Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

AsiaGrzegorz

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    87
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez AsiaGrzegorz

  1. Hej Mamy piec na miał i gazowy.Na początku paliliśmy a własciwie palił mąż miiałwym (który przyjmuje wszystko )resztki drewna pobudowlanego a jak w koncu podłączyli nam gaz w grudniu to grzaliśmy juz tylko gazowym.Rachunek koło 500 miesięcznie do kwietnia ale za to wygodnie A reszta rachunków to głównie woda i prąd a to juz indywidualnie U nas przy dwójce dzieci w tymm nastolatka woda leje sie litrami ale i tak taniej niż w bloku-tylko to szambo co 3 tygodnie-kanalza w planach na 2011
  2. Hej Taras może ułożymy jeszcze w tym roku a póki co stolik i krzesła stoją na trawie(nie wiem jak można wkleic jedno zdjęcie bezpośrednio tutaj) Akustyka:) Mam dwoje dzieci i jak wołam ich z dołu to podobno u gory nie słychać. Mój mąż cały czas twierdzi że gdybym nie ja to zamieszkalibyśmy też przynajmniej 2 miesiące wcześniej,ale mi jakoś cieżko było się rozstac z malutkim mieszkankiem.
  3. Witam Zajrzałam po dłuuuuuugim czasie i widzę że jest nas więcej My mieszkamy od połowy sierpnia a więc przeżyliśmy już zimę a teraz na ogródku trawka rośnie i jest super.Co prawda jeszcze jest dużo do zrobienia-elewacja, zjazd do garażu no i musimy jeszcze ułożyć taras bo będzie na ziemi(nie jest wylewany tylko schody a taras na gruncie) ale mieszka się super.Projekt naprawde jest wspaniały i póki co nie żałuję że ten wybraliśmy.Pozdrawiam
  4. Hej Wiatrołap rzeczywiście jest mały dlatego my nie wstawialiśmy drugich drzwi tylko na wiosnę zabudujemy schody wejściowe szybami(chyba to są szyby albo cos szybopodobnego )Jeżeli chodzi o doświetlenie to my mamy dodatkowe okno w salonie przy kominie ,nie mamy wnęki więc podwójne okno tarasowe ale napewno super pomysłem było doświetlenie klatki schodowej świetlikiem -jestem bardzo zadowolona.Nie wiem jak jest z balkonem u góry bo my go nie mamy ale dzięki temu najmniejszy pokój jest trochę większy a i tak jest bardzo mały.W kotłowni też mamy piec na miał stoi przy drzwiach do góry piec gazowy wisi naprzeciwko drzwi na dwór przy nim stoi jeden zasbik na wodę a drugi wisi na scianie,więc drewno jest w środku na bieżace palenie na pozostałych wolnych kawałkach ścian a mały środek pozostaje wolny Z opisu domek rzeczywiście wydaje się mały ale wg mnie jest ok-nie zamieniłabym go przynajmniej na razie
  5. My garażu nie podnosiliśmy -podnieśliśmy całość o jeden czy dwa pustaki i jest ok.Zrobiliśmy burzówki przed garażem i kotłownią i nic nie zalewa a jeszcze jak będzie kostka i trawka to będzie super:))
  6. Grupa nie umarła tylko zaszyli się wszyscy w swoich sopranach Nas zmiany kosztowały 500 zł-zlikwidowaliśmy wnekę w salonie i na piętrze ,dołożyliśmy okno w salonie,zmniejszyliśmy o połowę komin i poprzestawialiśmy sciany u góry.Powodzenia
  7. Nam też komin przeciekał i musieliśmy pomalowac fugi preparatem"WOTER STOP" 2RAZY i już nie cieknie
  8. Nam też komin przeciekał i musieliśmy pomalowac fugi preparatem"WOTER STOP" 2RAZY i już nie cieknie
  9. A możesz podać jakiś nr telefonu do tej leśniczówki Z góry dziękuję
  10. Hej Zeby uniknąć tego dylematu co u Wosto my podnieśliśmy cały dom-półpiętro jest(ma to swoje uroki)zjazd do garażu może nie jest idealnie równy ale skos jest mały i nie uciążliwy
  11. Hej Ale tu cisza-sezon budowlany w pełni i nikomu się nic nie chce A może już wszyscy zamieszkali i nie przejmuja sie budującymi My planujemy zamieszkać za miesiąc POZDROWIONKA
  12. Schody drewniane - spytaj od razu MiA&Wojtek o Leszka. Mogę też się dowiedzieć o te schody
  13. Schody drewniane - spytaj od razu MiA&Wojtek o Leszka. Mogę też się dowiedzieć o te schody
  14. Gratuluje tynkarzy po których cekol był nie potrzebny.U nas wszystkie ściany musza byc cekolowane,chlopak któy to robi zakłada nowe narożniki nie mamy zadnego kąta prostego ani równej płaszczyzny,nawet kafelkarz przed położeniem kafli w łazience rónał ściany Za to wylewkarzy mamy takich że wszyscy są pod wrażeniem-równiutko gładko -młodzi chłopcy którzy dopiero pracują na to żeby ich polecać,żadni starzy wyżeracze co tylko sie ślizgaja na opini(nie mówie o wszystkich,żeby kogoś nie obrazić )
  15. Gratuluje tynkarzy po których cekol był nie potrzebny.U nas wszystkie ściany musza byc cekolowane,chlopak któy to robi zakłada nowe narożniki nie mamy zadnego kąta prostego ani równej płaszczyzny,nawet kafelkarz przed położeniem kafli w łazience rónał ściany Za to wylewkarzy mamy takich że wszyscy są pod wrażeniem-równiutko gładko -młodzi chłopcy którzy dopiero pracują na to żeby ich polecać,żadni starzy wyżeracze co tylko sie ślizgaja na opini(nie mówie o wszystkich,żeby kogoś nie obrazić )
  16. My też się zastanawialiśmy ale nasi fachowcy(w tym mój brat -czyli nie naciągacz) powiedzieli ,że do tych chińskich to jest problem ze złączkami i wogóle z całą resztą .Raz dali się namówić i były wieczne reklamacje ze szczelnością i ogólnie nie poleca. Pozdrowienia także świąteczne (u nas bardziej przypominają bożonarodzeniowe )
  17. My też się zastanawialiśmy ale nasi fachowcy(w tym mój brat -czyli nie naciągacz) powiedzieli ,że do tych chińskich to jest problem ze złączkami i wogóle z całą resztą .Raz dali się namówić i były wieczne reklamacje ze szczelnością i ogólnie nie poleca. Pozdrowienia także świąteczne (u nas bardziej przypominają bożonarodzeniowe )
  18. Hej U nas ściany cekolujemy(miały być takie tynki żeby cekol nie był potrzebny-szkoda gadać)parapety zamontowane a za jakiś tydzień wchodzi kafelkarz Fotki wstawię jutro bo to zawsze robi Grzesiu chyba że podasz mi e mail to prześlę bez problemu. Pozdrowionka
  19. U nas (SOPRAN Y) wyszło 7 m ale tak jak w projekcie mamy blachodachówkę Oczywiście trzeba jeszcze łaty i kontrłaty i jeszcze akurat my deski bo mamy starym zwyczajem deskowany dach-podobno lepiej i pewniej. A teraz sie pochwalę Od soboty mam ciepełko w domku i z kranu leci ciepła woda Niestety musieliśmy trochę zmienić plany i więcej kasy włożyć.Okazało się że na gaz mimo iż jest w drodze i sąsiedzi sobie używają musimy poczekać....do września -może trochę krócej a w maju się wprowadzamy Więc nasza mała kotłownia zmieniła się w centrum dowodzenia i obok gazówki stanął piec na miał sa tam dwa boilery po 120 l i super,ale przynajmnie wszystko pójdzie zgodnie z planem.Kafelkarz powiedział,że podobno nie można kłaść kafli na niewygrzaną podłogówkę a tak będzie i to porządnie a urzędnicy niech się dalej bawią naszymi papierkami
  20. Hej My podobnie jak Kathleenka czekamy na gaz a póki co też ocieplamy poddaszea reszta ekipy czeka w kolejce-wylewkarze ,kafelkarz i stolarz Tego ostatniego to już nie mogę się doczekać odkąd zrobił wizualizację komputerową kuchni Wprowadzamy sie w maju i to raczej napewno bo właśnie sprzedałam mieszkanie i takie mamy wydanie,żeby tylko była taka wiosna jak dzisiaj to się uda.
  21. żeby zakupić projekt, a nawet żeby otrzymać pozwolenie na budowę zdecydowanie nie trzeba mieć na działce przyłączy. My żadnych nie mieliśmy. Aby uzyskać pozwolenie na budowę musisz mieć wydane warunki przyłączenia do wszelkich sieci, które Cię interesują. Przyłączy jako takich nie musisz mieć. Przynajmniej tak było niecałe 2 lata temu. Jeśli z warunków będzie wynikało, że możesz włączyć się do sieci, które przebiegają przy Twojej działce to super. Jeśli okaże się, że przyłączenie Twojego przyszłego domu wymaga rozbudowy sieci, to zacznij kręcić się przy tym temacie jak najszybciej. Bo załatwianie tego typu spraw ciągnie się miesiącami. U nas rozbudowa sieci wodnej i kanalizacyjnej trwała ok. 1,5 roku (ale duża w tym była wina beznadziejnego architekta, który strasznie kręcił - normalnie powinno to trwać mniej więcej połowę tego czasu). Rozbudowywano również w mojej okolicy sieć energetyczną. My nie byliśmy akurat tą rozbudową bardzo zainteresowani, ale z racji, że sprawa pośrednio nas dotyczyła otrzymywaliśmy w tej sprawie papiery i cała ta papierkologia, zatwierdzanie projektu itp. trwało też nieco ponad rok. my zaczęliśmy w ubiegłym roku budowę i mieliśmy tylko prąd( i to nie od pierwszego dnia) a resztę tylko warunki techniczne.Wodę np nam podłączyli jak dom już stał,miał dach pokryty blachodachówką i wogóle zakończyliśmy prace Wodę majserek sobie przywoził takim wielkim baniakiem.Teraz wystąpiłam o warunki techniczne przyłączenia gazu.Także widzisz cała budowa generalnie bez przyłączy w realu Jeszcze sobie przypomniałam żeby było śmieszniej że wody gmina wogóle nie miała w planach n naszej ulicy.Zebraliśmy sie razem z 5 pozostałych budujących i we własnym zakresie załatwiliśmy projekt sieci i dopiero wtedy gmina spojrzała przychylniejszym okiem.Najważniejsze że leci
  22. żeby zakupić projekt, a nawet żeby otrzymać pozwolenie na budowę zdecydowanie nie trzeba mieć na działce przyłączy. My żadnych nie mieliśmy. Aby uzyskać pozwolenie na budowę musisz mieć wydane warunki przyłączenia do wszelkich sieci, które Cię interesują. Przyłączy jako takich nie musisz mieć. Przynajmniej tak było niecałe 2 lata temu. Jeśli z warunków będzie wynikało, że możesz włączyć się do sieci, które przebiegają przy Twojej działce to super. Jeśli okaże się, że przyłączenie Twojego przyszłego domu wymaga rozbudowy sieci, to zacznij kręcić się przy tym temacie jak najszybciej. Bo załatwianie tego typu spraw ciągnie się miesiącami. U nas rozbudowa sieci wodnej i kanalizacyjnej trwała ok. 1,5 roku (ale duża w tym była wina beznadziejnego architekta, który strasznie kręcił - normalnie powinno to trwać mniej więcej połowę tego czasu). Rozbudowywano również w mojej okolicy sieć energetyczną. My nie byliśmy akurat tą rozbudową bardzo zainteresowani, ale z racji, że sprawa pośrednio nas dotyczyła otrzymywaliśmy w tej sprawie papiery i cała ta papierkologia, zatwierdzanie projektu itp. trwało też nieco ponad rok. my zaczęliśmy w ubiegłym roku budowę i mieliśmy tylko prąd( i to nie od pierwszego dnia) a resztę tylko warunki techniczne.Wodę np nam podłączyli jak dom już stał,miał dach pokryty blachodachówką i wogóle zakończyliśmy prace Wodę majserek sobie przywoził takim wielkim baniakiem.Teraz wystąpiłam o warunki techniczne przyłączenia gazu.Także widzisz cała budowa generalnie bez przyłączy w realu Jeszcze sobie przypomniałam żeby było śmieszniej że wody gmina wogóle nie miała w planach n naszej ulicy.Zebraliśmy sie razem z 5 pozostałych budujących i we własnym zakresie załatwiliśmy projekt sieci i dopiero wtedy gmina spojrzała przychylniejszym okiem.Najważniejsze że leci
  23. Ja zadzwoniłam do biura projektowego skąd kupiliśmy projekt,żeby przysłali nam wstępny kosztorys.Potem razem z kierownikiem budowy trochę go zawyżyliśmy a właściwie urealniliśmy (był z 2006) i oddaliśmy do banku.Jak na razie mimo podwyżek dajemy radę
×
×
  • Dodaj nową pozycję...