Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Głowimy się z żoną nad projektem i zastanawiamy się, czy usytuowanie pokoi dziecięcych z oknami na pólnocny-wschód jest dobrym rozwiązaniem. Żona twierdzi, że to dobry układ, bo po południu w pokojach będzie cień i w związku z tym dobre warunki do nauki.

 

Druga opcja, do której ja się skłaniam, to okna na południowy-zachód. Tu moim zdaniem zaletą jest jasność pokoi i inny klimat. No ale faktyzcnie może być w maju/czerwcu nieco gorąco... Poradźcie jak wy rozwiązaliście podobne dylematy o ile oczywiście je mieliście

 

z góry dziękujemy

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/13819-pokoje-dla-dzieci-na-poddaszu-dylemat/
Udostępnij na innych stronach

moim zdaniem wazne jest nie tylko polozenie geograficzne ;) - ale rowniez sytuacyjne. Wydaje mi sie ze pokoje dzieciece najlepiej usytuwac od cichszej strony np ogrodu ale nie nad tarasem, gdzie dorosli w gorace wieczory czasem lubia ... no wiecie. ;)

Ja, ze wzgledow wlasnie na nagrzewanie sie poddasza przez okna polaciowe, pokoj dla dziecka usytuowalbym od wschodu, okno poludniowe sprawi ze bedziesz musial miec w pokoju ciagle mrok albo saune.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/13819-pokoje-dla-dzieci-na-poddaszu-dylemat/#findComment-219176
Udostępnij na innych stronach

u mnie okna są na płd-wsch.

Uważam, że lepiej miec jak najwięcej światła naturalnego.

Zawsze można je zasłonić.

 

Podobno (wyczytałem to gdzieś w mądrym piśmie naukowym) badania potwierdziły, że światło wpływa na osobowość - dużo naturalnego światła (optymista) - mało pesymista i ponurak :wink: .

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/13819-pokoje-dla-dzieci-na-poddaszu-dylemat/#findComment-219207
Udostępnij na innych stronach

Tylko południowy-zachód! Już południowy wschód daje o wiele mniej światła wtedy, kiedy jest ono najbardziej dzieciom potrzebne - po południu/wieczorem przy nauce. Przez 2, góra 3 miesiące trzeba się będzie przed słońcem zasłaniać (ale od czego są nawet nie rolety ale żaluzje) a przez resztę roku będzie jasno i przyjemnie. Zresztą wtedy, gdy słońce będzie najintensywniejsze dzieciaki mają wakacje, więc w ogóle nie będzie problemu! Północny wschód to nie tylko ciemnica ale zimno i wilgoć - od tej strony mchy porastają, więc ja był rzucił się Rejtanem i dzieciaka do takiego pokoju nie wpuścił :lol:.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/13819-pokoje-dla-dzieci-na-poddaszu-dylemat/#findComment-219481
Udostępnij na innych stronach

a ja się NIE składniam na pd-zach :(

Mam tak usytułowany salon i pokój dziecka - latem w upały to makabra, trzeba zasuwać rolety a wtedy jest mniej światła :evil:

wlasnie wlasnie ... to chcialem powiedziec - ze to zachodnie "swiatlo" bedziecie przeklinac - prosze nie zrozumiec mnie opatrznie :D

latem bedzie tak ze aby nie bylo ukropu na poddaszu bedziecie zaslaniac okna - szczegolnie polaciowe - wiec i tak sie tego swiatla pozbedziecie. Poza tym najzdrowszym swiatlem jest swiatlo odbite (np od nieba - jak romantycznie :D - w przypadku okien polaciowych), lepiej wiec posadzic przed wschodnim oknem brzoze albo klona (drzewo i jasnych lisciach) a w pokoju latem bedzie chlodno i dlugo jasno.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/13819-pokoje-dla-dzieci-na-poddaszu-dylemat/#findComment-219541
Udostępnij na innych stronach

Moje pokoje są na pd-zach. Jest ok. Wtedy kiedy będziesz musiał się zasłąniać od słońca i dzieciom będzie za gorąco będą wakacje i tak nie będą siedzieć nad książkami. A w zimne dni to będzie jak znalazł- jasno i ciepło w przeciwieństwie do wsch- gdzie będą miały słońce tylko do pobudki.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/13819-pokoje-dla-dzieci-na-poddaszu-dylemat/#findComment-221537
Udostępnij na innych stronach

Nowaczka ma rację. Przez kilka lat mieszkałam w mieszkaniu z oknami od południa.KOSZMAR!! Upał i duszno w letnie dni o każdej porze dnia i nocy.Można oszaleć nie robiąc nic,a gdy trzeba się uczyć?! Argument,że od południa jest więcej światła jakoś do mnie nie przemawia.Trzeba wziąć wszystkie za i przeciw i znależć "złoty środek".
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/13819-pokoje-dla-dzieci-na-poddaszu-dylemat/#findComment-221919
Udostępnij na innych stronach

Witam! Pokoje do zabawy- tylko poludniowy zachód, ale na pewno z "lamaczami slonca" bezposredniego- np jasna roleta, albo bambus. Ale juz do sleczenia nad ksiazkami to na pewno dzieciaki beda sie zaszywac w cienistych pokojach. Chyba ze w jasnym, poludniowym pokoju wygospodarujecie kacik np za regalem? pamietajcie o refleksach na monitorze komputera- od tego to juz mozna osiwiec!
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/13819-pokoje-dla-dzieci-na-poddaszu-dylemat/#findComment-221977
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...