Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 530
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

ja też zara zwijam żagle .... trza się chociaż wyspać bo mogę zdążyc nie wytrzeźwieć :oops: :lol: ...

a swoją drogą ...w cholerę mocne to martini :o :roll:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/23841-budowa-zniszczya-moje-maestwo/page/17/#findComment-3542343
Udostępnij na innych stronach

pa Dziewczynki

 

ja się wstawiłam ale u mnie na wsi nie ma nocnego więc muszę do jutra wytrzymać

Dziękuję Wam za dzisiaj

buziaki i dobranoc

 

Fajnie, że choć trochę się wyluzowałaś i podjęłaś słuszną decyzję o udziale w spotkaniu.

 

A ja jutro poprawiam....goście się wprosili, więc impreza się szykuje:wink:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/23841-budowa-zniszczya-moje-maestwo/page/17/#findComment-3542373
Udostępnij na innych stronach

jak tam humorek?

 

u mnie do zadka bo właśnie przed chwilą przy wyrywaniu chwastów żech se wbiła stara ślepa baba patyk pod paznokieć palca u nogi :evil:- i to nie w miejscu gdzie paznokieć wystaje tylko tam skąd wyrasta :o ....patyk wyjęłam, ale została drzazga , próbowałam igłą ... ale nic z tego .... za nic nie pójdę do lekarza , lepiej niech mi palec odpadnie od razu - a boli jak jasna cholera :oops:

ktoś ma doświadczenie co z tym zrobić? :roll:

na razie polałam wodą utlenioną(boszszsz... to powinni jako torturę stosować :-? )

a potem wcisnęłam tam to co miałam pod ręką , czyli neomycinum i zakleiłam plastrem .... jak myślicie? styknie ? wylezie samo? :oops: :roll:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/23841-budowa-zniszczya-moje-maestwo/page/17/#findComment-3543530
Udostępnij na innych stronach

samo nie wylezie, możne masz maść ichtiolową to szybciej pójdzie. Ale idz do lekarza koniecznie bo Ci się zrobi ropień i będzie jeszcze gorzej

 

Współczuję

 

u mnie smutno ale jakoś się trzymam, przyjechała teściowa (mam super teściową) więc się trochę zajęłam i nie myślę

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/23841-budowa-zniszczya-moje-maestwo/page/17/#findComment-3543732
Udostępnij na innych stronach

a próbowałaś moczyć w wodzie z mydlinami?

Ja dziś u lekarza dowiedziałam się, że mam złe przepływy i za wysoki cukier (wychodzi 2 kg winogron dziennie :-? ). W poniedziałek rano kolejna kontrola, jak nic się nie zmieni to czeka mnie szpital. A ja na szpitale reaguję ostrą alergią :-?

Anula, a co teściowa na to wszystko?

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/23841-budowa-zniszczya-moje-maestwo/page/17/#findComment-3543737
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem Cię doskonale .

Nie miej do siebie pretensji. Jak wygląda Twoje życie :

- zakupy

- opieka nad dzieckiem

- sprzątanie

- gotowanie i inne zajmowania się domem

- grzebanie w technologiach budowlanych (żeby się nie dać orżnąć)

- szukanie ekip

- zbieranie wycen

- PODEJMOWANIE setek decyzji codziennie (nigdy ich tyle na raz nie podejmowałaś, jeśli to Twój pierwszy dom) o technologiach, materiałach, metodach, sposobach, koordynacji prac

- negocjacje na budowie

- załatwianie papierów wyłażących w trakcie

- martwienie się kasę, wypłaty i generalnie "przepływ gotówki"

- zastanawianie się nad wnętrzami, ustawieniami

- rozwiązywanie codziennych głupich problemów ( wliczając kibel i sprzatanie na budowie)

- praca zawodowa w ciągu dnia ( o ile Cię nie wylają za to ciągłe wychodzenie z pracy)

 

a jak wygląda dzień twojego męża ?

- praca

-martwienie się , czy żonie wyjdzie

- wkurzanie się na jej podjęte decyzje

 

 

Też tak na początku myślałam. Ale.. jesli JEGO praca to:

- grzebanie w technologiach - NIEbudowlanych (żeby się nie dać orżnąć)

- szukanie ekip - NIEbudowlanych

- zbieranie wycen

- PODEJMOWANIE setek decyzji codziennie

- negocjacje - niekoniecznie na budowie

- załatwianie papierów wyłażących w trakcie

- martwienie się kasę, wypłaty i generalnie "przepływ gotówki"

- zastanawianie się nad ustawieniami - niekoniecznie wnętrz

- rozwiązywanie codziennych głupich problemów

 

 

Musimy pamietać, że praca naszych mężczyzn, która pozwala finansowac budowę domu, to też jest często CIĘŻKA praca. Zgadzam się, że najczęściej ONI się szkolił w tym, co teraz robi, a dla nas budowa to coś nowego i wymaga większego wysiłku (przynajmniej umysłowego).

Dla mnie osobiście największym problem jest czas "wolny" - on po pracy zawodowej już ma wolne, a ja w tym czasie drugi etat: dzieci, pranie, albo ciągle budowa, bo wcześniej dzieci, pranie... Ale się nie daje i jestem ZOŁZĄ. I mogę napisać, że budowa ma niemiły wpływ na moje małżeństwo, bo wymagam, żeby ON zastąpił mnie w "niebudowlanych" sprawach, a on, choć robi to bardzo dobrze, to oczywiście jest z tego powodu mocno niezadowolony.

Pozostaje mi tylko nadzieja, że do czasu przeprowadzki nie znajdzie takiej, która będzie tylko miła...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/23841-budowa-zniszczya-moje-maestwo/page/17/#findComment-3543926
Udostępnij na innych stronach

lecz się, no bo jak wystąpisz na zlocie taka kulawa??? :lol:

 

kochana ...ja już "po" ...własnie mnie gawel na gg pociesza bo mam ochote pogryźć ściany :cry:

znieczulili (a bolało jak cholera - dwa zastrzyki w opuchnięty obolały paluch) ... potem rozcięli, wyjęli patyk , wyłyżeczkowali fanfocle z tego drewna (rozważali wycięcie paznokcia :o - ale ostatecznie odstąpili na szczęście), zaszyli , zabandażowali, dali recepte na antybiotyk , chcieli dać L4 ale odmówiłam bo ja pracować musze :roll: .... na odchodnym usłyszałam od Pana chirurga , że nie gwarantuje sukcesu, bo rana była paskudna , drewno wiadomo- brudne i on nie wie czy sie nie wda cuś tam :o . Kazał w poniedziałek iść do lokalnego chirurga coby tam zajrzał .... a za 10 dni zdjęcie szwów .... już se kuźwa potaniałam na pożegnaniu lata :cry: ...oczywiście pojadę - ale bede siedzieć jak to ciele :roll:

 

a teraz przestało działać znieczulenie i boli mnie jakby mi ktos tam żywcem rozgrzanym żelastwem przypalał :cry:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/23841-budowa-zniszczya-moje-maestwo/page/17/#findComment-3544077
Udostępnij na innych stronach

Wspołczuję Daga niezmiernie.

Ja w tamtym roku przebiłam sobie stopę wykałaczką na wylot (jakkolwiek to dziwinie brzmi 8) ) :D

To najprawdopodobniej uratowało moje małżeństwo (jakkolwiek brzmi to jeszcze dziwniej :oops: :) )

 

Miałam też rozcinanie, czyszczenie, cuda na kiju.

Chodziłam już po 2 dniach normalnie, ale stopa mi puchła z pół roku jeszcze.

Będzie dobrze :wink:

 

Wczoraj taka liobacja była, a ja dzisiaj ja muszę samotnie redsować.

 

Anulka, trzymaj się.

Napewno dasz radę, bo my kobiety puchem marnym to tylko u wieszczów bywamy.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/23841-budowa-zniszczya-moje-maestwo/page/17/#findComment-3544166
Udostępnij na innych stronach

Wspołczuję Daga niezmiernie.

Ja w tamtym roku przebiłam sobie stopę wykałaczką na wylot (jakkolwiek to dziwinie brzmi 8) ) :D

To najprawdopodobniej uratowało moje małżeństwo (jakkolwiek brzmi to jeszcze dziwniej :oops: :) )

 

 

no nieźle .... mojego na razie nie trza ratować ... ale na przyszłość bedę miała na uwadze :wink: :oops: :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/23841-budowa-zniszczya-moje-maestwo/page/17/#findComment-3544477
Udostępnij na innych stronach

O żesz Ty... daggulka, to trochę powiem Ci, zaszalałaś :roll:

Współczuję bólu, jak tak ćmi to na niczym skupić się nie można, trzeba kciuki trzymać, żeby do jutra ulżyło.

Z drugiej strony poboli teraz, to na zlocie będziesz już ozdrowiona, może lekko kulawa, ale nie boląca :D A jak nie będziesz mogła tańczyć to więcej wlejesz :lol: No, chyba że nadal będziesz antybiotyk przyjmowała... to kicha.

 

Kuleczka, jakkolwiek to zabrzmi, chyba polecę kupić wykałaczki, tak na wszelki wypadek, strzeżonego... itd. :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/23841-budowa-zniszczya-moje-maestwo/page/17/#findComment-3544501
Udostępnij na innych stronach

dziś po lekach chodze jak naćpana , ale na szczęście ból ćmi w porywach - rwie i boli , ale da się wytzymać ...

wczoraj jak znieczulenie przestało działać to bolało jakby mi na żywca paluch wyrywali :oops: :o

więcej nas na forum w temacie widzę doświadczonych ....nie tak dawno temu Nefer bodajże igłę wyciągali ze stopy chirurgicznie :roll:

 

a wykałaczek Ci u mnie dostatek ....choć dla ratowania małżeństwa - to nie wiem czy aż tak chciałabym sie poświęcić :oops: :lol:

 

a co tam u Anuli? tylko ja Cię proszę - Anka , nie bierz do siebie i nie próbuj ratować małżeństwa w ten sposób :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/23841-budowa-zniszczya-moje-maestwo/page/17/#findComment-3544507
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...