Zbudowałem ściany z Ytonga 36,5 cm jednowarstwowe i potwierdzam że budowało się jak z klocków. Szybko i czysto. Jednak po dwóch tygodniach ogrzewania mam dalej skroploną parę wodną na szybach i zużytego gazu na 350 zł. Więc kalkuluje dalsze koszta i zastanawiam się czy "oddychające ściany" z Ytonga i współczynik przenikania ciepła dla tych ścian to nie mit. dodam że elewację mam z tynku mineralnego i okna drewniane. Czy jest ktoś kto użytkuje już dom wybudowany w tej technologii i jakie są jego wnioski.