Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

marcinollosso

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    113
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez marcinollosso

  1. Te oferty to robocizna z materiałem? Jeśli chodzi o betonowe stropy to żaden problem, tym bardziej że nie masz wylewek to kanały da się poprowadzić w pod wylewką.
  2. Oczywiście że tak, ja osobiście nie mam nic do kredytobiorców, pisałem o tym wcześniej że każdy kombinuje na swoje. Mnie irytuje tylko to iż można się tu dowiedzieć że jak nie buduje się z kredytu to jest się "biedakiem". Co do systemu ogrzewania pewnie Cie zaskoczę, ale mimo że jestem "biedakiem" bez kredytu to umiem wybrać system grzewczy na moją kieszeń i nie musi to być groch.
  3. Tak, na 3 miesiące z maksymalną kwotą 10tys zl. Wysokość odsetek po odjęciu podatku Belki (19%):79,89 zł dla 10 tys zł... operowanie procentami wygląda baaardzo optymistycznie:) Pewnie bym się z Tobą zgodził (choć nie koniecznie) jeśli bym np.posiadał kwotę 400 tys zł. To bym się zastanowił i obliczył czy bardziej opłaci mi się tą kasę dać na lokatę i wziąć kredyt na dom, czy olać te banki i wystawić chate za gotówkę. W przeciwnym wypadku dla mnie nie ma tematu.
  4. Zdecydowanie krócej. Jak skończę to Ci dam znać, wtedy Ci powiem czy żałuję. Moje doświadczenia z lokatami są żenujące...dochody śmieszne a zamrożona gotówka wcale nie taka mała. I mimo że nie ma doświadczenia w zaciąganiu kredytu to nie powiesz mi że wpływy z lokaty są równe odsetkom z kredytu...
  5. Chcesz mi powiedzieć że wszyscy budujący na kredyt biorą fachowe ekipy?nie szukają oszczędności? biorą wszystko "na rachunek"? Musisz wiedzieć że nie wszyscy budujący na kredyt podchodzą do tematu jak Ty. A i zapewne nie wszyscy budujący gospodarczo podchodzą tak jak ja. Więc prawda leży pewnie gdzieś po środku. Każdy ma inną sytuację materialną, życiową, jesteśmy w różnym wieku i wszystko się rozchodzi o to abo mierzyć siły na zamiary. Poza płytą, wszystko albo mam zrobione, albo będę miał...dla mnie to standard i tyle. Pisałem o tym wyżej, biorąc kredyt nie jest równoważny z fachowym postawieniem domu. Dziś większość ludzi buduje dom na kredyt, to jest fakt prawda? przeglądając dzienniki budów, blogi, jakoś dziwnym trafem dostrzegam masę błędów wykonawczych...nie wspominając o inwestorach których nie ma na tego typu forach, którzy są nieświadomi tych błędów. Dla mnie odwrotnie I taka jest prawda... Życzę miłego popołudnia.
  6. Jest też druga strona medalu, która dla mnie też była argumentem "ZA". Robiąc większość prac samemu mam 100% kontroli nad tym jak to jest robione. Zanim się podejmę tematu, czytam, oglądam, analizuje i wybieram najlepsze dla mnie rozwiązane. Nie jestem skazany na "panie ja tak robię od lat....". Docierają do mnie różne fakty, w przeciwieństwie do większości "FACHOWCÓW" w naszym kraju. Nie jestem "odporny" na wiedzę i chętnie ją przyswajam. Masz rację, ale w Polsce wygląda to trochę inaczej. Inwestor albo "studiuje" budownictwo i pilnuje wykonawców, albo trafia potem na to forum i wylewa żale że mu wszystko spierniczyli. Nie ukrywam że aspekt finansowy był dla mnie czynnikiem decydującym, ale to o czym pisałem wcześniej również. Żyjemy w wolnym kraju i każdy ma "swoje" prawdy Ci z kredytem oddają chyba na raty co nie? Z tym porównywaniem kosztów był bym ostrożny. Owszem mogą mieszkać zaraz po wybudowaniu, rzeczywiście jest to jakiś argument. Dla mnie mało istotny, koszty jakie ponoszę teraz za mieszkanie u rodziny nie są duże. Dla osób które ponoszą koszty np w postaci czynszu to może jest duży plus. Dla mnie bardzo ważne również było to że nie chcę się wiązać z żadnym bankiem na okres 25-30 lat. Jedni się tym nie przejmują inni widzą w tym problem. Ja należę do tej drugiej grupy.
  7. Denerwują mnie takie uwagi, a tym bardziej stwierdzenia "biedak". Sam buduję metodą gospodarczą i nie widzę w tym żadnego problemu. Rodzina nam pomaga i również nie widzę w tym problemu. Owszem wydam ostatni grosz, ale zrobię to mądrze. Jeśli ty budowę domu kojarzysz z kredytem to twój problem. Ja natomiast nie widzę powiązania system gospodarczy=piec węglowy. Baa nawet bym powiedział że "bogacze" co to kredyty pobrali to nie rzadziej decydują się na ekogroch...wystarczy spojrzeć na zdjęcia z dzienników budowy czy innych blogów budowlanych... Cały problem leży w mentalności a nie systemie gospodarowania pieniędzmi... Dlaczego nie tanie paliwo? Gdzie twoje eko? Ja nie widze problemu w tym żeby np zagazować Merca S i miesięcznie mieć większe zyski niż na najbardziej dochodowej lokacie bankowej w naszym kraju...
  8. Rozumiem że miałeś na myśli styro grubości wysokości krokwi? Plan jest taki żeby szczytową dojechać do dołu krokwi, na to 20 cm styro (wys. krokwi) . Później na krokwiowo jeszcze pewnie 10 cm tak żeby całość miała 30cm grubości.
  9. Jaka szczelina? masz po prostu na myśli miejsce na włożenie ocieplenia tak ? zakładając że wysokość krokwi to 20 cm to ocieplenie ściany szczytowej również 20cm. Czyli murem tylko do dołu krokwi?
  10. Witam, Odświeżam temat bo przymierzam się do tematu ocieplenia ściany szczytowej. Nie umiem zdecydować się na materiał. Spotkałem się z różnymi rozwiązaniami : wełna, styropian, xps, płyty pir... Ma ktoś doświadczenie/stosował i podzieli się uwagami? dodam że elewacja raczej nie będzie robiona w tym samym sezonie co dach.
  11. Wszystko w gestii zarządcy ( nie pomylić z właścicielem gruntu bo to nie to samo). Jeśli zarządca sobie ubzdura że nie to nie przeskoczysz. U nas wszystko było na ostatniej prostej, ponieśliśmy już sporo kosztów i nagle zarządca zmienił zdanie, dosłał dodatkowe warunki zgody które mrożą krew w żyłach...jak tylko o tym piszę to przypomina mi się ten urzędniczy bełkot na który brak słów, może poza wulgaryzmami... A dokładnie to wyglądało tak : zgody właściciela nie potrzebowaliśmy bo właścicielami gruntu byliśmy my. zarządca musi również wyrazić zgodę, potem operat wodnoprawny, projekt i wszystko do starostwa po pozwolenie na budowę. Życzę powodzenia i napotkania LUDZI na tej krętej i zawiłej drodze.
  12. Nam budowę kolektora na deszczówkę, wpięcie do rowu projektował Pan z firmy zajmującej się budowami oczyszczalni biologicznych. Sprawdź w tego typu firmach w Twoim regionie.
  13. pytanie jak długo, może uda ci się dojechać w tej cenie do domu. W tej cenie to nawet mechanik nie pomoże. Prędzej czy później coś padnie a Ty zamiast robić na budowie to będziesz grzebał przy aucie (w założeniu że się trochę na tym znasz i ogarniesz to i owo). Znając złośliwość rzeczy martwych to to cudo za 3k pewnie się wyłoży w najmniej spodziewanym momencie. Sam użytkuję przyczepkę i dla mnie rewelka. Ktoś już pisał o tym i się zgadzam: wszystko co małe się mieści a transporty wielkogabarytowe i tak musisz dać przywieźć i tak.
  14. Dlaczego? Kobieta tylko pyta o doświadczenia innych w tych sprawach ? Z mojej strony mogę dodać że teraz mieszkamy blisko moich teściów, ale budujemy dom blisko teściów mojej żony (blisko tzn ok 200m) i zarówno teraz jak i po przeprowadzeniu problemu nie widzę, wręcz same zalety. Zarówno moja mama jak i mama mojej żony nie należą do teściowych które lubią wpaść z wizytą kontrolną sprawdzić czy czasem za dużo kurzu nie zalega, czy trawnik równo obcięty, bądź czy lodówka jest pełna. Wiem natomiast że istnieją takie których sama obecność powoduje podwyższony poziom zdenerwowania. Druga sprawa to czy twój mąż to typ "synalka mamusi" czy dorosły facet który w razie problemu będzie umiał wyjaśnić matce co jest nie tak i nie będzie z tego awantur tylko wzajemne zrozumienie. Tu z kolei też znam przypadki właśnie takiego zachowania gdzie ów "maminsynek" jest między młotem a kowadłem co generuje masę problemów. Jeśli któryś z powyższych przypadków kojarzy ci się z twoimi relacjami z teściami to ja Tobie ODRADZAM. W przeciwnym przypadku budujcie się i korzystajcie z dobrodziejstw, a jest ich pełno;) Nam taki układ bardzo odpowiada, spodziewamy się dziecka to dopiero zalet przybędzie. Podczas budowy pomoc rodziny nieoceniona. Poza oczywiście fizyczną pomocą (budujemy systemem gospodarczym) jest jeszcze szereg zalet, a to materiały przyjechały i ktoś musi odebrać, a to wodę trzeba wypompować bo zalało...takich "a to" jest multum i dla mnie jest to niedocenione. Mam nadzieję że choć trochę pomogłem w podjęciu decyzji i życzę trafnych wyborów
  15. marcinollosso

    Dachowka Roben Bergamo

    Można jakiś przykład? bo na meyer holsen mnie nie stać.
  16. takich jak na 1 zdjeciu jest więcej czy to jednostki ? Na zdjęciach z daleka wygląda ok. Sam chciałem się na tą dachówkę zdecydować po opiniach o koramicu i robenie a tu taki zonk...
  17. marcinollosso

    Dachowka Roben Bergamo

    to mnie zmartwiliście :/ kolejna osoba niezadowolona z tej dachówki, a myślałem że przynajmniej w momencie wejścia na rynek zapodają "dobrą" partie... PaniKasia: Posiadasz może jakieś zdjęcia Twojego dachu ?
  18. marcinollosso

    Dachowka Roben Bergamo

    Zdjęcia chyba nie oddają istoty problemu...bo widziałem zdjęcia dachów na których od razu był widoczny problem. Na tej widzę tylko tą jedną opadniętą w prawym górnym rogu. Szkoda że budowa tak daleko bo chętnie bym zobaczył na żywo.
  19. marcinollosso

    Dachowka Roben Bergamo

    a co z nią było nie tak ? tak poza tym: w cegiełkę tzn "na mijankę"?
  20. 3,26m na gotowo czy przed wykończeniem podłóg? ze spocznikiem to nie da rady. bo odliczacjąc na spocznik szerokosc biegu to zostaje ci raptem 6-7 schodów w jednym biegu.
  21. Swoją drogą skąd Ty ich wzięłaś? bo skoro inwestorka musi tłumaczyć co i jak mają robić to wydaje się ciut dziwne...mimo wszystko nazywać kogoś debilem to też przesada..mi to wygląda tak że tych fachowców masz z pod sklepu za pół darmo, Myślałaś że im dasz na flaszke, powiesz co i jak mają robić a oni to zrobią. A tu już na wstępie zonk. Co do samego tematu to wygląda to na spartolone. Dla mnie to do zrobienia na nowo. Nie wiem jak wygląda technologia kładzenia na piankę, ale ja robiłem na masie klejącej bitumicznej, i każda płyta do momentu "chwycenia" kleju była dociśnięta do ściany. Efekt? każda płyta na całej powierzchni dolega do ściany.
  22. Mam położony ten sam XPS. Po prostu przed nałożeniem kleju przetarłem go tarką do styropianu, na razie się trzyma i nic nie wskazuje na to żeby miało być inaczej. Tak czy siak, jak nie teraz to przy wykończeniu musisz to zrobić bo na gładkim nic się nie będzie trzymać. Ja mam zwykły klej do zatapiania siatki( aczkolwiek pisało na nim że można stosować na XPS). Pewnie bez tej wzmianki też by się nic nie stało.
  23. nie za bardzo wiem o co chodzi? Jeśli chodzi ci o drenaż to w sytuacji w której opisujesz (oberwanie chmury) na nic ci się zda. Zanim woda spłynie do drenu to już Cie nieźle podleje... mimo wszystko gmina pewnie posiada dokumentację na dodatkowe obciążenie rowu wynikające z podłączenia burzówki, i albo im wyszło że rów wszystko pomieści albo po prostu go powiększą. Byłeś na gminie pytać w tej sprawie? może nie potrzebnie się martwisz.
  24. Nawet jeśli rów jest na twojej działce to nie znaczy że tylko ty masz do niego prawo. Nie wiem dokładnie jak u ciebie wygląda sytuacja ale mogę powiedzieć jak było u mnie. Mimo że rów melioracyjny ( w moim przypadku przydrożny) był na mojej działce to zarządcą tego rowu są drogi powiatowe, i bez ich świstka nie mogę nic tam zrobić (staraliśmy się o podłączenie burzówki do niego, sprawa ciągnie się juz 2 rok...). Nie chcę wprowadzać w błąd ale z tego co mi wyjaśniano w którymś roku wyszła ustawa regulująca to. Także ja radzę zorientować się jak wyglądają dokładnie sprawy własności/zarządcy rowu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...