Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Pitt

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    120
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez Pitt

  1. nie ma lekko - za full wypas trzeba zapłacić kwotę, za którą możnaby dostać niezły wymiennik do samodzielnie składanego reku panel + moduł wykonawczy + 6 czujników temp: jakieś 1400 netto pzdr Piotrek
  2. Chyba nie przewidzieli Samo wyłączenie nawiewu - łatwo zrobić samemu Ale wizualizacji nie będzie pzdr Piotrek
  3. Hej, z tymi parametrami to chyba FLOP SYSTEM coś namieszał. Na stronie producenta jest inaczej 400m3/h: 200Pa / 286 W Co nie zmienia faktu, że jak na wentylatory EC, to przynajmniej o 86 W za dużo A propos Ekozefira, to same centralki nie wzbudzają u mnie specjalnych emocji, natomiast ich najnowszy sterownik - po prostu miodzio ! http://www.ekoklimax.com.pl/images/stories/Nowy6maly.JPG Po prostu full wypas Trudno mi sobie wyobrazić czego jeszcze mógłbym chcieć od sterownika wentylacji pzdr Piotrek
  4. Hej, ciekawe czy na targach widzieliście w akcji tego pająka jest zgłoszony do konkursu pod nazwą RekuMINDER http://www.flopsystem.com.pl/obrazki/Galerie/2_wentylacja_domowa/Rekuperatory/AM400_S_070207_MAM.jpg http://www.vent-axia.com/images/products/vacas/main/vacas-airminder.jpg Urządzenie jest produkcji brytyjskiej firmy VENT-AXIA (http://www.vent-axia.com/products/vacas/airminder.asp) i jest sprzedawane u nas przez FLOP SYSTEM Generalnie dość przyzwoite parametry (wentytory EC, wymiennik przecipwpr, automatyka, łatwy montaż) za średnią cenę (6600 netto) Sam jestem ciekaw - pójdę w tym tygodniu pogadać z dystrybutorem pzdr Piotrek
  5. Pitt

    Grupa Wrocławska

    Kedob, Wojty, Art-p, serdeczne dzięki za słowa otuchy stawki rzeczywiście przyprawiają mnie o ból głowy - rozmawiam właśnie z tynkarzem, który w sierpniu chciał za tynki wewnętrzne 15 zł, a teraz już sobie życzy 25 zł za tynki zewnętrzne (tylko robocizna w obu ofertach) pzdr Piotrek[/b]
  6. Kedob, Wojty, Art-p, serdeczne dzięki za słowa otuchy stawki rzeczywiście przyprawiają mnie o ból głowy - rozmawiam właśnie z tynkarzem, który w sierpniu chciał za tynki wewnętrzne 15 zł, a teraz już sobie życzy 25 zł za tynki zewnętrzne (tylko robocizna w obu ofertach) pzdr Piotrek[/b]
  7. Witajcie, kilka słów ostrzeżenia dla osób, które mogą trafić na swych budowlanych ścieżkach na tynkarza Marcina Kieżuna - może moja historia będzie dla nich przestrogą ! Wojty powie pewnie: a nie mówiłam...i będzie miała rację - ten człowiek jest nieobliczalny, każde jego słowo to bujda na resorach, a zagrywki są rodem z przedszkolnej piaskownicy. Historia mojej współpracy z tym Panem przedstawia się następująco: sierpień - tynki wewnętrzne (cementowo-wapienne) - miłe złego początki: - jakość w momencie wykonania wyglądała całkiem dobrze, chociaż Panowie nie przestrzegali technologii zalecanej przez producenta tynku (Baumit) - obrzutka wstępna została zrobiona tylko na sufitach - mimo wcześniejszych ustaleń co do grubości wykończenia (1,5 cm) Panowie oszczędzali na materiale jak się dało - w wielu miejscach spod tynku prześwitują kable i siatka - zaletą ekipy było bezproblemowe uzgodnienie i wykonanie kilku niestandardowych prac przygotowawczych (podmurowanie ścian na poddaszu, styropian + siatka w kilku miejscach i inne) - inne ekipy tynkarskie robiły wielki problem z tych w zasadzie drobnych rzeczy - po miesiącu okazało się, że jakość można uznać jedynie za dostateczną - w wielu miejscach (np. wokół większości okien oraz przy nadprożach) pojawiły się rysy ! zachęceni dobrze przebiegającą współpracą podpisaliśmy umowę z Panem Marcinem na wykonanie tynków zewnętrznych wrzesień - tynki zewnętrzne - zaczyna się cyrk: - zgodnie z umową tynkarze mieli rozpocząć prace w okresie 7-14 października i zakończyć tydzień później - w drugiej połowie września zadzwonił do mnie Pan Marcin z informacją, że za tydzień kończy aktualną pracę i może rozpocząć tynkowanie u mnie - zadowolony z przyśpieszenia spraw podjąłem się nawet wypożyczenia rusztowań za wykonawcę (których ponoć nie udało mu się załatwić) - jednocześnie wpłaciłem żądany przez wykonawcę zadatek na materiał w kwocie 3500 PLN od tego momentu nic już nie było normalne - ciągłe kłamstwa, przekładanie terminów i wreszcie haniebna akcja na koniec październik - tynki zewnętrzne - szopka na całego: - wypożyczone rusztowania przeleżały tydzień bezczynnie - Pan Marcin nie pojawił się w umówionym terminie i nie odbierał telefonu ! - kiedy w końcu udało nam się dodzwonić do niego łaskawie stwierdził, że rozpocznie prace w terminie zapisanym w umowie - w tym terminie oczywiście się nie pojawił, jak i w kilku kolejnych - każde ustalenie telefoniczne okazywało się wierutnym kłamstwem i skutkowało kolejnymi zmarnowanymi dniami mojego urlopu - w końcu pod wpływem naszych nacisków przywiózł na naszą budowę agregat, obiecując rozpoczęcie pracy w najbliższych dniach - oczywiście Panowie pojawili się po kilku tygodniach - no i teraz najbardziej obłudna akcja: Panowie pojawili się na budowie w poniedziałek, cały dzień udawali, że coś robią (twierdząc, że zaraz przyjedzie materiał, rusztowania), zaś wieczorem spakowali maszynę i swoje rzeczy i się wynieśli ! Wpłaconych pięniędzy (3500 PLN), mimo wielokrotnych monitów, nie odzyskałem do tej pory. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie !!! pzdr Piotrek
  8. Pitt

    Grupa Wrocławska

    Witajcie, kilka słów ostrzeżenia dla osób, które mogą trafić na swych budowlanych ścieżkach na tynkarza Marcina Kieżuna - może moja historia będzie dla nich przestrogą ! Wojty powie pewnie: a nie mówiłam...i będzie miała rację - ten człowiek jest nieobliczalny, każde jego słowo to bujda na resorach, a zagrywki są rodem z przedszkolnej piaskownicy. Historia mojej współpracy z tym Panem przedstawia się następująco: sierpień - tynki wewnętrzne (cementowo-wapienne) - miłe złego początki: - jakość w momencie wykonania wyglądała całkiem dobrze, chociaż Panowie nie przestrzegali technologii zalecanej przez producenta tynku (Baumit) - obrzutka wstępna została zrobiona tylko na sufitach - mimo wcześniejszych ustaleń co do grubości wykończenia (1,5 cm) Panowie oszczędzali na materiale jak się dało - w wielu miejscach spod tynku prześwitują kable i siatka - zaletą ekipy było bezproblemowe uzgodnienie i wykonanie kilku niestandardowych prac przygotowawczych (podmurowanie ścian na poddaszu, styropian + siatka w kilku miejscach i inne) - inne ekipy tynkarskie robiły wielki problem z tych w zasadzie drobnych rzeczy - po miesiącu okazało się, że jakość można uznać jedynie za dostateczną - w wielu miejscach (np. wokół większości okien oraz przy nadprożach) pojawiły się rysy ! zachęceni dobrze przebiegającą współpracą podpisaliśmy umowę z Panem Marcinem na wykonanie tynków zewnętrznych wrzesień - tynki zewnętrzne - zaczyna się cyrk: - zgodnie z umową tynkarze mieli rozpocząć prace w okresie 7-14 października i zakończyć tydzień później - w drugiej połowie września zadzwonił do mnie Pan Marcin z informacją, że za tydzień kończy aktualną pracę i może rozpocząć tynkowanie u mnie - zadowolony z przyśpieszenia spraw podjąłem się nawet wypożyczenia rusztowań za wykonawcę (których ponoć nie udało mu się załatwić) - jednocześnie wpłaciłem żądany przez wykonawcę zadatek na materiał w kwocie 3500 PLN od tego momentu nic już nie było normalne - ciągłe kłamstwa, przekładanie terminów i wreszcie haniebna akcja na koniec październik - tynki zewnętrzne - szopka na całego: - wypożyczone rusztowania przeleżały tydzień bezczynnie - Pan Marcin nie pojawił się w umówionym terminie i nie odbierał telefonu ! - kiedy w końcu udało nam się dodzwonić do niego łaskawie stwierdził, że rozpocznie prace w terminie zapisanym w umowie - w tym terminie oczywiście się nie pojawił, jak i w kilku kolejnych - każde ustalenie telefoniczne okazywało się wierutnym kłamstwem i skutkowało kolejnymi zmarnowanymi dniami mojego urlopu - w końcu pod wpływem naszych nacisków przywiózł na naszą budowę agregat, obiecując rozpoczęcie pracy w najbliższych dniach - oczywiście Panowie pojawili się po kilku tygodniach - no i teraz najbardziej obłudna akcja: Panowie pojawili się na budowie w poniedziałek, cały dzień udawali, że coś robią (twierdząc, że zaraz przyjedzie materiał, rusztowania), zaś wieczorem spakowali maszynę i swoje rzeczy i się wynieśli ! Wpłaconych pięniędzy (3500 PLN), mimo wielokrotnych monitów, nie odzyskałem do tej pory. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie !!! pzdr Piotrek
  9. Betty&M mnie niestety także już trzeci tydzień olewa pzdr Piotrek
  10. Dwie rzeczy wydają się zdecydowanie lepsze dla Poliplastu: - łączna pojemność oczyszczalni 3,4 m3 wobec ledwie 2,1 dla Bioeko - pierwszy zbiornik w zestawie Poliplastu buforuje dopływ ścieków ponoć aż do 500 l - obawiam się, że w Bioeko, tak duży jednorazowy dopływ ścieków spowodowałby przedostanie zanieczyszczeń i osadu czynnego do odpływu Gdyby jeszcze była droższa tylko o 1000-1500 zł od Bioeko, to nie byłoby się nad czym zastanawiać pzdr Piotrek
  11. Pitt

    POŚ Poliplast EP6

    zdradź proszę czy dali jakiś rabat od tych 8800 netto ? dostałeś ofertę z montażem ? sam też się zastanawiam nad Aquamatikiem, bo technologia wydaje się ciekawa (połączenie osadu czynnego i złoża biologicznego) - większa odporność na nierównomierny dopływ ścieków nie mogłem natomiast doszukać się na ich stronach informacji o atestach/aprobatach również informacja o parametrach oczyszczonych ścieków jest niepełna pzdr Piotrek
  12. poniżej fotki z realizacji - faza I - instalacja tradycyjna (bez automatyki) na przyszłą rozbudowę zarezerwowana cała górna połowa: http://pitt.i5.pl/fotki/DSC00033.JPG i w zbliżeniu: http://pitt.i5.pl/fotki/DSC00034.JPG pzdr Piotrek
  13. chociażby dlatego żeby: - móc zmniejszyć nominalny prąd bezpieczników i umożliwić ich selektywne działanie z zabezpieczeniem głównym (coby po nocy nie biegać do skrzynki w ogrodzeniu) - ograniczyć możliwość pozbawienia zasilenia takich urządzeń jak alarm, piec i pompka CO przez intruza, który np. zrobi zwarcie w gniazdkach / oświetleniu zewnętrznym - mieć możliwość odłączenia zasilania tylko wybranych urządzeń / gniazdek / punktów świetlnych na czas podłączania / prac remontowych - móc szybciej zlokalizować miejsce wystąpienia awarii oraz żeby potencjalna awaria wpływała na jak najmniejszą część instalacji - móc zrealizować zasilanie awaryjne dla wybranych urządzeń to z tych najistotniejszych... pzdr Piotrek
  14. Oj ludzie, ludzie ... Przecież nie napisałem, że mam 252 obwody w instalacji, ale że tyle maksymalnie mam miejsca w rozdzielnicy Obwodów mam ledwie 40 Pozostałe miejsce jest mi potrzebne na: - złączki listwowe pozwalające na skrosowanie kabli - elementy sterujące (przekaźniki bistabilne) A buduję dom (200m2), a nie wieżowiec pzdr Piotrek
  15. Wojty, przyjechali z tego co mówili jutro jadą do Ciebie pzdr Piotrek
  16. dzięki dzwoniłem jakiś czas temu, ale robi tylko gipsowe pzdr Piotrek
  17. Pitt

    Grupa Wrocławska

    Wojty, z tego co wiem, to Pan Marcin czyta to forum, więc zapewne zauważył, jak łatwo rozsierdzić inwestora i stracić dobrą opinię U mnie ma zacząć przygotowania właśnie 14 i faktycznie wspominał, że chciałby u Ciebie skończyć "dzieło" jakoś w przyszłym tygodniu. pzdr Piotrek
  18. Wojty, z tego co wiem, to Pan Marcin czyta to forum, więc zapewne zauważył, jak łatwo rozsierdzić inwestora i stracić dobrą opinię U mnie ma zacząć przygotowania właśnie 14 i faktycznie wspominał, że chciałby u Ciebie skończyć "dzieło" jakoś w przyszłym tygodniu. pzdr Piotrek
  19. nie, to ja byłem u niego w Rybniku przy okazji wyjazdu do rodziny na Śląsk pzdr Piotrek
  20. Pitt

    Grupa Wrocławska

    Wojty, Betty&M, łłooo matkoo umowę podpisałem w sobotę, wchodzę na forum a tu takie kwiatki i co tu robić - dwa miesiące poszukiwania tynkarza i taka wtopa trzeba się będzie rozmówić z p. Marcinem: - albo ja kupuję materiał, żadnych zaliczek i płatność po wykonaniu i odbiorze - albo się rozstajemy bardzo Wam dziękuję za informacje i rady pzdr Piotrek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...