Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

kukunamuniu

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    45
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez kukunamuniu

  1. tak,dzieki, to o tym rozejsci i zejsciu dla pompki to znam i tak mam przy piecu w piwnicy....
  2. kukunamuniu

    EKOFIBER

    Przejrzalem i...albo "karpie" nabieraja wody w usta ,zeby klientow nie stracic,albo na prawde sie nie da i to nawet w otwarte przestrzenie trzeba pod cisnieniem ladowac Ahhhh ta nasza Polska....
  3. hej,....da sie w koncu kominek tylko grawitacyjnie podlaczyc??(pompa by byla,ale tylko na wszelki wypadek,ale musi startowac,choc moze wolniej niz z pompa i dzialac na grawitacji)?? temat rozwinalem tutaj: http://forum.muratordom.pl/kominek-z-plaszczem-wodnym-grawitacyjnie,t174261.htm jakbyktos byl uprzejmy rzucic okiem,tam sa dane budynku i tak dalej. nie chcialem kopiowac i wklejac.Ale zdecydowalem zapytac tez tutaj,bo to bardzo rozwiniety watek komnkowy i duzop specow sie tu kreci i zaglada wielkie dzieki za porady
  4. hej,....da sie w koncu kominek tylko grawitacyjnie podlaczyc??(pompa by byla,ale tylko na wszelki wypadek,ale musi startowac,choc moze wolniej niz z pompa i dzialac na grawitacji)?? temat rozwinalem tutaj: http://forum.muratordom.pl/kominek-z-plaszczem-wodnym-grawitacyjnie,t174261.htm jakbyktos byl uprzejmy rzucic okiem,tam sa dane budynku i tak dalej. nie chcialem kopiowac i wklejac.Ale zdecydowalem zapytac tez tutaj,bo to bardzo rozwiniety watek komnkowy i duzop specow sie tu kreci i zaglada wielkie dzieki za porady
  5. chyba dwoch cali nie maja krocce,ale... piec w piwniczce,z ktorego chce zrezygnowac( wilgoc nie usuwalna,rdzewienie....piwniczka do zasypania,a poza tym bieganie po drabince mi sie nei usmiecha i cug slaby), tez dwoch cali nie ma na kroccach i dziala na grawitacji.Spec ktory mi to robil zrobil to tak,ze idzie rurka az pod sam dach, gdzie jest naczynko wzbiorcze, do tego jest tam na dole w piwniczce mala "petelka"" do spirali w bojlerze zamontowanym obok pieca,i dwie duze petle wychodza na parter do dwoch ch lini z grzejnikami od ktorych ida wyprowadzenia z odpowietrznikami na strych na wszelki wypadek. i jest malenka pompka chyba na powrocie,przy piecu i prosty sterownik . i dzialalo swietnie(pominawszy slaby cug) ,a jak prad nawalal,to szlo na grawitacji,tylko troszke wolniej.chyba wogole nawet na grawitacji mozna bylo zastartowac tez bez problemu,tylko wolniej wszystko zdziebko trwalo.Tak ze nie jest to jakos raczej skomplikowane strasznie. kominka obnizyc sie raczej nie da.Bo jest na parterze,a przeciez nie bede go w jakiejs dziurze chowal.A z tego co tu,na forum znalazlem,choc wolalbym to potwierdzic,to wlasnie nie chodzi tylko o to,zeby powrot z grzejnikow byl odrobinke wyzej niz powrot w kominku,tylko,zeby dolna powierzchnia grzejnika byla wyzej,albo na poziomie gornej powierzchni plaszcza w kominku.
  6. chce tak przerobic centralne ogrzewanie,zeby podstawowym i w sumie jedynym kotlem byl moj kominek z plaszczem wodnym..Czy to prawda,ze w takim ukladzie musze grzejniki zamontowac POWYZEJ kominka,zeby to dzialalo?Jezeli tak,to rozumiem,ze musialbym je wmontowac gdzies miedzy oknami.Nie jest to problem estetyczny,potrafie to wszystko ladnie skomponowac,ale pamietam,ze wlasnie grzejniki montuje sie pod oknami,zeby cieple powietrze cyrkulowalo lepiej.Czy takie rozwiazanie nie odbiera sensu calemu przedsiewzieciu??? Domek 8 na 10 metrow plus mala przybudowka,dach dwuspadowy.Przede wszystkim chodzi mi o parter,ktory mam podzielony na dwa pomieszczenia na cala dlugosc budynku.jedno ma okolo 30 ,a drugie okolo 40 m2 powierzchni.plus jakies 15 metrow przybudowki. dom jest z cegly,sciany 40 cm,plus na zewnatrz 10 cm styropianu. strych mnie na razie nie interesuje,miedzy belkami stropu,na czesci powierzchni zas na wieszakach pod nim bedzie sufit z GK,a nad nim wysypie chyba ekofiber.strych albo w przyszlosci tez ocieple(dach),albo nie. Zobacze, i albo beda tam wykonczone plytami GK male sypialenki dla gosci(po izolacji podlogi na strychu i dachu, przestrzen sie zmniejszy na tyle,ze tylko wlasnie jakies klitki do spania sie tam da wykombinowac) Chce ,zeby kominek zasilal grzejniki i ewentualnie bojler z woda uzytkowa.nie chce byc uzaleznionym od pradu,ani od ups-ow,ani od agregatow,a czasem zrywa sieci elektryczne i trwa kilka dni zanim naprawia. Musi dzialac w pelni sprawnie grawitacyjnie. Kominek mam Lechma,chyba 20 KW. Jakie grzejniki moge uzyc?ten typ moze byc?: http://allegro.pl/item811510626_grzejnik_grzejniki_eca_c_22_60x100_10_lat_gwarancj.html czy dobrze licze ,ze po zaizolowaniu ekofibrem(15-20cm) stropu i wymianie drzwi i okien na nowoczesne plastiki,bede potrzebowal jakies 8 tys Watow??a zakladajac,ze jednak kominek na drewno nie pracuje tak plynnie jak kotly na paliwo plynne,czy gazowe, nawet troche wiecej na wszelki wypadek?? Wielkie dzieki za odpowiedzi.
  7. kukunamuniu

    EKOFIBER

    No to jak jest z tym ""cudem""? znalazlem gdzies tam, buszujac w necie,ze jednak mozna go kupic.ktos nawet chyba na forum tutaj wypisywal ceny za metr3 izolacji i przy ekofibrze podal +-55 zl....ale moze to jakies przejezyczenie bylo. Ja rozumiem ,ze do gotowej sciany tego nie wstrzykne sam,ale ja mam strop belkowy ,stary ,odsloniety,z sufitem GK pod spodem ,zas otwarty od gory(jeszcze),wiec nie mialbym problemu z narzuceniem tego ekofibru,a ze nie jestem typowym budowniczym Trzeciej RP,trzaskajacym domek gargamela w dolinie muminkow i nie chce na to wydawac jakichs unijnych dotacji ....przeto wolalbym kupic material i samemu to zrobic Da sie???czy definitywnie nie?? EKofiber cenie za to czego nie maja welna i styro.....oddych i nie wymaga folii, uzdrawia stare belki,nie imaja sie go gryzonie, i kilka innych cudow, pewnie nawet amputowane konczyny regeneruje Dzieki za odpowiedzi jesli wiecie cos o zastosowaniu ekofibru w zakresie wlasnym.
  8. witam wszystkich opisze pokrotce swoj ¨problem¨ moze ktos cos doradzi,albo cos zasugeruje... domek 8 na 10 metrowz mala przybudowka przy jednym ze szczytow(kuchnia ,lazienka) domek jest z cegely,ocieplilem styropianem, mam w piwniczce kociol CO na drewno,prosty,bez zadnej elektroniki mam tylko pompke,sterujacy nia ,ustawiany na zadana temperature termostacik i ...termometr... instalacja obecnie nie sprawia problemow jak wylaczy sie prad, pracuje grawitacyjnie,z tym,ze wolniej oczywiscie i lepiej wowczas nie rozgrzewac do czerwonosci chce pozbyc sie kotla z piwnicy,mam juz kominek z plaszczem wodnym,ale pale w nim na razie tylko na sucho,slabo,dekoracyjnie,dobrym,suchym drewnem zamierzam go podlaczyc i teraz jak to wszysstko przerobic...?slyszalem,ze taka zmiana poziomu zrodla zasilania moze skomplikowac grawitacyjna prace ukladu,a ze w moim zascianku czesto znika prad, to dla mnie to podstawa piec z piwniczki chce zlikwidowac bo: domek za maly na dwa paleniska moim zdaniem podloaczenie do komina jest mocno kombinowane i cienko to wszystko ciagnie( a kominek na parterze wspaniale) zlazenie do piwniczki po drabinie i babranie sie tam w brudach(to taka ¨gliniana ¨piwniczka,sprawia,ze praktycznie babrajac sie z piecem,jestem w stanie zagrzac sobie akurat tyle wody,zeby sie po tym z tego splukac : dodatkowo zastanawiam sie ,czy nie zlikwidowac boilera,bo slabo grzeje,tzn grzeje,ale szybko sie woda miesza z zimna, choc to moze dlateog,ze jest poziomo zamontowany dodatkowo,jak latem zakrece grzejniki i bede grzal zeby tylko wode zagrzac na prysznic,to moze mi sie latwo caly kominek zagotowac,zwlaszcza na grawitracyjnym obiegu.dlategojesli chodzi o wode uzytkowa zastanawiam sie ,zeby zainstalowac nieiwielki boiler elektryczny,sa terez calkiem oszczedne z tego co widzialem,a wody zuzywam niewiele. Jest tu moze jakis specjalista i podpowie nad czym powinienem sie pochylic i na co zwrocic uwage zanim to wszystko rozkrece ??
  9. witam wszystkich opisze pokrotce swoj ¨problem¨ moze ktos cos doradzi,albo cos zasugeruje... domek 8 na 10 metrowz mala przybudowka przy jednym ze szczytow(kuchnia ,lazienka) domek jest z cegely,ocieplilem styropianem, mam w piwniczce kociol CO na drewno,prosty,bez zadnej elektroniki mam tylko pompke,sterujacy nia ,ustawiany na zadana temperature termostacik i ...termometr... instalacja obecnie nie sprawia problemow jak wylaczy sie prad, pracuje grawitacyjnie,z tym,ze wolniej oczywiscie i lepiej wowczas nie rozgrzewac do czerwonosci chce pozbyc sie kotla z piwnicy,mam juz kominek z plaszczem wodnym,ale pale w nim na razie tylko na sucho,slabo,dekoracyjnie,dobrym,suchym drewnem zamierzam go podlaczyc i teraz jak to wszysstko przerobic...?slyszalem,ze taka zmiana poziomu zrodla zasilania moze skomplikowac grawitacyjna prace ukladu,a ze w moim zascianku czesto znika prad, to dla mnie to podstawa piec z piwniczki chce zlikwidowac bo: domek za maly na dwa paleniska moim zdaniem podloaczenie do komina jest mocno kombinowane i cienko to wszystko ciagnie( a kominek na parterze wspaniale) zlazenie do piwniczki po drabinie i babranie sie tam w brudach(to taka ¨gliniana ¨piwniczka,sprawia,ze praktycznie babrajac sie z piecem,jestem w stanie zagrzac sobie akurat tyle wody,zeby sie po tym z tego splukac : dodatkowo zastanawiam sie ,czy nie zlikwidowac boilera,bo slabo grzeje,tzn grzeje,ale szybko sie woda miesza z zimna, choc to moze dlateog,ze jest poziomo zamontowany dodatkowo,jak latem zakrece grzejniki i bede grzal zeby tylko wode zagrzac na prysznic,to moze mi sie latwo caly kominek zagotowac,zwlaszcza na grawitracyjnym obiegu.dlategojesli chodzi o wode uzytkowa zastanawiam sie ,zeby zainstalowac nieiwielki boiler elektryczny,sa terez calkiem oszczedne z tego co widzialem,a wody zuzywam niewiele. Jest tu moze jakis specjalista i podpowie nad czym powinienem sie pochylic i na co zwrocic uwage zanim to wszystko rozkrece ??
  10. jak w tytyle. domek 10 na 8,poniemiecki,cegla ,oblepilem styropianem. mam w tej chwili CO miedziane,prosty kociol w piwniczce,tam tez boiler wody uzytkowej ogrzewany wezownica i plynem z CO na parterze mam w sumie 7 grzejnikow,w tym dwa duze,podwojne,panelowe,po 1,5 metra dlugosci,reszta standard,zeberkowe.do tego mam wyprowadzone odpowietrzenia do gory na dwa grzejniki jezeli bym chcial adaptowac poddasze,o czym na razie nie mysle. teraz na parterze stoi kominek lechma wodnytroszke czasem sobie w nim pale,ale tylko dekoracyjnie.chce go podlaczyc do CO, i zrezygnowac z latania do piwnicy.nei ma sensu ,dwa paleniska na taki maly domek i jeszcze zlazenie po drabinie. musi byc przede wszystkim grawitayjnie ,bo sie czasem prad wylacza i to na dlugo niekiedy. mam pompke fajna,chyba na powrocie ,bo jest nisko,i termostacik, ale w sumie jak sie prad wylaczy,to nei ma problemu, w tej chwili instalacja radzi sobie w takiej sytuacji grawitacyjnie,z tym ze oczywiscie nie rozprowadza tak szybko jak z pompka. ale kominek jst na parterze, wiec jak to trzeba przerobic przy takiej zmianie poziomow??? w instalacji mam wode zmieszana z plynem do chlodnic zeby nei zamarzala jak mnei nie ma i jest cool naczynko wzbiorcze mam pod kalenica. jakies sugestie??? jakis schemat?? BO WSZYSTKIE sCHEMATY sa na kociol i(w piwnicy) i do tego kominek, a ja chce sam kominek i ma to byc prosty uklad, nei liczac pompki i termostatu(najlepiej tych co juz mam),zadnej elektroniki. w sumie moze nawet moge zrezygnowac z boilera, kupie moze boiler elektryczny, bo cos mi boiler, za bardzo mieszal ten co mam,z zimna woda w miare zuzywania cieplej, ale moze to dlatego ze byl zamontowany poziomo??? czekam na wskazowkinaprowadzneia,sugestie jak to przerobic??wielkie dzieki
  11. No coz , to pan zaczal.chcialem tylko pokazac ze slowami mozna sie bawic w kazdym nicku czy podpisie. Heh,zegnam,powodzenia.
  12. Oh, przepraszam, moj blad oczywiscie, ze napisalem "pobielic".Mialo byc "pomalowac".Naogladalem sie ostatnio zdjec sufitow z malowanych na bialo desek.Barszo ladnie wygladaja takie zdaje sie "olejowane",no poza tym sa rozne fajne panele deskopodobne,ale to moze za sztucznie wygladac i nie pasowac komus. Zastanawiam sie po prostu, czy oprocz tego ze jest to estetycznie ciekawa alternatywa w stosunku do tynkowania, to czy dodatkowo jeszcze pod wzgledem kosztow nie bylaby to tansze,no i moze wogole latwiej to zrobic.I tyle. Naturalnie skoro Panpisze ze wapnem ze stodoly, to nie bede dyskutowal No i po co sie wogole tak denerwowac od razu? jeszcze zylka jakas peknie, tfu tfu tfu i nawet stolarz z listewka nie pomoze.
  13. a moze cienkie, ale szerokie dechy nakrecic, zaszpachlowac wkrety i pobielic, albo jaki chceszi nny kolor, ale bielone fajne,neutralne.Potem ewentualnie dasz kilka grubych belek wpoprzek i masz to o co ja musze walczyc woryginale, hehehe,
  14. jak przykrecalem regipsy, ale pionowe, wiec to latwiej oczywiscie bylo, to najpierw nal ini,gdzie miala byc docelowo dolna krawedz rgipsu, wkrecalem rzad wkretow, w drewniany stelaz, tak wkrety co jakies 30 cm, i zeby wystawaly jakies 2 cm i na tym sobie elegancko stwialem plyte,przykrecale, a tee wkret na dole na koncu wykrecalem moze na skosie by powkrecac na obrzezach takiewkrety , czy raczej haki, jak kolki do scian, zagiete na koncu o 90 stopni i na nich plyta bedzie lezala i do tego podstemplowac podporka
  15. No Frater, fajnie, to ja chyba tez rezygnuje z piaskowania, taki efekt mi chyba starczy.Zastanawiam sie tylko nad tym, czy nei powinno sie jeszcze tych ubytkow , wgryzow, po proochnicy czy robactwie,wyszlifowac, jakims malyem "ostrzem". A pytanie , jak takim preparatem to nasaczasz, to to nie zwielokrotni potem latwopalnosci belki??czy to potem bedziesz malowal znowu cyzms chroniacym przed zaplonem? I jeszcze jedna sprawa.Tam widze ,ze ten pasek tynku, czy sciany na poziomie belek, miedzy nimi jest chyba swiezo dodany,tak?chyba nowsza zaprawa, niz ten stary zniszczony tynk na scianie nizej.Sam to uzupelniales? musiales tam cegly domurowywac,bo belki opieraly sie na schodku, czyz tylko zaprawe rownajaca ze starym tynkiem dales? potem na tym ostatnim zdjeciu,to juz swiezo wszystko otynkowane, tak? jak domurowywales cegly, to napisz, czy tam sa przy tej robocie jakies Niespodzianki, chwyty, czy jakis patent, czy ta zaprawa bez problemow zlepia sie ze starym tynkiem, czy jakas specjalna, bo ja mam dokladnie to samo, stary wapienny i jak bede tam rownal,,to sie zastanawiam, czy to zwykla zaprawa bedzie sie trzymac. I mozesz mniej wiecej napisac, ile moze zajac takie szlifowanie(ile czasu), jak ktos sie tylko na tym skupi? napisz na podstawie swoich doswiadczen ile ci zajelo np szlifowanie nie wiem, jednej,dwoch, czy trzech belek.Godzine?5?10?
  16. jak podbijasz folia izolacyjna, a pod spodem bedzie druga warstwa welny, to ta nizej nie moze byc grubsza niz polowa grubosci tej wyzszej warstwy welny(tak czytalem wypowiedzi specow na jakims watku tu na forum) generalnie ta nizsza warstwa ma za zadanie tez ocieplic krokwie.W tym co piszesz tego nie zrobi,bo do krokwi beda przysrubowane belki, no,ale 25 cm welny to i tak juz w miare dobbrze chyba.jezeli jest jak mysle(sprobuje jeszcze znalezc tamten watek), ze ta nizsza warstwa welny juz nie musi miec pod spodem folii, to fajnie,bo tej nizszej i tak nie dlabys rady polozyc na cala plaszczyzne,a musialbys ja ciac miedzy belakmi. .Reszta mi sie wydaje ok,malo dziurawienia foli. belki da sei zamocowac bez widocznych srob.Wiertlem piorowym zrobic schowek na leb sruby i szpunt drewniany.zaszpuntowac i git. ja mam centralne w piwnicy i kominek na parterze(z plaszcze mwodnym) wlaczone do jednego kanalu kominowego.Cug z piwnicy zalosny, z kominka doskonaly, mimo ze kanaly maja bok chyba nieco wiekszy niz pol cegly,co w swietle dzisiejszych standardow jest niedopuszczalne.Cug z piwnicy jest slaby raczej bo mam doprowadzenie do kanalu zrobione straszny zawijasem i piwnica ma d otego malo dojscia powietrza na razie.Ponoc jak podniose kominy podnoszac dach, to sie cug poprawi. mur pruski szukac w google, jezdzic po pomorzu,focic,swolowo-stolica muru pruskiego,przetworzyc chyba trzeba, bo w oryginale jest zagesty i to zajmuje duzy procent powierzchni sciany, a wiec slaba izolacja,duzy mostek termiczny mimoze to drewno, belki dawaj na pol i pod spod styropian,ale i tak w tych miejscach bedzie slabsza izolacja.to na poczatek,ale ja jestem zdania,ze trzeba rozrzedzic uklad belek,znajomy plastyk zrobi to tak,ze bedzie super.Luczki ceglane nad oknami , jak masz to wylatuja. http://images.google.pl/imgres?imgurl=http://www.ssi.slupsk.pl/obrazki/galerie/swolowo_gal9.jpg&imgrefurl=http://www.ssi.slupsk.pl/swolowo/galeria_swolowo.html&h=480&w=640&sz=34&hl=pl&start=9&tbnid=Fe-2NUPbqv1J_M:&tbnh=103&tbnw=137&prev=/images%3Fq%3Dswolowo%
  17. ej, gagata,ok,nieporozumienie, te imitacje to oczywisci z drewna,pisze :imitacje krokwi, bo nie pelnia one juz w rzeczywistosci na prawde roli konstrukcyjnej, a jedynie dekoracyjna. .Ale chodzi mi oczywiscie o drewniane(i chyba pare razy napisalem,ze sa one z drewna,to co pisalem o jakichs z pianki(choc sa takie , naprawde ekstra, jak 200 letnie drewno wygladaja, tylko drogie, chyba kolo 100 zl za jakies 2 metry biezace), to byla tylko alternatywa) Na zywo nie widzialem, albo nie zdawalem sobie sprawy z tego ze widze.Wszystkei tego typu krokwie wystajace z regipsu musza budzic pytanie:jezeli wystaja, to jakie musza byc wysokie, ze pomiescily izolacje, szczeliny wentylacyjne,regips, i jeszcze do tego wystaja w dol. Tak ze ok, oboje piszemy caly czas o drewnianych listwach dekoracyjnych.Tylk owedlug jednego z projektow kktore opisalem, bylyby one mocne i stanowily swojego rodzaju szkielet podtrzymujacy plyty gk.Tak ze ok. Slusznie ,ze przygotowujesz sie na dysjusje z fachowcami, bo czasem maja w zwyczaju wysmiac dyskutowane tu na forum warstwy budowli i stwierdzic:"EEE, Pani droga, no powie mi pani, kto tam i kiedy bedzie zagladal?" i wobec taikiego pytania pewnei nie wiedzialabys, co odpowiedziec No,teraz to widac,ze dach nowy, to spoko, masz deskowanie jak widze, chyba ze to tylko fragment nad gankiem. I chyba ostatnia sprawa dowiedz sie ile ty musisz miec cm izolacji,bo moze sie okazac, ze jak chcesz meic caly dom az do dachu,to bedzie z pol metra welny potrzeba,a i tak cieplo bedzie tylko pod dachem,a na dole chlodno. ja antresolke robie na powierzchni mniej wiecej jednej trzeciej domu, moze jedne czwartej,reszta strychu bedzie od niej odzielona.Ale i tak juz sie boje klopotow z ogrzewaniem, pomieszczenie z antresolka bedzie mialo kominek powietrzny, a ten fragment dachu nad nim ocieple dwa razy lepiej niz reszte strychu.,dam tam ze 40 cm welny. Mozesz miec naprawde klopot z ogrzaniem tkaiej przestrzeni, ale ja sie nie znam,poszukaj.
  18. hehe, ja jak sie rozgadam... a co do samych imitacji, to kurcze,ludzie, nie bojcie sie tego(wlomac wczesniej tez sie zzymal, jak mu mowilem o imitacji muru proskiego,a ostatecznei to wybral) wszystko prawie co w tych chalupach robimy to imitacja. Dlaczego imitacja krokwi bylaby wedlug mnie lepsza. bo to uautentyczni calosc, eksponujac elementy konstrukcyjne.Deski beda wygladaly zbyt lekko i boazeryjnie. z tymi imitacjami mozna cos takiego zrobic: http://images1.fotosik.pl/119/ce4fd82a0801c311.jpg
  19. kurde, ja sie tylko boje, zeby moje bazgroly nie zamacily ci w glowie.Po pierwsze powiedz, jaki masz dach, stary,czyli krokwie, na tym laty i dachowka, czy nowa konstrukcja, czyli nowoczesne krokwie(jaka glebokosc) na tym folia wysokoparoprzepuszczalna ,albo deskowanie i papa, potem laty i dachowka. Pamietaj,ze jak strych bedziesz robic uzytkowy,to musi byc izolacja. zeby byla izolacja, musza byc spelnione warunki, czyli nad nia musi byc albo folia wysokoparoprzepuszczalna, polozona w trakcie robienia dachu, albo deskowanie z papa.Jezeli tego nie ma, to chyba ciezko bedzie dac izolacje, bo trzeba by ta feolie, albo deskowanie dodac, a tego sie nie da zrobic bez sciagania poszycia dachowego i lacenia.Jezeli nie mozna dodac foli, czy deskowania, to miedzy poszyciem a izolacja trzeba zostawic naprawde spora(z 10cm) szczeline , dobrze wentylowana, a to czesto krokwie w starych konstrukcjach nei sa wiele wyzsze i w praktyce sie nie da, i luddzie nie zostawiaja szczeliny,albo za mala i potem wsyztsko szlag trafia. inna sprawa, ze pominallem wazny element, na rysunkach.Mianowicie przepisowo daje sie welne miedzy krokwie(jak masz np krokwie o glebokosci 18,to od dolu dajesz welne 15, a na gorze zostaje 3 cm wentylacji miedzy welna i folia wysokoparoprzepuszczalna albo deskowaniem,acz kolwiek deskowanie z racji swoich wlasciwosci umozliwia chyba w skrajnych przypadkach rezygnacje ze sczeliny,ale nie jestem tego pewien).Natomiast na dole, do krokwi dobijasz w poprzek rusztowanie z lat np o przekroju 5 na 10 cm i miedzy te laty dajesz znow welne 10 cm, tak ze lacznie masz 25 cm welny, i to kladzionej "na krzyz",a wiec krokwie tez sa od spodu zaizolowane 10 cm welny.Dopiero na ten ruszt wypelniony 10 cm welny dajesz od spodu folie niskoparoprzepuszczalna,a wrecz paroizolacyjna.Ona jest cholernie wazna,naklada sie ja zazwyczja na cala powierzchnie polaci dachowej w kilku poziomych pasach zachodzacych troche na siebie i dokladnie zaklejonych na polaczeniach specjalna tasma.Ta warstwa musi byc jak najdokladnie i najszczalaniej poloaona, bo decyduje o spowalnianiu przedostawania sie z pomieszczenia pary wodnej w gore.Gdyby para wodna szla szybko w gore,to zetknie sie z zimnym powietrzem w gornych warstwach izolacji, badzz z mroznym(mowimy np o zimie) dachem i blyskawicznie sie skropli , zmoczy welne i dach zgnije. dopiero jak mamy te calosc od dolu oklejona ta zolta folia paroizolacyjna, to montujemy regipsy.W "firmowej wersji, montuje sie je chyba wlasnie na takim specjalnym zawieszonym na wieszakach ruszcie z profili blaszanych, co oczywiscie podnosi koszty.Mozna chyba na latach przybitych w poprzek do tego rusztowania wypelnionego welna.Nalezy chyba jednak pamietac, zeby jak najmniej podziurawic folie, a wiec lepsze s laty grubsze, mkocniejsze, ale za to nie wymagajace przykrecania ich w tak wielu miejscach jakby wymagaly laty ciensze.Dodatkowo miedzy tymi regipsami a folia, powinna wrecz chyba tez byc szczelina wentylacyjna( no i chyba takie laty by to rozwiazaly) bo to chyba jest wazne jakos tam, zwlaszcza w przypadku domkow sezonowych, w ktorych nie pali sie non stop, tylko czasem wpada sie do calkiem wychlodzonego domu i daje ostro w piecach. odnosnie izolacji dachu jest duzo na forum, ale sam wiem, jakie to bagno, wiec napisalem co wiem, aczkolwiek oczywiscie moglem wsyzstko zle zrozumiec Ja tak sobie od kilku godzin mysle,ze jednak chyba najlepiej robic sprawdzone metody, bo i tak nawet z nimi jest duzo dyskusji zawsze, a co dopiero byloby z jakimis nowymi poyslami. Czyli radze tak: poszycie dachowe, lacenie poszycia, deskowanie z papa, albo folia wysokoparoprzepuszczalna, miedzy krokwiami szczelina kilka cm grubosci wentylacyjna od okapu dachu az do kalenicy i tam wyloty na koncach sznurek albo drut rozpiety za pomoca spinaczy miedzy krokwiami i trzymajacy welne rowno(takie rozpinanie sznurka,to fajna robota przy pomocy zszywek) welna wypelniajaca reszte glebokosci krokwii(, tak wiec widac,ze duzo zalezy od przekroju poprzecznego krokwi) )tu na rysunku byla druga siec ze sznurka, ale jezeli nizej bedzie ruszt z welna,to chyba mozna zrezygnowac z tego w tym miejscu) jestesmy wiec rowno z dolna powierzchnia krokwi ,tutaj idzie wlasnie ruszt z grubych lat w poprzek krokwi(grubosc 10 cm) welna 10 cm miedzy latami,zakrywajaca tez krokwie folia paroizolacyjna(spowalniacz pary wodnej) kolejny ruszt z lat,stanowiacy szkielet do montazu plyt(poza wymienionymi funkcjami,nalezy chyba dodac, ze ten ruszt umozliwia ewentualnie pozniejsze montowanie roznych elementow na scianie, bo gdyby nie bylo szczeliny miedzy plytami a folia,to montaz, wiercenie, groziloby uszkodzeniem folii, a to powazna sprawa) plyty wreszcie kartonowo gipsowe.O ile wiec ruszt bedzie na stale zamontowany, to jezeli dach pracuje, moga troche pekac, jezeli jest kasa i bedzie specjalny ruszt wiszacy, to chyba ok. apropo,to wlasnie przypadkiem szukajac czegos o kominkach znalazlem watek o problemach z potowrnym przegrzewaniem sie poddaszy izolowanych w epoce obecnych upalow.I oczywiscie jak zwykle wychodzi na to, ze mimo,ze schemat jest prosty,to i tak istnieje tysiac jego interpretacji i kazdy zrobil i naczej i ma inne problemy. Temat mozna chyba zamknac tak: jezeli zdecydujesz sie na profesjonalny system montowania regipsow, z podwieszanych chyba profili blaszanych,t ooczywiscie zbankrutujesz. jezeli pokombinujesz,to masz dwa wyjscia: albo nabic te ndrugi ruszt juz na folie od spodu i do niego bezposrednio mocowac regipsy, a ewentualne imitacje krokwi przez rgipsy do tego rusztu albo wiezba konczy sie po prostu na zoltej folii, a kilka, czy 10 cm nizej zmontujesz po prostu niezalezny, albo prawie niezalezny od wiezby dachowej szkielet z imitacji krokwi,ktore beda stanowily samonosne oparcie dla regipsowych modulow usztywnionych listwami (takich jak na rysunku), tyle ze same imitacje juz nie beda podwieszane do krokwi, choc moga byc,lecz beda stanowily samonosna konstrukcje Pytanie ile w ten sposob daloby sie zaoszczedzic w stosunku do profesjonalnego stelaza.Wiadomo z e w takim pryzpadku te n szkielt z imitacji krokwi , musi bycw miare gruby,zeby sie nie wygial. Poza tym to ci pewnie zezre troche kubatury na strychu. zaleta bylaby taka,ze masz praktycznie nie podziurawiona folie i doskonala szczeline wentylacyjna miedzy nia i plytami.
  20. a w sumie, to pytanie, czy sie oplaca takie kombinacje robic.Moze lepiej po prostu jak juz ta folia bedzie pod izolacja,laty nabic w poprzek krokwi co jakies 30 czy 40 cm i do tego plyty?moze zaoszczedzona w ten sposob kasa(w stosunku do tkaich roznych skomplikowanych operacji) zadoscuczyni ewentualnym pozniejszym naprawkom raz na dwa lata, jak tu i uwdzie trzeba bedzie cos dogipsowac...? Jakies imitacje krokwi to potem zawsze mozesz sobie przez regips do krokwii dokrecic, no problem.
  21. kurcze tu nabazgralem szybko jak by to mialo mniej wiecej wygladac juz z uwzglednieniem te jfolii, a wiec nie miedzy krokwiami,tylko system podwieszony po nimi. .Tu by te imitacje krokwi plus listwy poprzeczne przykrecone do regipsow stanowily szkielet wspierajaco usztywniajacy plyt GK, no i imitacje krokwi mialyby zarazem role dekoracyjna.Kwestia ich wykonczenia to pewnie osobny rozdzial, tez wymiary ich przekroju zaleza od potrzeby(zeby to sie tryzmalo,ale zeby nie byly niepotrzebnie ciezkie). http://images3.fotosik.pl/110/ba897a9cd78b1520m.jpg da sie zrozumiec jak to ma dzialac? Hehe, jedna poprawka, to wtedy musza byc i tak plyty jakos przymocowane do tych niby krokwi,bo inaczej jak ktos uderzy niechcacy glowa,to sie jedna plyta, modul podniesie i rozerwie sie pewnie polaczenie z druga(ta tasma i gipsowanie laczenia) , no chyaba ze poszczegolne kawalki plyty beda dlugi i ciezkie,to wtedy malo prawdopodobne, zeby ktos taki podniosl. i tak pewnie w tym moim rysunku czai sie jakis blad logiczny, ktory wyklucza sens zastosowanie tej konstrukcji, hihihii
  22. zwroc wlasnie uwage na to, czy nie bedzie ci za gesto jak odslonisz wszystkie krokwie, potem moze byc wogole wzdluz pokoju nie widac regipsu,tylko drewno krokwii. wogole podstawowa sprawa z wpuszcxaniem regipsu miedzy krokwie dachu, to pytanie czy starczy nad regipsami miejsca na welne hehe,praktyka uczy,ze raczej nie,wiec pewnie z tego powodu i tak regipsy trzeba bedzie pod krokwiami i wtedy mozna np te imitacje krokwi domontowac rowniez jako czesc konstrukcji podtrzymujacej regipsy i rozplanowac je estetycznie i z wyczuciem.Ach no i wogole jest tak,ze jak ma tam byc welna, no a to chyba 99 procent przypadkow , to nie wyjdzie raczej odslanianie prawdziwych krokwi.Dlaczego? no bo pod welna idzie folia, a ona musi byc jednoplaszczyznowa.Nie mozna jej puszczac na poszczegulne przedzialy miedzy krokwiami,bo jakbys jej do krokwi nie przylepiala, to wilgoc i tak przejdzie.wiec moim zdaniem jedyne wyjscie to regips pod krokwiami, najlepiej oparty na imitacjach krokwi (nei tak gestych jak oryginaly) i usztywniony od gory listwami poziomymi. tasma to przy regipsach standard.to taka szeroka tasma( cos kolo 5 cm,ale sa chyba rozne szerokosci) klei sie z jednej, a zdrugiej ma taka siateczke chyba i tym sie skleja stykajace sie ze soaba plyty(regipsy maja na koncach takie wlasnie splaszczenia o kilka milimetrow,ale jak je tniesz na niefirmowe kawalki,to musisz sama sfazowac zeby tasma miala gdzie sie schowac).A potem gipsujesz i polerujesz na rowno z plytami tyle ze cos slyszlaem ze sa jakies gipsomasy bardziej odporne na pekanie ale wiecej nie wiem
  23. ok,racja z ta skrzynka z zapisywaniem obrazu,to po prostu nie moglem znalezc tego klawisza na klawiaturze bo mam zagranicznego laptopa,ale juz znalazlem i dizala ok, tak wiec zalaczam dwa zdjecia mojej chatki, jak ktos ma ochote i czas, to moze probowac ja odnalezc na geoportalu,hihihihi. posesja jest na pierwszym zdjeciu zanzaczona,i jest takie dluuuugie pole.ktore odkupilem od agencji, natomiast "stepy" na prawo od dzialki przepadly,bo jak byly na sprzedaz nei mialem grosza, i troskliwi gdanszczanie,ktorzy wykupuja wszystko co sie da szybko sie nimi zaopiekowali.Ale ci wydaja sie byc w miare w porzadku i w tym cala moja nadzieja, ze nie zbuduja tam jakiegos palacyku z kolumienkami...chociaz, kto to wie... http://images4.fotosik.pl/72/c141eda4d8728ffam.jpg http://images1.fotosik.pl/118/034c77f721923cf4m.jpg
  24. i do Ptysiaczka sprawdze z tym print screenem, choc nigdzie go nie widzialem(ale slyszalem o nim) nie masz chyba wyjscia z podkladami, musicie osiagnac symbioze. nirvane i wogole wydaje mi sie,ze skoro one byly tyle czasu zaizolowane,to musialo jakos dzialac ta izolacja,tynk,pewnie mocno wapienny byto chyba zagryzla na niego jeszcze regipsy? , jakis spec od kolejarstwa bedzie wiedzial, jak to rozegrac., a poza tym sprawdz czy to faktycznie nie podloga przypadkiem,zeby nie bylo,ze wytniesz wszystkie sciany, staniesz z pila motorowa wsrod gruzu i wtedy powachasz i dojdziesz do wniosku,ze to jednak podloga co do welny na gorze, ja mam 10 cm, bo glupi kupilemm pod moja zalosna wiezbe, a wiezbe zmienie na glebsza i dam pewnie 16 cm welny.zawsze im wiecej cm, tym lepiej, przy najmniej u mnie,bo przez zime nad parterem bedzie tylko deski i na nich welna.Jak masz ÷elny strop, czyli odspodu tynk, potem wypelnienie oslawionej glinyy i sieczki, i na tym podloga z dech, to jest lepiej,bo to juz jest kjaas izolacja, i wtedy 10, jak zalezy ci na kosztach, chyba wystarczy, jak to na kilka sezonow tylko. A dowiedzialas sie,czy kierowca nie mieszkal w domku z podkladow? sluchaj, a to pewne,z tymi pozowleniami na otworzenie skrzynki licznikow? bo ja nie moge znalezc kluczyka, i moj "zarzadca" wymyslil,e przetnie klodke i da nowa na czas jak tam musi kable wymienic.Zawsze moge chyba powiedziec, ze zlodzieje przecieli klodke stara, bo zlom zbierali...?
  25. kurde, faktycznie czesci warszawy(niechcacy z malej napisalem) nie chce zdjec otworzyc...a wiec chyba nei dadza sie nazrfec ,tylko jak wszedzie w swiecie w ktorym rzadzi kasa marchewke nam pokazali. Gagata,dzieki.Dobrze mowisz.Tez chce "zakopca" uniknac", bo to nawet brzmi prawie jak "zakalec" Chyba bedzie bailawo, nie wiemm miotam sie,mam jeszcze troszke czasu. Slusznie napisalem na poczatku tej strony, ze jestesmy na podobnym etapie, nie wiemy jak pomalowac te belki,hihihi o reipsach oczywiscie myslalem tez i tez mialem podobne rozwiazania, jak opisalas w tym watku, co posalas link.Szkoda,ze go wtedy nie znalazlem,bysmy sie wymienilki pomyslami, jak bylem na swiezo z tym projektem. raz mialem we francji wypadek i nocowalismy u przypadkowo znalezionej rodziny przesympatycznych ,polskich francuzow,starej emigracji i na szczescie mechanikow samochodowych. mieli wlasnie w chacie cos takiego,ale nie zwrocilem uwagi po prostu na bialej, skosnej scianie, czy polaci dachowej mieli wystajace z regipsow belki wygladalo to ekstra z tym,ze oni to mieli za malo troche tych belek, ale i tak wygladalo super no ,ale ja myusle,ze to i unas sie robi w kwesti dachu to praktycznei nie liczy sei praca drewna(czyli jak kazdy od razu mysli jego nasiakliwosc wilgocia) tylko praca konstrukcjidachowej, czyli calej wiezby pod wplywem wiatru i tak dalej. sam regips nei peknie, tylko moga sie wlasnei pojawic pekniecia na laczeniach, choc gdzies czytalem i trzeba by to bylosprawdzic,ze sa jakies masy takie bardziej plastyczne do zalepiania tego laczenia, a poza tym tam idzie taka specjalna tasma wiec juz ona troche to spaja. w przypadku tych stelazy to tez nie wydaje mi sie ,zeby mialo tu znaczenie nasiakanie drewna i jego zwiazana z tym praca.te rozne deski to sa elementy o malym przekroju,ile procent moga przytyc? w mm nie bedzie to wiele, pewnie berdzo nie wiele.poza tym te belki juz praktycznie nie pracuja,tyle tam prochna, mimo ze sa w miare zdrowe i mocne,to w tym wieku sa juz miekkie i "ustepliwe" jak tesciowie po konfrontacji z dobermanem. co innego np drzwi z drewna, te potrafia przytyc solidnie. poza tym stelaz robie z wysuszonego w miaredrewna, a potem tam wiele wilgoci nei dojdzie, a w domu mam na szczescie sucho jak da mnie jedyne znaczenie ma tu wlasnie praca tego typu,ze to dotyka od spodu belki a tam na strychu ktos podskoczy pyranie jednakczy to spowodowaloby pekniecie laczen miedzy plytami, czy tylko zmiwazdzenie gornej krawedzi regipsu przy belce co do podwieszania miedzy krokwiami,smutna prawda,regipsy sie powyginaja po miesiacu bdea mialy brzuszki, o ile sa za duze odstepy.Nie mialem cvxasu dokladnie przeanalizowac,ale rozumiem,ze chcialabys na zewnatrz,to znaczy na widoku pod regibsem zrobic takie szczebelki, jaby,ktore by podtrzymywaly regips w poprzek, na laczeniach, a w zdluz krokwi ida deski, na ktorych on wisi "wzdluz" ja tak myslalem, ale bez tych szczebelkow na wierzhu myslalem tak: to moze w przypadku wypelniania reguïpsem przestrzeni miedzy krokwiami byc astosowane zwlaszcze w przypadku nowej wiezby, gdzie krokwie maja waziutki, ale wysoki przekroj poprzeczny.wzdluz krokwi nakrecic deski z kadzej strony od dolu, tak,zeby kakgdyby pogrubily krokiew.deski maja szerokosc np 10 cm i na tyle ida w "gore" krokwi. na tym beda lezaly wsuniete przez "wjazd"czyli odkrecany frzgment tych przykrokwiowych desek, dociete regipsiki ,usztywnione od gory przykreconymi listwami,ktore ida poziomo,w poprzek krokwi, ale sa one przykrecone tylko do regipsow,tworzac z nich ruchome, usztywnione "moduly".takie elementy tez mozesz potem w razie czego wyciagnac. moduly sa laczone normalnie tasma i taka plastyczna masa leza one w ten sposob praktycznie luzno jedynie na tych "wzdluzkrokwiowych deskach i w ten sposob nie sa zwiazane z dachem i to je jakos broni przed pracowaniem i pekaniem. Same te deski wzdluzkrokwiowe, pogrubialyby krokiew i jakby nadawaly jej ostateczny charakter, czyli wlasnie grubosc.jakby z jakichs wzgledow nei dalo sie ich zszlifowac jednakowo z krokwia,zeby nie rzucalo sie w oczy,ze to trzy rozne elemetny,to mozna nabic od dolu dopasowana listwe "czolowa, ktora zasloni laczenia.Osobiscie jednak,gdybym robil dach regipsem, to chyba wolalbym"rozrzadzic " krokwie,czyli zeby w pokoju nie bylo widac tak gesto krokwi, jak sa w rzeczywistosci, iwec pewnie bym eksponowal co druga, a to sie by pewnie wiazalo z koniecznoscia zzasloniecia regipsem pozostalych, a wiec dopiero na nakrecony na krokwie, czy zawieszony pod nimi regips namontowalbym imitacje krokwi,czy jakos tak, albo po prostu imitacje szlyby sobie pod krokwiami i na nich opieralyby sie regipsy, ale wtedy te listwy szczebelki od gory musza byc dluzsze zeby usztywniac i znow problem. To tyle co sobie w tej chwili przypominam,oczywiscie chyba mialem to jeszcze bardziej dopracowane. Problem polega na tym,ze poprzeczki musza byc odpowiednio dopasowane w zaleznosci od rozstepow miedzy krokwiami, inaczej egips powygina sie. Zakladam,ze mozliwe, ze nie doczytalem dokladnie twojego sposobu, bo sie strasznei spieszylem, pote mto zrobie jeszcze raz, i ze w rzeczywistoci mozliwe,ze mialas taki sam pomysl, a nie z szczebelkmami na wierzchu,jak tak,to dowod na to, jak podobne wizje miewaja ludzkie umysly poddane ekstremalnym sytuacja, hihihihi. Ja jdnak na razie odpuscilem regipsy, na dole,to znaczy na suficie parteru dam jednak drewno chyba, bo juz tam lez yniby podlogowka nafrezowana,ale wlasnie zeby uniknac syndrom "zakopca", musze sie upewnic,ze to nie bedzie jak napisalas: "za ciezkie", za duzo drewna.W tkaim wypadku bielenie tez by chyba pomoglo. , a na strychu bede robil dopiero gdizes za 3 lata, jak nowa wiezba bedzie i wtedy bede to przerabial z krokwiami.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...