Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 48
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

Janek 1234 życzę Tobie takiego zapału przez cały okres budowy i abyś wszelkich fachowców chwalił po wykonanej usłudze tak jak teraz.......

 

na razie jeszcz enikogo nie chwalę :) na projektantów sie już raz ostro wk...jak źle wypełnili wnioski i w urzedzie 2 msc straciliśmy.

na razie jeszcz enikogo nie chwalę :) na projektantów sie już raz ostro wk...jak źle wypełnili wnioski i w urzedzie 2 msc straciliśmy.

 

Wniosek to nic ... poczekaj aż okaże się że ścianę będziesz miał tam gdzie okno być powinno, albo zbrojenie niewłaściwie dobrane.

Dla mnie najmilszym etapem to montaż fotowoltaiki bo to jedyny produkt który będzie zarabiał na siebie.... Jak miło patrzyć na inwerter jak nabija kilowaty, i teraz z żoną wstajemy rano świeci słońce i obydwoje do siebie mówimy, ale tam się na dachu prąd produkuje.... :-)

Bardzo miłe są już ściany wymalowane, u mnie położona tapeta w salonie oraz wymalowana klatka schodowa farbą z brokatem.... No i cieszy że wchodząc do domu z zimna bucha ciepłem mimo iż podłogi są zimne.

Wniosek to nic ... poczekaj aż okaże się że ścianę będziesz miał tam gdzie okno być powinno, albo zbrojenie niewłaściwie dobrane.

Zbrojenie i tak zawsze mega przewymiarowane. A ściana nie tam gdzie trzeba? Bez jaj. To ją zburzą.

Zbrojenie i tak zawsze mega przewymiarowane. A ściana nie tam gdzie trzeba? Bez jaj. To ją zburzą.

 

No przewymiarowane, ale jak zaczynasz przenosić z papieru na rzeczywistość to się możesz mocno zdziwić że tak jak narysowane to się prętów ułożyć nie da, bo albo mają wisieć w powietrzu, albo jest ich tyle napchane że nie mieszczą się w wieńcu albo podciągu, albo zobaczysz rachunek za stal. U mnie jak ułożyli zbrojenie to śmiałem się że wcale betonu nie trzeba lać bo chodzić można po samym zbrojeniu. A ze ścianą to nie tak hop siup że wyburzą, za każdy błąd czy to projektowy czy wykonawczy zapłacisz Ty, będzie do wyburzenia to policzą dniówki, zapłacisz za klej i materiał. Podziwiam że tak różowo to widzisz.

A ze ścianą to nie tak hop siup że wyburzą, za każdy błąd czy to projektowy czy wykonawczy zapłacisz Ty, będzie do wyburzenia to policzą dniówki, zapłacisz za klej i materiał. Podziwiam że tak różowo to widzisz.

 

 

inwestor ma płacić jak murarz postawi scianę w miejscu niezgodnym z projektem ?

inwestor ma płacić jak murarz postawi scianę w miejscu niezgodnym z projektem ?

 

Jeśli nie zapłacisz... to i tak zapłacisz.

Za zużytą zaprawę, stal(ewentualnie), cegły/pustaki, rozbiórkę, wywóz. Jeśli wykonawca robi więcej prac, można się dogadać, czy rozliczyć, ale gdy to jest tylko ta robota, to do Pana Boga na skargę. "Murarz" odejdzie i więcej się nie pojawi.

inwestor ma płacić jak murarz postawi scianę w miejscu niezgodnym z projektem ?

 

Inwestor płaci za wszystko, za dobre i za złe wykonanie, za niewłaściwy materiał itp itd. To wynika z tego że dom traktuje się jako luksus a za luksus trzeba płacić. Wiele razy słyszałem że jak się buduje dom to trzeba liczyć się z kosztami i że nie będzie tanio. I w ten oto sposób mały zwykły dom to koszt willi w Miami.

Inwestor płaci za wszystko, za dobre i za złe wykonanie, za niewłaściwy materiał itp itd. To wynika z tego że dom traktuje się jako luksus a za luksus trzeba płacić. Wiele razy słyszałem że jak się buduje dom to trzeba liczyć się z kosztami i że nie będzie tanio. I w ten oto sposób mały zwykły dom to koszt willi w Miami.

 

Co to za podejście. Zleceniobiorca coś popsuje a zamawiający ma za to potulnie płacić? Wszędzie to tak działa czy tylko przy budowie? Rozumiem jak zatrudniasz sąsiada albo szwagra i straty są małe ale nie piszmy że takie są generalnie zasady.

 

Mały dom w cenie willi w Miami? Dobre dobre...

Budowlanka tak działa, niestety albo stety. Są tacy co twierdzą że wykonawcy są niewinni oni tylko robią, a jak coś jest źle to wina Inwestora, albo Kierownika Budowy bo nie dopilnował i takie tam. Gwarancja w świecie budowlanki nie istnieje, reklamacji dochodzi się w sądach, umowy pisemne to rzadkość ... egzotyka, terminowość usług cecha na wymarciu, uczciwość i odpowiedzialność to coś co istnieje w legendach ... wszyscy mówią że gdzieś jest, wszyscy o niej słyszeli ale nikt nie widział. Oczywiście trafiają się przypadki że wykonawca jest uczciwy, terminowy (w miarę bo budowlanka to nie apteka) i jak coś spitoli to bierze to na klatę, ja osobiście nie znam takich przypadków, tylko o nich słyszałem.
@Kemotxb: jak Ci wstawią okna w złym kolorze, to rozumiem, że też zapłacisz za kolejne? Twoje posty wiele tłumaczą dlaczego lepiej Ci idzie stękanie niż budowa :rolleyes:
@Kemotxb: jak Ci wstawią okna w złym kolorze, to rozumiem, że też zapłacisz za kolejne? Twoje posty wiele tłumaczą dlaczego lepiej Ci idzie stękanie niż budowa :rolleyes:

 

Pewnie że zapłacę ... przecież willę buduję, będę miał zapasowe. Stękać to możesz nie powiem gdzie ...

@Kemotxb: jak Ci wstawią okna w złym kolorze, to rozumiem, że też zapłacisz za kolejne? Twoje posty wiele tłumaczą dlaczego lepiej Ci idzie stękanie niż budowa :rolleyes:

 

Nie wiem na jakim świecie żyjesz, ale większość firm okiennych każe sobie zapłacić przed montażem 100%, tak więc czasem może być tak, że zapłacisz za zły kolor ....

No przewymiarowane, ale jak zaczynasz przenosić z papieru na rzeczywistość to się możesz mocno zdziwić że tak jak narysowane to się prętów ułożyć nie da, bo albo mają wisieć w powietrzu, albo jest ich tyle napchane że nie mieszczą się w wieńcu albo podciągu, albo zobaczysz rachunek za stal. U mnie jak ułożyli zbrojenie to śmiałem się że wcale betonu nie trzeba lać bo chodzić można po samym zbrojeniu. A ze ścianą to nie tak hop siup że wyburzą, za każdy błąd czy to projektowy czy wykonawczy zapłacisz Ty, będzie do wyburzenia to policzą dniówki, zapłacisz za klej i materiał. Podziwiam że tak różowo to widzisz.

 

to pochwal zbrojarzy że dobrze skręcili , jak tak sztywne było i nie uginało się

Skoro temat zszedł lekko w stronę nierzetelnosci budowlańców

To ja powiem wam że widziałem jak sie buduje w Nepalu i Himalajach. Właśnie będąc tam, podjąłem decyzję o budowie. Powiedziałem sobie że jak tam potrafią to i my. Więc żadne fuszerki mi nie straszne jak widziałem Nepal ;)droga.JPGnepaal.jpgnepal.jpg

Edytowane przez Janekk1234
wracając do tematu. Dla mnie najmilszym i najfajniejszym etapem budowy był ŻADEN. Każdy etap co przechodziłem to aby się tylko skończył. Zawsze se myślałem: jak to przeżyję to będę taki szczęśliwy. I co? ostatnia cegła, deska, m3 betonu, a ja zamiast się cieszyć to myślę kuźwa jeszcze to i tamto muszę zrobić w tym i w tym czasie. I tak bez końca. W budowie domu chyba zawsze będzie coś do zrobienia, poprawienia, przemyślenia nawet jak już zamieszkasz.
Gość Arturo72
wracając do tematu. Dla mnie najmilszym i najfajniejszym etapem budowy był ŻADEN. Każdy etap co przechodziłem to aby się tylko skończył. Zawsze se myślałem: jak to przeżyję to będę taki szczęśliwy. I co? ostatnia cegła, deska, m3 betonu, a ja zamiast się cieszyć to myślę kuźwa jeszcze to i tamto muszę zrobić w tym i w tym czasie. I tak bez końca. W budowie domu chyba zawsze będzie coś do zrobienia, poprawienia, przemyślenia nawet jak już zamieszkasz.

A bo do budowy domu trzeba się odpowiednio przygotować,mentalnie i fizycznie :)

Jakby nie było jest to inwestycja życia warta kilkaset tys.zl a nie domek z klocków lego gdzie pstryk i stoi :)

Dla mnie budowa domu to była od początku do końca przygoda,która mile wspominam.

Być może dlatego,że sporo rzeczy robiłem sam czy z kumplami,na luzie i przy grillu i przy piwku i jestem z tego dumny bo działa :)

Kryteria "zadowolenia" mam podobne jak Elfir,łącznie z pierwszą nocą,gdzie była lampka wina i takie tam ;)

Edytowane przez Arturo72

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...