Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

A teraz idę spać, dobranoc, zanim się rozkręcisz i mi zaproponujesz hodowlę kóz albo królików do kompletu.

 

no wiesz... do stodoly to taki inwentarz kopytno uszasty w sam raz... :) tylko takie bydlatka to sraja gdzie popadnie i ktos by to musial sprzatac...

 

...

 

 

banda wariatow :)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/23/#findComment-5547881
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 1,9k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

A, dobra, wystarczy mi coś na tyle odpornego. U nas biegać nie ma gdzie - zanim się człowiek rozpędzi (a i to w jednym kierunku tylko), to zaraz się zatrzyma na płocie :D Chodzi raczej o wypełnienie luki między krzaczorami a domem/tarasem in spe. Dzięki, Elfir :)

 

Ale jesli to będzie używany trakt - np. wzdłuż domu, to nie wytrzyma. Poza tym wymienione gatunki potrzebują światła.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/23/#findComment-5547920
Udostępnij na innych stronach

cześć kocurku,

nareszcie jest rąbek- gratuluję!!!!

super wygląda, dla mnie kolor super - sama mam taki na dachu - czekam na większą foto-relację:wave:

 

nie chcę zaśmiecać Twojego dziennika, u mnie własnie wrzuciłam kolor mojego dachu, w słońcu troszkę inny, ale tylko w słonku

Edytowane przez amglad1
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/23/#findComment-5548017
Udostępnij na innych stronach

gratuluję rąbka! pięknie się prezentuje nawet ten kawałek. a jak już będzie całość, to w ogóle cud, mniód.:rolleyes:

sa sposoby oraz sytuacje w ktorych podjete przez zone decyzje staja sie nieodwolalne czy sie to mezowi podoba czy nie, bez wzgledu co nt temat mysli, jakie ma zdanie i argumenty... chcoby i nawet najbardziej rzeczowe na swiecie byly... te argumenty znaczy sie.

Tomasz już gdzieś uświadamiałeś, jak przekonać męża do swoich widzimisię, ale ten z teściową akurat nie zadziała. mieszka w sąsiednim bloku i za skarby nie zgodziłaby się mieszkać z moim mężem.:p

a co do chmielu, to sadź śmiało. rośnie to dziadostwo jak szalone. także pięknie Ci na te słupy wlezie. no i może skorzystasz z owoców w postaci szyszek.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/23/#findComment-5548159
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czemu, ale rąbek zawsze kojarzył mi się z takimi rombami na dachu układanymi na rąbek.

A tu po prostu... wygięta płaska blacha ;)

Niemniej gratulacje zadaszania, bo to myślę, jedna z najważniejszych rzeczy na budowie.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/23/#findComment-5548181
Udostępnij na innych stronach

Ano wygięta płaska :) I mnie się taka podoba, bo dla mnie im prościej, tym lepiej. Swoją drogą, zastanawiałam się wczoraj z dekarzem, jak to historia zatacza koło - to jest w sumie tradycyjne, stosowane od wieków pokrycie (no, oczywiście nie w wersji na klik ;)), a teraz wraca do łask w budownictwie jednorodzinnym jako zdecydowanie nowoczesne :D
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/23/#findComment-5548197
Udostępnij na innych stronach

Ja tak na szybko wtrącę od siebie, że u nas (tzn. moich rodziców) przez lata (!!!) rósł pięknie rozchodnik ostry pomiędzy kępkami trawy (takimi dużymi placami) i wyglądał cudnie. Wiem-roślina skalniakowa, krucha itp, ale dawał radę. Nie zawsze zdążył zakwitnąć-bo został wcześniej skoszony, ale i tak te poduszeczki wyglądały bardzo fajnie. Dodam jeszcze, że zawsze po ogrodzie urzędował jakiś pies:) To tak zwykle bywa-teoria swoje, a rośliny swoje...
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/23/#findComment-5548391
Udostępnij na innych stronach

A dach jutro skończą, to słychać :) Na razie zdjęcia z dzisiaj.

DSC01682.jpgDSC01683.jpgDSC01685.jpgDSC01686.jpg

 

Z nieprzyjemnych newsów, pierwszy konflikt z sąsiadami - choć nie z tymi najbliższymi. Poszło o nieduży uskok na drodze na wysokości naszej działki, powstały wskutek wykopów pod kolejne przyłącza. Byłam ciężko zszokowana, kiedy wczoraj otrzymałam telefon o treści w większości do ocenzurowania, jakobym była winna uszkodzeń samochodu sąsiada na ww dziurze. Co najciekawsze, wszyscy łącznie z nami przejeżdżają po tym garbku dzień w dzień i jakoś podwozie nie próbuje rozstać się z resztą samochodu :p - a przed posesją sąsiada to dopiero się dzieje! He, he. Bo w sumie cała droga pozostawia wiele do życzenia. Ale nie do śmiechu mi ogólnie, bo próbowaliśmy dziś porozmawiać jak ludzie i poszliśmy z misją pokojową - a mimo nieobecności krzykacza, zostaliśmy zastępczo zbluzgani i wyrzuceni z hukiem z posesji przez jego ojca, który nawet nie wiedział, o co chodzi - ale wprowadzony w temat natychmiast wybuchł agresją :( Mąż mnie pociesza, że nie warto tracić nerwów na coś takiego, ale mnie to jakoś ruszyło - tyle lat w blokach, kamienicach i zawsze mieliśmy dobre stosunki ze wszystkimi, a tu jeszcze nie mieszkamy i ktoś jest do nas nastawiony wrogo... Ech.

Edytowane przez bury_kocur
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/23/#findComment-5554808
Udostępnij na innych stronach

A dach jutro skończą, to słychać :) Na razie zdjęcia z dzisiaj.

[ATTACH=CONFIG]143953[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]143954[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]143955[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]143956[/ATTACH]

 

Z nieprzyjemnych newsów, pierwszy konflikt z sąsiadami - choć nie z tymi najbliższymi. Poszło o nieduży uskok na drodze na wysokości naszej działki, powstały wskutek wykopów pod kolejne przyłącza. Byłam ciężko zszokowana, kiedy wczoraj otrzymałam telefon o treści w większości do ocenzurowania, jakobym była winna uszkodzeń samochodu sąsiada na ww dziurze. Co najciekawsze, wszyscy łącznie z nami przejeżdżają po tym garbku dzień w dzień i jakoś podwozie nie próbuje rozstać się z resztą samochodu :p - a przed posesją sąsiada to dopiero się dzieje! He, he. Bo w sumie cała droga pozostawia wiele do życzenia. Ale nie do śmiechu mi ogólnie, bo próbowaliśmy dziś porozmawiać jak ludzie i poszliśmy z misją pokojową - a mimo nieobecności krzykacza, zostaliśmy zastępczo zbluzgani i wyrzuceni z hukiem z posesji przez jego ojca, który nawet nie wiedział, o co chodzi - ale wprowadzony w temat natychmiast wybuchł agresją :( Mąż mnie pociesza, że nie warto tracić nerwów na coś takiego, ale mnie to jakoś ruszyło - tyle lat w blokach, kamienicach i zawsze mieliśmy dobre stosunki ze wszystkimi, a tu jeszcze nie mieszkamy i ktoś jest do nas nastawiony wrogo... Ech.

 

cześć kocurku,

Twój domek pięknieje z dnia na dzień:yes:. rąbek-ząbek piekny, no nie mogę się napatrzeć na ten dach - idealny do nowoczesnego domu. i okno....sama wiesz, już Ci mówiłam - cudeńko. normalnie nie mogę się doczekać środka jak będziesz tam 'szalała':wave:

siedzę sobie i patrzę w kominek, tak pięknie wygląda dom (wnętrze) w pomarańczowym świetle kominka, normalnie na sercu cieplej się robi

 

jesli chodzi o sąsiadów - głupich nie sieją, sami się rodzą:(. to, jak zachował się tatuś i synalek świadczy o ich klasie a raczej braku klasy, wobec czego szkoda bezklasowymi, bezmyślnymi i po prostu głupimi ludźmi się zajmować i przejmować, naprawdę, szkoda nerwów i zdrowia na takie jednostki. nic nie zmienisz, ich nie zmienisz a tylko się zdenerwujesz - po co? olej to i tyle, skup się na robocie, świat się kręci a trzeba robić swoje i tyle. róbmy swoje - jak śpiewał przystojny klasyk ;-))) kurcze, on mi się zaczął na starość podobać, normalnie facet jak wino, mniam:yes::stirthepot:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/23/#findComment-5554904
Udostępnij na innych stronach

Noooooo, ale robi się cudnie :yes: Domek będziesz miała super :)

 

Wiesz, z sąsiadami czasami tak jest. My z naszymi sąsiadami żyjemy w zgodzie :) ale w wakacje doznałam ciężkiego szoku jak się dowiedziałam jaką jazdę zrobili sąsiadom po drugiej stronie :jawdrop::jawdrop: szczerze to nie spodziewałam się tego po nich dlatego teraz traktuje ich troszeczkę z dystansem ale wiesz, nie ma się co przejmować. Na głupotę nie ma rady! ;)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/23/#findComment-5554966
Udostępnij na innych stronach

Cześć namira - chyba pierwszy raz Cię widzę, więc zapraszam serdecznie w przyszłości. W środku wiem równie dobrze, czego chcę, ale pewnie zamiast szaleć i tworzyć odjazdowe wnętrza, całą kreatywność będę musiała zaprząc do rozwiązania zagadki, jak urządzić dom z 4 sypialniami i 2 łazienkami za 10 tys ;)

 

Dzięki wszystkim za pocieszenie - nie wiem, co mi odbiło, że się tak wyżaliłam publicznie :oops:, bo to nie w moim stylu - ale dziś chyba wrodzony optymizm i wiara w ludzi mnie zawiodły. Niemniej, fajnie że zawsze znajdzie się parę życzliwych dusz, które pogłaskają po głowie. Dziękuję :hug:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/23/#findComment-5555045
Udostępnij na innych stronach

Cześć namira - chyba pierwszy raz Cię widzę, więc zapraszam serdecznie w przyszłości. W środku wiem równie dobrze, czego chcę, ale pewnie zamiast szaleć i tworzyć odjazdowe wnętrza, całą kreatywność będę musiała zaprząc do rozwiązania zagadki, jak urządzić dom z 4 sypialniami i 2 łazienkami za 10 tys ;)

 

Dzięki wszystkim za pocieszenie - nie wiem, co mi odbiło, że się tak wyżaliłam publicznie :oops:, bo to nie w moim stylu - ale dziś chyba wrodzony optymizm i wiara w ludzi mnie zawiodły. Niemniej, fajnie że zawsze znajdzie się parę życzliwych dusz, które pogłaskają po głowie. Dziękuję :hug:

 

z przyjemnością :hug::hug::hug:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/23/#findComment-5555058
Udostępnij na innych stronach

Kochane Pieniążki, tych zawsze potrzeba.

Kocurku, jak mam doła finansowego, ale tyko wtedy, idę grac w totka. W ten tani i prosty sposób poprawiam sobie samopoczucie.

Przez jeden dzień noc jestem milionerem, a potem okazuje się , że zapłaciłem podatek od złudzeń, ale ten jeden dzień i noc są bezcenne. Takie małe " pranie mózgu". Humor zostaje poprawiony.

Coś mi się zdaje, że do wygrania jest 17.000.000.

GRAJ !

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/23/#findComment-5555075
Udostępnij na innych stronach

A dach jutro skończą, to słychać :) Na razie zdjęcia z dzisiaj.

[ATTACH=CONFIG]143953[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]143954[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]143955[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]143956[/ATTACH]

 

Z nieprzyjemnych newsów, pierwszy konflikt z sąsiadami - choć nie z tymi najbliższymi. Poszło o nieduży uskok na drodze na wysokości naszej działki, powstały wskutek wykopów pod kolejne przyłącza. Byłam ciężko zszokowana, kiedy wczoraj otrzymałam telefon o treści w większości do ocenzurowania, jakobym była winna uszkodzeń samochodu sąsiada na ww dziurze. Co najciekawsze, wszyscy łącznie z nami przejeżdżają po tym garbku dzień w dzień i jakoś podwozie nie próbuje rozstać się z resztą samochodu :p - a przed posesją sąsiada to dopiero się dzieje! He, he. Bo w sumie cała droga pozostawia wiele do życzenia. Ale nie do śmiechu mi ogólnie, bo próbowaliśmy dziś porozmawiać jak ludzie i poszliśmy z misją pokojową - a mimo nieobecności krzykacza, zostaliśmy zastępczo zbluzgani i wyrzuceni z hukiem z posesji przez jego ojca, który nawet nie wiedział, o co chodzi - ale wprowadzony w temat natychmiast wybuchł agresją :( Mąż mnie pociesza, że nie warto tracić nerwów na coś takiego, ale mnie to jakoś ruszyło - tyle lat w blokach, kamienicach i zawsze mieliśmy dobre stosunki ze wszystkimi, a tu jeszcze nie mieszkamy i ktoś jest do nas nastawiony wrogo... Ech.

 

Podczytuję sobie czasem ale dzis głos zabiorę

Primo-dach prezentuje się rewelacyjnie uwielbiam blachę na rąbek, niestety mąż miał inne zdanie więc mamy płaska dachówkę ceramiczną :(

Secundo- sąsiadami sie nie irytuj bo szkoda zdrowia, my mieliśmy identyczna sytuację rok temu, awantura o dziury w dodze gminnej szutrowej (nazbyt hucznie nawzane ale niech tak zostanie) że przez ciężki sprzęt, że przez koparke co przyłącze robiła i tak wkoło macieja , nawet padły słowa: jak chcecie dobrze życ z siądami to macie to naprawic na własny koszt, ale po roku sprawa ucichła, sąsiedzi machaja do nas na poitanie i zdejmują czapki z głów aby się przywitać. zatem głowa do góry i do przodu pierś :)

tertio- najgorsze w urządzaniu wnbętrz jest to że jak człowiek czyta, szuka i ogląda to się wyszystkiego zachciewa , a najbardziej tego co drogie i niedostepne dla portfela, także tzrymam mocno kciuki i będę podglądał ma się rozumieć:wiggle:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/23/#findComment-5555084
Udostępnij na innych stronach

Krzysztof - ja nie gram - jak jeszcze było taniej, to czasem obstawiałam 1 zakład, zawsze na te same liczby. Ale w końcu uznałam, że jak kiedyś nie zagram, a padną właśnie "moje" liczby, to ja padnę trupem do kompletu :D A że grałam na daty urodzin członków mojej rodziny, pomyślałam sobie, że to i tak na zawsze będą dla mnie szczęśliwe liczby - i nie muszę tego potwierdzać paroma milionami ;)

PS. rodzice grają, jakby im się trafiło, powiedzieli, że dom skończę na luzie :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/169502-dom-na-miar%C4%99/page/23/#findComment-5555088
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...