Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Cholibka ja 62 kg/165 cm dla mnie makabra. Moja córcia ma już 1,5 roku a ja nie mogę wrócić do wagi sprzed ciąży. Wtedy były fajne czasy dla mnie, ważyłam 56 kg. A teraz wałek tu, wałek tam, no nie moge sobie dać rady z tymi wałkami. I nie są to wałki na włosach :wink:
  • Odpowiedzi 6,1k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Wielkie dzięki raffran :)

 

Wielce obiecująco to brzmi:

Zapobiega metabolizmowi cukrow zlozonych w glukoze a prze to ograniczaja jej wchlanianie przez organizm.Dzieki tym wlasciwosciom stabilizuja poziom cukru we krwi,zmniejszajac jego przyswajanie po posilkach,a jednoczesnie wspomagaja odchudzanie......"

 

Nie weim co jeszcze moge napisac. :roll:

No, możesz napisac, czy działa, ale skoro małżonka poleca to chyba znaczy, że tak. :wink: [/b]

Heh - a mój rekord wagowy to 85 kg :lol: Przy wzroście 160 :lol:

Niezły balonik ze mnie był w ciąży :lol:

 

No ale teraz już wróciłam do swojej wcześniejszej wagi, ale jeszcze mniej by się chciało, bo lato idzie i te sprawy :wink:

 

Ogólnie od jakiegoś czasu pilnuję się z jedzeniem, czyli prawie zero słodyczy ( w weekendy sobie czasem pozwalam), ogólnie mniejsze porcje i ostatni posiłek 18-19. A od dziś zaczynam się więcej ruszać :wink:

 

A tak jeszcze dodam, ze nigdy nie byłam super szczupła, ale mam taką (jak to się mówi) kobiecą sylwetkę i bardzo dobrze się z tym czuję :D :wink:

Ja tez sobie mówię, nie jedz słodyczy, bo to nie pomaga w chudnięciu. Ale nie daję rady, słodycze chyba same włażą mi do ust :lol: To się nazywa brak silnej woli!

W liceum ważyłam 59kg przy 162cm. Przed maturą i studiami (AD1988) schudłam do 50kg. To trwało do 1999r. Wtedy urodziłam córkę. Dziś znów ważę 58kg. Czyli waże jak 18-stka!!!

 

 

Ale zdecydowanie najlepiej się czuję przy 55kg. I zaczynam walczyć.

Wielkie dzięki raffran :)

 

Nie weim co jeszcze moge napisac. :roll:

No, możesz napisac, czy działa, ale skoro małżonka poleca to chyba znaczy, że tak. :wink:

 

Dzial,dziala,ale ma swoje skutki uboczen dla osob trzecich :lol: :lol:

Z uwagi na to ze solidaryzuje sie z zona i dolaczylem do niej w tym lykaniu.Tym samym skonczyly sie "przystawki"do poobiedniej kawy.I tu jest wlasnie ten skutek uboczny dla osoby trzeciej,syn nie jest tym zachwycony i chyba zaczyna nas nienawidziec.

Ale zdecydowanie najlepiej się czuję przy 55kg. I zaczynam walczyć.

Krótka to będzie walka. :)

 

tak się tylko wydaje :wink:

3 nasze dodatkowe kilogramy dla ogranizmu nie są żadną nadwagą, więc broni ich jak niepodległości :lol:

Ja toczę walkę z owema trzema kilogramami już wiele lat i na zimę zawsze france wracają :evil:

arcobaleno ma rację.....schudnąć to nie jest jakiś wielki wyczyn , ale potem tą wagę utrzymać................. :roll: :roll: :roll:

U mnie slina wola odeszla razem z "wyjsciem" mojego malucha na swiat :D :-? Kurcze wczesniej nie mialam problemu .... jak sobie postanowilam ze musze schudnac to "mogli mi ciastko wpychac do ust i tak je wyplulam" :D A teraz tragedia..... SILNA WOLO WRÓĆ, PROSZE haha :D :oops:

No, po prostu masz teraz słabą silną wolę.

Ja to w ciąży tak specjalnie dużo nie jadłam, ale jak karmiłam mojego maluszka, a robiłam to prawie nieustannie przez pierszy miesiąć, to tak strasznie chciało mi się jeść, że bez przerwy coś tam sobie przynosiłam. I tak jedliśmy oboje... Potem jakoś schudłam, ale wolniej niż po pierwszym dziecku.

Heh - a mój rekord wagowy to 85 kg :lol: Przy wzroście 160 :lol:

Niezły balonik ze mnie był w ciąży :lol:

 

No ale teraz już wróciłam do swojej wcześniejszej wagi, ale jeszcze mniej by się chciało, bo lato idzie i te sprawy :wink:

 

Ogólnie od jakiegoś czasu pilnuję się z jedzeniem, czyli prawie zero słodyczy ( w weekendy sobie czasem pozwalam), ogólnie mniejsze porcje i ostatni posiłek 18-19. A od dziś zaczynam się więcej ruszać :wink:

 

A tak jeszcze dodam, ze nigdy nie byłam super szczupła, ale mam taką (jak to się mówi) kobiecą sylwetkę i bardzo dobrze się z tym czuję :D :wink:

 

 

A tak z ciekawosci ... ile teraz wazysz ? :D Pytam bo mamy podobny wzrost

( u mnie az 162 ) :D :wink:

No, po prostu masz teraz słabą silną wolę.

Ja to w ciąży tak specjalnie dużo nie jadłam, ale jak karmiłam mojego maluszka, a robiłam to prawie nieustannie przez pierszy miesiąć, to tak strasznie chciało mi się jeść, że bez przerwy coś tam sobie przynosiłam. I tak jedliśmy oboje... Potem jakoś schudłam, ale wolniej niż po pierwszym dziecku.

 

Niestety slina wola poszla w siną dal :evil: Moje dziecie ma juz 4 lata a ja nadal walcze z 4 kg :( Po ciazy udalo mi sie schudnac 10 kg a te 4 chyba bardzo mnie lubia bo nie chca mnie opuścić :D :cry: Pozdrawiam :D

Ja zaczynam.... bo przez zimę jakoś się zaokrągliłam za bardzo. Nie wiem ile ważę, generalnie dramatu nie ma, ale nienajlepiej się z tym czuję :roll:

Najlepiej mi się schudło w zeszłym roku w lecie, jak ruszyła budowa... cały dzień na działce, bieganie w tą i z powrotem, stres... A jadłam normalnie.

Najlepiej mi się schudło w zeszłym roku w lecie, jak ruszyła budowa... cały dzień na działce, bieganie w tą i z powrotem, stres... A jadłam normalnie.

 

U mnie sytuacja stresowa "dobrze" wpływa na organizm. Szybciej chudnę, bo jem mało, albo w ogóle nie jem. I liczę, że w trakcie budowy też zrzucę troszeczkę. Jak będzie trzeba to cegły będę nosić :wink: No i gimnastyka też się przyda :) A normalnie jak tu schudnąć? Właśnie sobie dokładam jedząc czekoladkę z nadzieniem kokosowym :lol:

 

A tak jeszcze dodam, ze nigdy nie byłam super szczupła, ale mam taką (jak to się mówi) kobiecą sylwetkę i bardzo dobrze się z tym czuję :D :wink:

 

To ciekawe :D - "kobieca sylwetka" zawsze kojarzyła mi się z posiadaniem wcięcia w talii 8) czego na zdjęciu nijak dopatrzeć sie nie mogę 8)

Heh - a mój rekord wagowy to 85 kg :lol: Przy wzroście 160 :lol:

Niezły balonik ze mnie był w ciąży :lol:

 

No ale teraz już wróciłam do swojej wcześniejszej wagi, ale jeszcze mniej by się chciało, bo lato idzie i te sprawy :wink:

 

Ogólnie od jakiegoś czasu pilnuję się z jedzeniem, czyli prawie zero słodyczy ( w weekendy sobie czasem pozwalam), ogólnie mniejsze porcje i ostatni posiłek 18-19. A od dziś zaczynam się więcej ruszać :wink:

 

A tak jeszcze dodam, ze nigdy nie byłam super szczupła, ale mam taką (jak to się mówi) kobiecą sylwetkę i bardzo dobrze się z tym czuję :D :wink:

 

 

A tak z ciekawosci ... ile teraz wazysz ? :D Pytam bo mamy podobny wzrost

( u mnie az 162 ) :D :wink:

 

Teraz ważę 57 kg ale mam zamiar trochę zrzucić - nie za dużo, ale tak z 2-3 kg

A Ty?? :wink:

 

A tak jeszcze dodam, ze nigdy nie byłam super szczupła, ale mam taką (jak to się mówi) kobiecą sylwetkę i bardzo dobrze się z tym czuję :D :wink:

 

To ciekawe :D - "kobieca sylwetka" zawsze kojarzyła mi się z posiadaniem wcięcia w talii 8) czego na zdjęciu nijak dopatrzeć sie nie mogę 8)

To ciekawe :D Może okularki załóż :wink: :lol:

 

A tak jeszcze dodam, ze nigdy nie byłam super szczupła, ale mam taką (jak to się mówi) kobiecą sylwetkę i bardzo dobrze się z tym czuję :D :wink:

 

To ciekawe :D - "kobieca sylwetka" zawsze kojarzyła mi się z posiadaniem wcięcia w talii 8) czego na zdjęciu nijak dopatrzeć sie nie mogę 8)

 

Lepiej się przyjrzyj to zobaczysz piękne kształty arcobaleno :) A swoją drogą chciałabym zobaczyć Twoją sylwetkę może u Ciebie nie będzie trzeba szukać? :roll:

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...