Przytaczam moje porzednie pytanie:
Niedługo będą mi układać parkiet dębowy na płycie osb. Istnieje możliwość, że przy odkształceniach parkietu mocny, twardy klej spowoduje oderwanie wierzchniej warstwy z płyty. Bezpieczniejszy byłby klej elastyczny - MS-P lub silanowy. Są one jednak droższe i trochę mniej popularne w handlu. Może jakiś tańszy klej by się również sprawdził. Szczegóły techniczne:
-osb 22mm pióro-wpust na legarach sosnowych 5x20cm co 30cm, na starym stropie żelbetowym - nie ugina się;(wiem że niezdrowo, ale ma mniej dudnić)
-parkiet dąb 3 gat . 22x60x300 mm, wzór "kwadrat"(w szachownicę);
-nie będzie nawilżaczy powietrza itp. teraz jest 45% wilgotności(około - ruski higrometr), 21st.C;
-pokój 4,7x6,3m planowany lakier Bona Traffic (miałem chęć na RL 202, ale chyba dam warstwę Traffica więcej).
Czy dać droższy klej, czy ze względu na "okoliczności łagodzące" poliuretanowy dwuskładnik, a może jeszcze coś tańszego?
Ze względu na drobny parkiet i osb trzymać będzie nawet rozpuszczalnik.
Wydaje mi się, że warto dopłacić do dwuskładnika ze względu na mniejszy smród i trochę elastyczniejszą spoinę - czy się mylę?