Witam Jestem pod wielkim wrażeniem tego wątku i zawartej w nim wiedzy. Dorzucę do niego swoje trzy grosze, ponieważ planuję zastosować w budynku gospodarczym coś na kształt C-systemu, tj. oddzielna wytwornica (piec "żar") i odbiornik-akumulator szamotowy w drugim pomieszczeniu. W związku z tym miałbym kilka pytań do szanownych forumowiczów, ale najpierw możne naświetlę całą sytuację: Mam do ogrzania budynek gospodarczy / garaż, który w przyszłości będzie pełnić funkcje pomocniczego budynku przy domu jednorodzinnym na wsi. Docelowo ma być w nim jedno pomieszczenie garażowo-warsztatowo-magazynowo-rupieciarskie, ale na czas budowy domu mieszkalnego (przynajmniej 3 lata), podzieliliśmy budynek lekką ścianka na dwie części. [/img] większą magazynowo-warsztatową (na pierwszym planie) i mniejszą socjalną (za zielona ścianką) w której będzie można się przebrać zjeść, a nawet w razie potrzeby przespać. Piec i komin jak widać są w większym pomieszczeniu i z ogrzaniem go nie będzie problemu, chodzi o ogrzanie małego pokoiku. Zielona ścianka będzie do samego dachu, ściana nad piecem też będzie nadbudowana tymczasowo do samej góry (żeby się nie kurzyło). Myślałem że najprościej byłoby w tej nadbudówce zrobić otwierane okienko w którym stałby wentylator wdmuchujący do pokoiku ogrzane powietrze unoszące się z pieca, ale pomyślałem że może by skonstruować coś bardziej wyrafinowanego Rys I do IV -stan obecny [/img] Np coś podobnego do systemu Bogusława. Piec obróciłbym o 90st. plecami do ściany, spaliny przechodziłyby przez ścianę rurą w otulinie izolacyjnej zasilając szamotowy grzejnik-akumulator, po czym ponownie przechodziłby przez ścianę do dużego pomieszczenia, gdzie uchodziłby do komina. Szamotowy grzejnik trzy cegły na półtorej (23 x 11,5 x 6,5) wysoki na ok 70 -80 cm miałby dwa kanały opadowe i jeden wznośny oddzielone płytkami 2,5 lub 3,2 cm stojącymi na sztorc. Dodatkowo w górnej części byłby szyber (rys. V) pozwalający ominąć kanały, np przy rozpalaniu. Rys. V do VII -planowany układ z grzejnikiem szamotowym [/img] dodam jeszcze parę wymiarów: króciec pieca: fi 11, oś 61 cm nad ziemią króciec komina fi 20, oś 106 cm nad ziemią rysunki III i VII są mniej więcej w skali 1/20 (kratka 5mm) co pozwala określić wzajemne położenie pieca i komina, oraz fundamentu pod piec i komin. Komin to taki niby schiedel fi 20 -rura szamotowa w otulinie z twardej wełny i to wszystko w pustaku, wysokość od podstawy 5m. W obecnym układzie (piec połączony bezpośrednio) ciąg jest znakomity, komin bardzo szybko się rozgrzewa -dzięki izolacji i stosunkowo małej bezwładności cieplnej. I właśnie o ten ciąg mi chodzi - czy ten szamotowy klocek nie ograniczy go zbytnio? nawet przy pominięciu kanałów (układ rozpaleniowy) dym będzie musiał zrobić trzy zwroty 90 st. i pokonać kawałek poziomego przewodu. Czy mój komin to pociągnie? Myślę, że pewnie tak, bo jak wspominałem w obecnym układzie ciąg jest świetny i płomienie wlatują aż do komina mimo, że zrobiłem w piecu dodatkowe szamotowe przegrody (w układzie z grzejnikiem oczywiście je wyjmę) z drugiej strony 5m to nie jest wysoki komin, rura fi 11, jest cienka... Ale jednak chciałbym żeby eksperci wypowiedzieli się na ten temat, może coś zmienić, może w ogóle się w to nie pchać? Co sądzicie o moim pomyśle? pozdrawiam Michał PS mam fotorelację z rozbiórki starej kuchni kaflowej, którą niedawno przeprowadziłem, jak by ktoś chciał, to mogę ją tu umieścić tylko nie wiem czy to pasuje do tego wątku...