Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Nie jestem wrozka, bo nie wiem, co to znaczy "czesciowe ogrzewanie kominkiem" ?

Raz na miesiac, jak ja ?

W weekendy ? Co drugi dzień ?

 

Jesli bedzie grzal CWU, to juz jakies 2000-3000kWh, minimum (nawet biorac pod uwage czeste palenie w kominku) drugie tyle na CO, wiec co Ty tu chcesz porównywać ? Za samo CWU przy miesięcznym zużyciu 18-20m3 cena gazu wyniesie 26gr/kWh, dojdzie CO to cena jeszcze spadnie.

 

Zresztą, z tego co widzę, to zalozycielowi watku w ogóle daleko do palenia w kominku, wiec o co wlasciwie pytasz ?

Edytowane przez fotohobby
  • Odpowiedzi 83
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Obecnie kominek zszedł na drugi plan ze względu na pierwsze wnioski jakie wyciągnąłem zeszłej zimy.

Dlatego właśnie pytam o doświadczenia innych.

 

Obawiam się, że trudno Ci będzie znaleźć innych forumowiczów mających jednocześnie kominek i gaz, i traktujących kominek wyłącznie jako źródło taniego ogrzewania jak Ty to robisz.

W dzisiejszych czasach kominek powietrzny z wkładem, choćby najlepszym, nie jest dobrym źródłem ciepła. Powodów jest kilka, ale najważniejszy to sedno tego wątku - nie jest ekonomiczny. Za dużo energii generuje do komina, jest urządzeniem prymitywnym, wzorowanym na żeliwnych skrzynkach sprzed 500 lat! Do tego dochodzi czystość spalania, którą w przypadku rekreacyjnych odpaleń można jakoś opanować...Grzanie - to prędzej czy później tłumienie procesu spalania drewna, czyli kopcenie.
Zastanawiałem się czy kominki nie podzielić własnie na podejście ekonomiczne ale bacząc na aspekt grzewczy i li tylko grzewczy.Po co wtrącać w to rekreacje albo spontaniczne popalanie raz na jakiś czas dla klimatu.Grzanie ekonomiczne , czyste i opłacalne nijak się ma w mojej subiektywnej ocenie do rekreacji czy palenia dla klimatu. Opłacalność sama wtedy przychodzi bo jak palę ekonomicznie , czysto ,zgodnie z zasadami to niestety wspieram jakoś ten brudny gaz i spada mi jego zużycie. Jeśli dołażę do tego inne źródła pozyskiwania energii cieplne to gaz wychodzi jeszcze lepiej (nie ma praktycznie zużycia ale jest opłata przesyłowa - manipulacyjna). Ale czepiam się tu aspektu ekonomicznego.Nic więcej.
Kominki były, są i będą. Ważne, żeby zachować umiar. We wszystkim w życiu.

 

Od mojej piromanii wara. Nie zamierzam hajcować na potęgę, jedynie dla mitycznego w teorii klimatu. Bród mi niestraszny, poza tym to już nie te czasy co 20-30 lat temu. Teraz da się czyściej, mądrzej, przyjemniej. Trzeba tylko wiedzieć jak to zrobić.

No w takim Krakowie, kominki pomału przestają być :D I bardzo dobrze! Bo Polacy nie potrafią zachować umiaru. Są takie miejsca na świecie gdzie pomału gaz przestaje być, uznawany jest za "brudny". Tylko u nas mityczny klimat jest wytłumaczeniem na wszystko i każdej ilości.

Niestety 3 moich sąsiadów nie zachowuje umiaru. Zimą, dzień w dzień gdy się ściemni mie wędzą. Nie wróć, robią sobie klimat.

 

"Od mojego zachowywania umiaru wara.". Widziałem nie jeden kominek w zyciu po ludziach, sąsaidach czy rodzinie. To zawsze jest syf, praca, smród i przegrzane pomieszczenie.

Sam "pomysł" na grzanie kominkiem wziął się stąd że przez pierwsze miesiące byłem do tego zmuszony ze względu na brak gazu i wiem że bez problemu można tak grzać.

Lecz ostatecznie pewnie kominek pozostanie już nadal do palenia od święta.

Sam "pomysł" na grzanie kominkiem wziął się stąd że przez pierwsze miesiące byłem do tego zmuszony ze względu na brak gazu i wiem że bez problemu można tak grzać.

Lecz ostatecznie pewnie kominek pozostanie już nadal do palenia od święta.

 

Myslę ,że ten temat wyczerpałeś tym wpisem wyżej.Nie ma sensu według mnie tłumaczenie i ciągniecie tematu dalej by Cie jakoś przekonać. Uznałeś to za stosowne i ciesz się ,że teraz będziesz miał pomniejszone koszty bez użycia paliwa - drewna w stosunku do gazu.

 

Więc samo palenie drewnem jest nie opłacalne.

Lecz czy liczył ktoś że może jest jakaś ilość drewna którą warto dziennie spalić w celu obniżenia rachunków? I ile by musiało drewno kosztować aby się to opłacało?

 

Odpowiedziałeś już sobie sam.

........................Niestety 3 moich sąsiadów nie zachowuje umiaru. Zimą, dzień w dzień gdy się ściemni mie wędzą. Nie wróć, robią sobie klimat..................."Od mojego zachowywania umiaru wara.". Widziałem nie jeden kominek w zyciu po ludziach, sąsaidach czy rodzinie. To zawsze jest syf, praca, smród i przegrzane pomieszczenie.

 

Wesoły i skrupulatny człowieczek.Najpierw miał jednego truciciela , potem dwóch co widać w innych wątkach , teraz ma już trzech.Kiedy dojdzie do 10 - siatki? Tak można bez końca.:yes:

Może tak: rozrzut ilościowy dotyczący zużycia drewna jest bardzo duży. Zależy głównie od takich czynników jak konstrukcja budynku (jego energochłonność), rodzaj urządzenia / kominka.

 

Jest jeszcze kilka zależności, wydawać by się mogło prozaicznych, ale mogących powodować ten "rozrzut". Paląc mokrym drewnem, zużyjemy go nawet dwukrotność. Brak umiejętności, zwiększy zużycie również. No i rodzaj urządzenia - kominek czy piecokominek (czyli taki z odzyskiem energii i masą akumulacyjną). Biorąc pod uwagę powyższe, moje doświadczenia są następujące: w domu o powierzchni 100 m2 zużycie drewna balansuje pomiędzy 1,5 mp a 14 mp na sezon. To taka duża rozbieżność, że odpowiedź na pytanie tytułowe wątku, trzeba poprzedzić solidną, solidnie wypełniona ankietą. Zakładając średni, maksymalny koszt zakupu drewna - 200 zł / mp, mamy do czynienia z kwota pomiędzy 300 a 2800 zł! Gdy dodam do tego, że ja kupuje drewno średnio po 110 zł / mp, mamy jeszcze większy galimatias....

Wesoły i skrupulatny człowieczek.Najpierw miał jednego truciciela , potem dwóch co widać w innych wątkach , teraz ma już trzech.Kiedy dojdzie do 10 - siatki? Tak można bez końca.:yes:

Wytęż wyobraźnię. Ludzie się budują.....

W górę? Jeden na drugim?

Geniusz! Klasa 1 szkoły podstawowej. Prostokąt ma 4 boki....... Moja działka jest prostokątna.... A są jeszcze Ci po skosie....

 

 

Jak ty to wywąchujesz. Ci nowo wybudowani też poddawani są z marszu taką praktyką?

A co to za sztuka. Na podwórku sterta martwych drzew. Widać, bo cebulakowi tujki nie wyrosły jeszcze. Ogordzenia często nie ma, ale kominek musi być!! Dym z komina. Smród wędzonki na zawietrznej domu, brak smrodu na nawietrznej. Żadnym praktykom nie trzeba ich poddawać. Idziesz z psem na spacer i wiesz.

 

Tobie naprawdę takie proste rzeczy trzeba tłumaczyć?

Edytowane przez Jastrząb
Moja propozycja dla adminów...Zdrowiej będzie, jeśli dla idei wzajemnego obsrywania się przez forumowiczów, pozostawicie dla zainteresowanych jeden wątek. W pozostałych zachęcam do wycinania i to z przesadą, tych popisów elokwencji na poziomie targowiska wiejskiego.....Niczemu one nie służą, a TWA może swoje zbiórki harcerskie uskuteczniać w powszechnie znanym wątku....
Moja propozycja dla adminów...Zdrowiej będzie, jeśli dla idei wzajemnego obsrywania się przez forumowiczów, pozostawicie dla zainteresowanych jeden wątek. W pozostałych zachęcam do wycinania i to z przesadą, tych popisów elokwencji na poziomie targowiska wiejskiego.....Niczemu one nie służą, a TWA może swoje zbiórki harcerskie uskuteczniać w powszechnie znanym wątku....

 

Piotr chyba zagalopowałeś się lekko. Chciałbyś oborę zrobić z tego jedynego topiku , merytorycznego , bez trolli ,którzy jak widzisz póki co nie włażą do niego. Szkoda by było gdyby pyskówki przeniosły się do tego jedynego wątku, gdyby moderatorzy usunęli te kontrowersyjne.Nie wyobrażam sobie tych wojenek słownych i tych natrętów ze swoimi pomysłami na lepsze jutro.Te ich ideologie nie podparte niczym tylko zaśmiecały by ten jedyny fajny topik.Popatrz choć przez chwile jakim ostrymi oponentami są jeśli rozmowa idzie w kierunku " mam kominek i palę czysto i prawidłowo".

Piotr chyba zagalopowałeś się lekko. Chciałbyś oborę zrobić z tego jedynego topiku , merytorycznego , bez trolli ,którzy jak widzisz póki co nie włażą do niego. Szkoda by było gdyby pyskówki przeniosły się do tego jedynego wątku, gdyby moderatorzy usunęli te kontrowersyjne.Nie wyobrażam sobie tych wojenek słownych i tych natrętów ze swoimi pomysłami na lepsze jutro.Te ich ideologie nie podparte niczym tylko zaśmiecały by ten jedyny fajny topik.Popatrz choć przez chwile jakim ostrymi oponentami są jeśli rozmowa idzie w kierunku " mam kominek i palę czysto i prawidłowo".

 

Nie ma czystego palenia w kominku. Ileż to razy można powtarzać, że w każdym m3 spalin w najwyższej klasie kominków zgodnie z deklaracjami producenta z komina wylatuje tyle pyłów, że wymaga toto 1000x rozcieńczenia żeby poziom spadł do poziomu uznawanego za niegroźny dla człowieka.

W najlepszych. W standardowych, u 90% Polaków zamykających dopływ powietrza żeby się dłużje hajcowało, jest jeszcze gorzej.

 

Zrobiłeś eksperyment dotyczący czystości spalania drewna? Rozpaliłeś malutkie ognisko w domu bez komina? Porównałeś efekty do małego palnika gazowego bez komina?

To ja spytam dlaczego nie należy domykac dopływu powietrza?

Z tego co zauważyłem wtedy się lepiej pali jak złapie temperaturę.

Lepiej pali czyli utrzymuje się niebieski płomień i z komina nic nie leci w trakcie palenia.

To ja spytam dlaczego nie należy domykac dopływu powietrza?

Z tego co zauważyłem wtedy się lepiej pali jak złapie temperaturę.

Lepiej pali czyli utrzymuje się niebieski płomień i z komina nic nie leci w trakcie palenia.

Nie ma tak że "z komina nic nie leci w trakcie palenia" :)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...