Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Znalazłam w książce o uprawie ziół metodę na mszyce: woda z chudnym mlekiem pół na pół i tym opryskać. Efekty ma byc widac po 1-2 dniach, ponowny oprysk wzmacnia działanie. Zastosowałam w niedzielę na ałyczy, która miala młode przyrosty całe oblezione przez mszyce (a może to nie mszyce, bo jeszcze sporo czegoś czarnego było) a pod którą nieopacznie posadziłam zioła. Poszedl litr UHTego (czyli najbardziej szkodliwa odmiana mleka ;-DD), spryskałam bardzo solidnie.

 

Wczoraj sprawdziłam parę galązek - gałązki dalej oblepione ale życia na nich nie było widać (więcej nie sprawdzałam, bo grzebanie się w tym co jest na tym drzewie jest mało apetyczne) :-o

 

I aż mi się nie chce wierzyć... Przypadek? I tak by robactwo padło?

Słyszał ktoś o tej metodzie?

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/144058-mleko-woda-na-mszyce/
Udostępnij na innych stronach

A ja dziś popryskałam gnojówką z pokrzyw. Mam nadzieję, że zadziała, bo śmierdziało strasznie - więcej się nie będę tak poświęcać ;)

jak się wywietrzy to pewnie wrócą :jawdrop:;)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/144058-mleko-woda-na-mszyce/#findComment-4150821
Udostępnij na innych stronach

OlaK. napisz czy to mleko działa długoterminowo. Wczoraj ścięłam starą śliwę przeznaczoną do wycięcia ale w późniejszym terminie - była tak oblepiona mszycami, że aż biała. Tydzień temu nie było tam ani jednej bestii a dzis mam ich całe chmary :( Moje dziecko wpadło na pomysł, żeby łapac biedronki i zmuszać do wyżerki ;) jednak wizja poszukiwania tony biedronek nie bardzo mi sie widzi. Z tym mlekiem było by ok, jeśli to coś da.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/144058-mleko-woda-na-mszyce/#findComment-4151060
Udostępnij na innych stronach

No tak, ale Decis i Mospilan to chemia. Nie ma nieszkodliwej chemii, kiedyś te decisy i Mospilany muszą odbić sie na zdrowiu :-(

 

Dla wielbicieli chemii polecam przeczytanie chociaż części ksiązki 'Swiat według Monsanto' (dostępna np. w Merlinie), ja przeczytałam do połowy, bo Teściu po SGGW książkę zabrał co by się nią potorturować; odechciało mi się chemii, sztucznych nawozów, roundapów i tego typu podobnych.

 

Jak mleko faktycznie działa (jutro będziemy na działce to poogladam dokładniej spryskane drzewo i dam znać) to po co wydawać 10 razy więcej na oprysk i truć siebie i środowisko?

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/144058-mleko-woda-na-mszyce/#findComment-4151639
Udostępnij na innych stronach

Ja słyszałam o ludwiku (czyli płynie do mycia naczyń) - podobno też zatyka tchawki.

 

Ale najlepszym sposobem biologicznym są biedronki, złotooki i inne drapieżniki.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/144058-mleko-woda-na-mszyce/#findComment-4151924
Udostępnij na innych stronach

Moje dziecko wpadło na pomysł, żeby łapac biedronki i zmuszać do wyżerki ;) jednak wizja poszukiwania tony biedronek nie bardzo mi sie widzi.

Pogadaj z tymi tu:

http://deser.pl/deser/1,97052,6813009,Inwazja_biedronek___sceny_jak_z_thrillera__WIDEO_.html

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/144058-mleko-woda-na-mszyce/#findComment-4152467
Udostępnij na innych stronach

My pryskamy wywarem z pokrzyw - świeże pokrzywy zalewa się wodą (na oko - pół wiaderka pokrzyw zalewamy do pełna wodą), zostawia na 24 godziny i można pryskać. Po opadach deszczu trzeba pryskanie powtarzać. Można dodać trochę mydła ogrodniczego w płynie, żeby roztwór lepiej przylegał do liści (i mszyc) :) Działa i nie śmierdzi!
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/144058-mleko-woda-na-mszyce/#findComment-4153185
Udostępnij na innych stronach

Też to stosujemy- działa.

Głównie do jadalnych- maliny, jeżyny i inne.

Ale śmierdzi niemiłośiernie, trzeba trzymać z dala od tarasu

 

Ale TO to znaczy co? Mleko czy gnojówka?

 

My pryskamy wywarem z pokrzyw - świeże pokrzywy zalewa się wodą (na oko - pół wiaderka pokrzyw zalewamy do pełna wodą), zostawia na 24 godziny i można pryskać.

To nie wywar, tylko wyciąg, o ile się nie mylę. Wywar się gotuje :p

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/144058-mleko-woda-na-mszyce/#findComment-4153301
Udostępnij na innych stronach

  • 2 weeks później...

jako że nie stosuję absolutnie żadnej chemii (nawozy także organiczne) walczyłam z plagą mszyc przy pomocy oprysków :

 

1. 1 litr wody plus 1/4 łyż. sody oczyszczonej+ 1/2 łyżeczki oleju jadalnego

 

 

2. 1 litr wody plus 1 litr mleka chudego z woreczka

 

 

 

do obu oprysków dodawałam : kilka kropli olejku lawendowego (z apteki), propolisu, olejku pichtowego i co mi tam podeszło pod rękę

 

Wywarem z czosnku i cebuli też pryskałam.

 

 

MSZYC NIE MA!!

 

Nie wiem , który ze sposobów jest lepszy i bardziej skuteczny, pryskałam naprzemiennie, raz tym, raz tym. Na pewno działa woda z sodą, mszyce padły, ale trzeba uważać, by nie dać za dużo sody, bo zbrązowieją młode pąki. Nie wiem, o co chodzi w mleku, chciałabym się sama dowiedzieć :) Ważne jednak, że działa, bez zatruwania przyrody.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/144058-mleko-woda-na-mszyce/#findComment-4165673
Udostępnij na innych stronach

Tam gdzie posadziłam czosnek (przy różach i truskawkach) mszyc nie ma. Tam gdzie nie ma czosnku mszyce są i to w duuużych ilościach (jaśmin, czereśnia, wierzba...długo by wymieniać)

Więc mszyce zdecydowanie są! Przynajmniej u mnie...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/144058-mleko-woda-na-mszyce/#findComment-4166018
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...