Bertha 22.09.2017 21:23 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 22 Września 2017 2 sprawa w wypisie ewidencyjnym widnieje czasami zapis powierzchnia ewidencyjna 850 m2 powierzchnia geodezyjna 900 m2 ! poważnie jak ktoś nie wierzy to mogę wysłać Zmianę w operacie EGiB wprowadza się na podstawie dokumentów: m.in. są to prawomocne decyzje administracyjne, postanowienia sądu, zawiadomienia z KW, wniosek właścicieli lub upoważnionych osób z powołaniem się na dokumenty np. operat geodezyjny. Fakt że ktoś stwierdził rozbieżność między powierzchnią ewidencyjną (z rejestrów) a powierzchnią geodezyjną (z obliczeń XY), nie jest jeszcze podstawą do ujawnienia zmiany w EGiB. Właściciel takiej działki powinien zwrócić się do geodety ( z drugim zakresem uprawnień) o wyjaśnienie problemu. Ten po zgłoszeniu pracy i zbadaniu dokumentów poinformuje o sposobie postępowania. Może to za sobą pociągać pewne koszty, lecz to na właścicielu nieruchomości ciąży obowiązek aby dane w EGiB były aktualne. Geodeta zweryfikuje powierzchnię działki, odda odpowiednie dokumenty z załączonym "wnioskiem właściciela o wprowadzenie zmian w EGiB" i wówczas zniknie zapis o rozbieżności powierzchni. http://demotywatory.pl/4800205/Kiedy-masz-juz-dosyc-Januszy-oszczedzania W geodezji aktualny jest tylko punkt drugi. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
shagy 23.09.2017 10:54 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 23 Września 2017 Zmianę w operacie EGiB wprowadza się na podstawie dokumentów: m.in. są to prawomocne decyzje administracyjne, postanowienia sądu, zawiadomienia z KW, wniosek właścicieli lub upoważnionych osób z powołaniem się na dokumenty np. operat geodezyjny. Fakt że ktoś stwierdził rozbieżność między powierzchnią ewidencyjną (z rejestrów) a powierzchnią geodezyjną (z obliczeń XY), nie jest jeszcze podstawą do ujawnienia zmiany w EGiB. Właściciel takiej działki powinien zwrócić się do geodety ( z drugim zakresem uprawnień) o wyjaśnienie problemu. Ten po zgłoszeniu pracy i zbadaniu dokumentów poinformuje o sposobie postępowania. Może to za sobą pociągać pewne koszty, lecz to na właścicielu nieruchomości ciąży obowiązek aby dane w EGiB były aktualne. Geodeta zweryfikuje powierzchnię działki, odda odpowiednie dokumenty z załączonym "wnioskiem właściciela o wprowadzenie zmian w EGiB" i wówczas zniknie zapis o rozbieżności powierzchni. http://demotywatory.pl/4800205/Kiedy-masz-juz-dosyc-Januszy-oszczedzania W geodezji aktualny jest tylko punkt drugi. chodziło mi tylko o to że jak ktoś widzi zapis w ewidencji zapis 1000 m2 to myśli że kupuje 1000 m2 po 200 zł a później zdziwienie że ma 960 m2 - przykłąd z życia nie mojego ale kuzyna później pluł sobie w brodę że wyrzucił 8000 zł w błoto i że nie wziął geodety na swój koszt jak sprzedawca nie chciał wziąć na swój. póxniej już zrozumiał czemu sprzedający nie chciał tego zrobić, ale ja mu mówiłem kupujesz coś za ponad 100 k weź specjalistę niech ci sprawdzi ! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Bertha 23.09.2017 12:24 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 23 Września 2017 Fakt że zbywający czegoś nie chce zrobić (ale forsę chce przytulić!), nie zapalił nabywcy czerwonego światła alarmowego? Bez komentarza. Choć wypadałoby spytać dobrego mecenasa co sądzi o takiej transakcji. Kiedyś dawno w akcie notarialnym widziałem zapis, że transakcja jest zawierana na podstawie danych z ewidencji gruntów a późniejsze ustalenia (czy pomiar granic i powierzchni działki) nie mogą być podstawą roszczeń itd. Chodziło o jakieś grunty AWRSP . Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
shagy 24.09.2017 20:53 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 24 Września 2017 Fakt że zbywający czegoś nie chce zrobić (ale forsę chce przytulić!), nie zapalił nabywcy czerwonego światła alarmowego? Bez komentarza. Choć wypadałoby spytać dobrego mecenasa co sądzi o takiej transakcji. Kiedyś dawno w akcie notarialnym widziałem zapis, że transakcja jest zawierana na podstawie danych z ewidencji gruntów a późniejsze ustalenia (czy pomiar granic i powierzchni działki) nie mogą być podstawą roszczeń itd. Chodziło o jakieś grunty AWRSP . Większość ludzi to idioci, kupują coś za powiedzmy 100 000 zł i boją się wydać powiedzmy 1000 zł żęby ktoś im sprawdził stan. polacy na wszystkim się znają i po co ma płacić geodecie 1000 jak sam zna się lepiej, a później płącz bo coś nie działa ciekawe czy rozrząd też wymieniają sami w aucie, ja wydałem 3000 zł ostatnio i nawet nie biorę się za to chociaż kiedyś w maluchu sam wymieniałem. ... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Bertha 24.09.2017 22:15 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 24 Września 2017 Eeeh w maluchu.... Wszystko można było zrobić samemu jeśli miałeś elementarną wiedzę i umiejętności techniczne. Zajeździłem chyba z pięć, jeden miał 197.000 km na liczniku gdy sprzedawałem (silnik był po remoncie) .Zwrotnice, wentylator , zabieraki, resor, aparat zapłonowy oraz zaworek iglicowy z pływakiem to słowa kluczowe. Rozrządy też zmieniałem. Kiedyś wyjeżdżałem z Częstochowy gdy zabrzęczał wentylator, czyli zaraz padnie. Zajechałem do warsztatu, (popołudnie chyba 16 godz.) właściciel rzucił okiem na rejestrację - obca rejestracja, no to kroimy! Cenę zarzucił zaporową, chyba moja miesięczna wypłata ( a była niezła), to wyjechałem na ulicę, żona poszła do sklepu po jakiś środek myjący (proszek do prania) a ja cegłę z rowu pod silnik, klucz 13- belka, 19 - śruba zawieszenia silnika, czarna blacha, nowy wentylator spod siedzenia i już z górki. Mechanior wisiał w oknie za firanką i gryzł pazury. Zrobiłem, łąpy proszkiem umyłem i jazda do domu. Po ojcu ślusarzu miałem zacięcie do mechaniki, rozszerzony komplet narzędzi po siedzeniem, wentylator, zabierak itp. zawsze pod siedzenie ... Pierwszego 126p w 1980 sam przerabiałem z prądnicy na alternator - potrzebna była inna czarna blacha. Miałem nawet czujki prądu na kontaktronach i kontrolkę czy obie żarówki świateł mijania się świecą, na światłach jeździłem zawsze. Gdzie tym wjeżdżałem gdy jeszcze nie było opon zimowych, to mózg staje. Na tamte czasy to fajne autko było. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.