Czyli jednak w zasobniku konwekcja, a w czajniku mieszanie "bąbelkami". Wystarczy że bąbelki zainicjują ruch - będzie intensywniejszy niż konwekcja termiczna. W zasobniku wody 100x większym niż czajnik powstające i znikające pęcherzyki ( a jak sam zauważyłeś do ich lokalnego powstania potrzebna jest większa gęstość energii) pary miały by dużo mniejszy wpływ niż czajniku. Zamieszczony filmik bardzo ładnie pokazuje konwekcje, tyle że stosunek mocy do podgrzewanej wody jest bliższy grzałki w zbiorniku CWU niż czajnika.
ps. zrobiłem sobie kawę używając TEFAL K0330* (2400W), bąbelki wspomagające konwekcję na dnie pojawiają się po 10-15s ( to zapewne te z gazów rozpuszczonych w cieczy), te ewidentnie z pary na dnie są po 30-40s.
ps2. W zbiorniku CWU pęcherzyki pary dużo później pojawiły by się nie tylko z powodu wyższego ciśnienia. Konwekcja wymusza napływ zimniejszej wody do grzałki, a tej w zbiorniku jest dużo więcej niż w czajniku. Z krótkiej obserwacji w tym konkretnym czajniku to tak od około ~50C gęstość mocy na cm2 była wystarczająca do lokalnego wrzenia przy dnie.