Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Pawlik

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    38
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez Pawlik

  1. ups .. ale jestem zakręcony. odwołuję swój poprzedni post gdyż nie doczytałem do końca twojego posta i czytając jego początek gdy cytowałeś moja wypowiedź myślałem , że to mój post tylko błędnie wysłany . To tym razem naprawdę przepraszam .
  2. amigo, nie wiem jak to się stało ale wysyłając poprzedzającą wypowiedź w odpowiedzi na twój post "jakoś podszyłem się" pod twój nick . Przepraszam ale musiałem błędnie kliknąć przy wysyłce posta . Pawlik
  3. PawlikKurczę tak namieszałeś że nie za bardzo to wszystko rozumiem Płyta szersza od ścian zewnętrznych w szeregowcu?Czy projektant się urwał z choinki czy o tym nie wie? Jakie wymiary masz tej płyty(DOMU)Belki pod ścianami zewnętrznymi i nośnymi to normalka ale grubość 30cm trochę dużo kwestia zbrojenia zależy od wymiarów budynku jeśli nie jest duży to może te belki przy tej grubości plyty będą robić jako ławy a w środku zbrojenie jak w zwykłej posadzce tyle że zajebiście grubej i wystarczy wtedy jedno zbrojenie.Ale jednak chyba by było lepiej jednak dać dołem i górą chociaż jakieś lżejsze.Beton jest mocny i odporny na ściskanie ale na rozciąganie jest słabiutki i tu musi być właśnie zbrojenie.Jeżeli płyta ma być odporna na ściskanie i rozciąganie musi być góra i doł w środku zbrojenie nic nie wnosi do twojej płyty,równie dobrze może go nie być.Ale oczywiście nic nie można powiedzieć dopóki się nie zobaczy projektu bo możemy o czymś nie wiedzieć Amigo . Płyta ma być szersza o pół metra tylko na tych trzech ścianach bliźniaka (nie szeregowca) , które nie będą miały styczności z sąsiadująca ścianą bliźniaka sąsiada . Z kolei na tej sąsiadującej ścianie płyta ma być szersza tylko o 5cm , gdyż tylko tyle będzie wynosiła szczelina dylatacyjna między ścianami budynków . Czyli ściany nie będą się bezpośrednio stykać , a szczelinę dylatacyjną wypełnię luźną izolacją np. granulatem styropianowym . Natomiast sama płyta poniżej w tym miejscu ma według założeń projektu dochodzić na styk do ławy fundamentowej sąsiedniego bliźniaka , dlatego napisałem o jej "dolaniu" . Wymiary powierzchni posadowienia domu tj. bez liczenia dochodzącej na zewnątrz izolacji (czyli po zewnętrznym obrycie muru z bloczków czy pustaków ) wynosi 77,93 m/kw, a płyta według projektu na trzech kierunkach ma być szersza o pół metra , a na jednym (ścianie sąsiadującej z drugim bliźniakiem) o 5 cm czyli częściowo i tak zostałaby nakryta grubością warstwy ocieplenia (a na ścianie sąsiadującej w całości). Pod ścianami nośnymi nie jest przewidziana tego typu belka , że jest ona większej grubości niż pozostała część płyty . Jak już pisałem płyta na całej powierzchni ma być równej grubości - 30 cm , a pod ścianami nośnymi ma być przewidziane tylko dodatkowe zbrojenie z opisanymi wcześniej strzemionami , które są zawieszone -opuszczone na tej pojedynczej siatce zbrojenia (która jest po całości zbrojenia) . Natomiast poniżej na dole tych strzemion mają być położone na nich prostopadle (do strzemion) dodatkowe pręty zbrojenia f 14 (oczywiście powiązane do strzemion) ale tylko pod mającymi biec wyżej ścianami nośnymi . Nie wiem jak to dokładniej opisać Najlepiej byłoby wkleić zdjęcie z projektu ale jeszcze ostatecznie go nie mam i dlatego pytam na forum o to rozwiązanie , gdyż z opisów innych osób na forum wcześniej z nim się nie spotkałem , a teraz jeszcze przed odbiorem projektu ewentualnie mogę dyskutować o przyjętych założeniach , z tym , że sam nie mam dostatecznej wiedzy stricte technicznej , by na upartego się kłócić , gdy niby okazano mi wyliczenia (które tak prawdę mówiąc niewiele mi laikowi mówią) i architekt twierdzi na podstawie swojej rozmowy z konstruktorem , że ma to "zadziałać" . Pawlik
  4. mój projekt indywidualny bliźniaka jest na ukończeniu tzn. konstrukcyjnie i architektonicznie wszystko jest zrobione , natomiast kończone są tylko projekty instalacji i projekt wjazdu na działkę (podobno za 2 tyg. mam mieć komplet). Konstruktor na moje życzenie (zgłoszone poprzez architekta) zaprojektowal płytę fundamentową i właśnie wczoraj zapoznałem sie z jej projektem . Pytanie zatem z czym mam problem ? Otóż może nie problem ale zastanawiają mnie pewne przyjęte przez konstruktora założenia . Na wstępie może podam co będzie stało na płycie . Mój przyszły dom (chyba trzecie podejście do rozpoczęcia budowy) to bliźniak trzykondygnacyjny tj. przyziemie ("wyniesiona" piwnica) , gdzie 1/3 jest zagłębiona w ziemi , a 2/3 ponad nią , powyżej parter i piętro oraz niskie poddasze nieużytkowe między więzarami kratowymi . Stropy będa trzy w tym dwa gęstożebrowe lub filigran między piwnicą a parterem i między parterem a piętrem oraz jeden drewniany między piętrem a poddaszem nieużytkowym z wykorzystaniem dolnego pasa więzarów . Ściany przewidziano budować z ceramiki lub keramzytu 24 cm . Dodam , że na działce jest bardzo wysoki poziom wód gruntowych (dlatego pomysł na płytę , gdzie beton ma być z dodatkiem wodoszczelnym W 8 i chyba jednak dla pewności "wytrzymałości" by lepiej spać wezmę B25) . Odnośnie natomiast założeń w projekcie płyty to przewidziano jej grubość na 30 cm i beton B-20 . Płyta jest na całej płaszczyźnie "równa" tj. bez "ostróg" . Natomiast zastanawia mnie to że konstruktor przewidział zasadniczo tylko jedną płaszczyznę zbrojenia tj. nie ma siatki górnej i dolnej tylko jedna - nazwę ją "środkowa" , bo umieszczona w przybliżeniu w środku grubości płyty z prętów f 14 . Dodam , że oczywiście pod ścianami zewnętrznymi i konstrukcyjnymi wewnętrznymi przewidziane jest "dozbrojenie" tylko trudno to słowami opisać (jak będę miał już projekt to wkleję zdjęcia rysunku) . Jest to jakby przewidziana niżej fragmentarycznie dodatkowa siatka , gdzie pręty z jednego kierunku są zamocowane - "podwieszone" do wyższej "normalnej" siatki zbrojenia i tworzą one jakby strzemiona na których w dolnej części mają być położone prostopadle "niższe" pręty . Niby widziałem przez chwilę jakieś obliczenia do tych założeń , że to wystarczy ale jak się na forum naczytało , że maja być po całości płyty dwie siatki zbrojenia "górna" i "dolna" i dopiero dodatkowo wzmocnienia pod ścianami to mnie to troche zastanawia lecz z drugiej strony jeśli jest to dobre rozwiazanie to zaoszczędzę na zbrojeniu . Dlatego mam pytanie do udzielającego rad w tym temacie konstruktoraplyt czy z taką konstrukcją płyty się spotkał . Dodam . że niżej przewidziana jest wartwa stabilizująca z chudziaka 10 cm na wyrównanym podłożu rodzimym - nie ma wartwy żwiru czy pospółki oraz wartwy ocieplenia . Jeszcze jedno płyta ma być większa tj. wychodzić poza obrys przewidzianych ścian zewnetrznych na 0,5 metra poza ścianą sąsiadującą ze stojącym juz obok bliźniakiem sąsiada (postawiony na ławach- 9 lat temu) , gdzie płyta ma być dolana - "dowiązana" do ław tego budynku Dodam , że poprosiłem architekta , by skonsulktował z konstruktorem moje sugestie co do innego rozwiazania wartw pod płytą . Może błądzę ale mój pomysł to od góry : - płyta fundamentowa - jak w projekcie , -wartwa ocieplenia 10 cm "styroduru" - zapewne w dwóch wartwach po 5 cm oraz ocieplone również boki płyty - może skorzystam z gotowych rozwiazań - sundollit czy coś podobna nazwa - była juz podawana w tym temacie , - warstwa stabilizująca z folii wytłaczanej (kubełkowej) Dorken są dwa typy przewidziane do takiego rozwiąania - nazw teraz nie pamiętam lub jeśli to rozwiazanie będzie według konstruktora mocno wątpliwe to pozostanę przy warstwie chudziaka , - warstwa drenująca ze żwiru dużej frakcji 10-15 cm - utwardzona mechanicznie ? - pytanie czy żwir się zagęszcza ? pospólkę i piasek na pewno ale czy żwir? , - na samym dnie wyrównany i ustabilizowany grunt rodzimy . Proszę o krytyczne uwagi do tych założeń a w szczególności konstruktoraplyt o ocenę wstępna założeń konstrukcyjnych samej płyty . Pawlik
  5. czyli jak mam to rozumieć ? skoro zarówno schiedel jak i plewa mają T 400 , a podają przy opisach w oficjalnych materiałach informacyjnych górny dopuszczalny zakres pracy komina powyżej 400 °C . Czyżby obie firmy kłamały ? A tak przy okazji nie odpowiedziałeś skąd masz informacje , iż ceramika plewy faktycznie ma niższą klasę odporności N2 , skoro jak ci podałem z oficjalnej aprobaty technicznej wynika , że jednak jest N1 (bo już zaczynam się bać , że bratu wcisnąłem "szajs" , choć tańszy o 27% od schiedla) . Pawlik
  6. szanowny Panie martinez44 ja to w sumie byłem jedynie zwykłym klientem , a nie takim specjalistą jak Pan od kominów ale o tym w swojej wypowiedzi uczciwie uprzedziłem , informując jedynie co mnie akurat skłoniło do takiego wyboru , a Pan jak sądząc z innych wypowiedzi w innych tematach odnoszących sie do kominów uważa się za takiego specjalistę skoro tam przynajmniej kilkukrotnie doradzał wybór konkretnego komina , a wobec tego o ile można to proszę podać kwalifikacje do takich porad , czy też Pana porady wynikają jedynie z tego , że uczestniczy Pan w handlu (obrocie) tym towarem ,a w szczególności czy dotyczy to tylko schiedla , gdyż jak zdażyłem się zorientować tylko tego producenta Pan poleca . Dobrym zwyczajem tego forum jest oznaczanie czy dana wypowiedź pochodzi od prywatnego inwestora , stricte specjalisty czy też "handlowca" , by czytający mogli według własnego uznania ocenić wartość danej wypowiedzi . Odnosząc sie natomiast tylko do do Pana wypowiedzi w tym konkretnym temacie to chcę zaznaczyć , iż ja rzeczywiście nie jestem specjalistą w "zakresie" kominów ale wypowiedź swą co do aspektów technicznych danego producenta opierałem tylko na przez siebie ustalanych danych podawanych przez samych producentów na ich stronach internetowych (być może źle je interpretowałem , ale proszę mi to jasno wykazać) i to wskazałem . Natomiast nie weryfikowałem stanu faktycznego z tymi oficjalnie podawanymi danymi , przyjmując założenie , że odpowiadają one prawdzie . Pan z kolei podając , że ceramika w kominach Plewy ma klasę odporności N2 nie podał źródła jej pochodzenia i chyba nie sprawdził tej informacji w oficjalnych danych Plewy , gdyż np. komin UNI-FE ( podaję za Plewą z aprobaty technicznej ) : "ceramiczno-betonowy przewód kominowy typu PLEWA UNI-fe klasyfikuje się, zgodnie z normą PN-EN 1443:2001, w sposób następujący: T400, N1, S, D, 1-2-3, R 40, C 50" - a więc jest N1 , a nie N2 jak Pan podaje . Przypominam przy tym , że aprobatę techniczną (obowiazujaca do 2010 r.) to nie Plawa sobie sama wydała tylko niezależny instytut tym sią zajmujący . Ponadto gdyby nawet okazało się prawdą co Pan twierdzi , to mnie jako klienta bez zgłębiania szczegółów (bo nie muszę sie na tym tak szczegółowo znać) interesują finalnie podawane parametry pracy całego komina (przy założeniu , że są prawdziwe) , a nie jakiś aspekt techniczny jednego z elementów komina . Te zaś parametry co do odporności temperaturowej komina wedłu danych producetów trochę lepsze ma Plewa , gdyż porównując dla przykładu kominy do urządzeń grzewczych na paliwo stałe UNI-FE Plewy i Rondo Schiedla jako odpowiedniki tylko różnych producentów okazuje się , że (podając za tymi producentami) : - za plewą "System kominowy PLEWA Uni-fe tworzy trójwarstwowy, w pełni izolowany komin z wewnętrzną rurą ceramiczną odporną na korozję. Komin ten pracuje w podciśnieniu i jest przystosowany do odprowadzania gazów wylotowych o temperaturze do 600 °C" . - za schiedlem "Nowoczesny i niedrogi system o szerokim zastosowaniu dla paliw stałych. Komin Schiedel RONDO znajduje zastosowanie tam gdzie temperatura spalin wynosi 200°C - 500°C, czyli tam, gdzie nie występuje wytrącanie się wilgoci. Nie stosować do kotłów miałowych i urządzeń grzewczych wytwarzających spaliny mokre". Tak więc z tych danych wynika , że klasa odporności na maksymalną temperaturę eksploatacji wynosi u plewy 600 °C , a u schiedla "tylko" 500°C , choć przy przy obu przypadkach podawana jest taka sama klasa odpornosci temperaturowej T 400 dla eksploatacji ciągłej tj. że temperatura na wlocie do przewodu kominowego nie powinna przekraczać 400°C. Zapewnie w praktyce taka różnica nie ma to większego znaczenia ale z tego wynika , że jest . Czemu zaś napisałem w swoim poście , że uważam , iz Plewa ma najlepszą klasę odporności temperaturowej , gdyż w artykule na "budujemy dom.pl" kiedyś wyczytałem i sobie odnotowałem , że "najwyższa nominalnie temperatura pracy komina wynosi 600 °C " , a więc tyle co podaje Plewa odnośnie ich produktu , chyba , że ten co to pisał podał nieaktualne dane . Oczywiscie to co tu piszę odnosi się do prawidłowej pracy komina , gdyż w "anormalnych" przypadkach tj. pożaru sadzy obaj producenci są porównywalni , klasa odporności G do 1000°C . Tak na koniec to na kominach ja sie praktycznie nie znam , a głos zabrałem tylko jako klient po to by opisać jeden incydentalny przypadek gdy ja kupowałem kominy i co mną wówczas kierowało . Byc może te powyżej wskazane informacje producentów źle zinterpretowałem ale prosze mi Panie martinez44 przystępnie i w udokumentowany sposób to wykazać , jak ja to starałem sie w swojej wypowiedzi czynić , a nie jedynie autorytatywnie stwierdzać , że mylę się bez źródłowego podania skąd ma Pan informację o klasie odporności N2 u Plewy . pozdrawiam Pawlik
  7. co do wyboru schiedel czy plewa to jednak jak dla mnie zdecydowanie plewa jeśli się porówna bezpośrednio oba produkty (dla danego typu odprowadzania spalin) . Przyznaję , że będąc z Poznania w czerwcu 2008 r. kupowałem (prowadziłem telefoniczne negocjacje cenowe ) kominy plewy dla brata budującego się w innej miejscowości- kominy pod piec na ekogroszek , pod kominek i kominy wentylacyjne . Przykładowo wystarczy porównać na stronach internetowych dane techniczne plewy z aprobaty technicznej z danymi schiedla - przykładowo kominy do paliw stałych plewy mają zauważalnie lepszą odporność termiczną (w najwyższej możliwej klasie) . Poza tym jeśli porówna się rury kamionkowe (a miałem możliwość uczynić to tego samego dnia na budmie) to plewa robi jednak lepsze wrażenie (być może przez ten "bajer" owalny przekrój przewodu kominowego) , a cały system kominowy jakby był bardziej przemyślany i wyglądał na lepiej spasowany , choć być może wrażenia takie wynikały z obserwacji efektu targowej ekspozycji w 2008 r. . Co do innych czynników za schiedlem przemawia z kolei dłuższa tradycja na polskim rynku i ilość zadowolonych klientów oraz większa ilość dostępnych w Polsce modeli systemów kominowych a także ewentualna pomoc techniczna i szkolenie . Z kolei plewa jest (a przynajmniej była 8 miesięcy temu , gdy kurs euro był niższy) na polskim rynku tańsza od schiedla , zwłaszcza , iż jej przedstawiciel w Poznaniu (zanim jeszcze przeniósł siedzibę z Grunwaldu na Szczepankowo czy Pokrzywno - dzielnice Poznania ) był otwarty na negocjacje cenowe . Ja uzyskałem - 15% rabatu od cen katalogowych (a te przy porównywalnych kominach są znacznie niższe niż w schiedlu - odwrotnie niż w Niemczech ) oraz bezpłatny transport na budowę (230 km od Poznania) , choć towar chyba bezpośrednio jechał z Niemiec . Schiedel (przedstawiciel handlowy) też proponował rabat ale cena finalna była znacznie wyższa z tym , że gratis miałem jeszcze "dostać" : "legendarną" niezawodność schiedla , uznanie majstrów stawiających dom brata co do solidności wyboru oraz co bezcenne zabezpieczenie się przed krytyką znajomych co do takiego wyboru - bo przecież schiedla nie można źle oceniać . Podsumowując znalazłem dla brata (jest z niego zadowolony- po postawieniu kominów ) towar co najmniej porównywalny (ja uważam że trochę lepszy) za istotnie niższą cenę , a to ostatnie mogło wynikach z polityki cenowej , by zaistnieć na polskim rynku - gdzie póki co schiedel marketingowo i w w obiegowej opinii "króluje" .
  8. a ja proponuję zastanowic się nad "cedrem kanadyjskim" (tak naprawdę to drzewo nazywa się żywotnik olbrzymi ) zwanym w Kanadzie "red ceddar" . To fantastyczny produkt na elewacje - długowieczny i praktycznie bez żadnej impregnacji , gdyż drzewo to jest tak nasączone "olejami" (oczywiście tymi naturalnymi) , że na długie lata jest bezobsługowe (absolutnie żaden tynk nie będzie tak wytrzymały). W Kanadzie bardzo często uzywa sie go do elewacji w formie takiego "łupka" - coś jakby płaska dachówka bez zadnych profili czy wpustów i przybija do stelaża drewnianego na nakładkę (jak gont drewniany ) . Te "łupki" sa znacznie tansze niż profilowane deski , gdyz sa robione z dolnych (gorszych) częsci pnia gdzie jest wewnatrz popękany - łupie się je na kawałki wzdłuż włokien co powoduje ze jego odpornosc na wilgoc jest jeszcze lepsza . Problemem moze byc tylko cena - w Polsce i reszcie Europy dosc wysoka ale i to można ominac kupujac bezposrednio przez internet z Kanady , ale wartosc zamowienia to min. 2500 dolarow z tym ze cena jest o polowe nizsza - przy uwyglednieniu dodatkowych kosztow przesylki . Paweł
  9. mariano mam pytanie dotyczace praktycznej kwesti . dom będzie typu bliźniak (dostawiany do już isniejacej "połówki") o nastepujących kondygnacjach : -przyziemie ("wyniesiona" piwnica) , - wysoki parter , - piętro i niskie poddasze nieużytkowe . Aktualnie architekt myśli (na razie 2 miesiace - i nic) nad projektem i pojawił sie problem . Ja chcę wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła ale tylko na kondygnacjach mieszkalnych tj. parterze i piętrze . Co natomiast ma być (jaka wentylacja- czyżby oddzielna?) w przyziemiu (piwnicy- ma tam też być usytuowany garaż) skoro ta kondygnacja ma być nieogrzewana , a wentylacja jakaś musi być choćby ze względu na kotłownię , gdzie chyba będzie kocioł na paliwo stałe , a jeśli nawet byłby kocioł z zamkniętą komora spalania i zastosowano przewód spalinowo powietrzny to i tak te pomieszczenia (kotłownia , pralnia z sauną i garaż ) pewnie trzeba jakoś wentylować , a jeśli tak to czy robić w zwiążku z tym oddzielną wentylację grawitacyjną tylko dla tej kondygnacji , np. tzw. zetka w kotłowni i komin wentylacyjny - wyciągowy . Może masz jakiś pomysł na ten problem , bo chciałbym wiedzeć czy w projekcie w zwiazku z tym muszę przewidzieć budowę takiego komina wentylacyjnego (może zamiennie jakiś przewód wentylacyjny , wyprowadzony ponad dach) tylko dla tej kondygnacji , bo rozszerzanie instalacji wentylacji mechanicznej z rekuperacja na ten nieogrzewany poziom wydaje się bez sensu . Jakbyś mógł to oceń jeszcze gdzie praktyczniej ze wzgledów technicznych jak również kosztowych byłoby zamontowac rekuperator : w piwnicy czy też na poddaszu nieużytkowym ? Pozdrawiam Pawlik .
  10. jeśli chodzi o to rzekome cudo althermę to ja swój poczatkowy zapał zredukowałem po dość przypadkowo usłyszanej wiadomości o problemamach związanych z jej użytkowaniem . Małżonek osoby pracującej w jednym z przedstawicielstw daikina stwierdził , iż ta opowiedziała mu o pewnym występującym w pracy tego urządzenia problemie technicznym (realny przypadek w niedawno zamontowanej instalacji) . Podobno (?) w tym konkretnym przypadku , gdy temperatura zewnętrzna powietrza jest ujemna coś mechanicznego zamarza (obladza się) w jednostce zewnętrznej tak , że trzeba wychodzić na dwór z czajnikiem z wrzątkiem i tę część polewać (wrzątkiem) , by urzadzenie mogło dalej działać prawidłowo . Zastrzegam nie wiem czy to prawda , a jeśli tak czy to wina produktu czy też nieprawidłowego użytkowania lub montażu . Nie chcę być posądzony o oszczerstwo - dzielę się tylko uzyskaną informacją choć wiarygodnie nie potwierdzoną . Być może to tylko plotka i mam nadzieję że tak jest bo sama idea powietrznej pompy ciepła podoba mi się i jeśli by sie okazało , że działa ona skutecznie aż do -20 stopni , a w/w wada się nie potwierdziła lub była jednostkowa-przypadkowa , to sam poważnie zastanowię sią nad zakupem tego produktu (bo cena wydaje się zachęcająca - o ile produkt rzeczywiście jest tak super jak twierdzi Daikin) .
  11. Pawle nie staraj się komplikować na siłę tej sytuacji . Tak jak ci już parę osób wcześniej i to bardzo wyraźnie wskazało - problem skąd pociagną prąd na twoją działkę jest problemem zakładu energetycznego , a nie nie twoim . Ty powinienieś przede wszystkim jak najszybciej złożyć wniosek o wykonanie przyłącza na twojej działce i czekać na ich decyzję (co do akceptacji lub nie wniosku , a jeśli tak to wezwania do podpisania umowy przyłączeniowej) . Wcale ich nie słuchaj , że to ty musisz załatwiać jakieś zgody bo to bzura , gdyż wszelkie uzgodnienia i projekty przyłącza to ich problem . Przepisy w tej sprawie są ewidentnie po twojej stronie , gdyż ZE odmówić wykonania przyłącza może jedynie w bardzo wyjątkowych sytuacjach np. gdy wykonanie jego z uwagi na warunki techniczne praktycznie niewykonalne (przykładowo - działka oddalona od najbliższej linii energetycznej o 2 km) , a w twojej sytuacji wnosząc z opisu nie ma takiego zagrożenia . Także składaj wniosek i nie słuchaj ich , zapewniam Cię , że ZE na pewno sobie poradzi . Tutaj z pewnościa jest taka sytuacja , że prościej im jest "ciągnąć" linię do twojej działki z działki któregoś sąsiada niż np. "na okrągło"wzdłuż ulicy i chcąc sobie sprawę ułatwić sprawę uzgodnienia sąsiedzkiego chcą tobie zlecić
  12. podłączam się do pytania , bo też bedę budować bliźniaka : przyziemie , a w nim garaż i kotłownia , wyżej tzw. "wysoki" parter , potem piętro i poddasze nieużytkowe (niziutkie) . wymiary poziomu kondygnacji to 7,3mx10,7m (łącznie z grubością ścian zewnętrznych) . Co do stropu na razie bardzo wstępnie mam taką koncepcję (wyprowadźcie z błędu jeśli nie mam racji) : 1. między przyziemiem a parterem strop tzw. kanałowy np typu "żerań" , bo na tym poziomie będa większe obciążenia jak kominek czy wylewki do podłogówki , 2. wyżej między parterem , a piętrem strop drewniany (belki z góry "opłytowane" , na to akustyczna izolacja i "cienka" wylewka (jastrych) - to zasługa agitacji "jabko" , 3. między pietrem , a poddaszem nieużytkowym strop bedzie też drewniany , ale oparty na wykorzystaniu dolnego pasa więzaru kratowego . w przypadku pkt. 2 i 3 od dołu strop wykończony sufitem podwieszanym z k-g . w zwiazku z takimi założeniami mam pytanie co do pkt. 2 - czy zasadne technicznie i kosztowo jest przyjęcie , że belki będa biegły tylko (równolegle) wzdłuż krótszego boku (7,3 m) podparte tylko na ścianach zewn. bez konieczności dodatkowego podpierania belek wewnatrz kondygnacji , czy też musiałbym robić jakąś podpartą belkę rozdzielczą np. w połowie dłuższego boku , a od niej dwa rzędy krótszych belek (ok. 5,3-5,4m) wzdłuż tego dłuższego boku . Dodam , że dom będzie posadowiony na płycie fundamentowej , bo akurat w moim przypadku wychodzi to (po dokładnych wyliczeniach) lepiej , szbciej i okazuje sie że nawet znacznie taniej (mała powierzchnia zabudowy terenu . Pozdrawiam
  13. pytania (jesli można) do "boskiego" jabko : - jaki rodzaj płyt (tych za 800 zł) dałeś na wierzch belek , bo z fotek wyglada , że to nie osb , interesuje mnie rodzaj materiału (czyżby płyty włóknowo-cementowe typu fermacell? - choć cena wskazuje na coś innego-tańszego) , producent , grubość płyty i jej cena za m/kw , a także sposób mocowania do belek oraz czy filcem izolowałeś tylko miejsca podparcia belek na murze czy także styki płyt z belkami ; - czy mógłbyś dla przykładu takiego rozwiązania wkleić swój projekt-schemat konstrukcji belek tego stropu z zaznaczeniem punktów ich podparcia wewnątrz budynku ? ; - czy końce belek w miejcach podparcia na ścianach zewnetrznych ,były jakoś mocowane do muru np. przez nałożenie w wczesniej nawiercony otwór przy końcu belki wystajacego prętu zbrojeniowego lub kotwy z wieńca , a także czy końce belek w miejcach oparcia w murze izolowałeś tylko filcem ; - popraw jeśli sie mylę . Najpierw na zakończenie ścian parteru wylałeś wieniec i na nim dopiero położyłeś belki drewniane , które nastepnie z boków obudowałeś bloczkami dalej ciągnąc ścianki kolankowe i szczytowe , a jeśli tak to pokaż jakąś fotkę (jeśli masz) z czasów budowy , która bliżej-dokładniej pokazuje takie "obudowanie" . Fajnie by było gdybyś miał także fotografię jak rozwiazany był układ belek przy otworze w stropie na schody ; - jak myślisz czy można by było zastosować belki o długości aż ok 7,3 metra , przy podparciu ich końców tyko na ścianach zewnętrznych (w moim przypadku bliźniak o wymiarach kondygnacji 7,3 m x 10,7 m) - pewnie przekrój belek trzeba by było zwiększyć ; - czy jest zasadne konstrukcyjnie rozważanie użycia na belki stropowe innego drewna niż tradycyjne używanego iglastego (sosna , świerk) na więźbę . Czy belki np. z dębiny , buku lub jesionu (pomijając aspekt finansowy - zakładamy że mnie stać) byłyby "mechanicznie" bardziej sztywne , przez co mniej by sie uginały i czy byłyby dużo trwalsze ? Przepraszam , że cię tak chcę "wykorzystać' , ale sam sobie jesteś winien , tak przekonywujaco pokazując zalety (głównie cenowe) takiego stropu , że chyba sam sie skuszę (w końcu po dwóch latach zwłoki - rozważanie innych opcji lokalizacyjnych budowy do czasu aż problem się sam rozwiazał bo ceny działek w Poznaniu herendalnie wzrosły i musimy pozostać przy naszych "bliźniaczych" 330 m/kw) , bo w końcu czas udawac się do projektanta , a koncepcję wypadałoby mieć .
  14. bardzo dobry wybór tylko trochę drogi. W Polsce oferuje to firma ecotherm z Gniezna ( w różnych wersjach : również do murów szczelinowych , a nawet metody lekkiej mokrej , także do dachów płaskich czy stromych - to ostatnie szczególnie ciekawe bo płyta z pianki połączona jest z płytą z wodoodpornej sklejki , co powoduje , że ocieplenie możesz dać na wierzch konstrukcji więźby , a samych elementów więźby (skosów) od wewnątrz np. poddasza użytkowego nie musisz wykańczać płytami k-g ). Dodatkowo przy ogrzewaniu podłogowym płyty te są naprawde dobre bo dodatkowo są one (niektóre rodzaje) oklejane(ekranowane) papierem aluminiowym . Jeśli chcesz zorentować się szacunkowo jakie są aktualnie ceny tego "cuda" to zajrzyj na stronę sklepu internetowago- ic market (to nie jest żadna reklama tylko staram sie pomóc pytajacemu). Dodam że ten rodzaj ocieplenia w niektórych krajach na tzw. "zachodzie" jest naprawdę dość popularny - osobiście wiele razy widziałem w Anglii i Szkocji (na dachach)
  15. nie wiem czy mylę , podaje tylko informacje z rozmowy tel. z przedstawicielem handlowym , ktorego numer tel. podany jest na stronie ati-cor , a który wyraźnie powiedział , że to isomax przejął licencję na dodatkowa technologię budowy i opcjonalnie mogę zdecydować sie na jedna z nich z tym , że strobex ma być dostepny dopiero w 2008 r. Być może kantował mnie w tej rozmowie podając nie w pełni dokładne informacje , co do podmiotu który będzie oferował budowę w strobexie : isomax czy też jakiś jego pracownik ale jako odrębna firma . Póki co tego nie weryfikowałem bo temat sobie odpusciłem z uwagi na zbytr wiele niejasności w tej sprawie , a zwłaszcza brak możliwości zobaczenia w Polsce jakiegokolwiek budynku w tej technologi - żona uznała , że boi się nowinek i chciałaby zobaczyć coś bardzie "namacalnego"(bez podtekstów)
  16. dodam , że firma isomax przejęła ostatnio licencję jeszcze jednej ciekawej technologii budowania tzw. "strobexu" , co do niedawna proponował ati-cor z Poznania jako nowinkę lecz nie rozwinął tej działalności tylko sprzedał technologię . W rozmowie tel. przedstawiciel handlowy isomaxu stwierdził iż zlecenia na wykonanie przac w tej technologi będą realizować dopiero w 2008 r. Szkoda że to jeszcze nie sprawdzone w praktyce , bo ten strobex w założeniu naprawdę ciekawie wygląda (do zapoznania na wciąż funkcjonującej stronie ati-cor) , także z uwagi na przyjmowane szacunkowo koszty budowy
  17. pyt. jak w temacie . Jeżeli materiał duoparkiet mam wysokość 11mm to ile on łacznie z klejem będzie miał przeciętnie już położony , licząc od poziomu posadzki . Pytanie o tyle istotne , iż najpierw będę kładł płytki w kuchni i łazience , a chciałbym , by poziom płytek i podłogi drewnianej zlicował się równo bez uskoków (łączenie płynnym korkiem) . Dlatego potrzebuję wiedzieć to , bo wtedy bym wiedział ile (wysokość) kleju dawać przy kładzeniu płytek .Jak byś mógł jeszcze to: - podaj jaki rozmiar "grzebienia" byś radził użyć przy układaniu duoparkietu , - powiedz czy według Ciebie brzoza olejowana (duoparkiet natur I klasa- już zakupiony) do pomieszczeń typu sypialnie to dobry wybór (prosiłbym o szczerą ocenę nawet jeśli będzie krytyczna i wskazanie ewentualnych wad) . Dodam , iz cena była według mnie korzystna (38 zł za m/kw) , - czy miałeś do czynienia z klejami Mapei (tym będę kleił duoparkiet) i co o nich sądzisz , - ponieważ się znasz z praktyki (jak wynika z twoich postów) na rodzajach drewna egzotychnego to co byś radził biorąc pod uwagę głównie właściwości użytkowe (choć Twoje wrażenia estetyczne również będą mile widziane) z propozycji jakie mam lakierowanego duoparkietu : badi natur (I klasa) ciemny lub jasny - 93 zł , iroko natur (I klasa) - 107 zł lub finishparkiet 11mm doussie - 125 zł
  18. nie wiem czy uda się by było taniej niż przeciętnie jeśli chodzi o taksę i odpisy(liczba znaków i wersów na stronie dokumentu) , gdyż inne pobierane koszty u notariusza są niezależne od niego np. podatek czy opłata sadowa . Natomiast moge polecić świetnego notariusza , który naprawdę do sprawy sie przyłoży i przygotuje . W tej sprawie bym tych paru groszy nie oszczedzał , szukając tylko byle najtańszej oferty , gdyz konsekwencje , gdy trafi się na "paproka" , a i tacy są wśród poznańskich notariuszy , to w przyszłości może to cię sporo kosztować nie tylko pieniedzy lecz również zdrowia emocjonalnego , więc chyba nie warto tak do sprawy podchodzić . Mój typ na notariusza Poznaniu to Iżykowski , który ma kancelarię na Nowowiejskiego . Trochę on jest co prawda przeintelektulizowany , co może wynikac z tego , iż jest też pracownikiem naukowym uniwerku , ale poza tym to naprawdę solidny notariusz . Dodam , iż sam jestem praktykującym prawnikiem - choć na garnuszku państwa i uważam , iż mogę to dość rzetelnie ocenić , gdyż widziałem także pracę dwóch innych notariuszy w tym mieście np. nie przekonała mnie kancelaria Kowandych .
  19. sprzedam mieszkanie w Poznaniu, oś. Sobieskiego 49 m (2 pok. - 24 i 9 m ). 4 piętro , ekspozycja okien wschód i południe , wieżowiec typu "punktowiec" tzn. tylko jedna klatka schodowa i 4 mieszkania na piętrze , mieszkanie ma balkon typu loggia , piwnicę i komórkę lokatorską (tę na spółkę z sąsiadem) . Kuchnia , łazienka i ubikacja są w płytkach (nowe) . W przedpokoju jest zabudowa (szafa 3-część. , pawlacz i narożna szafka na buty) , która pozostaje tak jak i meble kuchenne .Wszystkie okna są nowe (zamontowane żaluzje) , niedawno wymienione Podłoga w pokojach to mozaika "starsza" z normalnymi śladami użytkowania . Bardzo ważna informacja - mieszkanie będzie wolne dopiero styczeń 2007 r. Mieszkanie ma księgę wieczystą . opłaty przy 3 osobach (2 dorosłe + dziecko) z wodą i gazem wynoszą ok. 360 zł miesiecznie Kontakt: [email protected] , tel. 607459059
  20. mnie też tak sie od razu skojarzyło jeszcze w sklepie . Róznica jest w zasadzie tylko w braku jednej literze , ale taka nazwa naprawdę była wywieszona . Może ktoś z personelu zrobił sobie "jaja" , ale nie sądzę bo przy nazwie i cenie był kod towaru .
  21. jotoba w łazience to nie najlepszy pomysł . Są inne bardziej stabilne . Osobiście proponowałbym teak , lapacho/ipe lub merbau
  22. widziałem w Castoramie Poznań parkiet tak nazwany ("tiger wood") wyprzedaż - końcówka serii w bardzo korzystnej cenie 39 zł/m , ale o drewnie takim pierwszy raz słyszę i nie wiem jakie ma własciwości użytkowe . Pracownik castoramy nie potrafił mi nic na jego temat powiedzieć poza tym , że to chyba egzotyk (też mi pomoc , gdy wcześniej sam byłem o tym przekonany z uwagi na wygląd tego drewna - kolorystyka podobna do jotoby) nie mógł (lub mu sie nie chciało) poszukać jakiś pisemnych informacji na ten temat , choćby z oznaczenia na opakowaniu (drewno w magazynie , a na sklepie tylko wystawiona polakierowana próbka z informacja o cenie i że jest końcówka serii) . Szukałem już w necie info lecz nic w związku z tak dziwną nazwa nie znalazłem
  23. też wybrałem dzialkę bliźniacza z podobnych powodów jak podawało kika osob wcześniej . Gdybym chciał działkę rozsadnej wielkości pod zabudowę wolnostojącą w Poznaniu to może na działkę by mi kasy starczyło , ale na budowę juz na pewno nie , a po co mi wtedy sama działka , gdy muszę "powiększyć" m/kw z dotychczasowych blokowych , bo rodzina jest rozwojowa . Z kolei większej , a tańszej za m/kw działki poza miastem nie chcę , bo mi taki wariant życia (cały czas w samochodzie) nie odpowiada . Musiałbym kupić dla żony drugi samochód , a wcześniej wysłać ją na kurs prawa jazdy do czego ona sie zupełnie nie "pali" , a tak mam obok domu przystanek trzech linii miejskich (nie podmiejskich , które bardzo rzadko kursują) autobusu . W pobliżu są dla dzieci do wyboru dwa przedszkola , dwie szkoły podstawowe , dwa gimnazja w tym wedle uznania publiczne lub społeczne . Do centrum rekreacji na Malcie mam 2-3 przystanki autobusowe . Jest blisko do lekarza , sklepów oraz "rozrywek" np. łatwiejszy powrót ze spotkania ze znajomymi np. na Starym Rynku . Oczywiście ktoś powie , ze przecież mieszkając na wsi lub miejscowości podmiejskiej można z tych udogodnień nic nie tracić , a dojazdy nie są wielkim problemem . Zapewniam jednak , że są , bo przez jakiś czas sam tak mieszkałem z rodzicami (jak jeszcze byłem młodszy i bez własnej rodziny) . Są wtedy niekiedy klopoty logistyczne jak np. pojechać na imprezę na której chce się spożyć alkohol Oczywiście trzeba angazować kogoś z rodziny , by cie zawiózł i przywiózł . Jak masz dzieci to z kolei mieszkając poza miastem często musisz je dowozić i odbierać ze szkoły , a co wtedy , gdy po południu mają jeszcze jakieś zajecia dodatkowe w innych miejscach niż szkoła . Nie to nie dla mnie , to dom ma mi ułatwiać życie , a nie ja żyć dla domu . Dlatego wolę swoje "bliźniacze" 330 m/kw (wystarczy by postawić na trawce grilla , stolik z fotelami oraz zamontowć dla dziecka piaskownicę i np. hustawkę ) niż mamiącą "naturą" wiejską mega działkę , przy której zagospodarowaniu musiałbym sie mocno przyłożyć (kiedyś to już przezywałem - rodziców działka miała 2500 m/kw) , a której to walor wizualny znając siebie pewnie szybko by mi spowszechniał . Natomiast żeby nie wyszło , że jestem nawiedzony z tym "bliźniaczyzmem" to przyznaję , że pewnie bym wolał trochę większą działke niż mam , ale w mieście , bo dom wolnostojacy ma jednak więcej plusów , lecz dla mnie minimalna działka dla takiej wersji tj. 550 - 650 m/kw (w zalezności od kształtu ) przy cenach poznanskich i niskiej podaży jest sprawa nierealną i dlatego nie rozpatrywałem dylematu dzialka wolnostojaca czy bliźniacza tylko bliźniak czy większe mieszkanie , a przy takiej alternatywie pewnie większość z Was podobnie jak ja wybrałaby bliźniaka (zawsze to jednak jakiś ogródek choć trochę "ułomny" mały .
  24. w sprawie trawertynu nie ma jednoznacznej odpowiedzi czy to dobry wybór . Zależy to od tego czego oczekujesz i w jakich miejcach domu chcesz go na podłodze użytkować . W końcu to wapień i to niezbyt twardy , a do tego może nie mocno ale jednak miejscami porowaty . Gdy sie na niego zdecydujesz to na pewno konieczna jest impregnacja i z tego co wiem zakłady przy kopalniach jego w większosci przypadków maja taka usługę (przynamniej kopalnia w okolicach Wielunia) . Poza tym w przypadku tego materiału na podłogi praktykuje się dość grube płyty lub płytki tzn. min. 3-4 cm wzwyż do wedle uznania, własnie z uwagi na na miękość materiału i możliwość jego szybkiej ścieralności , po to by była mozliwość jego renowacji ( przeszlifowanie - wyrównanie jego powierzchni i ponowne zaimpregnowanie) . W mojej ocenie nie jest to materiał do pomieszczeń o dużym natężeniu ruchu np. korytarz , przedsionek . Przy tych zastrzeżeniach jeśli je uwzględniasz to kamień ten w efekcie końcowym naprawdę rewelacyjnie wyglada , jeśli ktoś lubi ( a ja tak) ciepłą pastelową barwę (delikatny beż) o delikatnej nienachalnej fakturze . Wedłu mnie kolorystycznie pasuje do nowoczesnych wnętrz (rewelacyjnie wyglądaja fragmenty okładzin wewnętrznych ścian np. w salonie i przy obudowie kominków ). Na "żywo" materiał ten widziałem w domu znajomych w Wieluniu i efekt zaraz po położeniu był powalający lecz podłogę poddawali renowacji juz po 4 latach z tym ,że płyty mieli na poczatku grubości 6 cm. płtki na ścianach i kominku do tej pory bez zastrzeżeń (tj. po 6 latach) . Tak więc jeśli chodzi ci głównie o efekt wizualny i jesteś gotów okresowo taka podłoge odnawiać to śmiało bierz lecz jeśli miało by cie to wkurzać po kilku latach , że musisz renowacje przeprowadzać proponowałbym badziej "niezniszczalny" kamień np. granit (choć mnie jego wyglad zupełnie nie odpowiada - wkurzajaca faktura kropek)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...