karpusx 07.09.2019 12:04 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 7 Września 2019 (edytowane) Dzień dobry, To mój pierwszy wpis na forum, witam więc serdecznie Forumowiczów. Mniemam, że mój problem może być nietypowy, dlatego zakładam nowy wątek. Na wstępie powiem, że muratora czytałem już 15lat temu, wtedy mi wiele pomógł. Potem stało się to zbędne. Międzyczasie byłem właścicielem różnych obiektów: dom na wsi, dom w mieście, mieszkanie w kamienicy. Wiele rzeczy zawsze robiłem sam lub posiłkowałem się ekipami zależnie od czasu i chęci. Piszę o tym żeby pokazać, że mam jakieś tam pojęcie o życiu Obecnie jestem w trakcie kupowania pałacu. Formalnościom nie ma końca. Teraz już jednak obmyślam jakby rozwiązać ogrzewanie tego zabytkowego obiektu. Powracam więc do starych tematów ale w kontekście innych potrzeb, założeń, możliwości i przede wszystkim... SKALI. Pałac jest zabytkowym obiektem z początku XX wieku pod opieką konserwatora oczywiście. Nie będą prowadzone żadne prace termomodernizacyjne typu styropian na zewnątrz itd. Mam zamiar wyłożyć podłogę strychu wełną i w późniejszym czasie dach. Ściany są bardzo grube i nic przy nich nie będzie robione. Obiekt ma trzy poziomy: piwnicę po całości, wysoki parter, strych. Wysokość pomieszczeń blisko 4m (ach, co za cudo!). Każda kondygnacja ma 400m2. Obiekt w ostatnich latach był niezamieszkały i niszczeje. Postanowiłem zająć się rewitalizacją tego miejsca, z pewnością będę ubiegać się o dotacje na ten cel i założę fundację odbudowy miejsca pamięci tego regionu, poświęcę na ten cel jakieś metry. Na razie jest za wcześnie żeby o tym mówić, ale będę prosić o wsparcie, każde drobne - np. materiały budowalne pozostałe z budowy itd. Tymczasem myślę nad systemem ogrzewania. Ogrzewmy 400m2 niedocieplonego pałacu, załóżmy 150W/m2 zapotrzebowania energii lub więcej. Myślę sobie, że zbuduję dwa niezależne systemy, a nawet trzy. Chyba, że powiecie, że da się to załatwić jednym rozwiązaniem. Wymagania funkcjonalne: 1. Pierwszy system podstawowy miałby na celu utrzymywać stałą temperaturę w czasie mojej nieobecności. Będę przyjeżdżać co tydzień lub nawet co dwa tygodnie. W tym czasie temp. powinna wynosić nie mniej niż 5C lub tyle żeby nie doprowadzić do sprzężenia zwrotnego ujemnego i jakiejś zapaści, z której tego obiektu zimą już nie wyprowadzę. Ale to jest kwestia doświadczeń. Więc może 5C a może 8C. Wolałbym mniej żeby: - zminimalizować rchunki - żeby wydłużyć cykl załadowczy, jeśli mówimy o węglu, groszku czy miale. Czy możliwe jest żeby przy tak niskiej temperaturze załadunek miałem wystarczył na 2 tygodnie? Bezwładność cieplna działania tego systemu może być niebotyczna. Nie ma znaczenia, gdyż działałby cały czas. W trakcie mojego przyjazdu byłby oczywiście podkręcany ale tempo rozbujania się nie miałoby znaczenia, gdyż byłby wspomagany systemem nr. 2, o czym niżej napisałem. PYTANIE czy nie byłby dobry OLEJ? Czy jest możliwe żeby tak lekko dozując olejem uzyska się wysoką ekonomiczność? 2. Drugi system to jest system uderzeniowy. Minimalna bezwładność cieplna i niebotyczna wydajność. Chodzi o błyskawiczne podniesienie temperatury w środkowej kondygnacji np. w ciągu 15minut. Jeśli podejmę decyzję o przyjeździe to będzie trzeba szybko podnieść temperaturę z tego 5 do 20C. Np w czasie dojazdu wysyłam sms i system zaczyna pracować lub załączam po przyjeździe i szybko się hajcuje. Myślę że do tego zastosowania można byłoby zbudować system IDG ale z kotłem centralnym np. na prąd. System ten by przez jakiś czas pracował równolegle z systemem 1 i być może potem bym go wyłączał lub czasem bym dopalał. Ewentualnie w trakcie łikendowego pobytu on by pracował cały czas. Obecnie w obiekcie znajduje się spory kocioł węglowy, nie sprawdzałem tego ale chyba to jest klasyczny z dolnym spalaniem. Wygląda na 40-50KW. Mógłbym go wykorzystać lub zostawić jako rozwiązanie awaryjne, tym bardziej że okresowo będę dysponować poważnymi ilościami drewna (np. z rozbiórki dachu). Obecnie znajduje się instalacja stalowa i żeliwne grzejniki. Będę próbował to uruchomić. Jeśli zadziała, nie rozwalałbym tego. 3. Trzeci system punktowego reagowania - różnej maści farelki itd. bo to nigdy nie wiadomo. Jest tam kilka piecy kaflowych, których nie będę niszczyć, jeden zastąpię nowoczesnym ozdobnym kominkiem, może z płaszczem wodnym, może w tej skali nie ma to sensu. Proszę więc o sugestie, czy moje rozumowanie idzie w dobrą stronę i jakie rozwiązanie/medium proponujecie? Będę wdzięczny za sugestie. Edytowane 7 Września 2019 przez karpusx Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Janekk1234 07.09.2019 12:13 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 7 Września 2019 Zamiast sms to będziesz miał jakiegoś lokalnego nomen omen, lokaja, który rozchajcuje ciepło.Może jako system uderzeniowy nagrzewnice. A dla normalnego grzania to zależy co tam masz w drodze, gaz, może pompę/pompy ciepła. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Janekk1234 07.09.2019 12:14 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 7 Września 2019 Edjt Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
fachman19 08.09.2019 06:33 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 8 Września 2019 Takie grzejniki zasilane czynnikiem chłodniczym .( taka pompa ciepłą w układzie VRF lub multi . Nic nie zamarza Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
coulignon 08.09.2019 07:31 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 8 Września 2019 odwróć zdjęcie bo się się zastanawiałem jaki kretyn montuje konsole podokienną pod sufitem i to do góry nogami:D Moim zdaniem nie co liczyć na "system uderzeniowy" . Ilość ścian i masy betonu jest tak duża że nawet jak Ci się uda podnieść temp. powietrza to i tak daleko będzie do komfortu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
SUSPENSER 08.09.2019 08:37 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 8 Września 2019 1. Kocioł z podajnikiem na ekogroszek i miał np. Skam-PV 35 kW do działania stale 1 lub 2 szt - widziałem takie rozwiązanie na 2 szt do ogrzewania ciągu starych hal produkcyjnych i to działa, a sam kiedyś taki 35 kW sprzedałem do ogrzewania nowej hali 800 m2 [w tym 150 m2 biur] i po kilku latach klient zadowolony zamówił mniejszą wersję do ogrzewania własnego domu.Kilka lat temu zetknąłem się też z instalowaniem takiego dużego kotła w pałacyku koło Ślęży i tam też było to optymalne rozwiązanie. 2. Uderzeniowo można szybko podbić temperaturę powietrza nadmuchowo więc albo klimakonwektorami z bufora ciepła podłączonego do stale pracującego kotła na ekogroszek [takie rozwiązanie widziałem w hali do ćwiczeń i wspomnianej powyżej hali produkcyjnej] albo klimatyzatorami [spora moc by była potrzebna - nie wiem czy podłączona do obiektu moc prądu jest wystarczająca (nagrzewnice elektryczne to zapotrzebowanie x3 więc tym bardziej) i czy jest możliwość podłączenia/ustawienia jednostek zewnętrznych na dachu czy balkonie]. Klimatyzatory typu split do poszczególnych pomieszczeń lub duży kanałowy. 3. Jak w pkt. 2 klimakonwektory lub splity [kanałowy nie ma chyba takich regulacji punktowych]. Ciekaw jestem co myślicie o takich pomysłach. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
karpusx 08.09.2019 09:58 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 8 Września 2019 Panowie, dziękuję za odzew, fajne forum. Coulignon,Chyba masz rację z tym uderzeniowym, to by dało tylko poczucie ciepłego jakby ktoś zmarznięty przyjechał i nie chciałby siedzieć w zimnym. Ale to jak poprzednik napisał słusznie: nagrzewnice pierdyknąć na środek holu, 35KW olejową i da ten efekt, nie trzeba wówczas optymalizować instalacji. Suspenser,Ciekawy pomysł z buforem, bo skoro cały czas system 1 by działał to spokojnie zład buforowy by podgrzał i by czekał na wykorzystanie. W związku jednak z tym, że chyba zrezygnuję z systemu 2 - uderzeniowego, problem przestaje istnieć. Czyli zostaje nam system 1, podtrzyywania życia tynków, posadzek, stałe 5C. Zimą i tak głównie będę jeździć tam sam wykonywać prace remontowo techniczne, więc w pierwszym roku lub dwóch nie będę potrzebował aż tak bardzo super komfortu. Ponad mofort w tym przypadku przedłożyłbym koszty ogrzewania. Czy ekogroszek/miał na te 5C będzie dobrym rozwiązaniem w sensie ekonomicznym? Strzelcie proszę na wyczucie/doświadczenie tak pstryk z palców i podajcie ile może wyjść za palnie, zakładając, że gdyby te 400m2 było oplane węglem i wyszła by 1tona tygodniowo dla normalnej pokojowej temperatury, to jak to wyjdzie przy tym 5C na ekogroszku lub miale? Chodzi mi o skuteczność spalania. BO olej jest drogi. Ale mniemam że palenie oleju przy nastawie 5C będzie nie mniej skuteczne nić dla 20C ze względu na charakterystykę tych kotłów. I paradoksalnie może się okazać, że palenie olejem z tak niskimi nastawami mogłoby być bardziej opłacalne niż miałem.A może kompletnie dryfuję. Powiedzcie. A jeśli wciąż to są inne światy kosztowe i warto zostać przy groszku, to biorąc pod uwagę skuteczność spalania nie warto byłoby walnąć dużego bufora ciepła i w łikendowo go zagotować potem oddawał by ciepło przez tydzień. Chyba trzebaby to poobliczać, bo wyczytałem że bufor dobry do termosów jest a nie do starej budy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
coulignon 08.09.2019 10:11 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 8 Września 2019 Olej odradzam bo koszty. Ekogroszek.... Rozumiem że nie będziesz tam mieszkał. Co zrobisz jak Ci w środę zerwie zawleczkę? Masz tam kogoś kto Ci ogarnie taką rzecz do Twojego przyjazdu? Ew sam masz na tyle blisko żeby wpaść w ciągu 10 godzin i usunąć awarię? Jeśli tak to dobry kocioł że sterownikiem podpiętym do netu. Np Ogniwo Eko Plus. Lub inne tej klasy, na FM masz sporo wątków na temat tych kotłów. Pelet jest mniej zawodny ale droższy. I raczej kaskada kotłów bo na podtrzymanie będziesz potrzebował z 10kw, do utrzymania komfortu z 50. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
SUSPENSER 08.09.2019 10:29 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 8 Września 2019 Olej to kosmiczne koszty - niejeden mój klient wymienił olejowy na ekogroszek bo go koszty zżerały i póki co wszyscy sobie tą zmianę chwalą. Co do zerwania zawleczki dlatego polecam palnik rurowy bo jest on znacznie odporniejszy na blokowanie się nawet gdy trafią się kamyki w węglu, plus do przemyślenia 2 kotły po 35 kW co dodatkowo zabezpiecza, do tego oczywiście UPS na wypadek braku prądu i sterownik internetowy do kotła żeby wiedzieć co się dzieje na bieżąco. Kotły o których napisałem są na ekogroszek lub miał więc co taniej kupisz tym będziesz palił, sprawność mają wysoką [ok. 90%] zarówno przy 100% jak i 30% wykorzystywanej mocy - o to dba sterownik z modulacją więc olej odpada i nawet go nie bierz pod uwagę. Podstawą tu jest znalezienie paliwa w dobrej cenie - w mojej okolicy w markecie wiosną tego roku była promocja ekogroszku workowanego po 20 kg w cenie 450 zł / tonę - kupiłem sobie na zapas i mam go jeszcze na początek nadchodzącego sezonu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Bertha 08.09.2019 10:50 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 8 Września 2019 https://jeleniagora.naszemiasto.pl/palac-w-karpnikach-otwarty-po-remoncie-to-kolejny-obiekt/ar/c1-2440347 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
coulignon 08.09.2019 11:14 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 8 Września 2019 15 mln za pół systemu grzewczego? Kto bogatemu zabroni... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
jasiek11 08.09.2019 16:34 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 8 Września 2019 Podstawą tu jest znalezienie paliwa w dobrej cenie - w mojej okolicy w markecie wiosną tego roku była promocja ekogroszku workowanego po 20 kg w cenie 450 zł / tonę - kupiłem sobie na zapas i mam go jeszcze na początek nadchodzącego sezonu. Cena wskazuje na węgiel brunatny, a tego nie wziąłbym za darmo. Ale co kto lubi. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Janekk1234 08.09.2019 17:35 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 8 Września 2019 (edytowane) Chcesz tam samemu jeździć zimą aby prowadzić prace remontowe, i żeby było ciepło podczas tych prac to będziesz wysyłać sms do bazy żeby uruchomić grzanie. 1200m2 powierzchni i dojazdy z doskoku na prace remontowe. Pałacu pod nadzorem konserwatora. Wysoko mierzysz Ale wiadomo, bez odważnych ludzi ten świat by nie miał postępu... Edytowane 8 Września 2019 przez Janekk1234 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
karpusx 08.09.2019 18:34 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 8 Września 2019 Janek, Trzeba być trochę jeb... ja wiem. "Remonty", no dobra, uściślijmy. Głównie to sprzątanie, krzątanie się, kontemplacja klimatu, konserwacyjne prace polegające na konserwacji szarych komórek dobrą whyski itd. Schodząc na ziemie. Kiedyś podnajmowałem do remontów lokalsów, w innym miejscu. Pokazywałem palcem co zrobić, miałem np. swojego palacza. Ale to się skończyło. Dziś piszę po ludziach esy, czy znają starszego pana, złotą rączkę co w pałacu ze dwa lata by pomieszkał z pensją 3K miesięcznie ode mnie. Myślisz że ktoś się skusi? Te czasy się już skończyły. A ja już nie mam cierpliwości do gorzej myślących, partaczy, leni i do tych, którym moje pieniądze nie miłe. Dlatego dziś jestem spolaryzowany: albo robie coś sam ze wszystkimi konsekwencjami, albo biorę ekipę i nie targuje się z nimi. W powyższym przypadku raczej ścian gładzić nie będę Samemu mogę oporządzić chatę żeby dalszej erozji nie uległa. Dziury na dachu, okna uszczelnić, instalacje grzewczą i inne instalacje porobić. Ale to są proste szybkie prace na gwałt do zrobienia. Innym czymś zupełnie jest rewitalizacja i podnoszenie standardu. Tutaj raczej ekipy, chociaż jakoś tak chce mi się coś porobić, no chociaż z jedną łazienkę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
SUSPENSER 11.09.2019 09:23 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 11 Września 2019 Cena wskazuje na węgiel brunatny, a tego nie wziąłbym za darmo. Ale co kto lubi. Cena może tak, ale ekogroszek jest kamienny Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
SUSPENSER 11.09.2019 09:41 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 11 Września 2019 Trzeba być trochę jeb... ja wiem. "Remonty", no dobra, uściślijmy. Głównie to sprzątanie, krzątanie się, kontemplacja klimatu, konserwacyjne prace polegające na konserwacji szarych komórek dobrą whyski itd. Schodząc na ziemie. Kiedyś podnajmowałem do remontów lokalsów, w innym miejscu. Pokazywałem palcem co zrobić, miałem np. swojego palacza. Ale to się skończyło. Dziś piszę po ludziach esy, czy znają starszego pana, złotą rączkę co w pałacu ze dwa lata by pomieszkał z pensją 3K miesięcznie ode mnie. Myślisz że ktoś się skusi? Te czasy się już skończyły. A ja już nie mam cierpliwości do gorzej myślących, partaczy, leni i do tych, którym moje pieniądze nie miłe. Dlatego dziś jestem spolaryzowany: albo robie coś sam ze wszystkimi konsekwencjami, albo biorę ekipę i nie targuje się z nimi. W powyższym przypadku raczej ścian gładzić nie będę Samemu mogę oporządzić chatę żeby dalszej erozji nie uległa. Dziury na dachu, okna uszczelnić, instalacje grzewczą i inne instalacje porobić. Ale to są proste szybkie prace na gwałt do zrobienia. Innym czymś zupełnie jest rewitalizacja i podnoszenie standardu. Tutaj raczej ekipy, chociaż jakoś tak chce mi się coś porobić, no chociaż z jedną łazienkę. Hech tak to jest, że jak się chce mieć coś dobrze zrobione to albo samemu aktywnie w tym uczestniczyć albo mieć ogromnego farta i znaleźć ekipę lubiąca swoją pracę, a taka chętnie człowiekowi z pasją pomoże gdy inwestor to "swój chłop" i też rękami pracuje. Mam teraz takich mechaników i też ani myślę o targowaniu - ważne, żeby było zrobione jak należy i na dobrych częściach, ale wiadomo "pańskie oko konia tuczy" więc dopytywać jak poszło i sprawdzać należy - wtedy wiadomo, że będzie sprawdzone i motywacja nie siada "Dziś piszę po ludziach esy, czy znają starszego pana, złotą rączkę co w pałacu ze dwa lata by pomieszkał z pensją 3K miesięcznie ode mnie. Myślisz że ktoś się skusi? Te czasy się już skończyły." Na pewno stawka uczciwa, lokal zacny tylko takiego emeryta znaleźć i mieć do siebie zaufanie to rzecz kluczowa i to w obie strony - w końcu każdy ma takie doświadczenia, że go nawet najlepszy kumpel kiedyś "wystawił". Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
karpusx 03.11.2019 20:58 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 3 Listopada 2019 Witam ponownie, To był ciężki czas rozeznania ogólnego stanu technicznego i formalności bez końca, wszystkie pierwokupy trzeba było pozałatwiać. Zabytek jest już mój i zaczyna się zabawa. Wczoraj zrobiłem małe rozeznanie sytuacji. Instalacja nie była używana 10 lat. Ale jest. Stalowa, otwarta. Ten węglowy kocioł na oko ma z 50KW i on jest nadmuchowy z palnieskiem od dołu chyba. Sprawdziłem pompę wody - działa Sprawdziłem nadmuch - działa. Kocioł z wierzchu obrdzewiały, ale liczę że w środku jest ok. Niestety nie mam czym zalać instalacji, bo jutro dopiero hydrofor dojedzie. Z relacji sprzedającego wynika, że po zasypaniu dwóch taczek węgla, cipło trzymało ponad pięć dni. Jeśli to prawda, to najbliższą zimę tak właśnie bym przezimował. Ale mam generalne pytanie nadrzędne. Wiem, że z powyższych wypowiedzi już coś wynika, ale muszę to pytanie zadać jeszcze raz: Czy uważacie, że pozostawienie na kilka dni działającego kotła węglowego jest bezpieczne? Nie chodzi mi o zatrzymanie się systemu. Chodzi mi o wybuch albo pożar. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
SUSPENSER 05.11.2019 14:58 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Listopada 2019 Ważne jest jak ten układ jest zabezpieczony by w razie wyłączenia prądu po rozpaleniu nie doszło do zagotowania się wody w kotle. W każdym razie bałbym się zostawiać takiego zasypowca bez nadzoru na kilka dni. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
key1 05.11.2019 20:48 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Listopada 2019 Zabytek jest już mój i zaczyna się zabawa. Gratulacje. Życzę też wytrwałości i pogody ducha, bo to teraz najważniejsze. Z relacji sprzedającego wynika, że po zasypaniu dwóch taczek węgla, cipło trzymało ponad pięć dni. Jeśli to prawda... ...to tona węgla wystarczyłaby na zimę. Umiejętność szybkiego szacowania wielkości też się przyda przy obiekcie tej skali;) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
dammasterchef 12.08.2021 08:54 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 12 Sierpnia 2021 Do autora postu - jak sytuacja wygląda teraz, po około 2 latach? Jakie źródło ogrzewania Pan wybrał? Ja również mam sporą powierzchnię do ogrzania i szukam najlepszego pomysłu.Będę wdzięczny za informację. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.