Dawno temu robiliśmy z kolegami akcję polegającą na wiązaniu sznurkiem drzwi na przeciw siebie, na klatce schodowej w bloku. Potem wystarczyło tylko wetknąć zapałkę w dzwonek i juz było bardzo wesoło. Drzwi oczywiście otwierały się do wewnątrz. Potrafiliśmy w dobrych czasach obskoczyć kilka klatek jednego wieczora.
Dlatego u mnie będą drzwi otwierane na zewnątrz
Dodam jeszcze że to był dosyć słaby sznurek, a zapałka nie sprawdzała się u osób mających gongi.