Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

tomasziolkowski

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    714
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    8

Zawartość dodana przez tomasziolkowski

  1. Sąsiad się wystraszył że do zasypiesz liśćmi na jesień Nie ma takiego paragrafu ale wszystko z głową. Jak katalpa nana to raczej nie osiągnie tak ogromnej korony. Trochę sąsiad przesadził w tymi 4m. https://deccoria.pl/artykuly/prawo-i-finanse/w-jakiej-odleglosci-od-granicy-dzialki-mozna-sadzic-drzewa-66-14657
  2. A ja z innej beczki. Za dwa tygodnie pierwsze koszenie trawy. ok.1500 m.kw. Równo, prosto, zero wysp, klombów, przeszkadzajek itp. Szukam kosiarki i też oczywiście przebrnąłem przez temat robota koszącego. No niby cena wysoka - ale komfort i bezosobowość. Z całym szacunkiem dla tych małych żółwików koszących - co do mnie nie przemawia i w czym upatruję ewentualny problem? Trawa kosi mi się sama 24h, Ja siedzę na tarasie ze szklaneczką. Siedzę nic nie robię. No po prostu jak w raju. Żyć nie umierać Ta cała skoszona trawa leci na dół pod źdźbła i ubija się. I tak leci i tak się ubija. W skali sezonu (jeśli ktoś faktycznie dba o trawnik, pilnuje podlewania i nawożenia) tej skoszonej trawy jest OGROM! Jest tego MULTUM! I co z tym dalej?! Robi się z tego skoszonego mulczu nieprzyjemny dywan, który prędzej czy później będzie trzeba wygrabić. Czyli co? Weltykulator w łapy i 3 dni roboty. Kto robi wertykulację co sezon na wiosnę to wie jakie to przyjemne zajęcie. Podejrzewam, że wyczeszę z tych moich 1500 m.kw. pewnie z dwa kontenery. I to może 2 razy w sezonie. Mówiąc krótko - to co zaoszczędzę na koszeniu - odrobię z nawiązką na wertykulacji. Takim małym "NIE" jest również brak pasów. Jednak większość tych żółwików działa w trybie "chaotycznym" . Chociaż te bardziej wypasione modele można ponoć zaprogramować aby jeździły pasami. I w sumie doszedłem do wniosku że nie chcę robota. Że nie jestem jeszcze na tyle stary i niedołężny żebym nie znalazł w tym tygodniu 2 godzin na skoszenie ogrodu.
  3. A nowobudowanych domach CWU to 40-50%. Im lepiej ocieplony dom tum ten % większy.
  4. Ja w spiżarni po prostu nie dałem podłogówki, do tego brak okna i jest latem naprawdę chłodno. Dla słoików/zapraw w zupełności wystarczy.
  5. Może chociaż Coffee shopy skoro tej fotowoltaiki nie da rady? A na serio - najgorsze w tym całym energatycznym galimatiasie jest to że sytuacja jest całkowicie nieprzewidywalna w dłuższej perspektywie. Cokolwiek człowiek nie wybierze dzisiaj - jutro może się okazać strzałem w kolano. Szklanej kuli na biurku nikt nie ma. A to się zmienia jak w kalejdoskopie. Dwa lata temu prąd po 0,60 PLN dzisiaj 1,60. Ja osobiście z jakąkolwiek decyzją fotowoltaiczną wstrzymuję się do odwołania. I choćby mnie YT-ubowy celebryta przekonywał że jednak warto - nie założę. Dzisiaj nakręci odcinek że warto bo czas zwrotu to 6-7 lat, a w sierpniu nagra korektę że jednak nie 7 tylko 17 albo 20. Gdzie jest ta taryfa dla pompiarzy? Już temat dawno umarł. Zwiększenia limitów też nikt nie planuje. Po dwóch latach pompowego szału zwrot w kierunku gazu. Jestem ciekawy co będzie za następne 2-3 lata z ceną gazu.
  6. A sam magazyn bez całej reszty można? Po co mi te panele falowniki i cała reszta. Wielki magazyn zamiast całej reszty, o 12:00 napełniam go z sieci po 0,1 zł/kWh, a o 24:00 sprzedaję po 1,40 zł/kWh. Taka domowa elektrownia szczytowa. Czysty zysk. I słońca nie trzeba wyglądać, i chałupa się nie spali, żyć nie umierać Oczywiście żartuję.
  7. Ja mam tak samo Jak się kładę spać i słyszę cokolwiek poza biciem własnego serca to dla mnie jest już to hałas. Co zauważyłem u mnie? Zaraz przy kuchni jest mała spiżarnia. Stoi przy niej duża lodówka. W momencie odszraniania (lodówka oczywiście No Frost) ten delikatny szmer rezonuje jak w pudle gitary w tej spiżarni i robi się takie małe buczenie, które wentylacją mechaniczną rozchodzi się po całym domu. Oczywiście w dzień tego nie słychać, ale w nocy - ja to słyszę.
  8. U mnie 690. I to jak na razie rekordowe zużycie. Trzeba było nakarmić bestię ze wschodu
  9. Pompa. Nie wiem skąd ten pomysł z pelletem?
  10. Gdzie są w takiej cenie? Najtaniej komplet F9 znalazłem za 430. Plus dwa wstępne. Tak się zastanawiam czy tego F9 nie wywalić. Mieszkam na odludziu. W domu nikt alergikiem nie jest. Reventon oszalał z ceną filtrów.
  11. Te 40 000 zł to już dawno nieaktualne. Kolega zakładał niedawno 9,6 kW, - niecałe 30000. Po dotacjach odpisach ok.22000. Czyli licząc te zaoszczędzone 4-5 tys. rocznie daje czas zwrotu inwestycji 4-5 lat. Pytanie tylko co będzie od lipca. I w kwestii rozliczeń fotovoltaiki i z cenami prądu. Lepiej pewnie nie będzie.
  12. Wszystko racja gdyby nie limity zużycia i dwie ceny (poniżej i powyżej limitu). Moja pompa zużywa 3,5 mWh rocznie i drugie tyle zużyje chałupa prądu bytowego. Urząd statystyczny powiedział jaśnie panującemu, że polska rodzina zużywa średnio 3,0 mWh rocznie. OK. Ale bytowego!. A licznik niestety nie rozróżnia prądu który leci do czajnika czy żarówki od tego który zasila pompę ciepła. A to bardzo dziwne. Bo urząd statystyczny zauważył zwiększone zużycie prądu u rolników, niepełnosprawnych i dużych rodzin, a nie zauważył w domach ogrzewanych prądem. Na moje oko to (jeśli upadnie ten pomysł z nocną taryfą pompiarską - a podobno już upadł) to w domach ogrzewanych prądem limit powinien być x2. W związku z tym że pompa ciepła zżera mój limit w tempie ekspresowym w styczniu/lutym. Podejrzewam, że limit półroczny 1,5 tys.kWh, to przy takiej pogodzie jaką mamy, niektórzy pompiarze przekroczą już w styczniu, ewentualnie w połowię lutego. I co dalej? I od połowy lutego jadą na drogim prądzie (a w szczególności drogim dla posiadaczy taryfy G12W i innych dwustrefowych). Czy to jest uczciwe? Nie. Czy jaśnie panujący obiecał przed wyborami rozwiązać ten problem? Tak. Czy jaśnie panujący robi coś w tej chwili z tym problemem? Nie. Jaśnie panujący myśli o tym problemie tak jak ty o tym koniu i owsie.
  13. No chyba tak ma być. Skoro zrobili na razie połowę limitu do połowy roku to jest szansa że przedłużą na drugą połowę ten sam scenariusz.
  14. Bo 90% budujących nie wie co to jest rekuperacja i wentylacja mechaniczna. Ale to architekt powinien podpowiedzieć takie rzeczy. I ewentualnie wyjaśnić i podpowiedzieć.
  15. I znowu zaczynacie akademicką dyskusję. Tak proste pytanie. Naprawdę tak ciężko chłopakowi odpowiedzieć Odpowiedź jest w #2. Tak. Można jeszcze teraz zmienić. Każdy w miarę ogarnięty w tematach hydrauliczno/wentylacyjnych instalator to przerobi. Zostaną ci kominy (kasa wywalona w błoto). Ale trudno. Tak bywa. powodzenia
  16. Grudzień 520 kWh. Cały rok 3450 kWh. W tym ok. 1000 na CWU. Najlepszego w Nowym roku.
  17. Chyba jeszcze nie wiadomo co będzie w drugiej połowie roku.
  18. Ja też. Trzy lata temu jak był prąd po 0,40 zł/kWh to wychodziło prawie półdarmo. Dzisiaj 1,5 zł/kWh i nie wiadomo co będzie dalej. A na dodatek te kombinacje alpejskie jak limity i zamrożenia. Do tego padł całkowicie rynek fotovoltaiki. Czyli skończyło się to darmowe źródełko z zasilaniem pompy. Skończyły się filmiki " ogrzewanie domu za 20zł miesięcznie". Poza tym nowych rozpoczętych budów domów jednorodzinnych nie widać. To kto ma montować? Babcia do starej nieocieplonej chatki? A poza tym. Co można wstawić do nowego domu innego? Gaz. Nie zawsze ten gaz jest w drodze. Litości - chyba nie ekogroszek.
  19. Dokładnie tak samo było u mnie 2 lata temu. Też 160 m w łące. Po deszczach i roztopach był okres że nie można było dojechać do budowy. 1. Wykorytuj ale nie za głęboko. Tak tylko żeby zebrać humus. Z łąki będzie ładna czarna ziemia - zostaw sobie do trawników. 2. Gruby gruz. Gruby! - nie mielony czy inny tłuczeń. Czasami można go dostać za darmoszkę lub przysłowiowy koszt transportu. Czasami robi ktoś rozbiórkę w pobliżu i na rękę jest mu pozbyć się gruzu. To ma być podstawowa i najgrubsza warstwa. Uwaga na druty zbrojeniowe (łatwo o przebicie opony). 3. Gruz mielony lub tłuczeń. To już jest koszt spory. Taniej gruz. OLX się kłania. 4. My na koniec daliśmy jeszcze frezowinę asfaltową. Ale to już luksus i czysta rozpusta Wyszła piękna autostrada. Docelowo korona takiego nasypu powinna zdecydowanie wystawać ponad łąkę. min. 15-20 cm. Mały spadek poprzeczny by się przydał. 3m spokojnie wystarczy. I jeszcze jedno - firmy handlujące gruzem na 100% będą cię namawiały żeby zrobić to kompleksowo od A do Z . I chcą za to miliony. Odpuść. Tą koparkę sobie wynajmiesz na parę godzin. powodzenia
  20. "....prezydent Duda podpisał ustawę mającą chronić odbiorców energii elektrycznej, gazu i ciepła w pierwszej połowie 2024 r. Ustawa zakłada między innymi maksymalne ceny prądu dla gospodarstw domowych oraz małych i średnich firm. Ma to być 412 zł za MWh netto do limitu 1500 kWh. Powyżej ma być zachowana stawka 693 zł...." A jak to 0,41 zł/kWh będzie się miało do ceny w dziennym okienku G12W - 0,50 zł/kWh? Chyba że od 01.01.2024 wskoczą nowe cenniki z taryfami. I wcale bym się nie zdziwił gdyby koszty przesyłu jeszcze wzrosły. Podobno szykują nową taryfę dla pompiarzy - nocną
  21. Mała prośba do użytkowników pomp w taryfie G12W. Czy ciągnie ktoś z was pompę tylko w tanich okienkach? Czyli (Energa) 22:00 - 6:00 , 13:00 - 15:00 + całe dni wolne. Czy ekonomicznie ma to jakiś sens?
  22. Czasami tam do ciebie zaglądam. Sam podłączałeś PV Monitor? Dużo z tym zachodu?
  23. Moim zdaniem jak na taką dużą chatę to bardzo dobry wynik.
  24. Do autora wątku. Dwa lata temu miałem podobne dylematy. Od roku mieszkam w domu z WM. Ekonomii nie widzę w tym żadnej. Natomiast komfort jest nie porównywalny. Pamiętam pierwsze dni jak się budziłem i wstawałem rano. W sypialni świeżo rześko tak jakby całą noc było otwarte okno. Następny plus. Smażysz frytki czy rybę. Podkręcasz WM na full i za chwilę masz te wszystkie smrody wywalone na zewnątrz. W starej chałupie kisiły się te smrodki jeszcze dwa dni zanim wyleciały. Jest natomiast jedna sytuacja kiedy nie polecam montażu WM. Sąsiad który po zmroku dorzuca do pieca śmieci z całego dnia albo pokrojone opony. Za chwilę wszystko co wyleci mu z komina masz u siebie w domu. Mam dwóch takich znajomych którzy tak mieszkają. Ogólnie czy polecam? Tak. Zdecydowanie. A co do kosztów. Jak porównasz koszt montażu WM nawet firmą, z kosztami budowy dwóch kominów to wychodzi podobnie.
  25. ... i komarów A odpływ? Przez rurę od kominka? Ale w ogóle macie tam jakieś kominy? Czy chociaż kominki wentylacyjne? Nawet w kuchni nie masz kratki wentylacyjnej? A w łazienkach ? Też "dolot z garażu"? Przecież to jest komora gazowa. Elektrykiem jeździ syn? A co na to kominiarz? I kierbud? Ogrzewanie garażu - absolutnie nie ma sensu, za wyjątkiem że ktoś hobbystycznie spędza tam sporo czasu. Dzisiaj rano u mnie -7 na zewnątrz - w nieogrzewanym garażu +8. Myślę że mój stary Mondek jest z takiej temperatury bardzo zadowolony. Nawet odpalił za pierwszym razem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...