Jak już pisałem przy wydajnym dolnym żródle można taki współczynnik przyjąć, a nie przy zimnym powietrzu. Kto chce spróbować proszę- ostrzegałem. Miałem przyjemność bardzo wątpliwą usuwania takich awarii zimą. Klient cały w szoku i kożuchu, a miało być tak pięknie. Kto nosi się z zamiarem takiej inwestycji proszę dla własnego spokoju niech obejrzy u kogoś zaufanego jak to działa. Wielu udziela nieuczciwie informacji na zasadzie - ja się męczę niech i inni też nie mają lepiej, lub nie przyznam się do pomyłki i nadrabiam miną. Naturalnie decyzja należy do Ciebie, lecz jeszcze raz proszę zbadaj dobrze temat. Mnie nie musisz wierzyć.
  4. Witam MYJK. Niekoniecznie PC jest tak cudowna. Inwestycja bardzo kosztowna. Potrzebne jest bardzo wydajne żródło dolne, najlepiej staw, rzeczka, bagienko, lub bardzo głębokie odwierty. Samo serce PC to zwykła sprężarka- zużycie,kosztowne naprawy, serwis. napęd sprężarki oczywiście elektryczny -to nie są tanie rzeczy. Jeśli trzymać się realiów, to z 1 kWh włożonej w to ustrojstwo uzyskujesz nie więcej niż 3-4 kWh energii cieplnej. Wiele firm montuje dodatkowo grzałki do wspomagania PC w okresie dużych mrozów, atu już przelicznik 1do 1. Na koniec nie każdego stać na ten rodzaj ogrzewania i nie wynika to bynajmniej ze skąpstwa. Pozdrawiam.
  5. Witam ,masz komin przewymiarowany. Niektórzy pewnie się ze mną nie zgodzą twierdząc, że im większy tym lepszy. Może i tak jest, ale nie dotyczy to kominów. Komin o dużym przekroju wymaga dużego wydatku energii na ogrzanie (potrzeby własne) . Ciepły komin - brak kondensatu. Oprócz tego komin taki generuje zbyt duży ciąg, który należy ograniczyć najlepiej przez regulator ciągu, lub ostatecznie, ale bardzo rozważnie przez przymknięcie - nie zamknięcie przepustnicy na czopuchu. Naturalnie przy bardzo szczelnym piecu przepustnica jest zupełnie zbędna.
  6. Witam, potwierdzam Przemek robi przemyślane piece.Takie trudno spotkać w sprzedaży, za tak małe pieniądze. Teraz, żeby nie było tak fajnie: do czego przyda się nasza wiedza, gdy w 2020 zacznie obowiązywać zakaz spalania paliw stałych w gospodarstwach domowych? Kogo z nas będzie stać na normalne ogrzanie domu, żeby nie kłaść się spać w kożuchu.
  7. Moc kążdego urządzenia podaje się taką jaką urządzenie max może uzyskać w warunkach krańcowych niepowodujących jego uszkodzenia. Zatem kocioł traktowany jest podobnie. Kocioł oddaje moc tym wyższą im wyższa jest jego temperatur pracy przy założeniu jednakowego przepływu wody.Wprost proporcjonalnie do kwadratu temeratury. Przykład samochodu: producent podaje moc 100 hp, ale to nie jest moc przy 500 rp tylko przy 4500. Generalnie większa moc większa cena. Producenci przeważnie podają przeliczniki na wyrost wg starego zapotrzebowania na ciepło. Asekurują się w ten sposób przed roszczeniami np. klienta który ma dom z pustak betonowego i lanego stropu bez ocieplenia itp.Przeliczniki podawane są orientacyjnie, bo trudno przewidzieć jak kto ma wykonane budynki.Jeszcze występuje jeden czynnik mianowicie moc podana jest w warunkach optymalnych więc i przy idealnie czystym wymienniku ciepła. Spotyka się też różne przeliczniki powierzchni czynnej do mocy kotła. Z dużym uproszczeniem przyjąć można 1m kw powierzchni kotła = 1k mocy. Tu literatura nie jest zgodna, bo tu występują zależności od szybkości przepływu spalin od przekroju i typu wymienników itp.Zatem każdy kocioł inny , każdy obiekt do ogrzewania ma inną charakterystykę. Ja u siebie miałem kocioł elektryczny i za jego pomocą mogłem określić rzeczywiste zapotrzebowanie na moc. Było za drogo. Pozdrawiam.
  8. adam1205. Witam. Moc kotła jest podawana właśnie przy górnych temp.np.80 st. Przez obniżenie temperatury na kotle naturalnie zmniejszymy też znacznie jego moc. O ile, to już zależy głównie od prędkości przepływu wody przez nasz kocioł.Czy pompka na 1,2,3 biegu jakiej mocy pompka, czy tylko grawitacja. Ogólnie kierunek zmniejszania mocy kotła przez obniżenie temperatury ogólnie stosowany, ale prawdziwe obniżenie mocy uzyskujemy na samym palenisku. I tu jest problem zasadniczy, jak prędkość przepływy i temperaturę daje się względnie łatwo regulować tak z mocą samego paleniska nie jest już tak łatwo. Generalnie należy pamiętać, że moc paleniska jest czynnikiem podstawowym reszta to sprawy wtórne mające tylko za zadanie odebranie ciepła z paleniska. Pozdrawiam
  9. Kargul99! Witam. Jeśli boisz się zamarzania, bo taka specyfika twego pomieszkiwania w domu to proponuję instalację zalać jakimś roztworem glikolu. Myśllę o Petrygo stosowanym powszechnie do cłodzenia samochodów. Naturalnie wystarczy jakiś roztwór. Są przyrząddy dostępne w CPN do pomiaru temperatury zamarzania i wrzenia płynów chłodniczych. Przy ich zastosowaniu dobierz sobie roztwór np na -5 stopni i po problemie. Możesz równierz spróbować zdobyć taki płyn z odzysku np. pochodzący z wymiany w autch ciężarowych gdzie już się nie nadaje, bo ma dajmy na to temp. -14 i to jest dla samochodu ryzykowne, ado twojej instalacji w sam raz. POZDRAWIAM.
  10. WENTYLATORY. Potwierdzam Last Rico ma rację. Wydajność wentylatora regulować można bez żadnej szkody dla niego w zakresie od zer do max za pomocą przysłony na wlocie.Wielu się obawia, ze w ten sposób przeciąży silnik wentylatora, take obawy spotkałem nawet wśród studentów na laorkach polibudy, bierze się to chyba z naszych doświadczeń z zapchanym odkurzaczem. Wtedy to ów straszliwie wyje, ale nie dla tego, że mu ciężko, lecz dlatego, że brak obciążenia powoduje wzrost prędkości obrotowej sinika szeregowego. Wniosek: im mniej powietrza przepompowuje tym jest mu lżej.pozdrawiam
  11. Mariusz 3030! Masz rację z tym, że takiego kociołka szkoda przerabiać na górne. Ja wcale do tego nie namawiałem, ba pochwaliłem szczerze kociołek, bo sam chciał taki mieć. Prawda, że ma on pewne niedociągnięcia takie jak niepotrzebnie długi ruszt pod kanałem spalin i brak powietrza wtórnego doprowadzonego do strefy spalania, ale i tak jest fajny Zauważ jednak,że w przypadku proponowanym ,gdyby bardzo komuś zależało takie górne palenie jest możliwe. W takim przypadku płomienie omiatają górną część komory paleniskowej co na pewno rekompensuje utratę tego kawałka wymiennika na dole. przy dolnym spalaniu ta część paleniska jest wyłączona z przejmowania ciepła. W całej reszcie mamy podobne zdanie. Dużo ciepełka.
  12. oisel! Witam . piękny piec. nie wiem czemu chcesz palić inaczej, ale możesz. zatem jeśli chcesz palić tak jak my z tego wątku od góry to zrób tak. całkowicie zablokuj dolną szczelinę szamotem na zaprawę też szamotową. przy otwartym wylocie do komina z komory paleniskowej (masz taką opcję przełączania palenie dole/górne), zasyp kocioł po brzegi i odpalaj od góry.Będziesz miał tak jak my. Naturalnie przyda się kierownica powietrza wtórnego.Jeśli chcesz palić jednak jak dolnym to też możesz coś poprawić mianowicie musisz zaślepić część rusztu tą bezpośrednio pod kanałem wylotu spalin. pozdrawiam
  13. Masz 74! Witam, ładny piecyk. otwory po bokach służą do podawania powietrza wtórnego w strefę płomienia,tam gdzie jest najlepiej użyte do dopalania niespalonych cząsteczek paliwa. podoba mi się to rozwiązanie. Należy oczywiście umiejętnie dobrać otwarcie tych otworów dla optymalnego spalania. komora zasypowa przeważnie kleista w dolniakach na skutek rzokładu paliwa podczas ogrzewania (trochę przez płaszcz wodny, a reszta od płonącego ognicha pod zgromadzonym w komorze zasypowej paliwem. można temu próbować zaradzić robiąc dziurę w drzwiach zasypowych (tylko z umiarem zacząć od 3 mm i obserwować ewentualnie rozwiercać dalej). Dziureczka służy do ciągłego przewietrzania komory zasypowej i tym samym oczyszczania jej z produktów pirolizy, które chciały kleić się do ścianek. przewietrzanie naturalnie odbywa się od dziureczki przez zasyp, palenisko gdzie spalają się gazy wraz klajstrami (produkty pirolizy). Moim zdaniem zaklajstrowany komin jest wynikiem spalania mokrego drewna, trocin iglastych w zbyt niskiej temperaturze. oprócz tego nieocieplony komin również powoduje wykraplanie kondensatu z wszystkimi rozmaitościami. Radzę palić węglem i trzymać wyższą temperaturę tak aby czopuch parzył dobrze ponad 100 stopni. tak jak już kiedyś pisałem niemożna odzyskać całego ciepła z paliwa są jakieś granice, które przekraczając tracimy więcej niż zyskujemy (mokry komin, słaby ciąg, wykwity na ścianie, smród i w konsekwencji odbudowa komina. Wracając do kociołka - powietrze wtórne powinno w dużym stopniu zmniejszyć ilość smoły w kominie. Pozdrawiam
  14. Bohusz! Coś z tymi drzwiczkami nie tak. Moim zdaniem powinno być zaczynając od dołu: popielnik z klapką regulowaną miarkownikiem, wyżej pełne ,jeszcze wyżej zasypowe z dziurka do regulacji powietrza wtórnego ( zalecana kierownica kpw) i najwyżej wyczystka tak jak masz szczelne drzwiczki. Ogień od góry przez drzwiczki zasypowe (dużym palnikiem propan) i spokój z kociołkiem. POZDRAWIAM.
  15. Mały Mariusz! Cieszę się, że skorzystałeś z mojego patentu. Szkoda ,że palnik taki mały za takie duże pieniądze. Ja rozpalam takim na dużą butlę 11kg. Palnik kosztował 80 złotych. Wystarcz minuta grzania i kociołek huczy. Nie stosuję drewna ani innych podpałek. Wszystkim, którzy chcieli by rozpalać moją metodą polecam wyłącznie palnik dużej mocy.Pozdrawiam
  16. bynio00! Masz słuszność, ale jest tak jak widzimy. Musimy sobie jakoś radzić. To forum nam pomaga. Nie wszystkie kociołki są złe. Wielu forumowiczów swoje chwali. Mój to stary miałowiec rozbrojony z automatyki, zaopatrzony wmiarkownik ze zmniejszonym rusztem i komorą paleniskową. Pełen zasyp 40 kg/2 doby. Niechaj żywi nie tracą nadziei, będzie lepiej w 2010. POZDROWIONKA.
  17. sorier! Przyznaję ci rację. Z ciągiem komina jest problem, bo mamy różne kominy,zmienia się ciśnienie atmosferyczne, wieją wiatry z różnych kierunków, z różną prędkością. Biedni producenci kotłów mają teraz problem, aby na to wszystko zaradzić, żebyśmy byli zawsze zadowoleni. Podają zatem oni wymagany ciąg komina, ale któż z nas go pomierzy i w jakich warunkach kiedy on się ciągle zmienia, jest wielkością dynamiczną. Zmuszeni jesteśmy się jakoś dostosować i szukamy każdy coś dla siebie. Jedni szukają długich wymienników aby wydusić wszystkie kalorie z paliwa, ale przy okazji zaduszają swoje kociołki bo ich oziębłe kominy tracą ciąg i dodatkowo piją kondensat ze spalin. Sądzę, że należy zachować we wszystkim umiar.Całego ciepła nie odzyskamy. Musimy się z tym pogodzić. Należy starać się utrzymać minimalnie dopuszczalną temperaturę spalin, oraz ciąg odpowiedni dla naszego kociołka. Myślę, że nie będzie wielką zbrodnią jeśli przymkniemy trochę czopuch, gdy mamy ciąg zbyt duży i świecący czopuch.Widziałem na allegro regulatory ciągu kominowego,ale osobiście ich nie testowałem. Może na ich temat wypowie się nasz Mistrz. pozdrawiam.
  18. Sanowni Uczestnicy Forum! Dużo wszelkiego dobra na Święta i przyszły rok,oraz tego żeby Wasze kociołki były Wam uległe życzy gizyd
  19. Last Rico! Miło mi, że taki autorytet jak ty docenił mój patent. Przy okazji dzięki za wiedzę ,którą mogłem zastosować w swoim kociołku w wyniku twej uprzejmości. Pozdrowionka .
  20. Mały Mariusz! Witam . osobiście nie polecam brykietu z pyłu dębowego.Kiedyś tym napaliłem i miałem w popieilniku dużą ilość jakiejś kwaśnej i cuchnącej cieczy (prawdopodobnie jakieś lepiszcze).Po wielu eksperymentach polecam zwykły kamienny i koniecznie odpalony z góry Palniczkiem .Próbowałem brykietów ze słomy -palii się to dobrze ale 350 za tnę i tak nieopłacalne.
  21. Szkoda ,że nikt nie zainteresował się odpalaniem kotła z palnika. Jest to super metoda. Pełen komfort. Nie potrzeba kombinować z duszącym żarem. Kto raz spróbuje nie będzie chciał inaczej. Szczerze polecam.,bo nie jest ona droższa od tradycyjnej ( drewno ma swoją cenę). Pozdrawiam
  22. Skierszyn! Twoje wyniki nie są najgorsze zważywszy na to,że jest silny mróz. Koledzy podawali swoje spalanie przy innej temperaturze na zewnątrz.Ponadto ty palisz brykietem, który ma niską kaloryczność(nie jest to zawsze tyle co deklaruje producent). Ja w swoim kociołku spalam ok. 20 kg dobrego węgla na dobę. Jeden zasyp 40 kg/48 h przy temperaturze ok.zera do -5 stopni. Tej nocy poszło prawie dwa razy tyle bo temp. -18. ) ogrzewam 160 m do 24stopni. Ściany 10cm, strop 25cm styropian. Proponuję ci dobrze ocieplić kociołek ,drzwiczki także. Przepustnicę w czopuchu zostawiłbym w spokoju tzn. lepiej nie zamykać bo to niebezpieczne. Moim zdaniem można ją lekko przymykać tylko w przypadku silnego wiatru,wtedy to ograniczamy nienaturalnie silny ciąg komina. Taki zabieg można robić pod warunkiem ciągłej kontroli ,nigdy na noc.
  23. Witam palaczy wraz z naszym MISTRZEM. Pragnę doradzić jak najłatwiej rozpalić kociołek. Należy wziąć palnik taki do grzania papy (z jedną dyszą) na dużą butlę, następnie odpalić to ustrojstwo i podawać z niego płomień przez KPW wprost do załadowanego po brzegi kociołka przez ok. minutę. Zapewniam efekt murowany, butla starczy na parę miesięcy,bez drewna papierów i emocji czy tym razem kociołek zaskoczy. Naturalni gaz się nie marnuje bo w czasie rozpalania grzeje nam wodę w kociołku. Sam stosowałem różne metody i wiele razy zniechęcałem się do metody MISTRZA właśnie przez trudne odpalanie. Teraz jest super.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...