Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Maluszku,

Grubość i wzór ściennych paneli korkowych zależy od pojemności twojego portfela. Ja, a właściwie moja żona :wink: kupiliśmy najtańsze o grubości ok 2mm za 20zl/m kw., dekor naturalny, woskowany. Do łazienki kupilośmy już grubsze panele i z innym dekorem- za całe trzy dyszki . Tak na pierwszy rzut oka to są dwa razy grubsze od tych które mamy w kuchni. Acha te cienkie miały mały feler: otóż w niektórych miejscach były cieńsze a w innych grubsze. W trakcie przyklejania baliśmy się, że będzie się to rzucać w oczy ale nie jest to aż tak widoczne - na szczęście

_________________

  • Odpowiedzi 671
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Też się zastanawiam, jak ten INOX będzie się sprawował. Znajomi bardzo nie narzekali. Wydaje mi się, że jak będzie jednolity kawałek blachy, to chyba zwyczajowym środkiem do kuchenki łatwo zejdzie i smugi nie zostaną...

 

Czy ktoś ma może ścianę z blachy i może się podzielić wrażeniami?

Wogóle czyszczenie powierzchni typu inox to syzyfowa praca. Mam niestety kilka sprzetrów z tego typu pokryciem. Jeśli chodzi o czyszczenie okapu i lodówki to jest ok. nie zostają żadne smugi. Gorzej jest z mikrtofalówką i ramkami plyty grzejnej. Widać na nich każde dotknięcie palca. Już przestaliśmy je wycierać bo to nie ma sensu.
Gość staś

bardzo dziękuję za wszystkie podpowiedzi :)

inox odpada:względy praktyczne biorą gorę, nawet zrezygnowałem

ze sprzętu w tej kolorystyce....

 

nigdzie nie widziałem jednak korka na ścianie :oops:

j czy kolor jest do wyboru? czy mozna "to" znaleźć w każdym sklepie

np. w Castoramie i sobie obejrzeć??

 

pozdrawiam :wink:

Jesli chodzi o Wawę to najlepsze ceny i dość duży wybór mają w Leroy Merlin w Jerozolimskich. W castoramie też ale mniejszy wybór i troszke wyższe ceny. Warto też zajżeć do domu korkowego. http://www.domkorkowy.waw.pl :)

POzdrawiam :wink:

A wracajac jeszcze z uporem maniaka do blachy. Moze byc tez fakturyzowana (podobnie jak zlew moze byc z faktura lnu). Pewnie latwiejsze w zadbaniu:

 

http://tinyurl.com/ku86

i

http://www.rimexmetals.com

 

Pozdrawiam milosnikow industrialnych wnetrz! :D

KrzysioK,

Blacha fajnie wygląda ale jest zimna. POza tym ciężko ją wkomponować w wystrój domu. No chyba, że masz hacjendę w holernie nowoczesnym stylu i ci się to podoba. Ja osobiście wole materialy które sprawią, że moja chałupka będzie bardziej przytulna i ciepła.

Myślałem o kawałku blachy na ścianie między płyta grzejną, a okapem bo bałem się, ze korek nie wytrzyma temperatur tam panujących - nijak tam nie pasowała. No więc na próbę został korek i wisi do tej pory.

Dla mnie dodatkową zaleta korka nad płytkami ceramicznymi był fakt, iz korek był w cenie naprawdę tanich plytek a położenie go kosztowało mnie jedynie 4 godzinne wąchanie kleju. Niektórzy zresztą lubią wąchać klej. :wink:

W kuchni między szafkami (tzn. górnych jeszcze brak) mam płytki w ilości 3 sztuk.

Gres polerowany 60x60, jedna płytka przy kuchni, dwie przy zlewie (zlew w rogu). Reszta będzie pomalowana jak zdecyduję się na jaki kolor ;-)

Nie pamiętam w którym czasopiśmie ,ale właśnie temat co na ścianę był poruszany.I tam widziałam fantastyczny pomysł aby zrobić coś w formie akwarium,tylko bardzo wąskiego (ok.1 cm) do środka nasypano różne cudawianki,nasiona, makarony itp i było to zamocowane na ścianie koło kuchenki.
A ja wymyśliłam pas płytek stylizowanych na mozaikę (Porcelanosa- Eidos Arena). Przy jasnobeżowej podłodze i czereśniowych meblach (mam nadzieję - to jeszcze tylko plany) taka mozaika ożywi kuchnię. Tylko nie wiem, jak będę czyścić takie mnóstwo fug. Inn opcja to na podłogę i ścianę ta sama seria Travertino, do złudzenia przypominająca naturalny trawertyn.

Joskul nie polecam mozaiki w okolicach kuchenki.Mam takową obecnie i wygląda koszmarnie .Fugi są nie do umycia.Z dalek wygląda jak duża plama .Pryskający tłuszcz zrobił swoje.

ps.

Widzę,że mamy podobny gust ja również będę miała płytki mozaikowe z Porcelanosy Eidos Ambar ale w drugiej łazience :wink:

A jak aktualnie testuję, w dosłownym tego słowa znaczeniu, gres polerowany - jasny beż (w planach do czereśniowych mebli).

Jak na razie wyniki testów "podnoszą mi włosy na głowie". Każda kropla wody czy tłuszczu jest widoczna, a żeby je usunąć trzeba płytkę umyć i wypolerować do sucha. Bez polerowania pwierzchnia jest zamazana i matowa.

Sama już nie wiem, czy to chybiony pomysł czy tylko nadwrażliwość.

A jak aktualnie testuję, w dosłownym tego słowa znaczeniu, gres polerowany - jasny beż (w planach do czereśniowych mebli).

Jak na razie wyniki testów "podnoszą mi włosy na głowie". Każda kropla wody czy tłuszczu jest widoczna, a żeby je usunąć trzeba płytkę umyć i wypolerować do sucha. Bez polerowania pwierzchnia jest zamazana i matowa.

 

Bo to nie taki gres. Pewnie masz taki w miare jednolity, a gdyby byl bardziej pstrokaty, toby nie bylo widac i czesc. Przypominaja mi sie plytki, ktore jeszcze przez miesiac (tzn do przeprowadzki) bedziemy miec przy wejsciu. Wygladaja troche ja czarno-biale lastriko i musi sie utworzyc wrecz warstwa blota, zeby ja zauwazyc. Wygodne. :wink:

Jakieś "chmurki" na tym gresie są - spotykałam w każdym razie bardziej jednolite. Obawiam się, że nie jest to kwestia koloru ale powierzchni.

Użytkownicy i oczywiście Użytkowniczki gresów polerowanych - podzielcie się swoim doświadczeniem. Bardzo proszę.

No i wlasnie- znowu wraca gres polerowany. Ludzie! Nie po to robi sie gres: ceramike z naturalnym szkliwem odpornym na wszystko, zeby go potem polerowac, tzn usuwac te warstwe szkliwa. W dodatku powierzchnia takiego gresu jest gladka, czyli sliska, czyli nie do przyjecia.

 

A poza tym: jak wy gotujecie, ze tak wam chlapie? Od trzech lat mieszkamy w domu, gdzie w kuchni sa biale kafelki i biale fugi. Wystarczy od czasu do czasu przetrzec. W kuchni- jak w laboratorium: nic nie ma prawa pryskac.

Doki,

... "wypolerowananie do sucha" oznacza wykonywanie ruchów okrężnych suchą ścierką aż powierzchnia będzie znowu błyszcząca. Jak dla mnie nie ma to nic wspólnego z cyt. "usuwaniem tej warstwy szkliwa".

Doki i Godul1,

... może jesteście perfekcyjnymi kucharzami i wystarczą Wam pokrywki , ja z pewnością nie jestem i mimo ich stosowania (pokrywek), tłuszcz mi czasem pryska na ścianę za piecem, a przy testowaniu pryskał mi szczególnie intensywnie. Ponadto należę do tych kobiet, których celem życia nie jest sprzątanie domu, choć ma być w nim czysto.

 

Podoba mi się gres polerowany, nie chciałabym jednak wybrać materiału, który mimo walorów estetycznych będzie udręką w eksploatacji.

Mam świadomość, że większość wyborów jest wynikiem kompromisów: czy to jakość do ceny czy estetytyka kontra praktyczność.

W dalszym ciągu liczę, na Użytkowniczki i Użytkowników gresu polerowanego (w swoich kuchniach, łazienkach, przedpokojach), bo czytąjc to Forum wielokrotnie wypowiadały się osoby planujące zastosowaqć u siebie taki materiał.

 

Czekam i z góry dziękuję ...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...