Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Przestrzegam przed WYLEWKA.COM


gonzo93

Recommended Posts

3. potwierdzenie przez wykonawcę na piśmie przyjęcia reklamacji (09.04.2009r.)

 

4. oświadczenie wykonawcy z dnia 02.06.2009r., w którym zobowiązuje się do dokonania napraw do dnia 07.06.2009r. na parterze i do dnia 21.06.2009r. na piętrze;

tu zobowiązanie wykonawcy: "w przypadku nie dotrzymania ww. terminów zobowiązuję się do pokrycia kosztów napraw wykonanych przez inwestora"

 

BMS jeżeli potwierdziłeś na piśmie termin naprawy, to jak możesz pisać o punkcie 14,15,16? Przecież to było już po terminie ustalonym i zaakceptowanym przez Ciebie.

 

Jeżeli tu chodzi o te 17tys. to nie wiem ile osób zatrudniasz i jakie masz pojęcie o biznesie, ale to nie jest jakaś horrendalna suma. Potraktuj to jak wypadek losowy, przecież musisz być przygotowany na takie sytuacje. Są zyski muszą być i straty. Sam prowadzę działalność pewnie nie tak dużą jak Ty, ale wolałbym się dogadać z inwestorem niż tracić czas na sądy i kasę na adwokata. Jeżeli Ci inwestor nie udostępnił lokalu przed terminem z punktu 4, to masz jakieś szanse w sądzie, jeżeli nie to przegrasz, chyba że masz jakiegoś dobrego papugę z dobrym dojściem do sędziego.

 

Wiem że sprawa zaszła już daleko, ale ja bym skulił ogon i próbował się dogadać.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 480
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Pan Wylewka to typowy ignorant który dorabia się kosztem innych. Jego nic nie obchodzi, liczy się tylko kasa $$$$$$$. Przecież dobrze wiedział o konieczności szybkiego zamieszkania przez inwestora i tak zwlekał z naprawą aby tylko kasę wyłudzić, z myślą że inwestor zrobi (Naprawi ze względu na czas) a ja powiem że ja chciałem zrobić ale inwestor mi nie dał. Zaskoczyła go tylko inteligencja inwestora tzn. reklamacje i wszelkie pisma do podpisania. Panie Biznesmenie Wylewka przy tych metrach co Pan leje tego tematu nie powinno być.

Życzę Panu Pseudo Biznesmenowi Wylewce by został pan tak samo potraktowany jak Inwestor. A za Inwestora trzymam kciuki, Wielkie brawa za walkę z Pseudo Biznesmenem Wylewką. 8) 8)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

(...) Jeżeli Ci inwestor nie udostępnił lokalu przed terminem z punktu 4 (...)

udostępnił, brał urlop, zrywał się z pracy, spóźniał się do pracy, wysyłał na budowę teścia na emeryturze, miał tynkarza a potem glazurnika od 7 do 16 codziennie, a po 16 sam przyjeżdżał. A zaczął od tego, ż dał wykonawcy klucz do domu i kod dostępu (klucza do tej pory nam nie zwrócono). A jak wyglądało korzystanie z tych dogodności przez wykonawcę, napisałam w dzienniku.

 

b.

 

BMS zobowiązał się do naprawy do 21 czerwca ale NIC (ponad salon i pokój na dole, które zrobił 15.06. i wylaniu samopoziomu na niefrezowany korytarz) nie zrobił na budowie aż do dnia, w którym otrzymał od nas pismo z wezwaniem do dokończenia prac. Wtedy zadzwonił zdziwiony, bo myslał, że o nim zapomnieliśmy.

Za współpracę mąż mu podziękował 28 lipca, ponad miesiąc po wskazanym przez wykonawcę terminie.

Historię wpółpracy z BMS opisałam w dzienniku i tutaj, niemal dzień po dniu widać, jak BMS palił się do roboty, a my mu ją utrudnialiśmy.

 

b.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Artykuł, na który chciał się Pan powołać dotyczy umowy o dzieło, a nie umowy o roboty budowlane. :D

 

Sąd Najwyższy już rozpatrywał takie sprawy: orzeczenie z dnia 25 marca 1998 sygn. II CKN 653/97, orzeczenie z 11 stycznia 2002 r.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 weeks później...
BMS.. chlopie. Na Twoim miejscu rzucilbym wszystkie roboty aby naprawic com spartaczyl. Chyba ze jestes podsylaczem jedynie. Podrzucasz roboty ekipom i bierzesz 1 - 2 zl od metra, nie zatrudniajac przy tym absolutnie nikogo. Nie rob se jaj bo chyba ja to w koncu pojade i naprawie za Ciebie. Bys sie chyba wtedy ze wstydu spalil.. Jezeli go masz chociaz 1dkg..
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

skorpio

 

Doceniam przewrotność wypowiedzi, niemniej jednak zrozum też mnie, staram się ratować firmę z długoletnim doświadczeniem, kilkanaście rodzin, które się z niej utrzymują, a statystyka jest bezlitosna, ta sytuacja (niszcząca mnie) dotyczy promila mojej działalności. Dałbyś się pogrzebać zawodowo za jeden błąd (niekonkretnie Twój, tylko ludzi podległych Tobie), mimo przytłaczającej przewadze zadowolonych klientów ?

 

Nie jeden bo u mnie sytuacja była identyczna. Tyle, że ja po 4 miesiącach czekania skułem, wywiozłem, zrobiłem nową wylewkę na własny koszt.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj późnym wieczorem wróciliśmy, po zakończeniu jednego z etapów wylewania luksusowych Loftów w Żyrardowie. Dziś po odbiorze i uzgodnieniu wysokości faktury dostałem kolejny telefon od inwestora i propozycję premii za wykonaną robotę. Wspomniany "lutowy" hotel także zadowolony.

Nie dam się zniszczyć przez jednych partaczy z przed dwóch lat i nie dam się ograbić w biały dzień.

Z kim z branży bym nie rozmawiał, jedynym skutecznym i najlepszym rozwiązaniem spartolonej wylewki jest jej skucie i wylanie na nowo, na co nie przystał inwestor. Koniec kropka.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziś po odbiorze i uzgodnieniu wysokości faktury dostałem kolejny telefon od inwestora i propozycję premii za wykonaną robotę.

 

... a świnie latają......

jeszcze nie widziałem dewelopera (inwestora), który dawałby premię za robotę....

toś teraz poleciał gruuubooo, haha....

a jeżeli to prawda to daj mi na niego namiar to chętnie dla niego popracuję ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

... a świnie latają......

 

Zapewniam Cię, że nie :)

 

jeszcze nie widziałem dewelopera (inwestora), który dawałby premię za robotę....

 

Słabo się starasz ;)

 

 

toś teraz poleciał gruuubooo, haha....

a jeżeli to prawda to daj mi na niego namiar to chętnie dla niego popracuję ;)

 

Napisałem na P.W.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziś po odbiorze i uzgodnieniu wysokości faktury dostałem kolejny telefon od inwestora i propozycję premii za wykonaną robotę.

 

... a świnie latają......

jeszcze nie widziałem dewelopera (inwestora), który dawałby premię za robotę....

toś teraz poleciał gruuubooo, haha....

a jeżeli to prawda to daj mi na niego namiar to chętnie dla niego popracuję ;)

NIestety prace już na ukończeniu :)

Otóż bywają tacy inwestorzy, wierz mi .

Podobnie jak bywają wykonawcy, ktorzy robią więcej niż muszą z własnej, nieprzymuszonej woli.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

...Nefer być może tacy istnieją... ;)

i jeżeli tak jest to oznacza to tylko potwierdzenie tezy, że ja mam pecha w życiu, haha....

niestety ja często spotykam się z tym, że pomimo iż kwota i zakres była umówiona to po skończeniu pracy zaczyna się: a może dałby Pan jakiś rabat? a w ogóle to szybko zrobiliście to się nie narobiliście.... a Pan to chce tyle, a ja słyszałem/am że robią taniej, ... itd, itp...

i uwierz mi, że na każdej inwestycji robię część robót za które "nie liczę" lub "liczę" jakieś symboliczne kwoty....

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czyli Tryllu moze sie spodziewać zwrotu kasy za spartaloną wylewkę!

Cieszymy się!

 

Yupi :)

 

Z kim z branży bym nie rozmawiał, jedynym skutecznym i najlepszym rozwiązaniem spartolonej wylewki jest jej skucie i wylanie na nowo, na co nie przystał inwestor. Koniec kropka.

 

Fascynująca jest ta zmiana Pańskich poglądów 8) Przy mojej wylewce spartolonej przez Pańską ekipę (tak, wiem co doprowadziła Pana na skraj upadku, ale z drugiej strony co mnie to interesuje?) chciał Pan ją frezować i nadlewać. To ja się upierałem, że to nie ma sensu i taniej i efektywniej jest skuć ją i zrobić od początku.

 

I tak dla przypomnienia, nie chciałem dochodzić od Pańskiej firmy odszkodowania za stracony czas, naprawę instalacji ogrzewania podłogowego po skuciu, ponowne ułożenie styropianu ale chciałem sprawę załatwić naprawdę polubownie! Oczekiwałem zwrotu pieniędzy za robociznę (3kPLN) oraz za cement i piasek (2kPLN). Czekałem, spotykałem się nie raz z Panem, z Pana żoną, ustaliliśmy spłatę w ratach, czekałem na pierwsze 500PLN zwrotu, otrzymywałem zapewnienia, "że tak, tylko sytuacja ciężka". I co? I nic?

 

Mój błąd, że na tę jedną, jedyną robotę (przecież jednodniową) nie podpisałem z Panem umowy. A wydaje mi się, że Pan to skwapliwie wykorzystał (czyż nie?) bo w tym momencie dochodzić mi praw jest o wiele ciężej.

 

Czy aby ta Pana firma jest super solidna? Wcześniej też zapewne była, ale przygarnął Pan ekipę (jedną z wielu), która narobiła szkód. Czy teraz Pan nie "płacze", że "to przez nich"? A co jeśli, którejś z obecnych ekip też powinie się noga? Czy nie powtórzy się historyjka "o złej ekipie", a przyszłych klientów będzie Pan miał w nosie? Jak mnie? Jak bartolinkę?

 

Czy porządnych przedsiębiorców nie poznaje się po tym, że w sytuacjach kryzysowych potrafią wyjść z twarzą z zaistniałego problemu?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tryllu,

też to zauważyłeś? :wink: 8) tę niestałość (i nieścisłości) w poglądach? (zresztą nie tylko w kwestii sposobu naprawy).

U nas dla odmiany było tak, że 3 dni po wylaniu i zgłoszeniu przez nas, że chyba ta wylewka nie jest zbyt równa, pan wylewka przywiózł na budowę frezarkę i mówił, że tym pójdzie szybko i sprawnie i najtaniej i bez demolki. Ale jeszcze poczekajmy, aż beton wyschnie. Czekaliśmy.

A teraz czytam, że jednak chciał kuć całość (a kilkanascie postów wczesniej czytałam, że ponad miesiąc myślał nad wyborem technologii naprawy). Ale widział, że mamy podłogówkę, ale wiedział, że bardzo zależy nam na czasie i lanie od nowa to czasochłonny pomysł. Więc zaproponował frezowanie. Zaproponował, bo my jako laicy w tym temacie zaufaliśmy wykonawcy (który podobno zna się fantastycznie na swojej robocie, o czym cały czas nas twórczo zapewnia) i nie narzucaliśmy mu metod rozwiązania.

Ale pan się przeliczył, bo się okazało, że żaden! z zatrudnionych do tego panów nie podołał za jednym razem robocie (jeden zwiał po pierwszym dniu) a ponadto taka technika naprawy wymagała zainwestowania środków np. na wynajęcie maszyny. Ponadto panowie z łapanki nie bardzo wiedzieli jak sprawnie obsługiwać frezarkę stąd np. zniszczenia ścian, a więc kolejne koszty. A pan BMS chciał naprawić nie inwestując żadnych własnych pieniędzy! Nawet nasz piach wykorzystał i nie zwrócił kasy!

 

Dwie budowy, dwóch inwestorów i taka sama historia; jak nic to patent wykonawcy na pokonywanie trudności i sposób na załatwianie reklamacji.

 

Głupie jest to tłumaczenie o złej ekipie, bo my nie z ekipą podpisywaliśmy umowę tylko z panem BMS; pan BMS może sobie dochodzić odszkodowania w sądzie od tej złej ekipy. Tylko pewnie musi ją znaleźć a i umowę z nimi pewnie też.

 

Nasza rozprawa 10 marca. Mam nadzieję, że trochę z tej fantastycznej prowizji pójdzie na pokrycie kosztów naszych napraw.

Tryllu, zapraszam, może chciałbyś w sądzie opowiedzieć swoją historię?

b.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Z sali sądowej, to oczekujemy zmniejszenia horrendalnych kosztów pozostałej do naprawy wylewki a nie orzeczenia winy, to tak dla przypomnienia i ścisłości.

 

Proszę także nie zapomnieć o odkupieniu od Państwa przezemnie cementu w ilości 1200kg na kwotę 890,- zł którą zapłaciłem (zwróciłem) za takowy :)

 

Kłamstwa, kłamstwa i próby wyłudzenia

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A pan BMS chciał naprawić nie inwestując żadnych własnych pieniędzy! Nawet nasz piach wykorzystał i nie zwrócił kasy!

 

bartolinka

 

cement na skutą wylewkę przywiozłem, kilkadziesiąt worków samopoziomu przywiozłem, siatkę przywiozłem, folię przywiozłem, frezarki (a było ich kilka, z wypożyczalni) przywiozłem, ludziom za skucie i wylanie zapłaciłem, za frezowanie także.

 

Lekko licząc zainwestowałem w naprawę około 6tys.zł Także nie pisz mi proszę, że chciałem naprawić "nie inwestując żadnych własnych pieniędzy" bo to poprostu nie jest prawda.

 

Cement też odkupiłem po pierwszej robocie, o czym napisałem wyżej, choć wcale nie musiałem bo było zgodzone z materiałem. Ten piach co go wykorzystałem to był piach, który pozostał po naszych pierwszych wylewkach, fakt zapłaciliście za niego więc był wasz ale on sobie leżał dobre 8miesięcy i jakoś strasznie podrożał i powiększył się objętościowo przez to leżenie ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...