Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

-ula-

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    215
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez -ula-

  1. Josei, dzięki, już zapisuję. Przede wszystkim na podłogę szukam do łazienki, którą będę prawdopodobnie za jakiś czas robić.
  2. Josei, bardzo ładnie. Duży plus za prostotę, dzięki temu nawet tak mała kuchnia wygląda świetnie. Płytki zapiszę sobie w inspiracjach. Szukam ciekawych szarości na przyszłość.
  3. -ula-

    pokażcie swoje salony

    Maciek, jesteś architektem?
  4. Mam ten sam olej co agatah, ale do drewna egzotycznego rzeczywiście lepiej nada się ten, który kupiła sim. Egzotyczne drewno gorzej wchłania olej, więc musi być do niego specjalny rzadszy. Powinno być ok.
  5. Woca to dobra firma, brałam ten olej pod uwagę wybierając olej do blatu w kuchni. Ostatecznie padło na olejowosk Osmo, bo był dostępny biały do jasnych gatunków drewna, natomiast białego Woca nie mogłam nigdzie namierzyć (ale w ofercie mają również biały). Musisz się stosować do zaleceń producenta, zarówno do aplikacji, jak i późniejszej pielęgnacji. Mój nakładałam 3 razy z każdej strony. Jeśli po pierwszym nałożeniu blat zrobi się trochę szorstki (nie wiem, czy w egzotykach też unoszą się włoski, w krajowych tak) należy go delikatnie przeszlifować drobnym papierem i po nałożeniu kolejnych warstw pozostanie już gładki. I pamiętaj o właściwym postępowaniu ze szmatkami po olejowaniu - ryzyko samozapłonu! Dodam, że Osmo też jest dobry. Testowałam na razie przy sprzątaniu kuchni po remoncie i po wodzie żadne plamy się nie robią. O trwałości nie mogę jeszcze nic powiedzieć ale blat wygląda świetnie (buk). Przynajmniej na razie.
  6. -ula-

    pokażcie swoje salony

    Powiem tylko tyle, bo zaniemówiłam z wrażenia: OMG!
  7. Przeglądałam już ten wątek i inne podobne w celu rozwiązania problemu parkietu dębowego w biurze. Był polakierowany i po kilku latach jest w bardzo kiepskim stanie (porysowany i miejscami wytarty do gołego drewna). Jestem zdecydowana na olej, bo żaden lakier chodzenia w butach długo nie wytrzyma (tyle wiem z forum i obserwacji szybkiego zrujnowania podłogi). Olejów jest trochę na rynku i tu pytanie - jaki olej najlepiej się sprawdzi do biura dość intensywnie używanego? Myślałam o Osmo ale jakoś wśród parkieciarzy nie ma takich zachwytów jak wśród użytkowników. Trudny w aplikacji czy jego jakość jest przesadzona w stosunku do ceny? Mój parkieciarz tylko lakierami się zajmuje, więc o olej nawet go nie pytam.
  8. -ula-

    Jaka dachówka? Jakie Reku?

    Dachówkę z czystym sumieniem mogę polecić Meyer-Holsen. Niedawno wymienialiśmy pokrycie we wspólnocie mieszkaniowej (600 m2). Jakość rewelacyjna, wykonawca był zachwycony. W bardzo dobrej cenie mają Tandem (jest dość lekka, a to akurat było dla nas ważne).
  9. Lamaze, szkoda, że masz wyprowadzone kable nad lustrem. Ja bym tu widziała dwa klasyczne kinkiety po bokach lustra. Co do okna, poczekam na propozycje innych, bo sama mam podobny problem w łazience z cegiełkami. Ale u siebie skłaniam się raczej do żaluzji. Można zachować intymność bez zbytniego zaciemniania pomieszczenia.
  10. Leia, pokaż się na innych wątkach koniecznie. Jest i sypialniany chyba, jeśli nie, można założyć. Wszyscy na pewno chętnie obejrzą resztę mieszkania.
  11. Oszołom, dawaj te zdjęcia, ciekawa jestem. Moja też biała i 2x2. Od pewnego czasu głowię się jak ją sfotografować. Pokażę jak tylko posprzątam i lampkę nad lustro powieszę. EDIT: Wrzuciliśmy posty w tym samym czasie Słabo strasznie widać ale daje jakieś pojęcie. Całkiem przyjemnie.
  12. Leia, no i co ja tu mogę napisać, kiedy już wszystko napisane zostało? Jest ślicznie. Jak dla mnie nawet nie za bardzo ale za mało sterylnie
  13. -ula-

    pokażcie swoje salony

    Popieram Piu, u mnie tez tak będzie. Biel, jasne drewno i czarne akcenty dla kontrastu. Nie ma sensu ukrywać głośników ani robić dla nich czarnego tła.
  14. -ula-

    pokażcie swoje salony

    Zapewniam Cię, że do mieszkania nieduże Monitory dadzą radę. Bardzo fajnie je słychać też w sąsiednich pomieszczeniach. Nawet mój kolega audiofil był nimi zachwycony a należy do tych, co kabel do zasilania mają gruby na trzy palce, bo słyszy różnicę nawet w przesyle prądu (a raczej braku zakłóceń), nie tylko dźwięku. W mieszkaniu nie poszalejesz tak, jak w domu, więc nie ma sensu chyba kupować sprzętu mogącego obsługiwać koncerty.
  15. -ula-

    pokażcie swoje salony

    A to przepraszam. Jak nie ma innej możliwości, może warto pomyśleć o mniejszych głośnikach. Dobre wcale nie muszą być duże. Przejrzyjcie np. ofertę firmy Monitor Audio. Słuchałam u znajomych i małe głośniki, które na półce można postawić są naprawdę niesamowite. Poza tym głośniki to tylko jeden z czynników wpływających na dźwięk. Porządne kable potrafią kosztować fortunę i są tacy, którzy rzeczywiście słyszą różnicę przy ich zastosowaniu.
  16. -ula-

    pokażcie swoje salony

    Troszkę dziwne, że muzyk upiera się na kolumny w salonie. Oj będzie żałował .. W salonie trudno raczej o dobrą akustykę. Ktoś, kto ma wyczulone ucho i dobry sprzęt do słuchania w życiu dobrowolnie nie pozbawiłby się możliwości zrobienia pokoju odsłuchowego (skoro dom budujecie).
  17. -ula-

    szczyty kiczu i kuriozum

    C.d. sufitów. Ktoś to dzisiaj wrzucił do dziennika jako inspirację. Na poważnie chyba: http://forum.muratordom.pl/entry.php?126810-sufit-podwieszany-nowy-filmik
  18. Sqeez, przy korzystaniu z wanny łazienka tak bardzo nie "paruje" jak przy prysznicu, a gdzie ona będzie umieszczona, nie ma najmniejszego znaczenia. Wszystko zależy od sprawnej wentylacji. Jeśli będziesz mieć mechaniczną (prawidłowo wykonaną), raczej nie ma się czego obawiać. Przy grawitacyjnej jest większy problem. Żeby ci wilgotne powietrze sprawnie wychodziło kratką wentylacyjną, musi być skądś nawiew świeżego powietrza. Skądś, czyli z okna, z sąsiednich pomieszczeń. W czasie kąpieli w wannie, trudno raczej okno otwierać, czy nawet rozszczelniać, bo raczej mało komfortowo by było. Praw fizyki nie zmienisz i co ma wywiać, musi skądś nawiać. Wtedy raczej należy pamiętać o wietrzeniu łazienki po każdej kąpieli.
  19. Zdecydowanie nie gra. Zbyt dużo się dzieje, kiepsko wszystko razem wygląda. Najbardziej nie pasują mi obłe kształty sanitariatów do tych kanciastych półek i szafek (i same w sobie też nie bardzo, szczególnie wanna). Proporcje płytek i drewna też mi nie grają. A samo merbau też nie bardzo mi tu leży jakoś, zwłaszcza, że tak mocno podkreśla to, co ukryć raczej należy. Fachowiec pewnie powiedziałby lepiej co tu jest nie tak, bo ja to nie bardzo znam się przecież ...
  20. Kuchnia wagon śliczna, choć kilka drobiazgów zrobiłabym inaczej. Do ergonomicznych zarzutów dodałabym jeszcze płytę obok piekarnika. Gdyby była z prawej strony można byłoby gorące blachy czy naczynia wygodnie odstawiać na blacie. A tak trzeba sięgać za garnki. Dla mnie zlew i płyta w jednym ciągu była priorytetem w projektowaniu kuchni. Ja również nie wyobrażam sobie biegania po kuchni z garnkiem pełnym wrzątku do odcedzenia. A klienci mają małe dziecko przecież. Na inne niedogodności można przymknąć oko, jeśli nie stwarzają zagrożeń. Wybaczcie, ale nie mogłam się oprzeć. To mój wagonik idealny (jako inspiracja tylko niestety): http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/c/690/qdea.jpg
  21. -ula-

    pokażcie swoje salony

    Marsela, nie wiem czy masz/planujesz mieć dzieci ale wykończenie kominka postawionego w przejściu może doprowadzić do dramatu. Nie upilnujesz dziecka, żeby nie biegało koło tych ostrych kamiennych kantów. Słabo mi się robi na myśl, co mogłoby się stać... Jeśli to Cię nie dotyczy, możesz mieć gości z dzieckiem. Ja bym wyrzuciła tę kamienną półkę. Byłoby nawet prościej i ładniej. Ja jestem jak najbardziej za owalnym stołem w jadalni. Nawiązywałby do stolika kawowego. Jadalnia jest dość ciasna, więc owal byłby nieco lżejszy i łagodziłby te wszechobecne kanciastości. No i ponownie mniej potencjalnych zagrożeń. . Jeśli prostokąt, widziałabym też raczej coś innego. Polscy architekci maja często problem z upychaniem wielu rozwiązań, jakby chcieli w ten sposób "zarobić" na swoje wynagrodzenie. Chyba myślą, że jeśli będzie zbyt prosto, klient powie: i za co mam tu płacić? Takie mam przynajmniej wrażenie. Jeśli tak jest, w pewnym stopniu to wina również klientów. Architekt robi, czego klient oczekuje. Ci, którzy coś potrafią, u siebie projektują zwykle dużo prościej. No ale są też tacy, którzy rzeczywiście lubią jak się tyle dzieje. Tym gorzej dla nich ... Lampy Frandsen jak najbardziej. Moje (czarne) czekają nadal w kartonie na powieszenie.
  22. Sylwia, jaśniejsze okna wyglądałyby gorzej. Teraz świetnie kontrastują z jasnym drewnem podłóg i mebli. Do takich nowoczesnych okien bez podziałów tylko ciemne okna! (jak zwykle Piu mnie uprzedza, ale mam takie samo skojarzenie, ciemne ramy okien są jak ramy obrazów). Masz czarne lampy i prawie czarne okna - więc masz już odniesienie do okien. I tyle wystarczy. Broń boże nie wprowadzaj nigdzie więcej ciemnego drewna. Czarny czy czarnobrązowy kolor w niewielkich akcentach jak najbardziej. Bardzo lubię kontrasty i te okna na prawdę sprawiają, że Twoje wnętrza robią takie wrażenie. Uwierz mi, bez nich nie byłoby takiego WOW.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...