Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Ile czekałeś na pozwolenie na budowę?  

59 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Ile czekałeś na pozwolenie na budowę?

    • do 1 miesiąca
      19
    • do 2 miesiący
      20
    • do 4 miesięcy
      10
    • do pół roku
      2
    • dłużej niż pół roku
      8


Recommended Posts

Witam serdecznie. Proszę napiszcie jak długo czekaliście obecnie na uzyskanie pozwolenia na budowę.

Ja złożyłem na Białołęce w Warszawie i zastanawiam się ile mogę czekać?

 

PiotrM

 

Zalezy jaki Powiat. Np. Warszawski-Zachodni jak ja otrzymałem rozpatrywał ekspersowo. Po tygodniu zadzwoniłem i okazało się, że mam braki w dokumentacji. Po dostarczeniu papierka w sumie po 2 tygodniach miałem pozwolenie.

 

Ludzie z grupy Babickiej dostawali pozwolenia nawet po tygodniu.

  • Odpowiedzi 361
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

wszystko zależy od tego czy masz wszystkie dokumenty czy sąsiedzi nie wnisoą żadnych protestów ale też czy szybko odpowiedzą bo jak nie to trzeba czekać 2 tyg od momentu wysłania dokumentów sąsiadowi i jeśli nie odpowie po 2 tyg gmina uważa że nie wnosi protestu.

 

Ja właśnie tak miałam więc musiałam czekać tyle czasu ile max mają czasu urzędnicy czyli 2 miesiące :evil:

 

pozdrawiam i powodzenia

wszystko zależy od tego czy masz wszystkie dokumenty czy sąsiedzi nie wnisoą żadnych protestów ale też czy szybko odpowiedzą bo jak nie to trzeba czekać 2 tyg od momentu wysłania dokumentów sąsiadowi i jeśli nie odpowie po 2 tyg gmina uważa że nie wnosi protestu.

 

Ja właśnie tak miałam więc musiałam czekać tyle czasu ile max mają czasu urzędnicy czyli 2 miesiące :evil:

 

pozdrawiam i powodzenia

Witam serdecznie. Proszę napiszcie jak długo czekaliście obecnie na uzyskanie pozwolenia na budowę.

Ja złożyłem na Białołęce w Warszawie i zastanawiam się ile mogę czekać?

 

PiotrM

Białołęka?

ustawowo x2

chyba, że ktoś tam umarł

przejdź się raz do Wydziału Arch to zobaczysz

no chyba, że zmienili siedzibę i potroili kadry

U mnie ciągle brakowało w dokumentach czegoś: a to przecinka, a to projekt nie był sztywno zszyty :o i o wszystkim informowali pismami. Wykorzystali na wydanie pozwolenia maksymalnie swój czas...
Opinie osob z Zielonej Gory , Rzeszowa itp. absolutnie nie sa wiarzace z realiami panujacymi w Bialolece, jesli zlozyles juz wszytskie dokumenty na pozwolenie to w najlepszym przypadku po dwoch miesiacach pownni sie odezwac, potem jeszcze 2 tyg na uprawomocnienie sie i po tym jeszcze z tydzien na osteplowanie dziennika i pozwolenia ze jest prawomocne. Czas znaczenie sie wydluza jesli dopiero zaczynasz wszystkie formalnosci. tzn warunki zabudowy, warunki przylaczypradu , gazu, wody ,odrolnienie gruntu itp.

TO co czytam to faktycznie bardzo szybko załatwiane.

W Gliwicach trwa to dużo dłużej. W moim przypadku złożyłem wszystkie dokumenty początkiem grudnia i w połowie marca miałem pozwolenie. Niestety zmieniałem projekt i złożyłem ( praktycznie na drugi dzień po otrzymaniu pozwolenia) kolejny wniosek i pozwolenie na budowe otrzymałem w połowie maja. Dzisiaj właśnie moje pozwolenie sie uprawomocniło.

Wydaje mi się że można było wszystko zrobić szybciej ale niestety osoby które tam pracują nie dokońca są kompetentne- możliwe że wpływ na to ma nadmiar pracy....ale kto tego nie ma.

Opinie osob z Zielonej Gory , Rzeszowa itp. absolutnie nie sa wiarzace z realiami panujacymi w Bialolece, jesli zlozyles juz wszytskie dokumenty na pozwolenie to w najlepszym przypadku po dwoch miesiacach pownni sie odezwac, potem jeszcze 2 tyg na uprawomocnienie sie i po tym jeszcze z tydzien na osteplowanie dziennika i pozwolenia ze jest prawomocne. Czas znaczenie sie wydluza jesli dopiero zaczynasz wszystkie formalnosci. tzn warunki zabudowy, warunki przylaczypradu , gazu, wody ,odrolnienie gruntu itp.

 

Jak to na ostemplowanie dziennika tydzień ??? To nie dają tam dziennika po otrzymaniu postanowienia ? Ja dostałem pozwolenie razem z ostemplowanym dziennikiem, a po dwóch tygodniach pojechałem do sekretariatu po stempelek, że jest prawococne.

No nie daja, dostajesz pozwolenie i po 14 dniaich trzeba przyjsc z pozwoleniem i dziennikem budowy i zlozyc na ostemplowanie ze decyzja jest prawomocna, na to sie okolo tygodnia czeka - u nas

Mój szwagier dostał po 2 tygodniach, ja jeszcze nie wiem bo czekam na adaptację projektu (architekt trzyma mnie już chyba ze 2 m-ce - ale mam dużo zmian). Pamietać należy, że fakt rozpoczęcia budowy należy zgłosić na 7 dni przed wbiciem pierwszej łopaty, inaczej to samowola niestety.

 

Pozdrawiam

No nie daja, dostajesz pozwolenie i po 14 dniaich trzeba przyjsc z pozwoleniem i dziennikem budowy i zlozyc na ostemplowanie ze decyzja jest prawomocna, na to sie okolo tygodnia czeka - u nas

 

to nie do końca tak musi być. Dostajesz decyzję -pozwolenie, piszesz oświadczenie, ze nie bedziesz się od niej odwoływał i od tego momentu jest prawomocne. Kupujesz dziennik budowy a do nadzoru budowlanego składasz dokument 7 dni przed rozpoczęciem budowy. Z dniem rozpoczęcia budowy podbijasz dziennik i już.

Wiolasz ja pisze o konkretnym przypadku - czyli o tym jak to w praktyce wyglada w Warszawie na Bialolece ja tam buduje i autor postu piotrm74 rowniez jest zainteresowany ta dzielnica gdyz tam zlozylwniosek o pozwolenie na budowe.
No ale chyba w każdym mieście możesz takie oświadczenie napisać, prawda? Jakoś nie wierzę, zeby takie praktyki odbywały sie tylko w Rzeszowie.
Oswiadczenie sobie mozesz sobie napisac, ale od reki i tak Ci tu nie ostepluja pozwolenia i dziennika od reki tylko bedzie lezec w czasie porownywalnym z tym jakby bylo dane po 14 dniach.
No ale chyba w każdym mieście możesz takie oświadczenie napisać, prawda? Jakoś nie wierzę, zeby takie praktyki odbywały sie tylko w Rzeszowie.

 

Z Białołołeką jest taki problem, (czytałem o tym ostatnio w GW), że melduje się w tej gminie najwięcej mieszkańców rocznie w całej wawie. Rok temu zameldowało się tam 5 tysięcy osób. Urzednicy są pwenie przeciążeni i kładą laskę na udogodnienia typu "oświadczenie".

No ale chyba w każdym mieście możesz takie oświadczenie napisać, prawda? Jakoś nie wierzę, zeby takie praktyki odbywały sie tylko w Rzeszowie.

 

Z Białołołeką jest taki problem, (czytałem o tym ostatnio w GW), że melduje się w tej gminie najwięcej mieszkańców rocznie w całej wawie. Rok temu zameldowało się tam 5 tysięcy osób. Urzednicy są pwenie przeciążeni i kładą laskę na udogodnienia typu "oświadczenie".

oni to tak od zeszłego millenium

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...