Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

krzysztof79

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    47
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez krzysztof79

  1. To chyba nie wymaga z mojej strony komentarza. Jak to mówią w amerykańskich filmach: "nie mam więcej pytań" P.S. Ja nie neguję Twoich dobrych doświadczeń z Electro.pl w liczbie trzy (bądź cztery). Bądź łaskaw nie negować moich złych. Ja nie piszę redlumowi: "To niemożliwe żeby ekspres do kawy działał bez zarzutu! Kłamiesz!". Było fajnie w rzece? Krokodyl nogi nie odgryzł? Pisz o tym (tak jak zrobił to redlum)! Ale nie ryzykuj twierdzeń, że w rzece nie ma krokodyli, bo masz za mało ku temu przesłanek.
  2. Czym może się kierować ktoś, kto nadział się na firmę wysyłającą buble? Hmmm, może chce ostrzec innych, zanim popełnią ten sam błąd.... ? To ja już odpowiedziałem. Ciekawi mnie co Ty masz na usprawiedliwienie swojej postawy. Zamieniam się w słuch
  3. W miarę przyzwoitym... (i na pewno się nie mylę! przynajmniej dopóki krokodyl nie odgryzie mi nogi to wszyscy inni kłamią, ja mam rację i basta!) Bezwarunkowa opinia wystawiona po 3 zakupach. Nie mam więcej pytań, hehe... No, chyba że jedno: dlaczego? Dlaczego bronimy zażarcie Elektro.pl mając tak wątłe ku temu przesłanki? Pytanie raczej z tych retorycznych E-sklepy to bajka w porównaniu do Electro.pl.
  4. Anika, to jasne. Ale najpierw trzeba ten protokół spisać w obecności kuriera, a jakie mogą się z tym wiązać trudności pisałem ja i inni wyżej.
  5. Cud? Cud to jest gdy coś, co ma prawo zajść raz na tysiąc przypadków, się zdarza. Nikt nie pisze, że ZAWSZE wysyłają wadliwy towar. Wystarczy, że robią to raz na 100 transakcji i już to świadczy o Electro.pl bardzo źle. Okap to 3 transakcja czy już 4? Bo nie wiem czy zostało Ci jeszcze 96 czy 97 zanim Twoja opinia w tym temacie zacznie równoważyć jedną z negatywnych Problem leży w tym, że wada NIE POWSTAŁA W TRAKCIE TRANSPORTU. Towar był wadliwy ZANIM JESZCZE KURIER GO DOSTAŁ. Za takie wady odpowiedzialność przerzucana jest na kuriera. Przecież nikt nie miałby pretensji do Electro.pl gdyby kurier uszkodził przesyłkę. Niestety kurier ze swoich obowiązków wywiązał się wzorowo. To Electro.pl wzięło pieniądze i wysłało bubla. Także nie szukaj dziury w całym. Ciesz się, że po raz kolejny (trzeci bądź czwarty) udało Ci się przebiec na czerwonym świetle i żyjesz Oby jak najdłużej. Naprawdę zastanawia mnie motywacja niektórych. Będzie się to upierać, że w rzece nie ma krokodyli bo 3 razy się kąpał i nic mu się nie stało. Nic to, że inni widzieli jak bestie pożerały kogoś żywcem. On przyzna, że krokodyle mogą być w rzece dopiero gdy coś odgryzie mu nogę. Normalnie Monty Python.
  6. Aż trzy? No, no... To jeszcze 97 i może Twoja opinia zrównoważy jedną z przytoczonych tu negatywnej opinii (a było ich kilka). To, że Electro.pl na 4 razy tylko 3 był bez zarzutu to ciągle tragedia. Takie wpadki mogłyby im się zdarzać raz na 1000 transakcji. Ale raz na 4? Dramat. P.S. Nie do końca jest tak, że Electro.pl nie ma nic wspólnego z kurierem. Otóż ma - i to bardzo dużo. W swoim regulaminie ma zapis, że do reklamacji KONIECZNY jest protokół szkody spisany W OBECNOŚCI KURIERA. Wyraźnie zatem część odpowiedzialności ZA WADĘ TOWARU przerzucona jest na kuriera. A co kurier ma wspólnego z wadliwym towarem? Sprytne? Sprytne. Radzę się zastanowić przed akceptacją regulaminu Electro.pl. Lepiej zapłacić te 20zł więcej i zachować swoje prawa konsumenckie.
  7. Redlum, może załóż jakiś ruch na rzecz ocenzurowania internetu. Ach ten swobodny przepływ informacji :evil::cry: Świat byłby piękniejszy gdyby kupującym zamknąć gęby, nie?
  8. Ty piszesz o handlu internetowym (nie na temat). Ja piszę o Electro.pl. O tym, że mają regulamin, którego akceptacja oznacza zrzeczenie się wielu praw. I o tym, że przysyłają wadliwy towar. Radzę zastanowić się kilka razy przed zakupami w Electro.pl. Natomiast w innych sklepach internetowych kupować warto, ale też trzeba uważnie czytać regulaminy.
  9. Czyli mówisz, że nic tylko zakupić uszkodzony sprzęt hurtowo, założyć sklep i zacząć sprzedawać ludziom. Nikt mi nic nie może zrobić i nic udowodnić. Sklep jest święty, klient nie ma żadnych praw. Zastanów się co piszesz. I po co. A tu masz jeszcze pytanie, na które "zapomniałeś" odpowiedzieć:
  10. Bzdury. Oczywiście, że sklepy przyjmują zwroty niechętnie. Ale jednak to robią. Są do tego zmuszone prawem. Czasami mogą się w nieudolny sposób bronić, ale wiedzą, że im się to nie opłaca (bądź się tego uczą). Według Ciebie klient nie ma żadnych praw (punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - pisałeś, że jesteś sprzedawcą - ale są granice subiektywizmu czy raczej życzeniowego myślenia) . To oczywista nieprawda. Nie wiem po co takie rzeczy wypisujesz. Poza tym to nie na temat.
  11. Nie wiem czy akurat opinieo.pl jest tutaj wiarygodne. Dlaczego? Już spieszę wyjaśniać. Otóż ja też dokładnie moją sprawę tam opisałem. Była dyskusja z udziałem sklepu, po czym moderator zadecydował, że: 1. Zaakceptowałem regulamin, 2. Reklamacja wciąż jest możliwa, 3. Do pozytywnego rozpatrzenia reklamacji niezbędny jest protokół szkody spisany w obecności kuriera i moja opinia nie ujrzała światła dziennego. Nie wiem dlaczego. Bo powtarzam po raz n-ty. Ja nie piszę tu, że ktoś mnie okradł czy oszukał. Przestrzegam tylko przed lekkomyślną akceptacją regulaminu i jej konsekwencjami. A także opisuję sytuację, w której dostałem wybrakowany towar. Ciekawe ile było takich przypadków na Opinieo? Tym cenniejszy jest mój wkład na otwartych forach. Nie wiedzieć czemu torpedowany przez rzekomo "obiektywnych" użytkowników. Redlum wyjaśnił dlaczego tak bezinteresownie broni Electro.pl (solidarność sprzedawców przeciwko klientom). A Ty masz jakiś szczególny motyw? Odpowiedź dlaczego Electro.pl bryluje w Opinieo a na otwartych forach wylewa się na nich pomyje nasuwa się sama. Oni robią to co robią, nie łamiąc prawa. Klienta jednak nie powinno obchodzić czy wyrzucił w błoto 300zł zgodnie czy niezgodnie z prawem. Ma w kieszeni 300zł mniej i tyle. Napiszę więcej: jeśli stracił 300zł niezgodnie z prawem to może jeszcze ubiegać się o ich odzyskanie. Najgorsze jest gdy straci 300zł zgodnie z prawem. Wtedy jedyne co może, a nawet POWINIEN, o tym napisać aby przestrzec innych. Powtórzę raz jeszcze. Decydując się na zakup w Electro.pl podpisujecie cyrograf na siebie. Ma on taką moc, że jak dostaniecie wadliwy towar a nie zauważycie tego przy kurierze to już nawet nie będziecie mieli możliwości opisania tego w Opinieo.pl (są na szczęście serwisy bardziej przyjazne klientom oraz fora otwarte).
  12. Nic nie stoi na przeszkodzie aby firma wzięła udział w dyskusji (całkiem możliwe, że nawet anonimowo bierze). To co mają w tym temacie do powiedzenia mogę jednak tu streścić. 1. Klient zaakceptował regulamin, 2. Klient ma WCIĄŻ możliwość reklamacji, 3. Do pozytywnego rozpatrzenia reklamacji potrzebny jest protokół szkody spisany W OBECNOŚCI KURIERA. Czyli nic nowego. Ja sądzić się z nimi nie zamierzam, ani odwoływać "do Strasbourga". Ale mogę upublicznić sprawę w internecie. Linkami służę chętnie: http://www.kodeks-cywilny.pl/556.html i następne artykuły natomiast nie róbmy tu jakiegoś OT (być może celowe rozwadnianie tematu) o tym co koleżanka przeżyła w sklepie dla idiotów a czego nie przeżyła. To zupełnie nie na temat. Zresztą różnica jest zasadnicza. Nawet jeśli "musiała zrobić karczemną awanturę" to jednak się udało. W Electro.pl mogę sobie zrobić 50 karczemnych awantur a i tak będzie to jak wołanie głuchego na puszczy.
  13. Oczywiście. I to bez mrugnięcia okiem. Konsument ma zagwarantowane prawa. Chyba, że ich się dobrowolnie zrzecze jak u Electro.pl. Gdyby każdy sklep mógł się tak zachować to Electro.pl nie potrzebowałoby nawet regulaminu do swoich praktyk. Rozumiem, że Ty zawsze w sklepie "stacjonarnym" rozpakowujesz wszystko, składasz i podłączasz przy kasie zanim zapłacisz, tak?
  14. Anika, regulamin zaakceptowałem. Dlatego nie piszę, że mnie okradli, oszukali itd. tylko przestrzegam innych przed lekkomyślną akceptacją regulaminu i przed ryzykiem na jakie się w ten sposób wystawiają. Podobnie jak Ty kupowałem setki rzeczy i ani razu nic nie oglądałem przy kurierze. Zresztą to by trochę zajęło bo wada nie była na pierwszy rzut oka widoczna a sprzęt był w częściach. Dopiero po 20 minutach z instrukcją obsługi to zauważyłem. A co jeśliby wada była jeszcze głębiej ukryta? Co jeśli kupiłbym parę takich sprzętów. Kurier miałby ze mną zostać do wieczora? Sklepy prowadzące normalną sprzedaż (nie internetowe) zawierzają klientowi na słowo, że to nie on uszkodził towar. A przynajmniej respektują jego prawa w tym zakresie. Nie widzę przeszkód dlaczego tak samo nie miałyby robić internetowe. Moja odpowiedź brzmi: TAK, zawierzałabym każdemu klientowi na słowo. W przypadku mojego zakupu nie wiem czyja to wina. Ale kuriera mogę wykluczyć. Pisałem o premedytacji ponieważ było ewidentne, że towar został zapakowany już jako uszkodzony (brak odłamka w opakowaniu). Coś takiego powinno trafić do zwrotów i nie ma prawa opuścić magazynu producenta a jeśli trafia już do sprzedaży to tylko jako sprzęt uszkodzony. Każdy sklep ma wpadki, ale tych z udziałem Electro.pl jest, szczególnie ostatnio, coraz więcej. Ciekawi mnie co Ty byś zrobiła gdybyś dostała połamany towar a potem nie miała możliwości reklamacji (regulamin). Pewnie byś zachwalała dookoła i polecała sprzedawcę. Nie rozumiem skąd to zdziwienie. To już nie można opisać czegoś takiego na forum nawet?
  15. No i sam widzisz - dobrze Cię uczyli. Dlatego też wypadałoby się skupić na poprawie jakości obsługi/sprzedawanych towarów, zamiast na walce z klientami (to też z własnego doświadczenia, ale również z opisów innych). Albo to się zmieni albo będą mogli zatrudnić nawet cały sztab pr-owców a narzekania będą wypływać i ciągnąć firmę na dno. A co do reszty to każdy ma swój rozum. Czyta informacje i wyciąga wnioski. Ja nikomu nic nie zabraniam ani nikogo do niczego nie zmuszam. Po prostu opisuję swoje doświadczenia z Electro.pl.
  16. Oczywiście, że jest u mnie determinacja. Chcę ostrzec jak największą liczbę osób. I, o ile u mnie jest ona zrozumiała, to ciekawe dlaczego Ty tak zaciekle bronisz tego sklepu? Masz w tym jakiś szczególny interes? A jeśli nie interes - to podstawy (podałem kryteria wcześniej >100 udanych zakupów)? Czy po prostu na zasadzie: "ja przez miesiąc jeździłem bez biletu i mnie nie złapali - tak więc każdy, kto skarży się, że dorwał go kanar, kłamie"? Już Ci pisałem, że osoba, która miała 1 nieudany zakup na 1 ma 100 razy większe podstawy by pisać negatywnie o sklepie niż osoba, która miała 5 udanych zakupów na 5 (czy 10/10) pisać pozytywnie. Żaden zdrowo-myślący osobnik nie będzie bronił Electro.pl jeśli nie ma ku temu podstaw (chyba, że ma zgoła inne motywy).
  17. Widzę, że ofensywa pracowników Electro.pl trwa (jakże inaczej wytłumaczyć tę determinację). Gdy po miesiącu w mercedesie coś padnie to jadę sobie spokojnie do serwisu i od ręki (a nawet z pocałowaniem ręki) mam to wymienione/naprawione. Jeśli Electro.pl wyśle mi bubla a ja nie mam czasu bądź chęci zatrzymywania kuriera na 20 minut (bądź sam kurier odmawia) to mogę sobie co najwyżej napisać posta w internecie (co niniejszym robię). W jednym się zgadzam z użytkownikiem prawdziwy.anika. Niższa cena = większe ryzyko + mniej praw konsumenckich (patrz regulamin). I podkreślę raz jeszcze. Jest mnóstwo sklepów internetowych, które poważnie traktują klienta. Z moich doświadczeń wynika, że Electro.pl do nich nie należy. Już sam regulamin o tym świadczy. Ja jestem mądry po szkodzie, ale może ktoś, kto to przeczyta będzie już mądry przed.
  18. Nie napisałem ani słówka o sklepach "stacjonarnych". Także powyższe jest bez związku z moim postem. Piszę to po raz trzeci i ostatni.
  19. Przecież ja nie pisałem, że nie warto kupować w sklepach internetowych. Kupować można w każdym, ale na podstawie swoich doświadczeń, zdecydowanie odradzam Electro.pl. Kupowałem setki razy w internecie w mniejszych i większych sklepach, nawet na Allegro i nigdy nie miałem problemu. Pierwszy zakup w Electro.pl i od razu z premedytacją wysłany bubel. Poszukałem po forach i widzę, że mój przypadek nie jest odosobniony. Ludzie skarżą się na Electro.pl, szczególnie w ostatnim czasie. To są moje doświadczenia i chcę tylko przestrzec innych. A Ty pracujesz w Electro.pl, że tak Cię to mierzi? Przecież nie zabraniam Ci kupować u nich. Kupuj sobie do woli, może nigdy nie dostaniesz towaru z wadą. Są tacy, którzy od 20 lat przebiegają przez ulicę na czerwonym świetle i jeszcze nie potrącił ich tramwaj. P.S. Nawet jeśli 1 przedmiot na 100 wysłany przez Electro.pl jest wybrakowany to jest bardzo źle. U mnie maja 1/1 jeśli chodzi o wciskanie wadliwego towaru. Powiedzmy, że Twoja opinia mogłaby być równoważna (równoważna, nie przeważająca) mojej jeśli dokonałeś u nich ponad 100 bezproblemowych zakupów. Jeśli dokonałeś 5 czy 10 to wybacz ale możesz się denerwować do woli obsmarowywaniem sklepu po jednej nieudanej transakcji.
  20. Zewnętrzna firma transportowa ma to do sklepu, że kupując w Electro.pl akceptujesz regulamin na mocy którego sklep przerzuca odpowiedzialność za wysyłkę wadliwego towaru na Ciebie i na kuriera. Kupując w Electro.pl dobrowolnie zrzekasz się części swoich praw jako konsument. Warto o tym wiedzieć zanim zdecydujesz się na zakup. Dlatego lepiej dopłacić te 15-20zł i kupić w sklepie, który nie zmusza klienta do zrzeczenia się owych praw. Co ciekawe w tych sklepach dużo rzadziej zdarza się, że uszkodzony towar jest wadliwy. Ciekawe dlaczego.
  21. No właśnie. I jak to ma się do rady o rozpakowywaniu w obecności kuriera? Już pal licho czy kurier chce zostać czy nie. To klient może nie mieć na to czasu. Dlatego rada. Kupowanie w internecie - TAK. Kupowanie w Electro.pl - NIE. Mają sprytnie skonstruowany regulamin a wysyłanie wadliwego towaru zdarza im się częściej niżby to wynikało ze statystyki. Sprzedają wszystko, nawet jeśli jest wybrakowane czy połamane bo wiedzą, że są bezkarni. Robię zakupy w internecie od wielu lat (dokonałem już setek transakcji). Nigdy nie miałem najmniejszych problemów. Dopiero Electro.pl wysłało mi bubla. Z zakupów online na pewno nie zrezygnuję. Ale nigdy już nie zrobię ich w Electro.pl. Odradzam też innym i przestrzegam. Nie ma się co łasić na te 20-30zł. Lepiej kupić w sklepie, w którym klient traktowany jest poważnie.
  22. Szkoda, że przeczytałem Twojego posta tak późno. Niestety sam doświadczyłem nieuczciwych praktyk tej firmy. Kupiłem u nich za 300zł wentylator stojący. Paczka była starannie zapakowana (a jakże). Dopiero po rozpakowaniu okazało się, że sprzęt, a raczej jedna jego część, jest połamana. Odłamków w pudełku jednak brak co może świadczyć o tym, że z premedytacją wysyłają klientom wybrakowany towar. Mimo prób kontaktu z mojej strony firma postanowiła to olać. Lepiej dopłacić gdzie indziej nawet te 50zł niż ryzykować zakupy w Electro.pl.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...