Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Zastanawia mnie fantazja ówczesnego właściciela lasu :)

Przecież z punktu gospodarki lesnej nie ma sensu.

  • Odpowiedzi 1,4k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

Zastanawia mnie fantazja ówczesnego właściciela lasu :)

Przecież z punktu gospodarki lesnej nie ma sensu.

po prostu jakiś hrabia albo baron von Coś tam chciał mieć ładnie w swoim lesie :wink:

Zastanawia mnie fantazja ówczesnego właściciela lasu :)

Przecież z punktu gospodarki lesnej nie ma sensu.

co niektórzy podtrzymują tradycję, znaczy żyją z fantazją :wink:

 

a propos u mnie wiosennie, podrzuciłam już pod krzaki przekompostowany obornik i zasypałam igliwiem

Hej, witam Was, wspaniały wątek prowadzicie, ale od tego czytania wszystko mi się w głowie pometlało, jestem zielona w sprawach ogrodnictwa, dopierao się wszystkiego uczę, więc podglądam takie dyskusje jak ta. W ubiegłym roku zakupiłam kilka różaneczników, kwitły przepięknie, za waszymi radami zakupiłam beczkę, wyrabiałam gnojowicę i podlewałam moje maleństwa, coby cieszyły oko i w tym roku. Na zimę ogaciłam je gałązkami świerkowymi, aby nie zmarły. I tera co...? Jak dobrze rozumiem należy je zacząć podlewać, a kiedy je poodkrywać, proszę o podpowiedź, ;)

kaaj,

Z tym odkrywaniem to bym się ta nie spieszył, jeszcze pół marca i cały kwiecień przed nami, chyba nie wcześniej jak w połowie kwietnia, ale wszystko zależy od pogody. Jak posadziłaś je na słońcu to jak najpóźniej nawet pod koniec kwietnia.

Teraz jest trudny okres dla zimozielonych duża amplituda temperatur pomiędzy dniem a nocą, w tym okresie mocno mogą być uszkadzane liście - po prostu przesuszają się. O ile wymaga tego sytuacja to warto zacząć podlewanie, ale warto zadbać aby pod roślinami nie zabrakło ściółki. Ściółkowanie różaneczników jest cokolwiek tak ważne jak i nawożenie.

czyli podlewać,

na razie samą wodą, czy można gnojowicą???

(czy gnojowica przezimowana w beczce w ogóle się nadaje)?

mój zakątek z RH był ściółkowany korą, ale rozumiem że dosypać nowej, nie zaszkodzi???

Chcę przesadzić (dziś lub jutro) w inne miejsce 5 letniego rododendrona. Kupiłem 80 litrowy worek ziemi pod rośliny wrzosowate . Przesadzę oczywiście z bryłą ziemi. Jak myślicie przyjmie się?

http://images40.fotosik.pl/52/f26a0208bec26078m.jpg

andrzej49

jeśli chcesz przesadzić na stałe ja to widzę tak

przyjmie się pod warunkiem że zrobisz mu duże stanowisko z bogatą mieszanką ziemi. Ta ziemia do wrzosowatych to co to jest? może sam torf? na pewno sprawdziłabym pH tegoż, a 80 l to wg mnie za mało.

Szkoda że nie przygotowałeś miejsce pod rh w ubiegłym roku.

Tak dużego rh nie przesadzałam ale przesadzałam ogromną hortensję i też od razu do świeżej mieszanki ziemi, przyjęła się pięknie, tylko trzeba pilnować podlewania. Twój rh też będzie wymagał sporo wody po przesadzeniu i później, więc woda musi być odpowiednia żeby utrzymać niskie pH

 

z ciekawości zapytam co to za rh i jaki jest duży? ładny jest, ładny ma pokrój, sam go prowadzisz?

Ta ziemia do wrzosowatych to co to jest? może sam torf?

Kupiłem specjalną ziemię pod rododendrony, azalie. Jaka to odmiana nie wiem. Jest wysokości ok. 80 - 100cm. Kwitnie tak

http://images32.fotosik.pl/439/84e01eec2715ae2amed.jpg

piękny

czy to może być Album Novum? tu są zdjęcia

Zygmor od razu by rozpoznał

moja rada wynika z doświadczenia, nie jestem ufna co do gotowych mieszanek ziemi bo wiele razy się nacięłam

i podtrzymuję że za mało

 

trochę o torfach/podłożach, warto przeczytać http://www.wiki.lasypolskie.pl/p/podloza-jednorodne

Co do odmiany to mi wygląda na Cunningham's White to bardzo odporna na mróz i choroby odmiana wyhodowana ze sto lat temu. Najczęściej stosowana jako podkładka do szczepienia bardziej wrażliwych różaneczników. Dorasta zaledwie do ok. 1m wysokości. Powtarza kwitnienie późnym latem.

 

Co do gotowych podłoży to nie odradzałbym ich stosowania.

Oby nie był to sposób na droższą sprzedaż kwaśnego torfu.

 

Posiadając więcej wrzosowatych warto samemu przygotować podłoże bo nie jest to skomplikowane. Wystarczy kwaśny torf i kora sosnowa igliwie, liście dębowe i piasek. Mieszamy 1/3 torfu, 1/3 igliwia z liśćmi dębowymi i 1/3 piasku, po posadzeniu obficie podlewamy i ściółkujemy korą i to wszystko.

I parę łopat przekompostowanego obornika!

Żeby grzało od korzenia, lekko zakwaszało i żywiło prawdziwym jadłem,

a nie sztucznym, proszkiem. :wink:

http://images6.fotosik.pl/433/62ea026395f92ad1m.jpg

Świetny wątek - właśnie przekopałam się przez 14 stron - oczy mi łzawią, ale było warto!!

Nie mogę się już doczekać wiosny, która raczej się ociąga tego roku.

Jestem również miłośniczką RH i wrzosów - oto jeden z nich - nie wiem co to za odmiana, gdyż jestem niestety laikiem w tym temacie (z małym motylkiem, który na nim przysiadł :wink:) :

http://images44.fotosik.pl/74/35f98f2be7eb4d0amed.jpg

 

I od razu mam pytanie dotyczące azalii - nie znalazłam na nie jednoznacznej odpowiedzi. Rozumiem, że azalie lepiej znoszą nasłonecznienie. A co z sytuacją odwrotną, mam miejsce za domem (od strony północno zachodniej), gdzie wcale nie dociera słońce. Miejsce jest wilgotne i w trawie widać mech. Chcę w tym miejscu zrobić rabatę roślin cieniolubnych. Czy azalie będą w takim miejscu kwitły? Ew. jakie odmiany? A co wrzoścami? A może macie jakieś inne pomysły na takie miejsce?

Pozdrawiam serdecznie i życzę szybkiego nadejścia WIOSNY!

kolejny "ogród leśny" tym razem w południowej Finlandii, archipelag Turku, właściciel Kristian Theqvist, teren mocno podmokły, temperatury zimą bardzo niskie ale dużo śniegu, warto pooglądać w jakich warunkach prawie bezobsługowo rosną rh

http://www.rhodogarden.com/rhododendrons_2006/index.html

tak wygląda zimą

http://www.rhodogarden.com/main/puutarha_talvella.jpg

tak wiosną

http://www.rhodogarden.com/main/suo_talvella.jpg

i w porze kwitnienia

http://www.rhodogarden.com/rhododendrons_2006/P6229894_atsalearinteelta_alppiruusulaaksoon.jpg

 

Zygmor a jak Twój las? może jakieś nowe zdjęcia

Wiosna pomału do nas przychodzi - obejrzałam dziś moje rododendrony i niestety na dwóch część lisci jest brązowa a na innych tylko wzdłuż głównej żyłki liściowej i częściowo na bocznych. Czy to przemrożenia czy jakiś grzyb? I czy należy to czymś potraktować?

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...