Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

lluka

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    32
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez lluka

  1. Dzięki za odzew, czyli będzie pracowicie, bo każda podstawka u mnie będzie stała na osobnym słupku betonowym, zagłębionym w gruncie. Masz może jakieś doświadczenie z podstawkami z samopoziomującą głowicą i regulowane kluczem - znalazłem takie włoskiej produkcji Eternoivica, ale też polski producent Ecotravers ma takie w ofercie, tyle że produkowane w Chinach.
  2. Witam Planuję taras na wspornikach, z gresu 100x100x2 i zastanawiam się nad ilością podparć. Czy oprócz wsporników narożnych, konieczne jest dawanie 1 dodatkowego podparcia na każdej z krawędzi, czy wystarczy dodatkowe podparcie na środku każdej płyty, czy może jedno i drugie? Przy okazji taka uwaga dla planujących tarasy wentylowane. Mam taki od wielu lat, 1m nad gruntem, z płyt 4 cm grubości i z odstępem 3mm między płytami. W przerwach, mimo pustki pod płytami, co sezon zagnieżdża się mech i trawa, bez myjki ciśnieniowej nie do usunięcia. Także nie jest to takie zupełnie bezobsługowe.
  3. Na koniec przyszedł czas na rozprowadzenie rur odbierających deszczówkę z rynien. Wybór padł na rury karbowane pełne, nie wiem czy to był dobry pomysł, jedni mówili, że można je stosować i spełniają swoją rolę, drudzy natomiast, że lepsze są klasyczne kanalizacyjne. Na ten moment zostawiamy tak jak jest, najwyżej dokonamy zmiany na rury kanalizacyjne w późniejszym czasie. Też mam żółte rury od rynien i po 2 latach miałem pierwszą awarię - okazało się, że jedna z rur na skutek jakichś ruchów tektonicznych (też mam glinę) została zgnieciona i przestała odprowadzać wodę. Naprawa i poszukiwanie miejsca awarii dosyć upierdliwe i połączone z destrukcją trawnika. Na drugi raz dałbym wytrzymałe rury pcv. Druga sprawa: raczej powinieneś ciągnąć od każdej rynny osobną rurę aż do miejsca docelowego. Przy dużych ulewach rura zbiorcza może nie odebrać całej wody ze wszystkich rynien.
  4. Miałem podobny problem - wylewka w garażu, z posypką hard, została nieumiejętnie zatarta. Wykonawcy zabrakło wiedzy, nie umiał też tego poprawić. Znalazłem w necie speca od renowacji posadzek, który zeszlifował to samojezdnym urządzeniem z kamiennymi tarczami i zaimpregnował odpowiednim specyfikiem, naciął też dodatkowe dylatacje i wypełnił je. Wszystko trwało 3 dni i od 3 lat efekt jest ok. Koszt nie był mały, ale jeżeli możesz jeszcze odliczyć to od wynagrodzenia wykonawcy to można spróbować.
  5. Mam drzwi Vikking od 2012 roku, w ościeżnicy drewnianej, kolor ciemny, od południowej strony, zamek listwowy. Drzwi pracują - gdy nie ma słońca skrzydło odkształca się w rogach i bardzo ciężko przekręcić zamek, czy to kluczem, czy wewnętrznym pokrętłem. Dodatkowo powoduje to, że bez zamknięcia na zamek, drzwi są mocno nieszczelne. Jak świeci słońce jest ok. Montażyści byli raz na regulacji, ale nie mieli na to pomysłu, więc musiałem przywyknąć. Tyle, że dzieci nie są w stanie odkluczyć zamka, gdy nie ma słońca.
  6. Nie do końca rozumiem z twoich zdjęć, czy mój sposób może mieć u ciebie zastosowanie, ale mam zrobione w ten sposób: Metalowy próg to kątownik o równych bokach, który jest wklejony na żywicę do posadzki garażu (posadzka to beton zatarty na gładko z posypką typu hard, jak w dużych halach sklepowych np. OBI). Pionowa część kątownika przytrzymuje przyklejony pionowo do czoła posadzki i sięgający do ławy fundamentowej xps. Kostka pomiędzy odwodnieniem (wbetonowanym na stałe), a kątownikiem, leży nad ławą fundamentową obłożoną od zewnątrz 10cm pionowego styro. Na to przyklejony jest na płasko xps (dochodzący do pionowego xps od czoła posadzki), na nim cienka warstwa piasku i kostka. Pomiędzy kostką a kątownikiem gumowe wypełnienie, jak na zdjęciu - żeby zaklinować kostkę. Oczywiście pod xps, zarówno ława jak i czoło posadzki jest zaizolowana p-wodnie elastycznym mazidłem. Działa od 3 lat.
  7. Ja mam takie rozwiązanie: Do kotła oprócz CARa mam podpięty sterownik on/off, pod odpowiednie zaciski. Ten sterownik jest załączany czujką temp. podłogi w łazience. Żądanie grzania z tego sterownika, zawsze kiedy akurat udało mi się to zaobserwować, skutkowało grzaniem z temp. minimalną, czyli u mnie 34st. Chociaż nie wykluczam, że może grzać z temperaturą ostatnio wskazaną przez CAR, a u mnie to zazwyczaj jest 34st.
  8. Ja używam autoadaptacji drugi sezon i jestem zadowolony. Do sterownika nie zaglądam, nie różnicuję temperatur na noc i dzień, dimens 10. Generalnie to wygoda i zużycie raczej nie wyższe, niż kiedy miałem sterowanie on/off, a komfort cieplny lepszy. Offset jest ustalany przez sterownik i nie należy na to zwracać uwagi, dobór krzywej grzewczej też nie ma większego znaczenia, ja jedynie ustawiłem tak, żeby temp. czynnika nie spadała poniżej 34st. - chodzi o to, żeby podłoga była odczuwalnie ciepła. Zresztą jedynie przy temp. zew. poniżej -6 kocioł grzeje nieco powyżej 34st., max jaki zaobserwowałem to 37st. Dla porównania podam moje zużycie, ale wiadomo, że nie ma prostego przełożenia na podobny metraż w innym domu: od 1 listopada do dziś poszło 650m3 gazu. Grzeję 180m2 do 21st.(łazienki 24st.) , 80m2 do 16st, oraz 70m2 do 13st. Ogrzewanie kaloryferowe (przewymiarowane) + 50m2 podłogówki, w kaloryfery puszczam tą samą temperaturę co w podłogę, wentylacja grawitacyjna (działająca:), kominek wieczorami w salonie - bez rozprowadzenia. Ciepła woda na 4 osoby. W zeszłym roku od 1 listopada do końca kwietnia zużyłem 1250m3 gazu. Przy sterowaniu on/off co jakiś czas grzebałem w ustawieniach, traciłem czas na zgłębianie zasad działania sterownika - teraz relaks i komfort.
  9. Dzięki, już to czytałem - myślałem że może dysponujesz jakąś tabelką dla DIMENS od 1 do 20. Ale ja to wiem, tylko zastanawia mnie czy przy MODUL ON, włączony wpływ czujnika temp. wewnętrznej, czujka pogodowa i wybrana krzywa grzewcza mają jakikolwiek wpływ na pracę kotła. Z moich obserwacji wynika, że zmiana krzywej nie wywołuje zauważalnych skutków, na zdrowy rozum temp. zew. też nie jest konieczna do odpowiedniego dobrania temp. wody. Po prostu kocioł startuje od temp. minimalnej (w moim przypadku 34st.) i jak nie udaje mu się odpowiednio szybko zmniejszać różnicy między temperaturą odczytaną a zadaną, to grzeje mocniej. Jak zaczyna się zbliżać do zadanej, to obniża temp. wody, starając się ją tak dobrać, żeby nie przekroczyć temp. zadanej i się nie wyłączyć. Względem wybranej krzywej grzewczej Car może regulować offset od -15 do +15 - czyli widełki są na tyle duże, że każda z krzywych zapewnia optymalna pracę. Chyba że czegoś nie rozumiem.
  10. Ja od tego roku mam Car jako sterowanie Victrixem24v2011. W zeszłym roku miałem inny bezprzewodowy sterownik i pod wzg. spalania gazu było ok, ale komfort był marny, bo wyłączał piec przy +0,5st od zadanej, a włączał przy -0,5st. Mam głównie kaloryfery (podłogówka tylko w łazienkach, korytarzach, pralni i kuchni) i zauważyłem, że komfort nie zależy tylko od temperatury w pomieszczeniu, ale także od tego czy pracują kaloryfery czy nie. 20,5st. przy pracujących kaloryferach (choćby z temperaturą czynnika 34st.) jest ok, ale ta sama temp. przy wyłączonym piecu daje odczucie chłodu. Więc ustawiłem autoadaptację i wpływ temp. wewnętrznej ON i teraz jest komfortowo cały czas - piec sam obniża temp. czynnika gdy zbliża się do zadanej temp. pomieszczenia. Ze względu na to, że lubię ciepłe posadzki, minimalna temp. czynnika ustawiona u mnie to 34st. (zasilam grzejniki i podłogi tą samą temperaturą), choć przy temperaturach na zewnątrz w okolicach zera wystarczyłaby niższa - po prostu piec się wyłącza zamiast bardziej obniżać temp. wody. Moje obserwacje zużycia gazu potwierdzają to co piszesz powyżej: przy b.niskich temperaturach zew. piec pracujący nonstop i ustalający temp. wody w oparciu o temp. wewnętrzną daje komfort i może nawet jakieś oszczędności (mniej startów). Jednak gdy na dworze jest około 0st. lub cieplej to jest to komfort kosztem zużycia. Swoją drogą nie bardzo rozumiem czemu służy pogodówka i krzywa grzewcza w mojej konfiguracji - przecież offset jest regulowany automatycznie przez Car w zakresie +/-15st., czyli dużo większym niż potrzebuję, bo u mnie temp. wody to przedział od 34st. do max. 47st. , ale to chyba przy -25st. na dworze. Jeszcze pytanko - masz może dane jak dokładnie mają się temperatury startu i stopu pieca w stosunku do temp. zadanej, w zależności od wartości parametru build?
  11. Nic nie zmieniałem, u mnie pogodówka zwolniła mnie jedynie z obowiązku biegania do kotłowni, gdy znacząco zmienia się temp. zew. Zawór nie ma żadnej automatyki, ale w moim przypadku ogrzewanie większości pomieszczeń załatwiają głównie kaloryfery, podłogówka to głównie komfort - żeby go mieć i tak nie mogę jej zasilać temp. mniejszą niż 38*C, bo nie mam wtedy efektu ciepłej podłogi w łazienkach. Przy okazji podłogówka zapewnia w łazienkach wyższą temp. niż w innych pomieszczeniach, oraz na zdławionych przepływach ogrzewa hall, wiatrołap i pralnię. Pas podłogówki przy dużym przeszkleniu tarasowym w salonie mam zamiast grzejnika kanałowego, tu mam maxymalny przepływ. W kuchni zapewnia jedynie efekt nie marznięcia w stopy przy dłuższym staniu. Jedyna automatyka przy podłogówce to pompa, która załącza się kiedy woda zasilająca ma temp. powyżej zadanej i też automatycznie wyłącza poniżej tej temp. Moc grzejników to w moim domu 140-160W/m2 dla parametrów 70/55/20 [W]. Utrzymuję temp. 21*C. Powierzchnia ogrzewana to ok. 170m2, ale do tego dochodzi 160m2 garażu i piwnicy (takiej z oknami), teoretycznie nieogrzewanych ale przy -15*C na zew. temp. nie spadała tam poniżej 10*C, czyli faktycznie ogrzewanych stratami z góry.
  12. Napiszę o moich doświadczeniach z modelem 24kW v.2011, może się komuś przyda. Mam kaloryfery jako gł. źródło ciepła i podłogówkę: wiatrołap, hall, łazienki, kuchnia, pralnia, pas w salonie wzdłuż ściany tarasowej. Jako że zależy mi na efekcie odczuwalnie ciepłej podłogi w łazienkach, puszczam w podłogówkę 39*C i dławię przepływy w pomieszczeniach gdzie chcę niższą temp., natomiast na kaloryfery puszczam 44*C przy -15 na zew., przy 0*C wystarczy zasilanie 40*C. Dzięki tak dobranym kaloryferom nie potrzebuję DIMa bo temp. zasilnia kaloryferów i podłogówki jest zbliżona. Za wyjściem z pieca mam tylko zawór mieszający termostatyczny i pompę do podłogówki, która załącza się automatycznie powyżej zadanej temp. Piec sterowany jest on/off, bezprzewodowym sterownikiem pokojowym Salus, bo na etapie budowy nie wymyśliłem gdzie umieścić sterownik przewodowy. Mieszkam od grudnia i teraz już wiem, że u mnie najlepiej jest jak sterownik stoi w najzimniejszym pomieszczeniu (dwie ściany zew., nad nieogrzewanym garażem). Z takiego układu jestem prawie zadowolony, muszę jednak dwie rzeczy zmienić: -w pokoju ze sterownikiem muszę wymienić kaloryfer na nieco większy, bo teraz cały dom mam już zagrzany, posadzki w łazienkach ciepłe, a pokój potrzebuje jeszcze ok. 30-50min. na dojście do zadanej temp. czyli piec pracuje tylko na ten pokój -sterownik muszę wymienić na taki z mniejszą histerezą, bo obecny grzeje do +0,5* od zadanej i ponownie załącza piec przy -0,5* od zadanej, to jest za duże wahanie temp., ponadto chciałbym mieć również na wiosnę i jesień ciepłe posadzki w łazienkach, więc dobrze by było aby sterownik miał też funkcję czasowego załączania pieca, bez wzg. na temp. wew. pomieszczeń, np. 1h pracuje. 2h przestoju. Obecnie piec załącza się 3 - 4 razy w ciągu dnia, w nocy (23.30-6.00) obniżam temp. o 1*C i piec nie włącza się wcale. Piec grzeje też cwu w zasobniku 150l, dla 4 os. rodziny, z używaniem niemałej wanny. I tu ciekawostka: w zupełności wystarczy grzanie wody do 38*C (w rzeczywistości nieco wyżej, bo sonda jest w połowie wysokości zasobnika), w dodatku niedawno odkryłem, że piec grzeje zasobnik dopiero jak temp. spada o 10*C poniżej zadanej. Mimo to mamy pełen komfort, nawet jak mieliśmy najazd gości w ilości 6 dorosłych + dzieci i wszyscy brali równoczesne prysznice (mamy dwa) jeden po drugim - nie było problemu, nagrzanie całego zasobnika przy 24kW to kilka minut. Od kilku dni mam sondę zew. (za 2,50zł - dzięki koledze, który w tym wątku napisał jak to zrobić) i nie latam już do kotłowni zmieniać temp. zasilania, tylko robi to krzywa grzewcza ustawiona na piecu. Przy okazji okazało się, że ustawiając krzywe na piecu nie jesteśmy skazani tylko na 10 gotowych krzywych przedstawionych na nieczytelnym wykresie w instrukcji, ale możemy każdą z nich dowolnie modyfikować, odpowiednio ustawiając parametr min. i max. temp. zasilania.
  13. Sprzedam wyposażoną skrzynkę na prąd budowlany, odbiór Gdynia. 692 489 012
  14. To chyba jest rozwiązanie mojego problemu. Czy do worków sypie się sam cement, czy z piaskiem? Czy worki muszą być szczelnie zamknięte, czy to bez znaczenia dla późniejszej trwałości podparcia?
  15. Można wykonać posadzkę przemysłową - efekt znany z supermarketów czyli beton gładki prawie jak szkło i bardzo twardy z wierzchu. W 3mieście koszt to 100zł/m2 robocizna z materiałem (beton z gruchy), dla grubości do 7-8cm. Biorąc pod uwagę, że na to nic już nie trzeba kłaść i jest niemalże wieczne, to atrakcyjna cena.
  16. U mnie w warstwie dociskowej zrobiłem obniżenie wylewki o ok. 5-10mm, po obwodzie zewnętrznym, tam gdzie miały być rynny. Po wylaniu warstwy dociskowej zostały zamontowane oblachowania wygięte po kątem 90*, schodzące pionowo w dół po styropianie elewacji - ich jedynym zadaniem było stworzenie możliwości przykręcenia rynny, na haki tzw. doczołowe. Na tą blachę przyszła kolejna, czyli pas nadrynnowy - obydwa oblachowania nie wystają ponad poziom wylewki dzięki jej obniżeniu po obwodzie. Hydroizolację tarasu trzeba połączyć z obróbkami odpowiednią taśmą elastyczną, na blachę trzeba użyć odpowiednią warstwę sczepną, np. żywicę z posypką piaskową.
  17. Ile trzeba nawieźć ziemii na glinę piaszczystą, żeby mieć ładny trawnik? Planowałem 10 cm i przeorać z gliną, żeby osiągnąć 20cm wymieszanej 1:1 gleby i całość podwórza odrenować, żeby woda nie stała na warstwie gliny. Czy to wystarczy?
  18. Nie wiem jak gdzie indziej, ale w 3mieście można zamówić taką posadzkę za ok.100zł/m2, koszt łącznie z betonem z gruchy i wypełnieniem dylatacji. Tylko trzeba o tym pomyśleć przed wylaniem posadzki.
  19. Jakbym miał mieć roczne zużycie do 2500m3, to faktycznie sens KzPW i bufora może być dyskusyjny. Nie potrafię oszacować jak duży wpływ na obecne zużycie ma schnięcie wnętrza i niepełna szczelność budynku, może na tyle duży, że niepotrzebnie panikuję?
  20. Dzięki Teves za odzew. Jak uda mi się coś narysować, to wkleję. Co do oszczędności to zwróć uwagę, że moje zużycie to za niecałe 3 miesiące. Jak dojdzie grzanie cwu to mogę wydać i 8-9 tys. na sezon przy ostrych i długich zimach, dlatego zacząłem myśleć nad wykorzystaniem kominka z PW. Co do masy akumulacyjnej, to nie zda egzaminu bo dom dosyć rozległy i taj jak piszesz nie ma jak rozprowadzić ciepła.
  21. Tak, chcę uzyskać zmniejszenie kosztów, niejako przy okazji, bo kominek i tak planuję i mam zamiar dużo w nim palić. Zamiast spartherma bez PW, mogę w podobnej cenie kupić np. Lazara z PW, więc sam kominek nie byłby dla mnie dodatkowym kosztem. Drugi zysk, niemniej ważny a może i istotniejszy, to sposób na ogrzewanie domu, gdyby dopadła mnie zadyszka finansowa, taka polisa na chudsze czasy. W istniejącą instalację nie chcę ingerować, bo w razie kłopotów firma instalacyjna może się wykpić od napraw gwarancyjnych (a niestety okazało się, że nie byli to fachmani najwyższych lotów i nie wiem co mnie jeszcze czeka, jak zacznę mieszkać). Dom mam 170m2 na parterze (będzie grzane do "normalnej" temperatury), 100m2 piwnica z oknami (będzie grzane do 15*C) i garaż 70m2 ogrzewany do 5*C. Od 10. stycznia do końca marca zużyłem 1200m3 gazu utrzymując 14*C na parterze i 12*C w piwnicy. W tym czasie nie było jeszcze docelowych drzwi wejściowych i docelowej bramy garażowej, wszystkie nawiewniki w oknach były w stanie max. otwartym oraz schły tynki i wylewki zakończone w listopadzie. Wentylacja naturalna. Na ścianach 15cm styro 0,031, w piwnicy 12cm styro 0,033 aż do ławy fundamentowej, na stropie 5cm styro+25cm wełny 0,037; pod posadzką piwnicy 10cm styro 0,037; stolarka U=ok.1, nawiewniki higro. Nie jestem fachowcem, więc być może mój pomysł jest chybiony, może można to zrobić prościej i lepiej. Tak jak pisałem miałbym tańszą alternatywę do ogrzewania gazem, która jeszcze do tego zwróciła by się w jakimś przyzwoitym czasie. Drewna za darmo nie mam, mam za to mnóstwo miejsca na jego składowanie i lubię palić w kominku. Jednocześnie nie chcę pozbywać się wygody bezobsługowości, jaką daje mi obecna instalacja.
  22. Witam Przeglądam ten wątek od jakiegoś czasu i jako, że naszła mnie ochota na zrobienie sobie kotłowni w salonie, mam kilka pytań. Mam kocioł gazowy kondensacyjny 3-24kW, zasilający cwu w zasobniku 150l, c.o. kaloryferowe (głównie) i podłogówkę (przez zawór termostatyczny 3-drogowy). Grzeję od stycznia, dom jeszcze nie zamieszkały i nie do końca szczelny, ale rachunki mocno mnie zaskoczyły i myślę, że intensywnie paląc w kominku z PW oszczędności mogą wynosić 2-3 tys. zł na sezon. Czyli warto to przemyśleć. Kominek na parterze, kotłownia w piwnicy, w linii prostej oddalone 10m. 1. Myślę o kominku z wężownicą schładzającą uruchamianą zaworem termostatycznym - niezależne toto od prądu i wydaje się niezawodne - czy można wtedy zrezygnować z naczynia wzbiorczego nad kominkiem (w salonie nie chcę, a wyżej nieogrzewane i nieizolowane poddasze)? Myślę, że żeby to miało ekonomiczny sens, to powinien być bufor, z którego będę zasilać cwu i c.o. Jednocześnie nie chciałbym znacząco ingerować w istniejącą instalację, myślę też, że kocioł gazowy nie powinien grzać bufora. 2. Czy można to wykonać w ten sposób, że wężownice z bufora (1 do cwu i 1 do c.o.) zostaną wpięte do istniejącej instalacji poprzez zawory trójdrogowe z siłownikami (na wejściach i na powrotach), które w zależności od tego czy źródłem ciepła jest kocioł czy bufor, będą odpowiednio reagować? Sterowanie piecem mam typu włącz/wyłącz na podstawie temp. w salonie, czyli jak rozpalę w kominku to sterownik wyłączy piec. Jakiś automat (sterownik pokojowy umieszczony w innym pomieszczeniu?) powinien przestawić zawory trójdrogowe na wężownicy c.o. w buforze oraz uruchomić pompę obiegową c.o. i zatrzymać ją po osiągnięciu zadanej temp . Najlepiej, żeby uruchomił tą w piecu, ale jeżeli to niemożliwe to trzeba pomyśleć o dodatkowej. Muszę tylko przestawić głowice termostatyczne na kaloryferach w salonie z max. na min. W przypadku cwu piec włącza się poniżej zadanej temp i grzeje do zadanej, czyli zawory trójdrogowe powinny być sterowane temperaturą w zasobniku. Czy to ma jakikolwiek sens i da się wykonać?
  23. Mam słupki betafence pod siatkę (już wmurowane) i są one dosyć wiotkie. Głębokość wmurowania nie ma w/g mnie większego znaczenia dla ich wytrzymałości, bo wystający na 1,5m ponad podmurówkę słupek bez problemu mogę złamać rękami (tak mi się przynajmniej wydaje). Jak przyjdzie siatka to pewnie będzie nieco bardziej stabilnie.
  24. Ja będę robił niedługo coś podobnego i mam takie przemyślenia: Czasami jako podbudowę pod kostkę stosuje się chudy beton z gruchy, na to idzie podsypka cementowo-piaskowa, na to kostka. Wokół obrzeża osadzone na zaprawie połączonej z podbudową. Czyli otrzymujemy coś na kształt nie do końca szczelnej, ale jednak wanny (chudziak słabo przepuszcza wodę, podsypka też pod wpływem wilgoci się utwardza/uszczelnia, obrzeża szczelne). Fugi pomiędzy kostkami nie są szczelne. A jednak tak się robi i jakoś to działa. Zapytałem fachowca i powiedział, że nadmiar wody odpływa dylatacjami w dolnych częściach obrzeży, niewidocznych z góry - czyli woda z fug przesącza się do gruntu pomiędzy obrzeżami, powiedzmy co 0,5m. Ja mam taras typu betonowe molo (B-20), czyli na filarach, wylany ze spadkiem 2%, dosyć duży więc zależy mi na niezbyt drogim rozwiązaniu za m2, płytek nie chcę, a kamień zabija cenowo. Kombinuję tak: Zabezpieczyć płytę betonową hydroizolacją (szkło wodne? może coś lepszego/droższego?). Po 3 stronach przykleić po zewnętrznym obrysie tarasu kostkę granitową (nie wiem jeszcze czym to kleć - może klej do kamienia?). Od strony rynny, czyli tam gdzie kończy się spadek, taką samą kostkę przykleić na zaprawę drenażową i takąż fugą zafugować. To drogi materiał, ale nie trzeba go dużo. Do otrzymanej "wanny" wsypać ok. 2-3cm podsypki cementowo-piaskowej, zagęścić i układać płyty tarasowe o grubości ok. 4cm np.Semmelrock ma takie w przyzwoitych cenach. Obramowania z kostki granitowej można tak dopasować, żeby nie trzeba było docinać płyt. Może jakiś praktyk wypowie się, czy to zadziała i jakich materiałów użyć. Jest też wariant z matą drenażową i na niej podsypka z samego żwiru, tylko nie wiem, czy takie rozwiązanie zapewni stabilność podłoża i płyty nie sklawiszują po jakimś czasie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...