Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 7,3k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

Coś te choróbska krążą po forum, co chwilę ktoś smarcze i w kościach go łamie 8) :-?

 

Może wirusy przenosza się przez monitor 8)

 

mam takie wrażenie 8)

Pigwa pomocy, znowu mnie choróbsko bierze 8) (thanx God, jest się do kogo zwrócić :roll: ... :lol: )

Wpadaj Asiu, zanim się choróbsko rozwinie. Potraktuję Cię moja nalewką, to natychmiast do zdrowia wrócisz. Tymczasem mogę tylko zdrowia Ci życzyć i troche mojej energii posłać, bo mnie grypy nie straszne - okrutnie z flaszki oną nalewkę pociągam. :D

Agnes

Czekamy na Franiowy wątek. Nasz maluszek zasłużył sobie na niego już dawno i z pewnością będzie mieć na nim mnóstwo gości. :p Ja już ustawiam się w kolejce z wizytą.

Majka

Dziękujemy za informacje o Tomku. Sama nie masz pewnie czasu, by tu zaglądać (nie mówiąc już o pisaniu) więc tym bardziej cieszę się, że znalazłaś chwilkę na podzielenie się informacjami o naszym Komturze. Najważniejsze, że wszystko idzie ku dobremu, rehabilitacja z pewnością jeszcze przyspieszy ten proces. Wszyscy tu modlimy się za Niego i nieustannie ślemy pozytywną energię.

 

Aniu W

Najważniejsze jest Twoje (Wasze) i Taty nastawienie. A że nie brakuje Wam siły do walki z potworem, to widać- i są efekty. I będzie coraz lepiej- jestem pewna, że za parę lat nie będziecie już o nim pamiętać.

Dzień doberek, wstaje nam piekny nowy dzień, chorujący koniecznie muszą do zdrowia wracać! :D

Dobrą energię dla wszystkich i modlitwę zostawiam i dużą dawkę optymizmu!!!

O tu:

 

http://forum.muratordom.pl/franus-waleczny-czyli-jak-trudno-jest-wczesniaczkom,t174160.htm

:D

 

Jeśli Wielcy Moderatorzy uważają, że nie powinniśmy być w wątku "SOS", to proszę nas przenieść. Ja sądzę jednak, że póki trwa walka Frania, póki potrzeba nam zaciśniętych kciuków życzliwych ludzi, dopóty Franiu powinien być przy swoim forumowym dziadku Tomku.

 

Lecę pisac dalej :D

Sadze, ze dziadek Tomek był by zaszczycony, mając Frania nadal obok siebie. Malo tego sadze, ze dziadek Tomek by działał, jakby tylko mógł poklikać. :wink:
O tu:

 

http://forum.muratordom.pl/franus-waleczny-czyli-jak-trudno-jest-wczesniaczkom,t174160.htm

:D

 

Jeśli Wielcy Moderatorzy uważają, że nie powinniśmy być w wątku "SOS", to proszę nas przenieść. Ja sądzę jednak, że póki trwa walka Frania, póki potrzeba nam zaciśniętych kciuków życzliwych ludzi, dopóty Franiu powinien być przy swoim forumowym dziadku Tomku.

 

Lecę pisac dalej :D

 

Agnes- pamiętam rozmowy na czacie, jak Tomek się cieszył, jaki był dumny kiedy został przyszywanym dziadkiem Glizdeczki, myślę że i Franusia dziadkiem też by został.

Wspomniałam Tomkowi o Tobie i o Franusiu, oczywiście bardzo ogólnie.

Nie jestem pewna czy Tomek tak na 100% był świadom o co chodzi, ale był wzruszony.

Uważam zatem, że tu przy Tomku jest miejsce do wspierania Franusia.

Doberek, jedna z rzeszy przyszywanych ciotek się wita! 8) :lol:

 

Dzień wstał nam piękny, słoneczny, więc i nasi kuracjusze na pewno będą dzisiaj lepiej się miewali. :D

 

Tomek, Tata Ani W., Franuś - wszyscy dzisiaj znowu o kroczek lepiej! 8) :D :D :D

też sie melduje jako grupa wsparcia....ach jak żałuję ze nie zamieniłam z Waszy-Naszym Tomkiem zdania... :( ale co sie odwlecze to nie uciecze :D :D :D

Ania jak tata???????????????????????

kordzina

Tato raczej ok. Zastrzyk na leukocyty podany, objawy ich produkcji w organizmie się pojawiły. Anemia opanowana.

Tato coraz silniejszy, ugotował dziś bigos, który cała nasza rodzina uwielbia :lol:

Jutro idzie do pracy, pod koniec tygodnia planuje prace ogrodowe w moim ogrodzie :lol:

 

Będziemy się starali o konsultacje w Warszawie w najbliższym czasie, a od przyszłego tygodnia Tato zaczyna stosować antynowotworową dietę dr Budwig.

 

Czyli... będzie ok :lol:

Ja też dołączę krótką pokrzepiającą historię. Moja znajoma z pracy w wieku ok. 40-tki zachorowała na raka. Chemia, naświetlania... Była łysa jak kolanko. A dzisiaj buduje się obok nas i jej jedynym problemem jest wysokość okien (na razie :D )
kordzina

Tato raczej ok. Zastrzyk na leukocyty podany, objawy ich produkcji w organizmie się pojawiły. Anemia opanowana.

Tato coraz silniejszy, ugotował dziś bigos, który cała nasza rodzina uwielbia :lol:

Jutro idzie do pracy, pod koniec tygodnia planuje prace ogrodowe w moim ogrodzie :lol:

 

Będziemy się starali o konsultacje w Warszawie w najbliższym czasie, a od przyszłego tygodnia Tato zaczyna stosować antynowotworową dietę dr Budwig.

 

Czyli... będzie ok :lol:

 

Czyli nasza energia działa. :D Byle tak dalej i nie ustawajmy w walce.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...