Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Ja myślę że mając 20-kilka lat łatwiej schudnąć. Później ok.30 jest to trochę problem, bo faktycznie ciężko utrzymać tą wagę na tym samym poziomie. Jakoś wcześniej nigdy nie myślałam o odchudzaniu, chyba nie było z tym problemu- nie żebym była szczuplutka.Moja waga zawsze (nie liczę czasów zaraz po ślubie - 56 kg) wahała się ok.60 przy 1,64 cm wzrostu. Jakoś mi to nie przeszkadzało. A teraz boje żeby te 65 kg nie zostało, albo broń Boże nie przybyło więcej. Na razie ograniczyłam słodycze i posiłki jem mniejsze, ciągle czuje lekki głód. :evil: :evil:

 

Chciałabym jakoś ćwiczyć ale nie mogę się zmobilizować, musi ktoś stać nade mną z batem i poganiać. :lol: :lol: :lol:

 

Wiem że wiosną na pewno schudnę(ale nie chcę czekać do wiosny) - mam dużo pracy i dochodzi jeszcze praca w ogrodzie, którą uwielbiam.Zapominam o jedzeniu i przypominam sobie jak zaczynają mi drżeć ręce. Też tak macie?

  • Odpowiedzi 6k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Ja myślę że mając 20-kilka lat łatwiej schudnąć. Później ok.30 jest to trochę problem, bo faktycznie ciężko utrzymać tą wagę na tym samym poziomie. ......

 

 

zgadzam się, koło 30tki jest już naprawdę przewalone

nie tylko z wagą :p

W takim razie muszę jeszcze przemyśleć zakup rowerka.

Kiedyś jak kupowałam gazety w naszym miejscowym kiosku, to akurat schodziły się panie na aerobik, średnia wieku była tak ok. 45 lat. I wtedy przeszła mi taka myśl, że może i ja bym spróbowała, tylko że jak nie wytrzymam przy nich kondycyjnie to będzie obciach na całą wieś.

:oops:

Więc może lepiej jeździć do miasta, tam człowiek bardziej anonimowy.

a może jednak łatwiej, bo się "wysycha"

z tej starości... :roll: :wink:

 

ale tylko w jednym miejscu :p

 

 

zgadzam się, koło 30tki jest już naprawdę przewalone

nie tylko z wagą :p

smutna lidka, życie zaczyna się po 30-stce! :p

 

tak? no to gdzie to życie...

 

:wink:

Ja narazie nie musze.

Szkockie tunele malin i truskawek wyssały ze mnie 15 kg!!!!!!! :D

I powróciłem do swojej normalnej wagi.

Ale coś czuje, ze "rosnę" hihihihiiiii tylko do wagi mam strasznie daleko, hihihihiihh :wink:

Sukces!!!!

2 kg mniej :D

Tylko powiem szczerze, że wczoraj nie miałam siły już na tym basenie :roll:

Przez pół godziny rzeczywiście ostro pływałam, ale pozostałe 30 min trochę się obijałam :oops:

 

Ps. chyba nie dam rady tych 3 kg do soboty, ale kiecka już zdecydowanie lepiej leży,

Został mi jeszcze jeden dzień, więc nie będę sie upierać przy tej akurat opiętej sukience.

 

Typowy babski dylemat: "ja nie mam co na siebie włożyć" :lol: :lol: :lol:

kuleczko,

dużo robi autosugestia, zmień nicka

zamiast kuleczka - deseczka

zobaczysz, od razu podziała... :wink: :D

 

:lol: :lol: :lol:

 

właśnie któregos dnia widzialam kątem oka w TV, że najnowsze badania donoszą, że wystarczy wierzyc, że się schudnie i podobno od tego sie chudnie!!!!

 

proponuje więc nowa dietę, wiara, że się schudnie!!!

 

nie gwarantuje niestety w expresowe działanie, a co za tym idzie, że się kuleczka,w tą kieckę zmieścisz :cry:

Sukces!!!!

2 kg mniej :D

Tylko powiem szczerze, że wczoraj nie miałam siły już na tym basenie :roll:

Przez pół godziny rzeczywiście ostro pływałam, ale pozostałe 30 min trochę się obijałam :oops:

 

Ps. chyba nie dam rady tych 3 kg do soboty, ale kiecka już zdecydowanie lepiej leży,

Został mi jeszcze jeden dzień, więc nie będę sie upierać przy tej akurat opiętej sukience.

 

Może teraz wystarczął rajsopki korygujace i sukienka bedzie jak "nowa". Pozdrawiam i gratuluje tych 2 kg :p

 

Może teraz wystarczął rajsopki korygujace i sukienka bedzie jak "nowa". Pozdrawiam i gratuluje tych 2 kg :p

 

W życiu!!!!!!!! :D

Tylko pończochy 8)

W sukienkę, to ja się mieściłam, tylko jakby opinała się nieco :oops: :lol:

jest dużo lepiej

Poza tym, to nie jest ze mną tak źle (57kg/168cm) :wink:

 

Może teraz wystarczął rajsopki korygujace i sukienka bedzie jak "nowa". Pozdrawiam i gratuluje tych 2 kg :p

 

W życiu!!!!!!!! :D

Tylko pończochy 8)

W sukienkę, to ja się mieściłam, tylko jakby opinała się nieco :oops: :lol:

jest dużo lepiej

Poza tym, to nie jest ze mną tak źle (57kg/168cm) :wink:

 

Łe :D to o czym my to wogóle mowimy :D to ty szczapinka jestes :D

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...