Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

BG

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    261
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez BG

  1. Między kuchnią, a salonem jest komin na 2,20 m. Z kuchni jest przejście do salonu na 1,45 m wzdłuż ściany z oknami i wyjście na hol. Moja kuchnia nie jest otwarta jak w projekcie, w tym miejscu jest kominek na kominie.
  2. Ten salon taki wielki wcale nie jest, ale mały też nie. Nasza stara kanapa i fotel są wielkie, musimy wymienić na zgrabniejsze. No i 4 okna też swoje zrobiły, jest mało ścian. Kominek też mamy duży, chcielismy, żeby ogrzał dom i żeby wchodziły duże polana. Mniejsza kanapa lub narożnik i fotelik zgrabny rozwiążą problem umeblowania. Dodatkowo na zdjęciach kanapa była odsunięta od ściany, bo jeszcze zakładaliśmy gniazdka internetowe. Tetewizor 42 cale też zajął dużo miejsca. Cóż dom jest mały to i salon nie jest wielki
  3. Wysłałam 33 zdjęcia, mam nadzieję że dotarły wszystkie i do Wszystkich. Oglądając je nie zwracajcie uwagi na meble, lampy, zasłony,firanki i takie tam Nie jesteśmy umeblowani, czas i finanse znacznie nam to uniemożliwiły, ale teraz powolutku i z zastanowieniem będzie łatwiej.
  4. Szykuję dla Was kochanych Salsowiczów fotki. Mam nadzieję, że uda mi się wysłać bo internet chodzi mi dziadowo Ileż w tym domu jest do sprzątania.....( u mnie jeszcze piwnica).
  5. Miejsce nie jest takie nowe. Właścicielem działki stałam się jeszcze jako dziecko ( dzięki babci bratu - wujkowi Stefanowi ). Przed budową domu spędzałam weekendy i popołudnia razem z mężem po pracy w starym domku, który był na działce. To moja rodzinna działka, na tej ulicy się wychowałam, w domu obok, więc czuję się tak jakbym mieszkała tam od lat. Wstając rano widzę starą lipę w rogu działki u sąsiadów, po której wspinałam się jako dziecko. Nie zamieniłabym tego miejsca na żadne inne, chociażby kilka razy większe. Tam czuję się bezpiecznie. Sam domek ciągle jeszcze trochę obcy, jeszcze trudno uwierzyć, że mój. Co do snów... śni mi sie coś co noc, ale niestety nie pamiętam . Zmęczenie jednak robi swoje. Kiedyś mieszkałam w domu parterowym, później w mieszkaniu i tak myślę, że póki się nie przyzwyczaję do tego gdzie co leży to schody nie są moim sprzymierzeńcem Mam jeszcze takie złudzenie, że to chwilowy wyjazd i trzeba wrócić na mieszkanie, ale na szczęście nie
  6. Dokładnie tak, pokój stanie się ustawniejszy. Wiem, że z zewnątrz wyglada fajniej jak ktoś ma podwójne drzwi, gdy są na środku. Jednak patrząc na funkcjonalność od środka, lepiej, gdy zachowany jest ciąg komunikacyjny.
  7. Jestem, jestem Nowe fotki czekają. Nie miałam jak ich zgrać z aparatu. Mamy problemy organizacyjne z kabelkami przy kompikach Ech... roboty masa, ciągle tyle do zrobienia, ale pomalutku się przyzwyczajamy. Dzisiaj pierwszy raz szłam po swoich schodach zewnętrznych, mała rzecz a cieszy Takie dziwne - mamy schody, a tyle czasu wspinaliśmy się bez nich . Witam nowego salsowicza . Fotki oczywiście na weekendzie prześlę. Pozdrawiam gorąco Salsowiczów. Budujcie, bo pogoda piękna. Takie małe spostrzeżenie - drzwi tarasowe na środku otwierane nie są zbyt wygodne. Powinny być bardziej na wprost wyjścia z holu. Jeśli ktoś ma 3 skrzydła - to otwierane powinny być te na wprost holu.
  8. Moja działka ma 14 m x 29 m. Domek stoi 4 m od drogi ( osiedlowej). Za domkiem zostanie około 14,2 m. Nie za wiele, ale zawsze coś. Zostaje mi jeszcze działka i sad na ogródkach działkowych ...
  9. Langerob25 dla pocieszenia powiem Ci, że moja działka ma nieco ponad 4 ary i dwóch sąsiadów obok nie ma zamiaru póki co sprzedać działek ...
  10. Sienna święta prawda. My ze względu na czas wszystko zlecaliśmy, ale szpachlowanie cokołów przy schodach poprawiałam i tarłam papierkiem i malowałam. Wszysto robione na odwal, byle szybciej. Stwierdziliśmy z mężem, że następnym razem sami sobie pomalujemy - starannie i czysto. Teraz pełno ciap, plam, jakieś poprawki wszędzie widoczne. Jeśli się ma tylko czas i umiejętności warto samemu. Następnym razem większość zrobię sama jeśli tylko czas pozwoli.
  11. Jestem, jestem, ależ się porobiło na forum. Nie mam jeszcze gniazdek internetowych w domu, a tym samym i internetu. Nie wyobrażacie sobie ile w tym domu jest sprzątania. Trochę ogarnięty parter mamy. Jeszcze piwnica i poddasze do sprzątania. Nie jest wykończone, ale nosi się kurz strasznie . Zrobiłam nowe fotki, ale na razie nie mam jak przesłać. Stare wyślę do nowych Salsowiczów niebawem. Witam wszystkich Nowych kochających Salsę . Przez ostatnie dni narobiłam się jak nigdy, ale z zadowoleniem Prac budowlanych jednak nie koniec. Dzisiaj informatyk, gość od centralnego - zakładanie czujników, przepompownia w piwnicy - bez niej nie bedzie prania , i oczywiście robią mi odwodnienia i schody zewnętrzne. Najgorsze - cieknący prysznic . Nigdy nie płaćcie całej kwoty za wykończenia, przynajmniej muszą przyjść naprawić, w przeciwnym wypadku trudno zmobilizować wykonawców. Uściski dla Wszystkich
  12. 1Sadek 30 marca pisałam do Langerob25: U mnie jest strop zbrojony krzyżowo, cokolwiek to znaczy z prętów żebrowanych fi 12 co 30 cm prostych i fi 12 co 30 cm odgiętych w układzie poprzecznym. W układzie podłużnym zastosowano pręt gładki fi 8 co 20 cm. Wieniec wykonano o przekroju 25 x 20 ze stali żebrowanej 4 x fi 12. Strzemiona ze stali gładkiej fi 6 co 30 cm. Słup podtrzymujący podciąg żelbetowy zbrojony pionowo 4 x fi 12 oraz poziomo strzemionami fi 6 co 15 cm. Nadproża zazbrojono 4 x fi 12 - podłużnie i fi 6 co 15 cm poprzecznie. Podciąg żelbetowy dolny poziom + 2,56 o wym. 24 x 34 - zbrojenie górne 2 x fi 12 i zbrojenie dolne 2 x fi 16, strzemione fi 6 co 15 cm. Podeślę Ci fotkę zbrojenia. Mój kierownik mówił, że czołg może po tym jeździć. Zdjęciee prześlę z domu.
  13. Jeszcze nie spałam w Salsie. Wczoraj do 24 pakowałam się. Boże ileż to człowiek rupieci nagromadził .... , aczkolwiek potrzebnych ( ale śmieci to też sporo było). My zwozimy się po wszystkich gratach. Muszę zabrać akwarium na samym końcu. Odezwał się dupek od schodów z kostki granitowej. Miał być przed 10, a jeszcze go nie ma, znowu świruje. Zbroimy gniazdka, przyjechały listwy - miały być beżowe. No i listwy beżowe są, ale gniazdka w nich białe i do czego mi to pasuje - do niczego. Wyjścia już nie mamy, bo bez prądu nie zostaniemy. I tak wywal tyle kasy i patrz jak ci biel po oczach daje... Pozostaje je za jakiś czas wymienić. Teraz to lepiej żeby ten dupek od schodów nie przyjeżdzał, bo jak rozkopie mi wokół domu to mebli nie wniosę i jak nic noc pod gwiazdami
  14. Obiecuję solennie, że zrobię zestawienie wszystkich kosztów. No może prawie wszystkich, bo pod koniec już rachubę zgubiłam z drobiazgami ... typu piwo dla męża Potrzebuję jednak trochę czasu na zagospodarowanie, odpoczynek i nadrobienie zaległości w pracy
  15. Cierpliwość dobra rzecz, nieprawdaż Krzycho? Ja się nie doczekałam zdjęć z twojej działki z ładnymi skalniakami ... i też mogę pomyśleć, że mnie tutaj nie lubią
×
×
  • Dodaj nową pozycję...