Czytam wasze wypowiedzi, szczególnie te bagatelizujące zwiększoną odległość, i serce mi rośnie. Ale mam problem. Chcę się z kolegą budować w jednym miejscu i obydwaj mamy ten sam problem. Nasze żony nie chcą mieszkać na "wsi" i przytaczają typowe argumenty przeciw budowie. Może to jest problem, że nasze zony pochodzą z małych miejscowości, a my z miasta ? W każdym razie jak je przekonać ? Żony mają swoje samochody, dzieci i tak wozimy na rózne kółka zainteresowań. Czym je zachęcić ?