Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

mrio

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    528
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez mrio

  1. No tak - tylko jaki to ma związek z grafitowym? Z białym to samo zrobisz. Tak samo inne kwestie przecież to, że jest grafitowy (ściślej z dodatkiem grafitu) nie czyni go pancernym w stosunku do białego.
  2. To jakiś mit z tym grafitowym styropianem powielany jako dogmat. Nie stwierdziłem problemów przy kleju z puszki. Najwięcej wypowiadają się ci co nie robili albo ludzie z opinii fachowców, którzy u nich robili. Cel - chodzi o to aby więcej brać za wykonanie. Nie trzeba też nic szlifować. Ani od strony kleju jak i wierzchniej strony pod tynk. Wszystko trzyma jak trzeba. To szlifowanie to tylko takie przyzwyczajenie z przed 20-30lat jak za komuny się robiło. (kupa syfu dookoła) Łatwiej jest wykonawcy przykleić i zgrubnie jak leci ustawiać a potem wyrównać i przeszlifować. Szlifowania też wymagają nierówne płyty z fabryki. O ile łódki przy 10-15cm to się zdarzają to przy 25-30cm nie powinno mieć miejsca takie zjawisko. Myślę, że na łódkowatość oprócz sławnego sezonowania styro ma wpływ sam proces cięcia w fabryce. Śmiem twierdzić, że szlifowana płyta ma gorszą przyczepność niż krawędź płyty z pod druta. Zostają takie luźne kulki, które słabiej się trzymają, poza tym łatwiej oderwać postrzępiony fragment z luźnymi odsłoniętymi kulkami niż gładki. Generalnie dostaniesz tyle opinii ile odpowiedzi. Będziesz wierzył w takie bzdury jakie ci na forum podadzą albo sam sprawdzisz. Zrób sobie prosty test to nic nie kosztuje. 1. Przeszlifuj płytę tarą, oczyść i przedmuchaj, następnie przejedź po niej ręką zawsze coś oderwiesz - jakieś granulki to samo zrób z oryginalną krawędzią - nic się nie postrzępi. 2. Przyklej płytę do muru i spróbuj oderwać bez uszkodzenia. Wnioski wyciągnij sam. I kup towar po teście. A jest jeszcze mit, że płyty się nagrzewają i przez to potrafią się naprężyć i oderwać od ściany. Tylko czy to jest możliwe? Jeśli na powierzchni jest np. 60st C to od strony muru nie ma prawa tak być (te 60st. C) bo inaczej to gówniana była by izolacja. Analogicznie w zimie jeśli mielibyśmy -25 na zewnątrz i tyle samo na styku mur ściana. Tego jeszcze nie sprawdzałem. Położę kiedyś płytę na słońcu latem jak będzie gorąco i zmierzę temp. na powierzchni i od spodu.
  3. Prace ociepleniowe postępują nadal niestety poświęcam tylko 3-4h dziennie po pracy do zmroku wiec postępów mało. Zakupiona barierka ochronna okna. Tzw rzygownik ale z francuska ładniej brzmi - portfenetr - czy jakoś tak. Generalnie wszyscy balustradowcy montują albo na kołek rozporowy albo na kotwę chemiczną. Ja zdecydowałem na wylot i pręt gwintowany ściśnięty z obu stron ściany nakrętkami z podkładkami. Wyrwać to można jedynie z murem. Zrobiłem większy otwór na pręt gwintowany, który przed skręceniem z obu stron ściany oblepiłem wstrzykniętą pianą. Tak więc teoretycznie w jakiejś mierze pręt jest otoczony dookoła pianą - mniejsze przewodzenie do ściany. Dodatkowo otwory od środka pogłębione są koronką i tam pójdzie okrągła zaślepka ze styro przed tynkiem. Generalnie mostek powinien być mniejszy a niżeli przy kołku lub kotwie a trwałość mocowania zdecydowanie lepsza. tak to wygląda od środka przymiarka czy wszystko dobrze zabezpieczenie połączeń z ocynku przed wilgocią oraz otworów na szczelność, sama barierka z nierdzewki powinna rzekomo współgrać z życiem budynku i dachu. a tu już końcowe zamontowanie, zabezpieczyłem folią przed ubrudzeniem
  4. Jak już się wprowadzę i zrobię tą cholerną wykończeniówkę to postaram się podsumować ile i n co poszło. Jest mnóstwo tego typu pytań szczególnie tych startujących. Powodzenia w budowie.
  5. oczywiście nie omieszkam się podzielić przemyśleniami. Warto podyskutować będzie o tym w większym gronie i przy innych spojrzeniach. Czasami po prostu nie widzi się rzeczy oczywistych.
  6. Tak spojrzałem dziś jak to robią fachowcy. Chodzi o wypełnienie szczelin pomiędzy płytami styropianu. Pierwsze lepsze filmy dla zobrazowania o co mi chodzi. 4 minuta filmu 5,39 minuta filmu 5,56 minuta filmu Uważam, że takie mazanie piana po wierzchu jest bez sensu. U mnie na elewacje potrzeba ok 60m3 styro gr 25cm, w jedną paczke wchodzi 0,25m3 co daje 240szt paczek. w paczce są 2 płyty. Czyli razem 480szt płyt do przeklejenia. Przyjmijmy w uproszczeniu, że jest powierzchnia 22płyty x 22płyty =484szt na 242m2 powierzchni ścian zewnętrznych. Zakładając, że szpara ma tylko 1mm układając prostokąt 22 płyty x 22płyty otrzymujemy 23 połączenia długości 0,5mb oraz 23 połączenia długości 1m. Po zsumowaniu jest to razem 34,5mb szczeliny szerokości 1mm. Czyli dla zobrazowania jest to szczelina długości 1m i szerokości 34mm = blisko 4cm. Szczelina ta pokryta jest tylko kilkoma mm pianki z zewnątrz pod tynkiem. Czy to dużo czy mało nie wiem. Czy jest to warte dodatkowej pracy i ceny piany też nie wiem i nie chce mi się liczyć czy warte. Wiem, że piany pójdzie na to ze 4 kartony (2/3 się zmarnuje bo wylezie jak się rozpręży). Ja jednak skoro się zdecydowałem już na takie wykonanie to nie odpuszczam. Jak pisał kiedyś JJ im dalej tym będzie trudniej, wiele razy chce się iść na skróty, wszyscy się dziwią i nikt tak nie robi. Ale jak to mówią tu odpuszczę i tam odpuszczę i zbierze się tego. Potrzeba naprawdę mnóstwo wytrwałości. Zapuszczam szpile od pistoletu po całości w głąb na 20-25cm dookoła każdej płyty i jadę pianą. Każda szczelina jest w 100% wypełniona piana na całej szerokości płyt czyli25cm. to mój zestaw własnej roboty w tym celu Dodatkowo klejąc płyty jadę warkoczem piany dookoła + litera W wewnątrz. Po przyklejeniu warstwy wstrzykuję też klej w rogach płyt tak aby nie było przejścia z niższej warstwy na wyższą i z błuty na płytę obok. W ten sposób nie powstaną kominy powietrzne pod izolacją a powietrze będzie zamknięte nieruchomo w tak wytworzonych pustkach. Resumując wg mnie to dopiero jest kompletny system, który da wymierne wyniki w izolacji i kosztach ogrzewania. 1. Zalepione pionowe fugi pustaków. 2. Brak możliwości cyrkulacji powietrza pomiędzy izolacją a murami 3. wypełnione w 100% a nie po wierzchu szczeliny pomiędzy płytami styro 4. szczelny okap, brak szczeliny pod okapem (u mnie wersja bez wentylacji wełny-tzw dach niewentylowany) 5. murłata szczelnie ocieplona dodatkową (poza 25cm) warstwą 6cm styro z zewnątrz wpuszczona piana pomiędzy murłatą a wieńcem. 6. szczelne zakończenie ostatniej warstwy ocieplenia na styku murłata-połać dachowa-mur z wycięciem trójkątów oraz z wcięciem na krokwie + wypełnienie po całości pianą. 7. szczelne i ciepłe obróbki okien + listwy przyokienne z warstwą rozprężną Wymaga to niestety mnóstwo dodatkowego nakładu pracy oraz kasy. Idzie mnóstwo kartonów piany. A tak to wygląda przed przycięciem piany
  7. Dziękuję za uznanie i wsparcie i życzę realizacji planów.
  8. W miedzy czasie wyskoczyłem na zewnątrz. Wełnowanie w środku zostawione na deszczowe dni. Obrobione okna na ścianie północnej w formie ostatecznej z zewnątrz to jest ocieplenie ramy oraz taśma paroprzepuszczalna. Wszystko własnej roboty a myślę, ze nie gorzej jak systemowe. Tak samo górne. Następnie pierwsza warstwa izolacji cieplnej ze styropianu grubości 25cm - lambda<=0,031 a jak pierwsza to i następne trzeba było przykleić Kleję na klej w piance tytaneos. Trochę przesadziłem z grubością odsadki od ściany to kleju idzie mi od .... Także uważajcie na to. Nie ma co więcej odsuwać niż te 4-6mm. Jak się trafi nierówność to lepiej płytę poprawić uformować przyciąć niż klejem nadrabiać. Taka nauka niestety sporo kosztuje mam na taj ścianie o połowę mniejszą przez ten błąd wydajność. Jak na razie robota lekka i przyjemna. Zastanawiam się tylko jak sobie ułatwić ustawianie płyt tzn, poziom i płaszczyznę ściany. Bo wiadomo można pion pilnować poziomnicą i będzie poprawnie a mimo tego może wyjść bułka patrząc w płaszczyźnie ściany. Ja próbuję rozpinać w poziomie sznurek od jednego rogu do drugiego rogu na deskach bo w styro nie da się nic zamontować. W miedzy czasie gmina zafundowała nam remont drogi oraz infrastruktury z nią związanej to jest przepustów i wjazdów. Tak więc za wcześniej własnoręcznie zamontowaną bramą doczekałem się już właściwego poziomu wjazdu. Udało mi się, że wyszedł minimalny spadek od bramy na drogę tak więc nie będzie mi spływał syf z drogi. Pozostanie dokończyć swoja część wjazdu ale to już jak zamieszkamy. Na razie są różne koncepcje 1. biały grys jedynie okrawężnikowany 2. dwa np. 0,5m szer. pasy kostki na koła i trawa 3. ażurowe utwardzenie pod koła i trawa 4. pełna kostka na szer 2-2,5mb jako dojazd Musze przeanalizować wszystkie za i przeciw oraz koszty.
  9. Wynika z tego, że: a) tak było w projekcie z 2011 r. b) a także, że chcę mieć nawiew w każdym "czystym" pomieszczeniu (a to z kolei robi tego nawiewu w sumie 400-450m3, krotność wymiany 0,75 ) c) planowany jest GGWC (tu się zastanawiam - koszty to tylko będą dla mnie materiały) mniejszy reku nie daje sensu GGWC d) te 400-450m3 to max centrali normalnie będzie chodzić na 1/4 czyli 100-120m3/h czyli normowo na 5 osób (krotność wymiany będzie tylko 0,16) e) centrala 200m3 nie pozwoli w razie czego przewentylować na 300 czy 400m3 Sam już nie wiem - jak piszecie że 90-95% czasu starczy te 100-120m3 niezależnie czy dom ma 100m2 czy 500m2 czy 1000m2. Tylko zastanawia jedno skoro nie potrzeba większej centrali niż 100-200m3/h to po co sprzedają, instalują i są w ofercie i produkcji 400, 500 i 600 do domów?
  10. Generalnie przy budowie czego się nie dotknę to muszę się doktoryzować z każdej branży aby nie dać się wydymać. To jest przekleństwo tego śmiesznego kraju. Ale to już tylko taki żal do świata, że urodziłem się tu i teraz Jak nie nasycony musi być tu rynek aby mogły być takie rozrzuty o 100-150% na takim samym towarze. Świadczy to o dużej postawie olewajacej sprzedawców i instalatorów. Nie traktują dających im zarobić poważnie. Dopóki na to pozwalamy tak będzie. W takim razie pozostając w klimacie jeśli nie widać różnicy to po co przepłacać. Co byście polecili za rozsądne pieniądze z centrali 400-450m3/h ? Bo rozrzut cenowy jest ogromny i do jesieni czeka mnie analiza możliwości do ceny. Czas zatem zbierać informacje. Wiadomo o co chodzi kryterium cena do tego co osiąga centrala.
  11. Jak najbardziej, koła, przedmuchiwanie, z czasem zapewne trafi się jakieś malowanie odnawianie czegoś a jak jest sprężarka to tylko pistoletem bo pędzel już będzie bee. Przy własnym domu zawsze coś się trafi na zewnątrz. Nie trzeba się tarabanić z wężem przez pół domu.
  12. Taka instalka pneumatyczna to jak najbardziej super pomysł. Tez miałem i mam taką w planie jak będę garaż i gospodarcze wykańczał. Myślałem i PP zgrzewanych jak Jarek ale w sumie tańszy i szybszy będzie system, który bajcik zaproponował. Mamy taki w robocie w maszynach. W sumie nawet nie pomyślałem. Ja oprócz tego zdmuchiwania świeczek:D i złączki na zewnątrz do pompowania kół zrobię sobie wyjście przy przyłączu wody ogrodowej (u mnie w pralni). Przyda się co by przedmuchać instalkę i krany zewnętrzne na zimę. Niby mam zawór, którym dostaje się powietrze i woda grawitacyjnie schodzi ale jakieś resztki są to mogę tym zaworem dać sprężonego przed mrozami. Tylko te złącza niebieskich rurek podtynkowo to nie bardzo - musi być tam jakiś dostęp w razie czego. Same rurki to można zachlapać.Może złączki w puszkach pochować.
  13. Graty na PE to tego projektu to max 2000zł brutto. Przy cenach z ulicy. Bez centrali i robocizny. Robocizna przy takim domku jest śmieszna. Bez podpięcia centrali samo wyprowadzenie wszystkiego z jednego pomieszczenia do góry i po jętkach lub pod to nie wiem 1h roboty. (niech będzie 3h bo i piwko spokojnie trzeba wypić) Taki projekt domu to jakieś kuriozum jeśli chodzi o WM - tu nie ma praktycznie roboty na rozkładaniu instalacji. Można cykać od razu skrzynki rozdzielcze przy centrali i jechać gdzie potrzeba. Jak, ktoś tu podawał, ze firma liczy ryczałtem niezależnie od rodzaju domu to szczęścia, zdrowia, pomarańczy mu życzę.
  14. Dziś podliczyłem koszty budowy. Prawie wszystkie materiały już są. To, że nie zamontowane to inna kwestia. Myślę, że można koszty traktować jako tzw. stan deweloperski. I tu jest dylemat bo za cały dom to bez sensu podawać, każdy ma inny. Więc taka rzucona kwota nic nikomu nie powie. Wobec tego m2 powierzchni bedzie najbardziej wiarygodny. Tylko jaki m2 - tu można robić rożne manipulacje w zależności co kto chce udowodnić i co wygodniej mu jest podać. Są chociażby następujące metry: powierzchnia użytkowa powierzchnia zabudowy powierzchnia netto (powierzchnia podłóg) powierzchnia całkowita Moim zdaniem z punktu widzenia przyszłego mieszkańca domu najważniejsza jest powierzchnia netto (powierzchnia podłóg) gdyż to jest powierzchnia, którą będziemy użytkować i mieć do dyspozycji oraz którą to musimy wybudować. Jest ona w miarę porównywalna względem innych budów oraz nie manipulujemy przy jej wielkości. Ktoś powie a jak mam kolankową tak nisko, że nie mogę z tej podłogi korzystać. To odpowiem, po co tak projektować -stracił tą powierzchnię jak nie użytkuje niech odejmuje. Typowy temat w kopertówkach z tzw. niską przedścianką. Podam przykład dlaczego: Jeden buduje domek - powiedzmy parter - kwadrat 10 na 10m tej powierzchni i nic więcej, Żadnych spiżarni, garderób, technicznych, gospodarczych, tylko pokoje + łazienka+kuchnia. Ma on 100m2 prawda. Drugi buduje domek np 20mx10m czyli niby 200m2 Ale w tym ma pokoje + łazienka+kuchnia na powierzchni 10x10m czyli również 100m2 użytkowej - wg tej wytycznej. Ale ma jeszcze garaż, , garderoby, techniczne, gospodarcze itp.. I co mimo, że ma dwa razy większy dom to również podaje przecież 100m2 Rozumiecie o co chodzi? Dlatego takie porównanie uważam za bezsensowne. Gdyby ktoś miał dostać dom pierwszy lub drugi i musiałby wybrać, to który by wybrał i który lepszy. Większość chyba raczej drugi 200m2. Dlatego uważajcie na takie licytacje ile kogo kosztował dom. Widać jak tu można kombinować w zależności jaki jest wynik potrzebny. Jeśli już chcecie porównać to tylko powierzchnia netto (powierzchnia podłóg). U mnie stan deweloperski - koszt budowy powierzchnia netto 295,5m2 =1131zł/m2. Myślę, że nie przekroczy ona 1500zł na gotowo z terenem. W cenie jest wszystko, przyłącza, częściowo teren, narzędzia i inne. Sama budowa domu na pewno poniżej 1000zł/m2. -czy to dużo czy mało nie wiem. Nie mam odniesienia. Może ktoś poda swoje koszty to będzie można odnieść. Nie chodzi aby się licytować ale czy opłaca się samorodnie. Jak skończę to podliczę i podam statystyki za samą budowę, bez ogrodzeń, narzędzi, podbudowy placu, uzbrojenia itp.
  15. Ja bym zrobił na twoim miejscu tak, ze dałbym jednak tą membranę wodoodporną a paroprzepuszczalną. Układałbym ją w kształcie litery U. Tak aby boki U były przymocowane do krokwi i do góry praktycznie prawie do blachy a powierzchnia miedzy krokwiami odpowiednio niżej (np 5cm) tak aby nawet jak coś środkiem wypchniesz wełna nie było możliwości aby spływało na krokwie. Utworzą Ci się takie rynny dla skroplin. Pozostaje kwestia wentylacji. O ile w kalenicy nie powinieneś mieć żadnego problemu. Na blasze na pewno masz gąsior(obróbkę) zakrywającą łączenie połaci dachu. Sprawdż tylko czy jest tam szpara między blachami a tą obróbką. Jeśli nie ma albo zdemontuj tą obróbkę i popraw (ukształtuj) aby był przewiew lub zamów nową w dobranym kolorze ukształtowaną na wymiar. Nie wiem jak masz rozwiązany okap i wlot pod niego oraz ściankę kolankową. Tu musi być wlot powietrza nad tą membranę a pod blachę. Tak jak piszą to temat na watek dachowy. Nie mniej jednak ociera się on o układanie wełny.
  16. To ja już wole dać uszczelniacz jeden raz na styku okno parapet niż 2x do tego okapnika. Dlatego pytałem o zasadę szczelności tych okapników. Dzięki Finlandia właśnie o to mi chodziło. To wszystko mi wyjaśnia. A taki okapnik to sobie mogę zrobić w 5min. (Pasek blachy aluminiowej powlekanej + gietatka dekarska - koszt nie wiem arkusz 2x1m kosztuje ok 70zł to z niego wyjdzie z 20szt szer 10cm/ dł 1m= 3,5zł-szt/1m) Ponieważ okna wystawione poza lico muru i ocieplone i obrobione już taśmą paroprzepuszczalną nie będę tego rozwalał. Zrobię tak. Parapet zamówię od strony okna ścięty pod kątem tak aby powierzchnie styku okno parapet były równoległe na całej powierzchni. następnie posmaruje obie powierzchnie (okna i parapetu) przed wsunięciem parapetu uszczelniaczem i na świeżo dosunę parapet. Innego wyjścia nie mam. Mam nadzieję, ze za parę lat nie będę poprawiał.
  17. Narażę się teraz, bo takie prawdziwe opinie nie są mile widziane na tym forum. Potwierdzam, że koszt dobrej jakości materiałów WM nie powinien przekroczyć 2-4tyś. brutto w zależności od domku. Ja za 4 skrzynki rozdzielcze ocynk po 8 kanałów (dwie parter, dwie poddasze) 20 anemostatów i skrzynek rozdzielczych, kanały PE 63/75, główne kanały okrągłe blaszane ocynk do tego złączki, uszczelki, uchwyty montażowe, mufy taśmy, kołki itp. wszystko firmowe i z papierami bez żadnego druciarstwa zapłaciłem 4,4 tyś brutto. (podliczyłem f-ry) Ceny brutto dla gościa z ulicy z VAT 23%- czyli na pewno można taniej. Ale ja mam tzw dom "duży". Instalacja powiedzmy przewymiarowana 450m/h. Dla typowego jak 95% budowanych tu domków a tym bardziej parterówki - koszt materiałów brutto nie powinien przekroczyć 2000-2500zł. (z 23%). Czyli Połowa tego co wydałem. Typowy dom czyli 120-150m3/h. dwie skrzynki rozdzielcze + kanały + anemostaty+ połączenie reku ze skrzynkami. Nie róbmy z tego jakiegoś kosmosu. Do tego cena centrali zależna od wyboru. Do tego robocizna - w parterówce 1 dniówka, z poddaszem niech będą dwie dniówki. Zakładamy, że przepusty jeśli potrzebne porobione na etapie murowania, zalewania. Jeśli nie trzeba doliczyć. I teraz jak ktoś chce - może ze złota, kwasówki - nikt mu nie zabroni. Ile kto uważa tyle może zapłacić za resztę oprócz materiałów - to już jego sprawa. Każdy sobie niech wstawi swoje kwoty. Ale nie na boga nie róbcie z tego kosmicznych technologii. Podstawa to dobry projekt lub plan. Jakbym drugi raz robił to od razu kazałbym np. murarzowi włożyć gdzie potrzeba na etapie murowania zalewania. Dobre kanały PE są na tyle odporne, że nie da rady ich uszkodzić, gówniane to już różnie. Jeśli parterówka bez lanego stropu to już w ogóle nie ma problemu instalacji. Dobrze jednak, że są tacy co za rozłożenie np gwiaździstej instalacji po jętkach 8x od skrzynki rozdzielczej do poszczególnych pomieszczeń chcą zapłacić. To ich sprawa, czy zapłacą za to 1000zł czy 10000zł. Nie brońcie jednak teorii, że to musi kosztować. P.S. Przy odkurzaczu centralnym jest więcej roboty. Trzeba kleić, przekuwać, uwzględniać kierunki i odgałęzienia. To teraz zostanę pojechany, za taki post. Ale to jest prawda. Jeden będzie zarabiał i płacił inny zarobi u siebie. Obie postawy mogą istnieć obok siebie. Ważne aby nie pisać głupot, że to musi kosztować.
  18. Nie skreślam silikonu - tylko po co oszczędzać. Przygotowanie podłoża jest najbardziej pracochłonne wobec tego wolę zastosować coś lepszego niż silikon i mieć spokój. Są dużo lepsze masy trwale elastyczne i powiedzmy droższe tylko x2, x3. Na zewnątrz występuje bardzo duża różnica temperatur w naszym klimacie od -30 do +70 co przekłada się na dużą rozszerzalność i kurczliwość materiałów takich jak oknoPCV, mur, beton, kamień. Po za tym silikon nie jest odporny na UV jak niby powinien. Poza tym jak widać w łazienkach chłonie on wilgoć - słynny grzyb. Taka właściwość powoduje, że na zewnątrz prędzej czy później się zdegraduje. Poczytaj sobie o problemach ludzi na dachach z silikonem. (nawet tzw dekarskim). To wszystko półśrodki dobre przy montażu ale nie po 5-10latach. Często jeden pełny sezon daje znać o wartości wykonania i zastosowanych materiałów. Zrobić raz a dobrze to duża różnica - powiedzmy 1-2h czasu/okno. Naprawić i odtworzyć wole nie myśleć - jeden dzień/okno. Poza tym nie zrobisz już tak dobrze bez demontażu parapetu jak na nowym przy odpowiedniej kolejności prac. Dlatego jestem zdania, że silikon w budowlance powinien być zakazany z uwagi na stwarzane problemy i istniejące lepsze rozwiązania. Nie wiem jak powinien wyglądać prawidłowy okapnik do okna pcv i parapetu z kamienia. To było pierwsze lepsze zdjęcie z sieci. Chciałem tylko podeprzeć się zdjęciem aby ukazać o co mi chodzi. W każdym razie nie ma takiego do mojego problemu - jak Was zrozumiałem. A jeśli nawet to i tak nie załatwi szczelności-prawda? Kto tak twierdził? Nie wiem. Ja właśnie będę to robił, z tym, że parapet nie pod ramę ale do niej na styk z uszczelnieniem połączenia. Tak aby nie zasłonić odwodnień.
  19. Okno będzie wyglądało tak Dla tego nie da się podsunąć parapetu pod nie. Myślałem o czymś takim. Jednak sugerujecie jakiś porządny uszczelniacz. Taka była moja pierwsza myśl, jednak myślałem, że istnieją jakieś inne rozwiązania. Skoro nie to nie będę wymyślał koła. Wiem, że nie silikonem. Mam już sprawdzony trwale elastyczny uszczelniacz.
  20. Tak parapet będzie z kamienia. Spadek oczywiście od okna będzie. Dzięki za czujność. Ponieważ nie chcę podkładac pod ramę boję się o szczelność styku rama parapet.
  21. Takie dokładki profilowane najczęściej z blachy alu. Są takie przyszybowe oraz takie większe do ramy. Zapobiegają spływanianiu wody miedzy ramę a parapet.
  22. Okapnik okienny. Na początku napiszę, że na hasło okapnik okienny wyszukiwarka forum wyrzuca 0 - słownie zero - wyników. Nie chcę wtykać kamiennego parapetu pod ramę okna z uwagi iż i tak tam jest izolacji co kot napłakał. Któryś z forumowych guru (nie pamiętam już Finlandia czy ktoś inny ) podrzucił rozwiązanie z okapnikiem. Chodzi o niezabezpieczenie się przed wnikaniem wody na styku rama parapet. Szkic poniżej. Pytania. 1. Czy ten okapnik można zamontować po zrobieniu elewacji i parapetu na gotowo ? (np z 0,5 roku za rok bez ingerencji w elewację okno itp.). Czy jednak od razu.trzeba. 2. Na jakiej zasadzie to działa - jeśli nie podkłada się tego pod okno? Nie widzę na fotkach w necie. Bo jak się tylko dokłada do ramy to przecież woda spływająca po oknie przeleci. Ma ktoś jakąś fotkę, schemat, zasadę. Prosiłbym o podpowiedź wyjaśnienie. P.S. Okna PCV jeśli to ma znaczenie.
  23. Jedziemy dalej z koksem. Pomaga mi żona. Przy wkładaniu to bardzo ważne - szczególnie 3,5m kawałka. Chodzi o wełnę a nie o ... Po obu stronach puszczone już dwa pasy 2 warstwy. Trzeci ostatni pas pójdzie po zrobieniu sufitu. Łatwiej wkładać pierwszą linie miedzy jętkami od dołu pod płatew. Potem to już będę wkładał miedzy jętkami od góry więc luzik w mordzie i na twarzy nic nie będzie zgrzytać i kłuć. Zaprawdę powiadam Wam nie pchajcie się jak możecie w wełnę. To oszukiwanie samego siebie - każde łączenie i zakamarek to potencjalna nieszczelność izolacji. W 2015 roku to karygodne. Wolałbym styro i z 5 kartonów piany. Z tego co pamiętam jedyny zysk to była kasa. Wychodziło mi coś 3000zł różnicy koszt ocieplenia poddasza wełną vs styropianem. A tu widok na nadbitkę na strych nad pokojem nad garażem. Są tylko przymocowane podkładki a łaty tylko przymierzone. Nie kręciłem ich z tego względu, ze łatwiej będzie mi dawać wełnę z góry. Wycięty też otwór przejścia oraz nadlane nad nim nadproże celem przejścia ze strychu głównego do tego nad garażem. Wyłaz na strych będzie jeden- z korytarza obok klatki schodowej. Zapomniałem tego zrobić na etapie murowania. Cóż za brak pomyślunku się płaci - 3 popołudnia. Widać też główne kanały zasilające skrzynki poddasza. Będą ocieplone w warstwie wełny sufitu. edycja uzupełnienie P.S. Styropian jako izolacja też nie jest panaceum na wszystko. Są mrówki i ptaki oraz myszy. Tak naprawdę jak na 2015 nie ma skutecznego trwałego i taniego (na poziomie cen wełny lub styro) rozwiązania ocieplenia.
  24. możesz rozwinąć co Cię martwi? Nad jętkami wkładam tam trójkąt z wełny, z wyciętym rowkiem na peszel. Czasem daje paski wełny nad peszlem i pod nim a do tego ten trójkąt miedzy skosem a jętką i tą wielką belką (płatwią). Generalnie jest tam szczelnie ta pustka wypełniona wełną (na ile się da wełna zrobić szczelnie ha ha). Następnie pod to przychodzi od spodu wełna między jętkami. Zrobię dziś wieczorem fotkę jak to robię. Na razie zrobiłem szkic idowy. Tak będą klejone płyty po płytowaniu sufitu - w takim układzie nie ma chyba problemu. Folia będzie klejona na klej do muru (szczelnie) a na nią pójdzie UD z przyklejoną taśmą akustyczną. To chyba nie ma zastrzeżeń. Co to znaczy?
  25. Myślałem, żeby tam dać V-profil dodatkowo własnej roboty z blachy. Mam giętarkę (jak robiłem dach to kupiłem) więc bym sobie zrobił sam. Ale to zawsze jakiś czas, którego brak.Przesunąć górny wieszak to nie problem, wiec może rzeczywiści szybciej będzie skręcić. Nie za bardzo łapie tylko jak to robisz. Profila odgiąć nie można bo nie będzie trzymał się grzybek. Z kolei takie przebicie i skręcenie wkrętem jak na moim rysunku nie za bardzo mi się widzi. Możesz zdradzić? P.S. Płaszczyzny łatą oczywiście obowiązkowo sprawdzone.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...