Witam,
ja jestem „z tych”, którzy praktycznie nie udzielają się na forum a raczej szukają tu porad i inspiracji. Jakiś czas temu zaglądałam tu często z racji budowy i urządzania swojego domu. Wprowadziliśmy się, mieszkaliśmy pół roku i … pękł zawór pod umywalką, który paradoksalnie miał zwiększyć nasze bezpieczeństwo. Awaria wystąpiła w łazience na piętrze (nad kuchnią i salonem, czyli w najgorszym z możliwych miejsc). Zalało nam kominek, drewniane podłogi, drewniane schody, drewniane drzwi, meble … o dodatkowych atrakcjach, takich jak malowanie i osuszanie budynku nie wspomnę.
Skala znoszeń było nieporównanie mniejsza niż u Nelli Sza, ale doskonale rozumiem co czuje człowiek, który z takim zapałem i zaangażowaniem urządzał „swoje gniazdko” a teraz patrzy na to, co z niego zostało
Bardzo, bardzo współczuję i trzymajcie się, jutro będzie lepiej !!!
Oczywiście poproszę o numer konta