Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

gars

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    33
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez gars

  1. gars

    Grupa Wrocławska

    witam dałem mu czas do 15 grudnia, ale zadzwonię do starostwa 9 grudnia i jak sie okaże, że nic nie ma to zakończę już ten temat i rozejżę sie za innym, wkońcu na wiosnę przydałoby sie zacząć pozdrawiam
  2. witam dałem mu czas do 15 grudnia, ale zadzwonię do starostwa 9 grudnia i jak sie okaże, że nic nie ma to zakończę już ten temat i rozejżę sie za innym, wkońcu na wiosnę przydałoby sie zacząć pozdrawiam
  3. śliczne dzięki za pomoc i za zainteresowanie moją sprawą. Jeśli chodzi o kasę to ustaliłem z nim 4500 zł ze wszystkim, nie dałem mu jeszcze żadnej kasy, sam zapłaciłem w elektrowni 200 zł ( chyba zaliczka za przyłącze prądu ), w urzędzie jakieś 200 zł i kupiłem projekt za 1100 zł, który architekt miał przerobić ( sam kazał mi ten kupić, a póżniej powiedział, że i tak z tego projektu nic nie zostało ) architektowi nie dałem jeszcze żadnej kasy, przypominam, że umowa dotycząca terminu i kasy, była łowna, nic na papierze.
  4. gars

    Grupa Wrocławska

    ŚLICZNE DZIĘKI ZA POMOC I ZA ZAINTERESOWANIE MOJĄ SPRAWĄ. JEŚLI CHODZI O KASĘ TO USTALIŁEM Z NIM 4500 ZŁ ZE WSZYSTKIM, NIE DAŁEM MU JESZCZE ŻADNEJ KASY, SAM ZAPŁACIŁEM W ELEKTROWNI 200 ZŁ ( CHYBA ZALICZKA ZA PRZYŁĄCZE PRĄDU ), W URZĘDZIE JAKIEŚ 200 ZŁ I KUPIŁEM PROJEKT ZA 1100 ZŁ, KTÓRY ARCHITEKT MIAŁ PRZEROBIĆ ( SAM KAZAŁ MI TEN KUPIĆ, A PÓŻNIEJ POWIEDZIAŁ, ŻE I TAK Z TEGO PROJEKTU NIC NIE ZOSTAŁO ) ARCHITEKTOWI NIE DAŁEM JESZCZE ŻADNEJ KASY, PRZYPOMINAM, ŻE UMOWA DOTYCZĄCA TERMINU I KASY, BYŁA ŁOWNA, NIC NA PAPIERZE.
  5. jak możecie to pomóżcie mi w rozwiązaniu problemu, w czerwc spotkałem sie z architektem i ustaliłem sprawy związane z budową ( przerobienie przez architekta projektu, załatwienie dokumentacji), ustaliliśmy termin 2 miesiące i cenę ( umowa słowna ), dwa miesiące minęło we wrześniu i do tej pory nic. Gdy dzwonię do architekta to za każdym razem opowiada mi nową bajkę, np; że urzędnicy na urlopach, wymyśla jakieś choroby urzędników i inne cuda.Trzy tygodnie temu powiedział że projekt jest już gotowy, ale do dziś z nieznanych dla mnie przyczyn do starostwa nie dotarł. Co mam robić w takiej sytuacji? Z góry dziękuję za pomoc pozdrawiam ps. chętnie przyjdę na spotkanie 5 grudnia, o ile można pozdrawiam
  6. gars

    Grupa Wrocławska

    jak możecie to pomóżcie mi w rozwiązaniu problemu, w czerwc spotkałem sie z architektem i ustaliłem sprawy związane z budową ( przerobienie przez architekta projektu, załatwienie dokumentacji), ustaliliśmy termin 2 miesiące i cenę ( umowa słowna ), dwa miesiące minęło we wrześniu i do tej pory nic. Gdy dzwonię do architekta to za każdym razem opowiada mi nową bajkę, np; że urzędnicy na urlopach, wymyśla jakieś choroby urzędników i inne cuda.Trzy tygodnie temu powiedział że projekt jest już gotowy, ale do dziś z nieznanych dla mnie przyczyn do starostwa nie dotarł. Co mam robić w takiej sytuacji? Z góry dziękuję za pomoc pozdrawiam ps. chętnie przyjdę na spotkanie 5 grudnia, o ile można pozdrawiam
  7. hej jestem tu nowy, dopiero zaczynam budowę, ale już zaczynają sie schody
  8. Mam problem z architektem, uważam że dość poważny. W połowie czerwca ustaliłem z architekte (umowa słowna), że zaprojektuje (przerobi projekt gotowy), załatwi dokumenty związane z budową (warunki zabudowy, pozwolenie na budowę) w czasie dwóch miesięcy. Ustaliliśmy cenę, kupiłem projek, dostarczyłem mapkę działki i we wrześniu planowałem wylanie fundamentów. Mamy już grudzień, a ja nie mam nawet pozwolenia na budwę. Jak dzwonię do archiekta, to on wymyśla mi różne bajki np. że urzędnicy na urlopach, jakiś inny urzędnik złamał nogę, że architekta córka się rozchorowała i takie różne inne cuda. Pomóżcie co mam robić w tej sytuacji.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...