Od tygodnia palę w kotle GALMET KWP 12kW ze sterownikiem TECH-480 zPID. Dom zbudowany z pustaka 24cm firmy Solbet, elewacja ocieplona styropianem 12 cm, strop podwieszany ocieplony wełną 3 x 10 cm na przekładkę. Zapotrzebowanie na energię wg. projektu budowlanego to 8,5 kW. Projekt domu: "Bajeczny Widok" - z Muratora. Kocioła ma opalić 100m2 użytkowych budynku. 60% to podłogówka 40% grzejniki + bojler 140 litrów. Dom jest świeżo postawiony i obecnie trwają w nim prace wykończeniowe (już końcówka). Obecnie jeszcze nie są założone nigdzie drzwi, nawet pomiędzy garażem-domem-kotłownią. Na początku uruchomienia miałem problem z ustawieniami żeby piec nie gasł - myślę że dlatego że ostatnio było dość zimno na Lubelszczyźnie a poza tym dom/ściany/podłoga są jeszcze wilgotne. Jeśli chodził na automacie czyli zPID to same grzejniki pociągnął, jak włączyłem podłogówkę to gasł - algorytm PIDa nie dawał rady utrzymać zadanej temperatury a nawet się do niej zbliżył (była zadana temperatura ok. 70 a piec po włączeniu podłogówki miał ok 45). Na początku myślałem że mam za mały piec (wg opinii "majstrów" od wykończeniówki a "podłogówkę do powierzchni grzewczej liczy się podwójnie"). Po kilku dniach zabawy (głównie weekend) doszedłem do ustawień ręcznych: - czas podawania - 15 sek. - czas przerwy - 50 sek. - praca dmuchawy - 50 % - temperatura zadana - 70 % - uruchomiony został: bojler + grzejniki + 3/4 podłogówki (w obawie że nie da sobie rady). Na powyższych ustawieniach piec daje rade ze wszystkim a nawet na pełnej podłogówce a nawet wchodzi w tryb podtrzymania. Serwisant z infolinii Galmetu mówi że ustawienia pieca są jak dla dużego pieca i zapewne w obecnych ustawieniach uzyskuję moc na rusztach nawet 20kW, budynek jest zimny łącznie z "wilgotną" posadzką i ścianami i na początku zanim dogrzeję może być problem z pracą - ale już piec nie gaśnie i utrzymuje zadaną temperaturę. Problemem jest to że baardzo dużo spala.... Wczoraj ok 16:00 wsypałem mu 75 kg ekogroszku to dzisiaj o 7:20 miał pewnie wypalone ze 25 kg (na oko) czyli na dobę pewnie pójdzie ze 40 kg groszku. Dzisiaj zmieniłem ustawienia: - czas podawania - 12 sek. (bo nie dopala) - czas przerwy - 50 sek. - praca dmuchawy - 50 % - temperatura zadana - 65 % - uruchomiony zostały: grzejniki + podłogówka. (nie pamiętam ustawień podtrzymania). Pytania: 1. Czy moje ustawienia są "poprawne" czy można je jeszcze poprawić by utrzymać obecną temperaturę a zmniejszyć spalanie? 2. Czy piec jednak nie jest za mały a moje obecne ustawienia go nie zajeżdżą? 3. Co sądzicie o automacie PID? (serwisant mówił by po np. miesiącu grzania jednak przejść na PIDa i ewentualnie korygować pracę dmuchawy i podawania o kilka %). 4. Zastanawiam się nad zmniejszeniem mocy dmuchawy na początek na 45% albo 40% czy to dobry pomysł względem opału i oczywiście temperatury mokrego domu? 5. Serwisant mówił że jak już nagrzeją się grzejniki i podłogówka a piec często będzie w trybie podtrzymania to należy zmniejszać ilość podawania i nadmuchu,ale jakie ustawienia wtedy przyjąć i co będzie jak zabraknie prądu na pół dnia, piec wygaśnie a późniejsze jego rozpalenie na ostatnich ustawień może być nieudane bo będzie zagasał? Proszę o pomoc i sugestie Wojtek