a i jeszcze jedno wiolasz
to tylko chwilowy kryzys, to jest normalne tego się nie leczy
pamiętaj o pozytywach:
- jesteś naprawdę u siebie panem, sterem ....
- odwaliłaś kawał dobrej roboty
- wchodząc do gotowego wypicowanego mieszkania byłabyć załamana - tyle do poprawy
- tyle ciekawych pomysłów masz szanę jeszcze wdrożyć w swych truskawach
- szczęście dawkujesz sobie etepami (teraz płytka, jutro półeczka)
- twoja mała będzie spokojnie jeździć na rowerku i sypać piachem gdzie dusza zapragnie i wogóle się rozbestwiać
- gdy masz syf w domu możesz zewsze "nie być w domu" dla niezapowiedzianych gości albo wytłumaczyć się budową
- a gdy zażułci się w około ty w kawusią i ciachem słuchać bedziesz skowronków, wieczorkiem świerszcze i takie tam ... komary
- żyć nie umierać - to mówię ja - całe życie mieszkająca na wsi
z wielką przyjemnością śledządza twój wątek
[/b]