Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 1,5k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Może z innej nieco beczki.

Mam na działce brzozy i żywopłot z żywotnika w ich pobliżu nie rośnie dobrze. Oczywiście rozumiiem że brzozy wyciągają i wodę i składniki odżywcze tylko jak temu zaradzić:

czy tuje obok brzóz częściej zasilać ?

czy może wsadzić je (tuje) do dużych pojemników plastikowych ?

Pod brzozą nawet zielsko nie rośnie.

Zasilać, a przede wszystkim podlewać. Brzoza jest bezkonkurencyjna- przeżyje w suchym piachu (gatunek pionierski) ale jednocześnie wypije każdą krople w zasięgu korzeni. I oddziałowywuje allelopatycznie na inne gatunki.

Panowie, odnosnie tych zywotnikow ze zdjecia, czy nie lepiej Waszym zdaniem zamiast watpliwych prob ratowania tego zywoplotu pojechac do szkolki i kupic przyzwoite nowe Brabanty w 2-litrowych pojemnikach, wykopac dolek na dwa sztychy i wypelnic torfem, w maju podsypac hydrokompleksem i cieszyc sie widokiem rosnacych roslin, zamiast sie zastanawiac przez kolejny rok czy dalej beda wygladaly tak jak wygladaja, czy jednak im sie polepszy?

A powiecie może dlaczego zdarzają się sytuacje, jak ta opisana przez kogoś

http://forum.leroymerlin.pl/read.php?14,1301

Na działce sąsiadów tuje też mają szyszki. Czym to jest spowodowane, ze na jednych tujach są, na innych nie?

Pod brzozą nawet zielsko nie rośnie.

Zasilać, a przede wszystkim podlewać. Brzoza jest bezkonkurencyjna- przeżyje w suchym piachu (gatunek pionierski) ale jednocześnie wypije każdą krople w zasięgu korzeni. I oddziałowywuje allelopatycznie na inne gatunki.

 

ja mam posadzone w szpalerze: brzoza, 5 tui szmaragd, brzoza.... itd. W tym rzędzie i brzozy i tuje rozna znakomicie.

Poza tym pod brzozami świetnie mi rosną kozaki :wink:

w ubiegłym roku wiosną posadziłam szmaragdy.Była jedna nocka mrożna i mróz szedł chyba falami poniewaz na jednej ścianie mam kilka sztuk z takimi łodyżkami jak twoje. W szkólce gdzie kupowałam mówią że to nie jest żadna choroba tylko lekkie przemrożenie. Byłam dzisiaj na działce i patrzyłam to wszystkie igiełki zdrewniałe trzeba delikatnie oczyścić i myślę że puszczą nowe pędy. Dam odpowiedni nawóz ,podleję ,zadbam o nie tak z sercem i będzie ok
Pewnie można być już spokojnym do przełomu kwietnia i maja :) :)

..

Wczoraj i dziś w nocy było w górkach( w ogródku na wysokości 4m) -9C.

Przy gruncie, pewnie jeszcze zimniej...

Więc tylko cieplejsze rejony Polski mogą spokojnie spać :D

Uleńko, wszyscy uczymy się całe życie.

A pytanie, to właśnie droga do wiedzy.

I przejaw - mądrości.

Uśmiech piękny proszę ! :p

:oops: No to się popisałam domyślnością i znajomością przyrody.

Proszę pytanie uznać za niebyłe :-?

 

Pytanie było sensowne. Nie chciało mi się tylko któryś raz pisać :wink: . To nie on i ona. Tuje nie są rozdzielnopłciowe, jak np cis. One mają szyszki, bo im jest źle. Roślina w trudnych warunkach całe "siły życiowe" wkłada w przetrwanie- czyli produkcję nasion.

Są odmiany wiążace mniejsze ilości szyszek, bodaj'Smaragd', choć stare krzewy też mają. A np. odmiana 'Columna' ma ich olbrzymią ilość, zwłaszcza w suche lata, przy niedoborach. I tyle.

Pięknie i mądrze to wytłumaczyłeś Mirku - jak zawsze zresztą.

 

Mroźne ciepieluchy ślę :p

 

Haniu, nie kadź :D . I raz na zawsze skończ z tymi mrozami. Przeprowadź się gdzieś pod Szczecin albo co :D . Wiosna idzie, a Ty mróz i mróz.. Skowronka słyszałem.. i kot drze mi mordę pod chałupą, że chyba się do niego pofatyguję...

W ciepłych stronach - mili ludzie,

Mają zawsze ciepłe łapki,

A góralskie zimnodupki

Trzęsa ciągle się do kupki.

 

Ale miłość mocno trzyma,

Nawet i lodowej skale.

Nawet chciałabym do ciepła,

Ale z Nim - mi najwspanialej .

 

Wiec szczękając tu zębami,

Cieszę oczy Waszą wiosną.

No bo w maju tu zawita,

Będąc porą TAK RADOSNĄ.

 

:D

Mirku !!! Do kocura ???!!! :wink: :lol: :oops:

 

A dla równowagi, kolejne głupie pytanie o szyszki na tujach. U mnie też niektóre dość obficie szyszkowały (posadzone w jesieni 2006). Nie wyglądają teraz zbyt fajnie. Czy te szyszki się jakoś same wykruszą i przestaną być tak widoczne?

Bo jedni moi znajomi je z benedyktyńską cierpliwością oskubują, żeby tuje ładnie wyglądały :o. Twierdzą, że tak trzeba, bo jakiś ogrodnik im doradził, ale ja mam tych tuj sporo (ponad 100) i na takie coś absolutnie nie mam czasu i chęci, szlag by mnie trafił przy takiej robocie ! :evil:

Mirku !!! Do kocura ???!!! :wink: :lol: :oops:

 

A dla równowagi, kolejne głupie pytanie o szyszki na tujach. U mnie też niektóre dość obficie szyszkowały (posadzone w jesieni 2006). Nie wyglądają teraz zbyt fajnie. Czy te szyszki się jakoś same wykruszą i przestaną być tak widoczne?

Bo jedni moi znajomi je z benedyktyńską cierpliwością oskubują, żeby tuje ładnie wyglądały :o. Twierdzą, że tak trzeba, bo jakiś ogrodnik im doradził, ale ja mam tych tuj sporo (ponad 100) i na takie coś absolutnie nie mam czasu i chęci, szlag by mnie trafił przy takiej robocie ! :evil:

Ano, do kocura. Pogonić kota :wink:

Toż to samo obleci. Głupiego robota...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...