Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Wiesz. Ja mieszkam w bloku i też mi okna myje wynajęta Pani :)

 

Znam takie bloki, choćby te w Wilanowie, gdzie bez ekipy niektóre okna nie dadzą się porządnie umyć. Trza się mocno wychylić, a okno od podłogi, dolna część to fix i jeszcze na końcu parapecik : ).

  • Odpowiedzi 9,2k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

No 3m to już rozpusta:) Trzeba to też ogrzać. Osobiście podoba mi sie jak jest większa przestrzeń ale sam zrobiłem 285cm od podłogi do sufitu i uważam że w zupełności wystarczy.

 

Ja mam w budowanym domu ok. 2,9m - wielokrotnośc bloczku, żeby nie ciąć. Ale nie mam parterówki. Natomiast w parterówce starałabym się nie robić stropu tylko odkryć więżbę na ile się da.

 

Compi - ja mam mieszkanie w bloku z lat 50-tych ze zwykłymi oknami. Ale wychodze z założenia, że wolę zapłacić niż je myć. Mnie nigdy nie udało się umyć bez smug, niezaleznie od środka, techniki i szmatki/papieru.

Edytowane przez Elfir

Compi - ja mam mieszkanie w bloku z lat 50-tych ze zwykłymi oknami. Ale wychodze z założenia, że wolę zapłacić niż je myć. Mnie nigdy nie udało się umyć bez smug, niezaleznie od środka, techniki i szmatki/papieru.

 

Kto bogatemu zabroni. :)

fenix - jak myślisz, ile kosztuje umycie okna? Za dwa wielkie (2x2 m) i jedno jeszcze większe, balkonowe płacę 50 zł. Edytowane przez Elfir
To jest kwestia wyboru, a czasem nawet spojrzenia na innego człowieka. Nie dać zarobić, a dać zarobić komuś, komu warto pomóc. Często też nie ma po prostu czasu na rzeczy zdawałoby się trywialne, gdy inna, ważniejsza, czytaj cenniejsza niż mycie okien, robota czeka. Ale z fenixem się zgadzam i uważam to za normalny porządek rzeczy. Znam wiele domów gdzie raz-dwa razy (zazwyczaj zależy to od powierzchni) tygodniowo jest co sprzątać. Są też w kolejce ogrodnicy, konserwatorzy itd. Normalka.

Nie mieszkam jeszcze w swoim budowanym domku, ale juz teraz wiem z doswiadczenia, że szafki narozne mogą być super pojemne i wykorzystane ( 13 lat sprawdzone doświadczenie) z łamanymi zawiasami. Mam dwie takie szafki w kuchni obecnie, fakt, kuchnia nieduża...

Drugie, wynikajace z kilkunastoletniego doswiadczenia - prawie 20 lat- zainwenstuję w armaturę (krany itp.) z wyższej półki... Mam grohe w łazience i do tej pory jak nówki sztuki, natomiast w kuchni tańsze i całkowicie do wymiany...

Buduję dom z poddaszem uzytkowym, więc są schody, ale na dole będą 2 pokoje (jeden wiekszy, drugi mniejszy oprócz salonu i duża łazienka z wanną i kabiną 90x 145. Mam nadzieję, ze mimo, ze przeprowadzamy się jako "wiekowi " ludzie damy sobie radę. Fakt, jestesmy sprawni fizycznie i oby tak było jak najdłużej...

niezapominajaka,dacie radę,znam gościa,który wybudował się w wieku 60 lat,dom z poddaszem uż.,wcześniej mieszkał na czwartym piętrze w bloku bez windy i nawet ze złamaną nogą zasuwał po tych schodach codziennie,grunt to nie rdzewieć!!!!

Namira, dzięki za duchowe wsparcie. Myślę pozytywnie, inaczej bym się nie budowała...

Ale w razie co, parter domu mi wystarczy a góra będzie dla odwiedzajacych mnie dzieci...

i jest to bardzo dobre rozwiązanie,u mnie jest podobnie-program użytkowy parteru jest wystarczający dla dwóch osób,na razie jeszcze dzieci mieszkają z nami i sypialnie mamy na górze ale kto wie może kiedyś przeniesiemy się na dół,chociaż z perspektywy czasu stwierdzam,że sypialnia na poddaszu jest super
Ja też, póki co, sypialnię będę miała na górze. I juz się cieszę, bo fajne pomieszczenie wyszło...

Pozdrawiam

 

Też poszedłem w taki rozwiązanie zobaczymy jak się sprawdzi w 'praniu'!

idealne rozwiązanie to mieć wszystko na jednym poziomie. Zobaczycie jak wam latek przybędzie. U mnie niestety ok 70m2 sie nie udało i jest na pietrze. Bedę wysyłał tam gości.
idealne rozwiązanie to mieć wszystko na jednym poziomie. Zobaczycie jak wam latek przybędzie. U mnie niestety ok 70m2 sie nie udało i jest na pietrze. Bedę wysyłał tam gości.

 

Z racji wąskiej działki raczej parterówka odpadła.

Mam pokój na parterze więc jak coś na starość mogę tam zrobić sypialnie. Takie wyjście awaryjne!

Znam takie bloki, choćby te w Wilanowie, gdzie bez ekipy niektóre okna nie dadzą się porządnie umyć. Trza się mocno wychylić, a okno od podłogi, dolna część to fix i jeszcze na końcu parapecik : ).

 

Mam takie, choć w innej dzielnicy - prawie na całą ścianę, szer. 4 m, z czego 2 metry po środku to fix. Co jakiś czas mam potężny wyrzut adrenaliny na swoim ósmym piętrze. Ale co do zasady starałem się nauczyć mycia okien od "alpinistów", których obserwowałem z nieotwieranych okien biur rekordowo na 28. piętrze, zaopatrzyłem się w kij, dwie szerokie gąbki i szeroką ściągaczkę. Idę jak burza, spore mieszkanie robimy w 40 minut, tzn. ja robię, a żona chodzi za mną i poprawia po mnie detale. Stąd już z doświadczenia mogę powiedzieć - dużo dużych szklanych przestrzeni - nie ma sprawy, wolę zdecydowanie niż trzy razy mniej szprosów.

Ja też, póki co, sypialnię będę miała na górze. I juz się cieszę, bo fajne pomieszczenie wyszło...

Pozdrawiam

mam sypialnię na górze, latka lecą i powolutku zaczynam oglądać takie foteliki, co się siada i wjeżdza na górę. Montuje się to do ściany. Jakby co, to ok 20 tyś i problem z głowy :)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...