Cześć wszystkim, czytam o waszych bojach, bo sam walczę już kuną od jesieni (zakup domu z rynku wtórnego z niechcianym, kunim lokatorem). Status mojej wojny kunickiej jest taki: Żywołapka nic nie daje. W zimie wyżerała wszystko idealnie do okoła (kamery z doświetleniem IR pięknie ją filmowały). Do środka nie weszła. Wywaliłem winobluszcz, po którym sądziłem że się wspina, pozatykałem kilka możliwych wejść, straszyłem ultradźwiękami. Nic, znajduje inne wejście. Ba, widziałem się z nią oko w oko z odległości jakiś 3 m (i krew mnie zalewała, że nie miałem za paskiem jakiejś wiatrówki). Patrzyła się na mnie jak na debila. W sumie nie dziwne, bo dźwięki wydawałem takie (próbując ją wystraszyć) że musiała być zdziwiona (i brzmiałem pewnie jak debil). Klaskanie, tupanie - nic. 2,5 tygodnia temu zamontowałem pastucha elektrycznego (jest kilka firm - nie będę robił reklamy - które montują w całej Polsce. Mi montowała firma z drugiego końca kraju, z tego co wiem to po prostu robią objazdy po Polsce i np. w danym tygodniu montują w północno-wschodniej, a w następnym w południowo-zachodniej). Już myślałem, że mam spokój (pierwsza noc po montażu i coś się tłukło na zewnątrz pod oknami salonu - mam nadzieję, że ją strzelało tym 10 tys. V i spadała. Pomyślałem, w końcu. Błogi spokój. 2-3 noce i będzie spokój. Akurat ... mały sku...baniec znalazł sobie inną drogę. Wchodzi po murze i skacze z pionowej ściany w górę na balkon. Patrząc na nagrania z kamer to moim zdaniem w trakcie skoku MUSI dotykać pastucha. Nie ma szans, żeby go ominęła, a skacze codziennie (conocnie?) od co najmniej tygodnia. Wyłazi regularnie o 21:30 (+/- 15 minut) i wraca 2:30 (+/- 15 minut) - wszystko na kamerach. Ma to w głębokim poważaniu i skacze dalej ... Może pastuch nie działa? Nie ma napięcia w tym miejscu ? Pastuch ma teoretycznie 10 tys. V więc chwilowo nie mam pomysłu jak sprawdzić, czy działa (samo urządzenie sygnalizuje, że pracuje, ale ja chciałbym wiedzieć, czy w tym konkretnym miejscu jest napięcie. Ktoś, coś? Miernik mam tylko do 750V AC i 1000V DC więc sporo za mało. W przyszłym tygodniu ma przyjechać firma która instalowała pastucha i dorobić dodatkową plątaninę kabli w tym miejscu gdzie to małe sku...baństwo włazi. Dzisiaj zainspirowały wypowiedziami niektórych przeniosłem żywołapkę i zastawiłem drogę tak, że jak już wskoczy na balkon to: 1. albo wejdzie do żywołapki 2. obejdzie ją górą? 3. będzie kombinowała przejście po wąskim gzymsie miedzy barierką a spadkiem 3m w dół (czego się pewnie nie boi ...). Dam znać jak poszło.