Ja wyleczyłem się z tanich chińskich narzędzi. Jeżeli Cię stać to warto dopłacić. Ja też posiadam Makitę 4suw.Malutko pali i po 4 sezonach na 25 arów bez naprawy.
Edit:
Hehe, moja spalinowa pilarka nac NAC-CST52-45-06AC, pali trzy baki na jeden mojej Shindaiwy 501sx. Na dodatek co kilka przepalonych baków trzeba wiecznie coś regulować czyścić itd. Następna rzecz to np łańcuch. Oryginał Oregon koszt trzech chinczyków, ale tnie bez ostrzenia owiele dłużej.Do podkaszarki używam oryginalny trójkąt makity który był w zestawie. Żyłkę też kupuję zbrojną, nie najtańszą.
Nie oceniam, powtórzę tylko, że jeżeli mnie stać to kupuję markowe. Inna klasa urzytkowania, komfortu i pracy. Przyjemność za którą trzeba zapłacić.
To nie ma się zwrócić, to ma służyć.
To są tylko moje prywatne spostrzeżenia, nie oceniam.
Na marginesie mówiąc w kilka dni Shindaiwa pocięła tyle co nać za swój cały żywot u mnie Ta piła to szatan.
Pozdrawiam Dawid