Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

tuje bez zmian nadal je podlewam rano i wieczorem i dodatkowo jeszcze zraszam

Ma ktoś jeszcze jakieś pomysły :(

ja swoje posadziłam rok temu 200szt. podlewałam co 2 dzień,jedynie latem codziennie wieczorem,teraz pięknie rośną,jedynie 1 mi padła ale podejrzewam że piesek mi ją załatwił :-? a ziemia u mnie straszna- V klasy więc myślę że twoje za dużo mają wody.

  • Odpowiedzi 580
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

ja swoje tuje sadziłam jakieś 3 tyg temu więc czy mogę je już przyciąć?

Tak jak mi radzi Pan ArturPoniatowski

Nada je podlewamy rano i wieczorem oraz zraszamy

Mamy pytanie czemu nie można zraszać w słońcu i wieczorem a tylko rano??

dziękuje za rady :) i pozdrawiam

nie nawozic,nie przycinac, sa za krótko i za młode na to, jedynie radzę poobcinac przyschnięte gałązki i podlewac co 2 dzień jedynie jak będzie gorąco to raz wieczorem.
dynamicznie cięty Brabant potrafi mieć 40-50 cm przyrostu w roku. To najbardziej "przyrostowa" z tujek ...

Mam tuje wsadzone jesienią (30-50cm wys) ale czytając tą i wiele innych podobnych wypowiedzi nasuwa się pytanie, kiedy ciąć ? przy obecnym ich wzroście nie za bardzo jest z czego, nawet jak by podrosły kilka cm to też nie bardzo...?

 

-= Refix =-

dynamicznie cięty Brabant potrafi mieć 40-50 cm przyrostu w roku. To najbardziej "przyrostowa" z tujek ...

Mam tuje wsadzone jesienią (30-50cm wys) ale czytając tą i wiele innych podobnych wypowiedzi nasuwa się pytanie, kiedy ciąć ? przy obecnym ich wzroście nie za bardzo jest z czego, nawet jak by podrosły kilka cm to też nie bardzo...?

 

-= Refix =-

 

Dokładnie!!

Kupiłem Brabanty o wys.1metra...kiedy licząc od okresu zasadzenia drzewek mogę je pierwszy raz przyciąć??

Jeszcze na jesieni miałam zgrabną tuję, która najwyraźniej smakowała zwierzakom, które panoszą się jak u siebie. Na wiosnę zastałam coś takiego:

 

http://www.jaknet.pl/zuzia/tuja01.jpg

 

Jak mogę temu zaradzić? Obciąć? Zostawić? Tu gdzie są brązowe gałązki widać wypustki - znaczy coś odrasta.

Można "wygolić" wyżarty środek i prowadzić 2 zielone części osobno. Widziałam kiedyś tak przycinaną i bardzo ciekawie to wyglądało.

 

Swoją drogą ciekawe któremu zwierzakowi to smakowało :o

Sarny i kozły przyłażą jak do siebie. Normalnie przez okna zaglądają

 

Wygląda na to, że one są rzeczywiście u siebie, a Ty intruz jesteś :lol:

moje pytanie jest takie: czy kóurniki :wink: i brabanty wymagają b. żyznej gleby - mam piaski, czy jeżli zrobię spory dół i dam żyznej ziemi to takie spólchnienie wystarczy , jak głęboko idzie korzeń tui , zeby potem nie "trafiła" na jałową ziemię?

Dom stoi tu 80 lat więc wszyscy są "u siebie".

Wyżerały mi kapustę z kumplami zającami. Obskubały sosnę, klon jesionolistny, cis, kozły pocharatały pnie młodych drzew. Ja robię w kuchni kawę a one łażą po moim trawniku przed oknem.

W sumie nic do nich nie mam, ale do ch.olery mają co jeść, drzew i krzewów w okolicy nie brakuje. Truskawki musiałam płotkiem wys 1.30 ogrodzić. :roll:

U mnie rośnie 35 brabantów już 3 rok, a na działce mam 30 cm ziemi a pod spodem piach. Ważne żeby kupować mniejsze sadzonki, wtedy masz większą pewność że ci się na takim podłożu przyjmą (wynika to z moich obserwacji). Ja dołki robiłam mniej więcej na głębokość szpadla bo sadzonki miały ok 30 cm. Trzeba lać pod nie duże ilości wody przez okres 2 lat systematycznie, potem nawozić i co jakiś czas przycinać. Moje dorosły w tej chwili do połowy płotu.

 

[email protected] i Refix Ja bym zrobiła tak, że poczekałabym jeszcze z rok, żeby miały szanse się przyjąć, a w przyszłym roku na wiosnę zaczęłabym je lekko podcinać po bokach, tak żeby to cięcie nie było widoczne za bardzo czyli jakieś 2 cm a thujki powinny to odczuć pozytywnie.

Wpadłam dziś na jeszcze jeden pomysł

Podlewamy tuje z węża lub niekiedy nabieramy wodę z beczki, która jest niestety zardzewiała i o ile na wierzchu jest ładna woda to na dnie jest już taka trochę rudawa :roll: może to im szkodzi :(

Żelazo z rdzy, jest dla nich nieprzyswajalne.

Co innego chelat.

Tnij, podlewaj, nie dawaj nawozu aż do sierpnia ( wtedy siarczan potasu na zimowanie).

Dziękuję FEMME za odpowiedź!

 

Ja kupiłem ok 2,5tyg temu 120 tuji Brabant już o wielkości 100-120cm. Dołki pod nie kopałem bardzo głębokie. Codziennie od tego czasu podlewam drzewka dość obficie wodą (ok.dwóch średniej wielkości wiader każdego wieczoru) i wydaje mi się że wszystko w porządku z nimi. Oczywiście można znaleźć po kilka brązowawych gałązek, ale to ponoć normalne.

Moje kolejne pytanie brzmi: jak długo muszę je podlewać w ten sposób? Czy powinienem już zupełnie przestać je podlewać, podlewać mniej niż na początku czy też "lać ile wlezie"??

Co do cięcia to dlaczego obciąć w przyszłym roku jak doradzałaś tylko delikatnie boki, a co z wysokością? Rozumie więc że na wysokość należy jeszcze dłużej poczekaż zanim się przytnie??

Z góry dziękuję za odpowiedź.

Pozdrawiam gorąco!!

Dziękuję FEMME za odpowiedź!

 

Ja kupiłem ok 2,5tyg temu 120 tuji Brabant już o wielkości 100-120cm. Dołki pod nie kopałem bardzo głębokie. Codziennie od tego czasu podlewam drzewka dość obficie wodą (ok.dwóch średniej wielkości wiader każdego wieczoru) i wydaje mi się że wszystko w porządku z nimi. Oczywiście można znaleźć po kilka brązowawych gałązek, ale to ponoć normalne.

Moje kolejne pytanie brzmi: jak długo muszę je podlewać w ten sposób? Czy powinienem już zupełnie przestać je podlewać, podlewać mniej niż na początku czy też "lać ile wlezie"??

Co do cięcia to dlaczego obciąć w przyszłym roku jak doradzałaś tylko delikatnie boki, a co z wysokością? Rozumie więc że na wysokość należy jeszcze dłużej poczekaż zanim się przytnie??

Z góry dziękuję za odpowiedź.

Pozdrawiam gorąco!!

 

Lać wodę do momentu aż zorientujesz się że się przyjęły, potem możesz podlewać je rzadziej, koniecznie gdy na dworze jest sucho. To też zależny od tego jaką masz ziemię na działce. U mnie jest piach więc podlewam swoje przynajmniej raz w tygodniu sporą ilością wody.

To zależy jak chcesz prowadzić swoje tujki. Ja na razie przycinam tylko boki żeby rosły szybko w górę do wysokości 1,5-2 m, wtedy zacznę przycinać górę żeby się zagęszczały i rozrastały na boki.

Droga FEMME,

 

a po czym poznać...że się przyjęły???!?!:)

Już od dwóch tygodni są zasadzone i są ładne takie jak były wcześniej (zdarza się że na co niektórych pojawiają się miejsca gdzie pojedyńcze gałązki czy też pojedyńcze igiełki).

Prawie codziennie podlewam i zastanawiam się...jak długo jeszcze powinienem. A jak wspomniałem na wstępie nie potrafię określić czy drzewka już się przyjęły....NA PODSTAWIE CZEGO TO OKREŚLIĆ??????

 

Z góry dziękuję za odpowiedź!

Będziesz wiedział, że się przyjęły jeśli po pewnym czasie nie będą żółknąć ani usychać, a zaczną wypuszczać jaśniejsze odrosty.

 

A ile takie przyjmowanie się droga Femme może trwać? Jak mówię od 2tyg podlewam i póki co wyglądają dokładnie tak jak w dzień kiedy je przywiozłem..

 

Co prawda można znaleźć na niektórych kilka brązowawych gałązek, ale mam nadzieję, że to normalne....zgodzisz się z tym, że to normalne?

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...